zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d.

IP: *.uznam.net.pl 02.07.13, 18:11
Witam. Prezentowalam mój problem z jedzeniem mojego 11-miesięcznego synka w jednym z wątków. Niestety sytuacja nadal nie ulega poprawie i syn nadal wybiera pierśrezygnując że stałych pokarmów. Proszę powiedzieć mi, jaką część zapotrzebowania na składniki niezbędne do prawidłowego rozwoju pokrywa w tym wieku mleko mamy podawane ok 8.razy na dobę. Dziękuje za poprzedni odzew i liczę na odp. również teraz. Martwię się coraz bardziej. Mieliśmy taki ładny start w rozszerzaniu diety, a teraz wróciliśmy do punktu wyjścia. Pozdrawiam
    • momago Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. 02.07.13, 20:04
      Może warto przejść się do lekarza - zajrzeć do gardła, ucha, mocz zbadać. Jak z zębami?
      Proponujesz jakieś nowości? Dajesz jedzenie do ręki? Waszego jedzenia też nie chce? Nic zupełnie?
      Twoje mleko jest cały czas pełnowartościowym pokarmem (jeśli chodzi o składniki, to nie różni się od tego sprzed miesięcy) więc karm piersią jak często dziecko chce i spokojnie czekaj. Do tego - bez nacisków, przymusu proponuj codziennie inne jedzenie. Może warto coś zmienić w samym sposobie karmienia - jeśli do tej pory młody jadł w krzesełku, to spróbuj posadzić go sobie na kolanach przy waszym stole. Jeśli karmiłaś łyżeczką - spróbuj podawać rozdrobnione kawałki bezpośrednio do buzi. Ma swój talerzyk i widelec - może chciałby spróbować jeść samodzielnie.
      • Gość: mama.a Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. IP: *.uznam.net.pl 02.07.13, 21:23
        Dziękuję za cenne rady. Będę szukała nowych rozwiązań. Jedzenie do rączki proponuję bardzo często, ale młody ma dobre serduszko i karmi psa, często nawet nie patrząc, co ma w dłoni. O trenowaniu rzutów w dal nie wspomnę. Z lekarzem konsultowałam się wczoraj. Synek ma małą pleśniawkę, ale lekarz powiedział, że jest tak niewielka, że nie jest powodem kryzysu.
        Mam nadzieję, że w końcu się przełamie. Muszę też popracować nad sobą, żeby nie czuł presji z mojej strony. Ale tak trudno zamaskowac zmartwienie. Ile można jechać na samym mleku? Pozdrawiam.
        • lesneruno Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. 02.07.13, 21:38
          aż się musiałam dopisać bo widzę, że koleżanka z tego samego miasta:)
          Moja Mała kończy za parę dni 11 m-cy i w sumie u nas pierś to nadal główne pożywienie i nawet nie wiedziałam, że trzeba się martwić czy to wystarczy. Córa dziś zjadła parę łyżeczek kaszy gryczanej z sosem, trzy groszki zielone, trzy kęsy bułki z sałatą, ugryzła dwie czereśnie a tak to pierś. Poza tym reszta groszków i czereśni lądowała na podłodze:) i tak mam codziennie: obiady zje jak jest przegłodzona, inne rzeczy to bardziej próbuje. Nie stresuj się i przede wszystkim dziecka!
          • Gość: mama.a Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. IP: *.uznam.net.pl 03.07.13, 10:07
            Jaki ten świat mały...W takim razie pozdrawiam szczególnie serdecznie :-)
        • momago Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. 02.07.13, 22:14
          Gdzie ta pleśniawka - na języku, policzku, w gardle, na migdałach? Obserwuj to bo może mieć związek z niechęcią do jedzenia.
          • Gość: mama.a Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. IP: *.uznam.net.pl 03.07.13, 10:15
            Na języku. Lekarz przepisał nystatyne. Na własną rękę stosowalismy gencjanę, ale poprawy nie było. Zobaczymy co teraz.
        • mad_die Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. 03.07.13, 10:03
          Dziękuję za cenne rady. Będę szukała nowych rozwiązań. Jedzenie do rączki prop
          > onuję bardzo często, ale młody ma dobre serduszko i karmi psa, często nawet nie
          > patrząc, co ma w dłoni.
          No to nie dawaj mu trufli francuskich, żeby straty były małe ;) A wszystko inne to norma - najpierw jedzenie do zabawy a potem jedzenie do buzi. Czekaj. Proponuj i czekaj.

          O trenowaniu rzutów w dal nie wspomnę. Z lekarzem kons
          > ultowałam się wczoraj. Synek ma małą pleśniawkę, ale lekarz powiedział, że jest
          > tak niewielka, że nie jest powodem kryzysu.
          Wybacz, ale nawet niewielka zmiana w buzi może spowodować niechęć do jedzenia. Jak Ty masz aftę albo bolące dziąsło, to przecież też jesz "z rozsądku". A dziecko rozsądnie myśli, że mleko da mu wszystko czego potrzebuje, przynajmniej teraz, gdy coś w buzi przeszkadza gryźć i rzuć.

          > Mam nadzieję, że w końcu się przełamie.
          Tylko nie przełamie....
          On po prostu wyjdzie z tego okresu.
          Zobacz, że sama pisałaś, że jadł wcześniej super. No i teraz się to jedzenie mu opatrzyło/znudziło. Nie to że nie jest dobre, nie, po prostu lepiej nim nakarmić psa ;)
          Dzieci tak mają, okresy wszystkojedzenia poprzedzone są okresami wmiaręnormalnegojedzenia, po których następuje zwykle okres żyję powietrzem (względnie mlekiem mamy) i jest mi dobrze :D
          Także nie stresuj się, pierś dawaj, nowości proponuj 3 razy dziennie (lub wtedy kiedy TY/Wy jako rodzina coś jecie) i już :)

          Muszę też popracować nad sobą, żeby ni
          > e czuł presji z mojej strony.
          No to jest ważne. Im bardziej mama chce, tym bardziej dziecko nie chce :)

          Ale tak trudno zamaskowac zmartwienie. Ile można
          > jechać na samym mleku?
          Czym się martwisz? Dziecko masz zdrowe, rozwija się super, je Twoje mleko, ktore ma w sobie wszystko, czego ono potrzebuje - to gdzie tu powód do zmartwień?
          Na samym mleku w tym wieku to można dluuuuugo być :) Ba! Dwulatek na maminym mleku potrafi przez kilka tygodni miec się dobrze :)
          Pamietaj, że mleko dostosowuje się do potrzeb dziecka i w zależności od tego kiedy dziecko ssie i ile, takie mleko płynie.
    • agnieszka.lelen Re: zrezygnowal ze stalych pokarmow c.d. 03.07.13, 11:13
      8 razy to ilościowo ile? Nierzadko się zdarza, że po początkowym okresie zainteresowania dziecko zniechęca się i nie chce nic oprócz mleka mamy. Zwykle jest to przejściowe i mija po różnie długim czasie (2-3 tygodnie to nie dramat jeśli dziecko poza tym jest zdrowe). Z drugiej strony nawet mała/ błaha rzecz może być przyczyną. Warto jeść razem z dzieckiem; smakować posiłki, podawać kawałki potraw, które się nadają.
      I nie martwić się zanadto; dziecko to wyczuwa i może to nasilać obawy/niechęć/ lęk wobec innego jedzenia niż mleko z piersi.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Pełna wersja