aprtyt w upały

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.13, 22:22
Drogie Mamy! Jak apetyt Waszych pociech w te upały? Mój syn dziś zjadł tak na prawdę tylko kaszkę z owocami na sniadanie. A potem juz bylo tylko gorzej. Pół szklanki zupy i 2 łyżki rogotowanej dyni z mojego talerza. A do wieczora pierś. Dodam, że nie było u nas nigdy problemów z apetytem dlatego póki co zwalalam takie byle jakie jedzenie na upały
    • murwa.kac Re: aprtyt w upały 28.07.13, 22:24
      to zjadl duzo w porownaniu z moim.

      Tobie apetyt w upaly dopisuje?
      bo mi wcale.

      skoro do tej pory nie bylo problemow z aptytem - czym sie przejmujesz?
      nawet jak przez tydzien zaliczy taki spadek apetytu - nic mu sie nie stanie.
      • Gość: dansch Re: aprtyt w upały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.13, 15:10
        szczerze mówiąc mam bardzo dobry apetyt :) tylko nie na flaczki albo schabowego :) . Poważnie, to dzisiaj widzę że będzie podobnie. Śniadanie zjedzone ale w ciągu dnia tylko cycek i chyba kawałek dyni i krążek banana.
        Zrozumcie, że dla matki dziecka jedzacego bez grymaszenia , nie zjedzony obiad to tragedia :(
        • murwa.kac Re: aprtyt w upały 29.07.13, 18:29
          naprawde dramat?

          ja zawsze widzialam odwrotnie.
          jak dziecko niejedzace, grymaszace (nie lubie tego slowa, dziecko po prostu je mniej niz oczekuja rodzice) to niezjedzony obiad to dramat.

          ja sama mam żarłoka wrecz. zje wszystko co dostanie, potrafi dojesc moj obiad po zjedzonym swoim. jedyna rzecza, ktorej nie zje to jajko w widocznej postaci (na twardo, miekko, sadzone. w salatce, pascie, jajecznica - przejdzie). i jak mi nie jadl pare dni to absolutnie mnie to nie ruszylo :)
          • Gość: haha Re: aprtyt w upały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 21:47
            Mówisz tak, bo Twoje akurat je. Jakby nie jadło, to śpiewałabyś inaczej!
    • hanusina_mama Re: aprtyt w upały 28.07.13, 22:42
      Moje obie królowe też się popsuły w te upały. Dwuipółlatka na śniadanie zjadła dwa kęsy chleba, na drugie dwa gryzy nektarynki, obiadu nie tknęłą, wieczorem pół ziemniaka. Do tego niewyobrażalne ilości wody. Na podwieczorek wypiła sok pomarańczowy i to chyba był jej najbardziej obfity posiłek tego dnia. Domagała się arbuza, ale nie było w domu niestety.
      4-miesięczna do tej pory była już dość poukładana, a w związku z upałami system ma taki: w dzień pierś co pół godziny po 5 ciumknięć, a w nocy za to porządne ssanie co półtorej godziny, choć w normalną pogodę zdarzało jej się nocki przesypiać całe bez jedzenia. Zwariować można przez te upały. Niech już się skończą, bo też chcę się wyspać :D
    • awidyna Re: aprtyt w upały 29.07.13, 12:13
      U nas spozycie mleka spadło, stałe pokarmy nie. Wody dużo pije. Też myślę, że winne są upały.
    • agnieszka.lelen Re: aprtyt w upały 29.07.13, 22:13
      Zazwyczaj apetyt spada w czasie upałów. Istotne jest by pilnować właściwego pojenia.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
      • alutka314 Re: aprtyt w upały 29.07.13, 22:47
        Moja to akurat uwielbia obiadki więc zjada bez marudzenia. Jedyny posiłek jaki zjada przez te upały bez grymaszenia i plucia. Jakby nie chciała zjeść zupki to do lekarza z nią trzeba hehhe :) Mleko to coś tam pociągnie z butli. Ale owoce to dramat. Ani świeżych ani ze słoiczka :(
Pełna wersja