famidyna
17.08.13, 23:28
Witam,
moja córka niedługo skończy 10 miesięcy,
od początku wagą ok 5-10 centyl (teraz bardziej 10), wzrostem 50,
rozwija się prawidłowo, bardzo ruchliwa, już prawie chodzi,
nadal kp,
od 2,5 miesiąca wróciłam do pracy,
martwię się, ponieważ porównując zjadane przez nią porcje ze schematami widzę, że je bardzo mało
*kp najczęściej w nocy (różnie z częstotliwością, ale od 20 do 6 ok. 3 razy się budzi), ostatnie karmienie przed 6
*ok 9-10 po porannej drzemce 120-150 ml odciągniętego mleka (czasem na 2 razy)
*ok. 12 kaszka bezmleczna z owocami ( ze słoiczka lub maliny, brzoskwinie, banan itp), zjada ok 1/2-2/3 porcji
*ok. 15 obiadek ok 100 g słoiczek lub gotowany przeze mnie
*ok. 16.30 karmienie czasem tylko zaspokaja pragnienie
*ok. 18-19 deserek (pół słoiczka owocków, owocki z kaszką, pół brzoskwini, 10 malin)
*ok. 20 karmienie i do rana jak pisałam ok 3 pobudki
Od 6 miesiąca codziennie BLW - odkąd usiadła staram się aby "jadła" z nami, zawsze dostaje coś na tackę podczas naszych posiłków, próbowała prawie wszystkiego, podpasowało jej kilka produktów, czasem coś zje, czasem poliże i wyrzuca za burtę, na pewno nie są to duże ilości.
Ma dni też takie, że zje tylko po 4 łyżeczki kaszki i zupki i dalej absolutnie nie wchodzi :(
O żóltku nie ma mowy, wyczuwa w każdej postaci, dodane do zupki - nie zje zupki, łyżeczką - krzywi się i wypluwa.
I moje pytania:
1. Jak urozmaicić jej dietę, jaki drugi posiłek warzywny wprowadzić? Czy BLW wystarczy?
2. Czy możliwe jest to że przez to nocne jedzenie nie ma apetytu w dzień?
3. Chciałabym powoli odstawiać, ile porcji mm teoretycznie powinna dostać na dobę?