moniaak27
21.08.13, 21:43
witam mój malec za kilka dni skończy 7 miesięcy od jakiegoś czasu zaczęłam wprowadzać stałe pokarmy stało się to dopiero wtedy gdy mały wyraźnie wyciągał rączki w kierunku naszego jedzenia i to nawet często płacze jak czegoś nie chce mu dać. Do tej pory jest glownie na piersi nie licze ile razy dziennie tyle ile chce tyle dostaje. jak jestem w pracy to dostawał ok 2X 150 ml mleka mm i owoc jakiś czy czasem zupki troszkę jarzynowej z mięskiem. kaszkę przenno-mleczną lub sama mleczną NESTLE ZDROWY BRZUSZEK NIE DAWAŁAM JEDNEJ LYZECZKI.. ILE MIAL OCHTY TYLE ZJADŁ CZYLI OK 150 ML NA JEDNA PORCJĘ nic się nie działo. maly czasem dostaje piętkę do possania.. chrupki kukurydziane z warzyw jadł do tej pory kalafior marchewkę ( zatyka go i jest płacz) ziemniaki seler pietruszkę i owoce. Probował fasolkę szparagową ogorką pomidor itd. czyli jak ja jadlam to zjadł troszkę ode mnie. Do słoiczków jakoś nie jestem przekonana deserki ok ale obiadki nie bardzo wiec zaczynam sama gotować i teraz nie wiem co dalej bo zaczęłam rozszerzać dietę synkowi bardzo chaotycznie nie lubie wykresow schematow itd. ogolnie maly ie lubi jakiś tam moich gotowanych potraw jednak jak ja cos jem to jest bardzo chcetny.. chętnie je i jest płacz jak nie je z nami. Jak do zebrac do kupy i co dalej:)? czy mam nie patrzeć na tabelki i lecic jak do tej pory? boje się ze czegos mu nie podam albo podam za wcześnie.. co z tym glutenem tego nie ogarniam naj bardziej nie wiem ile już zjadł tego glutenu i czy cos mu było.. przybiera pięknie wazy 9 kg wiec o to się nie martwię. z góry dzięki za odpowiedz:)