nagako
29.08.13, 10:18
Witam,
jestem mamą 8 miesięcznego chłopca karmionego piersią.
Generalnie rozszerzanie nam nie idzie... Poza piersią syn je obecnie w okolicy południa zupkę czasem warzywną czasem z mięskiem (słoiczki). Karmienie łyżeczką jest dla mnie strasznie frustrujące ale się nie poddaję. Jednego dnia młody zje kilka łyżeczek, innego 3/4 małego słoiczka. Na zupki z nawet drobnymi kawałkami reaguje kiepsko. Popołudniu dostaje jakiś deserek. Ostatnio staram się też dać mu np. skrobanego banana ewentualnie spróbować ugryźć tego banana (widzi jak ja jem i chyba jest tego ciekawy), ostatnio chyba nawet nie wszystko wypluł :D.
Dużym problemem w rozszerzaniu jest dla mnie to, że syn jeszcze nie siedzi.
Ale do rzeczy - czym się najbardziej martwię - kaszki. Syn nie dostaje jeszcze kaszek - nielicząc tego co czasem było w słoiczkach. Raz że tak średnio sobie z tą łyżeczką radzimy a dwa że syn niby ma skazę białkową - niby, bo pewności nie mam jedyne co usłyszałam to: "może coś być na rzeczy, niech pani obserwuje". Także mam problem jak mu tą kaszkę przygotować - bo jeśli na mm to musiałoby być dla alergików. Czyli co iść do apteki i kupić Nutramigen? i na tym robić te kaszki? Bo niestety ja nie dam rady codziennie odciągnąć tyle żeby na moim mu zrobić tę kaszkę.
No i kolejna sprawa: żółtko - podejrzewam alergię na jajko a dziecko już powinno dostawać to pół żółtka co drugi dzień... Na razie morfologia ok.
Syn tak średnio jest chętny na te wszystkie nowości - tz jest ciekawy - dałam mu kawałeczek kalafiora z obiadu bo wyciągał rączki - pobawił się wypuścił na podłogę... Mam wrażenie że na polu żywienia mojego dziecka ponoszę porażkę.
Dodam że z wagą nie mamy problemów, syn waży 11kg ale na piersi więc nie martwię się że za dużo.
W każdym razie: Pani Ekspert, drogie Mamy - jakieś rady? co z tą kaszką? kupić ten Nutramigen? od jakiej kaszki najlepiej zacząć?
Kupiłam kiedyś taką zwykłą kaszkę mannę do ugotowania na wodzie lub mleku i się czaję co z nią zrobić - może ugotować i podać z owocem - dodać do zupki? ale ile tego - z glutenem trzeba przecież uważać... chyba wolałabym te gotowe kaszki na mleku mm.
Pozdrawiam