pipi_111
09.09.13, 19:39
Moj 10-cio miesieczny syn bardzo niechetnie je kaszke, a wlasciwie w ogole jej nie chce.
Od 7-go miesiaca dawalam mu kaszke mleczna na sniadanie ok. godz. 9-10, najpierw ja jadl,
pozniej coraz mniej, a teraz w ogole odmawia, po prostu nie chce jej wziac do buzi. Probowalam juz wszystkich firm i rodzajow i ciagle to samo. Nie chce jej jesc ani z lyzeczki ani z butelki. W zwiazku z tym pytanie: czym moge ja zastapic? Syn jest caly czas na piersi, wlasciwie z posilkow mlecznych pije tylko moj pokarm, czy to wystarczy? Chetnie je za to jogurciki, ale wiem, ze maja one dosc duzo cukru.
Podaje obecny schemat zywienia i prosze o ocene:
godz. 6-7 karmienie piersia
godz. 9-10 proba podania kaszki mlecznej, zwykle nieudana, wiec ostatnio daje mu jajecznice z 1 jajka z rozdrobnionym chlebem - jak dotad mu smakuje.
godz. 12-13 danie warzywno miesne sloiczek 190 g. (rzadko je caly),
godz. 15-16 zupka jarzynowa sloiczek 120 g. lub jesli odmawia - karmienie piersia
godz. 19-20 zupka jarzynowa jesli nie zjadl wczesniej lub karmienie piersia
w nocy jeszcze budzi sie 2-3 razy na karmienie
w ciagu dnia je jeszcze chrupki kukurydziane i swieze owoce (brzoskwinie, banany, gruszke, melona, ...).
Syn mial/ma niski poziom hemoglobiny, w zwiazku z tym zastanawiam sie czy nie powinnam wprowadzic czegos wiecej aby zapobiec anemii.