kasze i gluten u 7miesieczniaka

14.09.13, 01:45
Witam, za kilka dni mój synek skończy 7 miesięcy. Karmię piersią. Dietę rozszerzamy od ok. 1,5 miesiąca. Gotuję sama. Jest to dla mnie nowe doświadczenie, bo pierwszemu dziecku przed ukończeniem roku podawałam głownie słoiczki. Ale zmieniłam radykalnie swój sposób odżywiania, więc uznałam ,że dziecko nie musi dostawać "komercyjnej papki".
Rozszerzanie idzie nam dość sprawnie. Korzystam z tego, ze jest sezon, a dziadkowie mają ogród (na wiosnę zadbałam żeby zasiano dużo różnych warzyw) i mamy dostęp do sprawdzonych owoców. Dziecku wszystko smakuje. Chciałabym jednak trochę urozmaicić posiłki. Skoro gotuję sama, nie chcę dawać kaszek instant, "jogurtów" dla niemowląt itp.. Do tej pory synek w obiadku dostaje ryż i makaron kukurydziany, kaszę jaglaną. Chciałabym podać kaszę gryczaną niepaloną i kaszę jęczmienną, mogę? A płatki owsiane lub żytnie? Dodam jeszcze, że od 5 miesiąca podaję synkowi gluten i powoli zwiększam ilość. Nie zauważyłam żadnej negatywnej reakcji. Chciałabym podawać już pełną porcję kaszy manny lub ew. płatków pszennych, mogę?
Dodam, że synek nie dostaje owoców ze słoiczka, tylko przygotowane przeze mnie. Nauczona złym doświadczeniem ( starsze dziecko) nie chcę jednak podawać synkowi soczków, nawet takich przygotowanych przeze mnie, naprawdę bez dodatku cukru, gdyż boję się, że zbytnio przywyknie do słodkiego napoju i nie będzie chciał pić wody. Rozumiem, że bez soczku dziecko może się obejść?

Poza konkursem mam pytanie: jak przekonać trzylatkę, że surowe warzywa nie kują w ząbki?Córka uwielbia warzywa na parze( brokuły, kalafior, fasolka, kalarepka itp.), warzywa w zupie (nawet kiszoną kapustę), ale z surowych toleruje tylko ogórki (w mizerii), pomidorki koktajlowe (żółte) i od wielkiego dzwonu paprykę. I czy macie jakieś sprawdzone sposoby, aby przekonać dziecko, że woda jest smaczna. Bo my z mężem dajemy dobry przykład, pijemy tylko wodę. Poza tym proponuję córce wodę, ale udało mi się osiągnąć tylko tyle, że wieczorem i w nocy nie domaga się już soku. Ale to raczej efekt zastraszenia (tłumaczę jej że będą bolały ją ząbki i pupa /odparzenia/). Zależy mi jednak,żeby córka autentycznie polubiła wodę. Proszę o pomysły.
    • dansch Re: kasze i gluten u 7miesieczniaka 14.09.13, 09:30
      jeśli podawałaś gluten (rozumiem, że kaszę manną) i nie widzisz nic niepokojącego to możesz podać inne kasze i płatki zawierające gluten. Ja po k. mannie zaczęłam dawać piętkę chleba do ciumkania a potem poleciałam po kolei z płatkami i kaszami. Nie dawałam jeszcze pęczaku, quinoi i amarantusa

      A co do wody u córy to może rozcieńczaj jej stopniowo te soki wodą - co dzień mniej soku a więcej wody?? A może to kwestia smaku wody bo te butelkowane jednak różnią się w smaku /przynajmniej dla mnie/. Tu nie mam za wiele pomysłow bo mój syn miał parę dni jak dostawał wodę (mimo kp) i dzisiaj jako 10miesięczniak pięknie ją pije . Boję się nawet ugotować mu jakiś kompot, żeby mu się nie odwidziało jak posmakuje czegoś innego :)

      PS. fajnie, że karmisz gotowanym i "zmądrzałaś" przy drugim dziecku. Ja na początku synowi też dawałąm słoiczki dyniowe i miałam generalnie kupować ale też oprzytomniałam. Tyle sezonowych owoców i warzyw u Dziadków, że po prostu głupotą byłoby tego nie wykorzystać. Ale zawsze mam obiekcje co do mięsa - bo tego ze znanego źródła niestety nie mam. Czy dziecko faktycznie musi jeść mięso co dziennie????
    • agnieszka.lelen Re: kasze i gluten u 7miesieczniaka 16.09.13, 15:28
      Kaszę gryczaną - tak. Jeśli chodzi o produkty glutenowe to zależy do jakiej ilości Pani już doszła (zwiększając). Inne produkty glutenowe (płatki żytnie, owsiane, kaszę jęczmienną itd.) - jeśli dziecko wszystko dobrze przyjmuje, nie ma żadnych objawów, zmian skórnych - można próbować zaczynając od niewielkich ilości (traktując jak każdy nowy produkt).
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • agnieszka.lelen Re: kasze i gluten u 7miesieczniaka 16.09.13, 15:31
      Jeśli dziekco je owoce pod inną postacią (np.: surowe) może nie pić soczków.
      Jeśli chodzi o trzylatkę - w tym wieku dziecko najczęściej samo eksperymentuje i sprawdza; być moze w jakiejś sprzyjającej sytuacji przykład rodziców zachęci; często podobnie zadziała grupa rówieśnicza. Zastraszanie to nei jest dobra metoda; i zwykle nieskuteczna na dłuższą metę.
      Pozdrawiam. Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
Pełna wersja