sala1986
23.10.13, 13:46
Witam,
Moje dziecko ma 11 miesięcy. Około 8 miesiąca zaczęłam córce podawać jedzenie w takiej konsystencji, by stymulowało naukę życia/gryzienia, stopniowo coraz więcej. Obecnie jeśli dostaje mięso, to poszatkowane, do tego kasza, ryż, quinoa, amarantus – w takiej postaci zwyczajnie ugotowanej, warzywa ugniatam albo dostaje do rączki warzywa/owoce i sobie je albo jakieś ciasteczko. Początkowo nie bardzo chciała jeść jak coś nie było gładką papką, ale szybko się przekonała. Problem w tym, że mam wrażenie, że ona właściwie tego nie gryzie tylko albo żuje trochę/”memla” w buzi przez chwilę i połyka albo połyka od razu takie kawałki, co mnie trochę przeraża. Zdarza się, że czasem się lekko zakrztusi, ale nigdy się nie dusiła, zasadniczo je w ten sposób normalnie i nie widać, żeby powodowało to jakieś problemy. Czy to normalne u takiego dziecka, czy też powinna już umieć normalnie dobrze gryźć? Ewentualnie co zrobić, by ją nauczyć? Dodam, że ma 8 zębów.