wróciłam do pracy i Mały prawie nie je....

27.05.09, 23:36
Synek ma prawie 5 miesięcy -dietę zaczeliśmy rozszerzać mu gdy skończył 4
miesiące - zupki ze warzywa w słoiczkach, jabuszko, kleik kukurydziany (po
ryżowym zaparcia). Poza tym jest na piersi.

Wczoraj rano cycuś i w ciągu dnia (w pracy jestem 6-7 godz) zjadł może ze
100ml mleka (moje ściągnięte) i odrobinke zupki jarzynowej. Gdy wróciłam zjadł
z butelki 130 mleka + obie piersi. W nocy oczywiście też.
Dziś rano to samo i w ciągu dnia odrobine mleka (może wszystkiego z 80 ml) i
zupke jarzynową około 13 słoiczka, gdy wróciłam cycuś oczywiście ale już z
butelki nie chciał.

Powinna się niepokoić czy nie za mało zjada??

myślę żeby rano jeszcze przed wyjściem do pracy dawać mu kaszkę kukurydzianą
na śniadanko potem obiadek jakiś (warzywa) a jak wróce to deserek i potem
cycusie do rana.

Co Panie Mamy i Pani doktor na to??
    • tym08 Re: wróciłam do pracy i Mały prawie nie je.... 28.05.09, 00:48
      czy dobrze rozumiem, ze do pracy wrocilas 2 dni temu?? jesli tak, to
      mysle ze musicie sobie dac kilka dni. dziecko przyzwyczajone do tej
      pory do mamy na wylacznosc wiec nie ma sie co dziwic ze rzuca sie po
      twoim powrocie na piers, a w ciagu dnia nie zjada duzo. przyzwyczai
      sie powoli do twojej nieobecnosci i do nowych posilkow.
      • monika8118 Re: wróciłam do pracy i Mały prawie nie je.... 28.05.09, 21:35
        oj mam nadzieję, że się przyzwyczai. Chociaż prawdę mówiąc nie jestem pewna kto
        to bardziej przeżywa on czy ja....:)
        • Gość: madziamro Re: wróciłam do pracy i Mały prawie nie je.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.09, 18:48
          mam taką samą sytuację, wróciłam do pracy a córeczce ciężko idzie jedzenie
          czegoś innego.
          A dzisiaj nas zaskoczyła i zjadła cały słoiczek obiadu a zwykle zjadała 1/3.
          Czasami trzeba się nagimnastykowac, żeby zjadła kilka łyżeczek kaszki, a czasami
          zje pół miseczki.
          Wydaje mi się, że jak dziecko jest głodne to zje, pod warunkiem, że dobrze
          przybiera na wadze.
          a jeśli chcesz jeszcze długo karmić piersią i dzidziuś to lubi, to sądzę, że
          najlepiej przed wyjściem do pracy i po przyjściu pierś, a w czasie nieobecności
          inne dania, oczywiście w ramach podrastania dziecka więcej tych innych.
    • joanna.czerwinska Re: wróciłam do pracy i Mały prawie nie je.... 02.06.09, 13:46
      Witam!
      Rozumiem,że Maluszek zanim wróciła Pani do pracy chętnie sięgał nowości. Bywa
      tak,że Dzieci,które są przez dłuższy czas z Mamą protestują w ten sposób
      przeciwko zmianie. Dziecko nie jest w stanie wyartykułować swoich potrzeb, nie
      ma wpływu na wiele spraw,które się z nim dzieją i wokół niego. Jedną z
      nielicznych rzeczy na które mają wpływ, to przyjmowanie pokarmów i tym mogą
      sterować. Dziecko może wyrażać swój protest nie przyjmując pokarmów, co zawsze
      bardzo niepokoi opiekunów. Wygląda na to, że właśnie się tak dzieje w tej
      sytuacji. Oznacza to,że Maluszek potrzebuje teraz dużo ciepła, cierpliwości i
      akceptacji jego uczuć, gdyż stracił on chwilowo poczucie bezpieczeństwa z powodu
      zmian w Waszym życiu. Pisze Pani,że jest to również dla Pani trudne przeżycie.
      Rozumiem to , sama tego doświadczyłam.Maluszek wyczuwa niepokój Matki, co
      potęguje w nim niepokój. To trudny czas dla Was obojga. Jeżeli uda się Pani
      uporządkować swoje własne uczucia i będzie Pani dawała Maluszkowi dużo ciepła i
      zrozumienia ustali się nowa równowaga między Wami. Jeżeli Maluszek nie ubywa
      bardzo na wadze, to proszę się nie niepokoić.
      Pozdrawiam
      Joanna Czerwińska
Pełna wersja