Dodaj do ulubionych

waga w górę zamiast w dół:(

14.05.10, 08:35
dziewczyny, czy ktoras mogłaby mi cos sensownego podpowiedzieć?

na Dukanie jestem od 11 dni. Po uderzeniowce bylo na minusie 1.2. zadna
rewelacja, ale moze byc. Potem wybralam system 1/1. schudlam w miedzyczasie
jeszcze 400 g i dzis patzre i co??? mam doklanie taka wage, jaka mialam przed
rozpoczeciem diety!!!! o co chodzi???? dlaczego znow 1.5 kilo do przodu???? po
11 dniach ejstem w punckie wyjscia. przestrzegam wszystkich zalecen, nie jem
zadnych nalesnikow, ciasteczek, 2 razy byl budyn i serek czekoladowy wg
Dukana...juz tak mysle, moze za duzo bialka??? lubie serki Piatnicy i serki
homogenizownae Lidla 3 procent i jadam je do kazdego posilku+deser na ich
bazie na podwieczorek. Moze za duzo, a przynajmniej ograniczyc ten z kolacji??
tzn zabrac calkowicie? tylko czyste proteiny...
pije dużo. fakt, 2 szklanki dziennie coli light, ale dozwolona..

moze zmienic system na 5/5?????

nie jestem przed okresem.

fakt, ze to moje trzecie podejscie do jakiejkolwiek diety. 3 lata temu bylam
na Montignacu i wazylam 12 kilo mniej niz teraz. Na Montignacu bylam tez od
wrzesnia zeszlego roku, bez problemu schudlam 7 kilo ale Boze Narodzenie
brutalnie przerwaly moje odchudzanie a potem zabraklo motywacji i tak dopiero
w maju skusilam sie na Dukana. dziwie sie tymbardziej, ze na MM mozna jesc i
owoce i wegle o malym IG, czyli zdecydowanie wiecej niz na Dukanie. i do tego
gorzka czekolade..i chudlam. co jest nie tak? czy organizm po prostu
potzrebuje wiecej czasu, żeby sie przestawić????
bede wdzieczna za każdą podpowiedź.

Kasia
Obserwuj wątek
    • kubasiowo Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 08:50
      Nie wiem dlaczego waga poszła w górę (może zepsuta?, może woda się zatrzymała?),
      ale się nie poddawaj, bo jutro może się okazać, że masz 2 kg w dół. Próbowałaś
      wchodzić na wagę kilka razy pod rząd, żeby ją sprawdzić?
      A co do ilości diet. Daję sobie rękę obciąć, że nie ma tu drugiej takiej, która
      przeszłaby tyle diet w życiu co ja, a jednak chudnę.
      Może rzeczywiście jesz za dużo sera a za mało mięsa? Popróbuj kombinować,
      urozmaić dietę.
    • madziuniam78 Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 09:18
      grochalcia napisała:
      juz tak mysle, moze za duzo bialka??? lubie serki Piatnicy i serki
      > homogenizownae Lidla 3 procent i jadam je do kazdego posilku+deser na ich
      > bazie na podwieczorek. Moze za duzo, a przynajmniej ograniczyc ten z kolacji??
      > tzn zabrac calkowicie? tylko czyste proteiny...

      Za duzo bialka????????????????To chyba dieta wysokobialkowa jest????Widzisz
      roznice miedzy proteinami a bialkiem????Ja nie ale moze ja tempa jestem.
      MOze Ci cola wode zatrzymala, a moze mialas na mysli wegle z nabialu???Nie
      wiem...wiem jedno:PRZECZYTAJ KSIAZKE...tam masz wyraznie napisane ze moze sie
      wchac(a 1,5 kg to nie tycie tylko wachanie).Co zrobisz jak Ci sie 3 tyg zastoju
      trafi???W KSIAZCE to wszystko jest opisane...a i na forum przemaglowane
      10000000razy.
      Poza tym po raz kolejny zachwalasz diete Montignaca...wiec jak Ci tak pomogla to
      zastosuj ja raz jeszcze i bedziesz szczesliwa.A nie meczysz sie na Dukanie.Kazdy
      organizm jest inny i nie kazdemu moze Dukan pomoc...to tez w KSIAZCE jest.
        • madziuniam78 Re: Madziuniam, lżej Ci? ;) 14.05.10, 17:18
          imasumak napisała:

          > Co tak nerwowo?

          Szczerze to zaraz nerwowo???
          Sorry ale ja pol zycia na dietach jestem i co?i nic...zawsze glodna chodzilam.Na
          Dukanie jestem 5 tyg i waga spada...powoli ale spada wiec znaczy, ze mi Dukan
          pomaga.Jak na MM byl taki spadek i bylo ok(tak wnioskuje z wypowiedzi) to po co
          Dukan.

          Nie uwazam, ze dobijam...moja rada byla taka"Dukan Cie zawodzi pomaga
          Montignac...to chyba jasne co nalezy stosowac".Nie kazdemu to samo pasuje.

          Moja znajoma chydnie na MM i nawet myslec nie chce o Dukanie...w MM pasuje jej
          wszystko...nawet zartuje,ze to indywidualnie dla niej dieta stworzona.Ja
          sprobowalam raz...nie zatrybilo i wybralam Dukana.

    • dorotakatarzyna Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 09:30
      Chyba zaczynam rozumieć. Przypomnij sobie Montigniaca (nota bene był
      rewelacyjny, tylko mi 3 posiłki to za mało). Wyraźnie pozwalał na 100 gramów
      chudego sera dziennie. Bo ser ma mnóstwo węglowodanów. Na dodatek ty nie jesz
      beztłuszczowego, tylko 3procentowy. Jeśli zjadasz go powiedzmy 500 gram
      dziennie, to tak jakbyś wcale nie była na diecie. Zacznij jeść jogurty i serki 0
      %. A przede wszystkim mięso i ryby - Ducan wyraźnie pisze, że koszt ich
      trawienia to 30 procent kalorii. Nabiał jest łatwostrawny. Nie wiem, czy
      czytałaś którąś z książek, one pozwalają zrozumieć zasadę działania diety. Same
      wiadomości z internetu to za mało.
      Ile trwała u ciebie pierwsza faza? Bo u mnie 10 dni. Po tygodniu byłam o 7 kilo
      lżejsza, chociaż jadłam naprawde bardzo dużo - np. całą makrelę, jajecznicę z 4
      jajek, pół kurczaka... No i pamiętaj o otrębach.
      • grochalcia Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 10:01
        dorotakatarzyna i chyba masz racje. tak sobie mysle, ze u mnie nabialu od licha.
        i faktycznie na Mm nabialu mozna bylo malutko a juz na pewno nie na kolacje.

        ale wiele razy bylo mowione o tym, ze nabial do 5 procent..wydawalo mi sie, ze
        serek 3 procent bedzie ok...

        o ile jogurty 0 procent sa dostepne to serkow 0 procent nie widzialam:(
        najmniejsza zawartosc tluszczu to wlasnie 3 procent.

        moj jadlospis mniej wiecej

        sniadanie
        placuszki otrebuszki + 200 gram serka homo 3 procent
        obiad-kotleciki z chudej wolowiny, piers kurza, ryba parowana

        podiwczorek-budyn(no tak, ale sporo mleka tam...) albo galaretka albo kurcze
        znow serek czekoladowy

        kolacja-ryba albo jajecznica albo makrela wedzona albo udko pieczone no
        i...serek wiejski

        chyba sama juz widze, ze nabialu za dużo...

        lepiej spalaszowac wiecej miesa, tak?ech....

        ps. na Montignacu jadlam tez II sniadanie w pracy. i chudlam:(
        i to mnie dziwi. moze faktycznie sekret w tym serku...
        • imasumak Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 12:59
          grochalcia napisała:
          o ile jogurty 0 procent sa dostepne to serkow 0 procent nie widzialam:(
          najmniejsza zawartosc tluszczu to wlasnie 3 procent.


          Są serki homo 0% - np Maćkowe, albo w Netto w takich większych
          pojemnikach po 500 gr
          • grochalcia Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 13:02
            u mnie w malym miescie jest tylko tesco i Lidl. Maćkowego brak. Netto u nas nie
            ma. Bede miksowac zwykly twarog i jesc go mniej.
            a jesli faktycznie nie ruszy znaczy, ze dieta nie dla mnie..a szkodplacuszki
            otrebuszki sa super

            chcialam sobie jeszcze chlebek upiec, ale teraz to sie juz boje zupelnie jesc
            cokolwiek
      • comedia8 Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 10:10
        hmm, biały ser nie ma mnóstwa węglowodanów! aż się zestresowałam i
        sprawdziłam, 3 gramy węgli w stosunku do 20 białek to raczej mało;)
        gorzej z jogurtami, bo w nich białek faktycznie nieco mało.
        polecam mielenie w blenderze białego sera, zamiast homogenizowanego,
        zajmuje chwilę a zyska białkowy znaczny;)
          • olgab4 Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 11:25
            Grochalciu, ja Cie rozumiem. Sama kocham nabiał. Niestety, zauwazylam, ze kiedy
            jem go za duzo ( a juz zwl. w godzinach wieczornych!), to na drugi dzien albo
            mam zastoj, albo wrecz wiecej na wadze.
            Wczoraj po silowni wieczornej mialam ogromna ochote na serek czekoladowy na
            kolacje. Ale nie, pomyslalam, ze nabiałowi na kolacje mowimy NIE. Zjadlam wiec
            makrele (na obiad leczo, bo jestem na PW). I dzis waga w dol o ponad kilo!
            takze nabiał jest sprawca, polecam jesc tylko do około południa (ja tak robie, a
            potem juz tylko miecho i ryby). Powinno byc lepiej kochana!
            trzymaj sie i nie łam!
    • 3-martek Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 12:39
      Kasia,
      ja też myślę, że za dużo nabiału (budyń, serki smakowe). Sprawdziłam
      na sobie, najlepiej spada mi waga jak jem samo mięcho i ryby, na
      śniadanie tylko otrębowe placki. Wtedy też automatycznie jem mniej,
      bo jednak mięso syci bardziej i na dłużej niż nabiał. W ogóle nie
      jem jogurtów owocowych ani serków, bo jednak to w większości cukier.
      Jem serki homogenizowane naturalne odtłuszczone, jogurt 1& lub bez
      cukru i kefir oraz twaróg i serki wiejskie light.
      Któregoś dnia zrobiłam indyka a'la cevapcici i te kulki jadłam na
      każdy posiłek i spadł mi 1kg na drugi dzień:-), więc coś w tym jest.
      Zastojem się nie przejmuj. Moja przyjaciółka miała zastój przez
      miesiąc (od początku diety) a potem ruszyło jej galopem w dół 16kg.
        • dolmadakia Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 14:28
          O,i tak trzymaj! Ja też do cierpliwych nie należę,ale jak po
          pierwszym miesiącu waga spadła o 5 kg byłam zachwycona i myślalam,że
          w drugim m-cu spadnie drugie 5 i fertig! Ale nic z tego.Następne 4
          kg spadały po 2 po 3-ech tyg zastojów:-( czyli w sumie po 6-ciu
          tyg.Ale spadły!Ruszy i Tobie.Głowa do góry! A i mniej tym
          trudniej...wiem po sobie...
    • makarena27 Re: waga w górę zamiast w dół:( 14.05.10, 20:20
      A ja nie jem dużo nabiału w sensie jogurty serki itp tylko głównie tuńczyk,
      kurczak makrela, indyk i stoję..nic sie nie ruszyło nawet 100g. jESTEM OD 10.05
      ...I brakło mi już całkiem motywacji..niewiem czy jest sens ciągnąc... Jak
      myślicie. Do stracenia mam 10 kg.
      • 3-martek Re: waga w górę zamiast w dół:( 16.05.10, 20:58
        Grocha trzymaj. Nawet jakby ten zastój miał trwac miesiąc. Bo może
        organizm się broni, byłaś już na diecie, przeszedł w stan
        oszczędzania, zwolnił przemianę materii, musi chwila minąc, żeby
        waga znów poszła w dół...Albo zacząc cwiczyc.
        Najgorsze to się poddac, przeszłaś juz tyle dni, że szkoda. Jedz na
        kolację rybę albo mięso parowane np. Niech się parowar przyda. I po
        tygodniu melduj mi tu przynajmniej 2 kg:-). Ale paruj uczciwie:-)
        • grochalcia Re: waga w górę zamiast w dół:( 16.05.10, 22:30
          a myslisz kochanie, ze nie paruje???? dobry wybor byl, znow nad morze go biore,
          a co!!!

          trzymam sie dzielnie, choc wkurwa mam niezlego(przepraszam za bluzgi, ale mozna
          jak waga nie spada, sprawdzilam..:D )

          tez mysle, ze organizm sie broni, innego wyjscia nie ma.

          a wage wezme i faktycznie wywale

          i co dziwne, spodnie luzne, 40 wchodzi na dupsko spokojnie a jeszcze 2 tyg temu
          nie wchodzilo. czemu waga stoi?

          ech..zabralam nabial na kolacje.
          zabralam deserki na podwieczorek

          ale to bez sensu, nie powinno sie ograniczac, prawda?
    • grochalcia Re: waga w górę zamiast w dół:( 18.05.10, 05:58
      w koncu pol kilo mniej...wiem, ze nie powala, ale to juz coś:D

      z tej radochy wlasnie sobie usmazylam na sniadanko nalesniki, a co! pyszne sa i
      niczym nie odbiegaja od tych tradycyjnych z mnostwem maki:D

      dzis dzien P+W, musze sie do obiadu kiszonej kapousty najesc

      dopinam sie w spodnie, ktore ostatni raz mialam na pupie w grudniu. dziwne,
      widac, ze schudlam sporo a na wadze tylko pol kilo. nie wiem jak to mozliwe, ale
      jednak:D
      • 3-martek Re: waga w górę zamiast w dół:( 18.05.10, 07:06
        Super:-)
        Widzisz, a u mnie teraz stoi. Podskoczyła wczoraj po pierwszym dniu
        z warzywami, i stoi:-)
        Ale właśnie czuję, że z centymetrów leci w dół i to jest
        najważniejsze. Trzymaj dalej a w lipcu się nie poznamy.
        A Kraków mokry, nas nie zalało, do miasta się nie wypuszczam, więc
        nawet nie wiem jak sytuacja na Wiśle.
        Jedziemy w czwartek nad morze, mam nadzieję, że do tego czasu
        przestanie lac, bo mnie już powoli szlag trafia.
        Idę robic naleśniki, skoro polecasz:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka