Dodaj do ulubionych

Biuściasta sprawa i nie tylko

29.05.10, 11:38
Na Dukanie jestem od trochę ponad miesiąca, udało mi się dość szybko schudnąć
ok. 5 kg (teraz chyba będzie gorzej szło, bo czas na te "starsze" kilogramy),
zeszczuplały mi ramiona, talia i nieco biust (z 70f już 70e). I właśnie tu
problem, bo choć nigdy nie miałam jakiegoś bardzo jędrnego biustu, to teraz w
ogóle mi "oklapł" :/ Macie na to jakieś rady - ćwiczenia, polecane balsamy? I
drugie ważne pytanie, to co zrobić, żeby biust juz nie leciał, a za to ruszył
się tłuszczyk z brzucha? Zauważacie po sobie, co daje nalepsze efekty na te
miejsca? Dzięki za odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • tatiana1973 Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 12:35
      Witaj ruda-88.Już to kiedyś pisałam,ale powtórzę dla Ciebie.W
      ujędrnianiu biustu pomoże strumień chłodnej wody,zresztą ja stosuję
      na całe ciało,żeby mi skóra nie została.Kończąc prysznic stopniowo
      ochładzaj wodę,wtedy nie jest to szokiem dla rozgrzanego ciała,można
      się przyzwyczaić.Potem wklepuję w całe ciało(biust również)jakiś
      balsam,krem,oliwkę.Obojętnie co,byle systematycznie.Na poprawę
      kondycji biustu,lekarz polecił mi pływanie i ćwiczenia polegające na
      tym,że próbujesz chwycić się za plecami rękami,jedną za kark,drugą do
      tyłu pod łopatkę,tak aby się spotkały dłonie.Poza tym ćwiczę na
      orbitreku 20 min dziennie,więc żadne szaleństwo a schudłam już 16
      kg.Te sposoby sprawdziłam na sobie,jak również moja siostra,która
      schudła 30 kg.Ma piękną,jędrną skórę,nic nie wisi.Pozdrawiam.
      • ruda-88 Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 12:41
        Dziękuję Ci bardzo za odp. :) Nie znalazłam Twojej wcześniejszej wypowiedzi
        nigdzie. Zimny prysznic - brrr, ale chyba spróbuję... Balsamu do biustu używam 2
        razy dziennie i robiłam to tez przed dietą, ale jakoś to nie działa teraz...
        Wypróbuję tez to Twoje ćwiczenie :)
    • madzioreck Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 13:24
      Możesz robić taki masaż:
      surya.kasia.w.interia.pl/new_page_1.htm
      Zadbać też o skórę biustu - każdy krem jest dobry, byle systematycznie stosowany :)
      Zimne natryski na biust - koniecznie. I dobrze dobrany stanik, też koniecznie -
      w poprawie i utrzymaniu kondycji biustu bardzo ważne jest podtrzymanie.
      • ruda-88 Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 13:55
        Madzioreck, dzięki za linka :) Krem do biustu (jak już pisałam, 2 razy dziennie)
        wsmarowuję właśnie tak, jak w sposobie masowania, więc mam 2 w 1 ;) I staniki
        też mam dobrze dobrane, już wymieniłam z F na E, jak trzeba będzie, to później
        też zmienię. Niby dbam o biust, a on traci jędrność, cholerka... :(
        Nie mam teraz ksiązki przy sobie, ale Dukan pisał chyba o 1/1 jako o sposobie
        dobrym dla kobiet walczących z cellulitem - a czy zauważyłyście, który system
        jest najlepszy dla zrzucenia tłuszczyku z brzucha? Czy to zalezy od osoby i u
        mnie tak jest, że lecą mi cycyki? :(
        • kaszunia Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 15:53
          Hej, ja stosuję tryb 1/1 i w ciągu miesiąca schudłam 5kg :) A co najlepsze poleciało głównie z brzucha, zobacz sama(na zdjęciu różnica niecałych 4 kg):
          tu 72 kg i50.tinypic.com/f9ift5.jpg
          tu jakieś 68 i47.tinypic.com/10n6emb.jpg

          Z biustu też poleciałam, ale mnie to nie przeszkadza :)
        • madzioreck Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 17:26
          Jeśli chodzi w ogóle o biust, to byłaś u nas na biuściastym forum?
          forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
          A jeśli chodzi o chudnięcie w określonych miejscach, to obawiam się, że nie mamy
          na to za bardzo wpływu. Ja na przykład wolałabym, żeby nie spadało tyle z ud, bo
          podobają mi się "mocne" nogi, w połączeniu z wystająca pupą i płaskim brzuchem
          efekt jest super :) ale niestety. Jest teoria, która mówi, że chudną miejsca w
          kolejności odwrotnej do tycia, i u mnie faktycznie tak to działa. Ostatnio
          najbardziej poszło mi w brzuch, i tam też najszybciej spada - po dwóch
          tygodniach w biodrach zmalałam o 3 cm, podczas, kiedy w talii 13.
          • ruda-88 Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 20:06
            Odpowiadasz na:
            madzioreck napisała:

            > Jeśli chodzi w ogóle o biust, to byłaś u nas na biuściastym forum?
            >rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html

            Gdybym kilka lat temu tam nie trafiła, to pewnie teraz nosiłabym 75C, a nie
            70E/70E :)
          • izawit1 Re: Biuściasta sprawa i nie tylko 29.05.10, 20:20
            Hej ruda-88,

            Ja mam DOKLADNIE ten sam problem, od ciazy (moj syn ma 3 lata) biust
            zmniejszyl sie o prawie 2 rozmiary, najpierw z 75E na 75D, teraz
            wchodze w 75C i niestety skora sobie nie radzi w 100 %. Od ciazy
            stosuje specjalne kremy do biustu, Dove i inne, a od roku stosuje
            krem najlepszy jaki udalo mi sie przetestowac. Czyli mozna rzec
            jestem mu wierna. Cudow nie czyni, ale mam uczucie ze dziala. Jest
            to firmy EVELINE Cosmetics slim extreme 3D profesional Aktywne serum
            do biustu i tu ciekawoska Kuracja powiekszajaca i modelujaca biust.
            Oczywiscie mi nic nie powiekasza, bo buist mi pierwszy na diecie
            leci, ale tak sobie tlumacze ze moze jakos tam przeciwdziala :-)

            U mnie problem roznych rozmiarow biustu nie skonczy sie z
            zakonczeniem odchudzania. Dokladnie widze ze rozmiar (jedrnosc)
            zmnienia sie wraz z cyklem. Nie znaczy to oczywiscie ze przed
            miesiaczka mam 75D a po 75C, mam jeden rozmiar ale reguluje zapiecie
            i ramiaczka w ciagu miesiaca i na bank widac roznice. Do czego
            zmierzam - krem jest nieodzowny, dobrze trzymajacy stanik (z drutami)
            a teraz jak sobie poczytalam to sprobuje z tym zimnym prysznicem,
            wroce do plywania. Aha i dobre cwiczenie to skladamy rece (zgiete w
            lokciach)jak do modlitwy i dociskamy, rozluzniamy itd. Widac jak
            biust sie podnosi, hihi, choc na chwile.

            Nigdy nie chodze bez stanika.

            Jakbys cos znalazla rewolucyjnego pisz prosze :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka