za malo jedzenia? ile jest ok?

03.02.11, 16:56
Kochane forumki- mam problem z oszacowaniem ilosci potrzebnego mi jedzenia.
Od 5 lat probuje zrzucic wage i mam wrazenie, ze nabylam nawyku "nieczystego sumienia" przy jedzeniu. Dzis zaczynam diete Dunkana i jestem zmotywowana. Zazwczyaj w tej fazie jestem podjarana i nie chce mi sie wcale jesc. To skutkuje, trace 2 kilo i stop.
Dlatego tp pytanie. Ile minimum? 3 posilki? a swoja droga to straszne, ze czlowiek taki rozregulowany. Z gory dziekuje za rady:-))
    • nomya Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:00
      Nie znam diety DuNkana, więc nie pomogę :(
      • efficacitas Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:02
        nomya, a jaka diete stosujesz? bo masz niesamowite wyniki (straznik wagi)
        :-)

        nomya napisała:

        > Nie znam diety DuNkana, więc nie pomogę :(
        • nomya Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:04
          Jestem na diecie Dukana :D
          • efficacitas Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:06
            hhhaha:-) ale mam zacmienie :-) wiec.... jestem od dzis na diecie Dukana... i dalej z pytaniem na gorze :-))
    • pietnacha40 Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:17
      Ja muszę zjeść 4-5 posiłków.Początkowo mi się to wydawało niemożliwe,ze względu na pracę i ilośc,ale jak się okazuje ,da się.Najwięcej jem na I śniadanie,zaraz jak wstanę - otręby i jajecznica,warzywa,otręby i szynka + warzywa .Drugie śniadanie,to lekka przekąska.Na diecie to był jogurt albo serek - wygodne,bo zawsze w pudełku :D Póżniej jem lunch.Przepraszam za nazwę,ale nie wiem jak mam nazwać ten odpowiednik lekkiego obiadu - to zupa ( nawet dwie miski) wędzona ryba,tymbaliki.Następna przekąska i obiado - kolacja.Coś pomiędzy 18 - 20. Wtedy najczęściej mięso z warzywami.I to całkiem sporo. Podwójna pierś kurza,micha gulaszu,4 podudzia - sporo w każdym razie :)
      Co do nawyku "nieczystego sumienia" to znam go :D Mam przy każdej nielegalnie zjedzonej bagietce,czy kawałku ciasta ( a słodyczy praktycznie nie jadam !).Dodam,że już jestem po diecie,żeby nie było,że jem bagietki :D Ja tem nawyk nazywam fobią węglowodanową.
      Jedz i nie ograniczaj,bo się to obraca przeciwko Tobie :)
      • nomya Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:30
        Pietnacha jak patrzę na ten Twój jadłospis, to dochodzę do wniosku, że i ja za mało jem :D Podwójnej piersi z kurczaka w życiu nie zjadłam, jak zmęczę połówkę to jest dobrze, ale może też dlatego, że ja piersi nie lubię. Udka (udziec i podudzie) z kurczaka jestem w stanie wcisnąć 2 tylko wtedy jak jestem naprawdę bardzo głodna, bo jeśli nie, to tylko 1 tak jak np. dzisiaj na obiad no i posiłków jem zwykle 3, chyba, że mam zrobiony deser to 4 albo wtedy jak jestem przed okresem, to szukam cały dzień żarcia :D Więcej też jem wtedy jak ugotuję coś dobrego/urozmaiconego, inaczej mi się nie chce zbytnio jeść, czyli w sumie jak mam PW jem więcej niż przy P.
        • pietnacha40 Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:38
          Jem niemało :D i może to mnie ratuje teraz,już po diecie ? Nie robiłam sobie głodówek w czasie diet i nie mam problemów z jojo.Te większe porcje mięsa,to w dniach proteinowych jadłam.Jak z warzywami ,to jednak trochę mniej.Ale gulaszu wołowego,to potrafię dwie miski :D
      • efficacitas Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:31
        dziekuje pietnacha40:-)
        Fobia weglowodanowa-dokladnie tak. Tej moge sie- z tego co czytalam -w pierwszej fazie poddac:-) Ale mam w tej chwili fobie jedzeniowa (byle nie za duzo :-( ), wiec chyba najlepszym rozwiazaniem jest sobie na poczatek rozpisac i zaplanowac jedzenie. Jak dodtad to ograniczalam jedzenie w dzien, zeby sie wieczorem ze stresu napchac. wiec zaloze watek z jedzeniem. Mam nadzieje, ze mozna:-)


        [url=http://straznik.dieta.pl/][img]https://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=91734d4ac654e90b6.png[/img][/url]
        • pietnacha40 Re: za malo jedzenia? ile jest ok? 03.02.11, 17:41
          założenie takiego wątku,to bardzo dobry pomysł,bo dziewczyny mogą Cię korygować na bieżąco.To samo z układaniem menu.MAsz plan,masz towar,nie chodzisz głodna podjadając w czasie myslenia,co zjeść :D Też tyłam z ubogich poranków i wystawnych wieczorów.Bogate śniadanie,ma dobry wpływ na resztę dnia.Nie wiem dlaczego,ale tak jest .Jakoś mi to reguluje resztę posiłków.
Pełna wersja