Dodaj do ulubionych

Małe podsumowanie:)

29.03.11, 15:08
Witam.
Na forum jestem od 3 tyg. - zaczęłam w dzień kobiet:) Mam nieodpartą potrzebę podzielenia się swoimi zmaganiami.
Uzależniona od słodyczy, 82 kg na wadze, 176cm. Nie wierzyłam, że początek się uda. A tu po 3 tyg mam 76 kg, ubrania lecą, szczególnie spodnie.
Nie złamałam się ani razu:) Nic słodkiego, nic niedozwolonego. Nie chce mi się jeść - chudnę:) I jest mi tak dobrze.
Ja niestety z gatunku niejadków - tzn. to co lubię to w ilościach hurtowych, inne potrawy omijam. Na szczęście nie lubię sosów, dodatków - zawsze wolałam zjeść samego pomidora niż jakąś sałatkę z niego, albo suche mięso bez sosu. Więc jem sobie teraz ugrillowne piersi i łososia do woli;) Bo tylko to lubię. I makrele wędzone, i serki wiejskie i jogurty nat. 1%. piję kawę z mlekiem 0,5%, herbatę białą i wodę. Idę systemem 1/1 - mimo, że nie przepadam za warzywami - zawsze to jakaś rozrywka:) Robię sałatkę: mix sałat z worka (starcza na 4 porcje), pół papryki, pół ogórka i sos:) zawsze robiłam na oliwie - teraz bazą jest sok z cytryny - genialne!!! Wyciskam sok z 1 cytryny i dodaję łyżeczkę przyprawy do sałatek VEGETA (nowość chyba, ma w składzie cukier - ale jak daję łyżeczkę... to chyba "ujdzie":). No i ugrillowany kurczak. Więc w dni warzywne zjadam sobie 2 takie sałatki i jest ok. Do tego trochę nabiału...
Piekę muffinki z przepisu - 3 jajka, 6 ł. otręb, poł kostki sera - wychodzi 6 szt - przysługują 2 dziennie. I serniczki - kostka sera, 1 jajko, łyżeczka budyniu b. cukru - wychodzą 4 babeczki.
I to chyba tyle:)
W weekend wymyśliłam sobie deser z kakao - jogurt, słodzik i kakao - pół lyżeczki odtł. - słaby pomysł:( po 2 szt. pojawiły się trzydniowe zaparcia (przepraszam;) więc kakao odpada.
No i chyba tyle.
Kto przebrnął, dziękuję:)
Napiszcie jeśli chcecie jak wyglądało chudniecie u Was.
U mnie było 82/77,6/76,6/76 - te 3 tyg, jakby wolniej spada... Ale spada:)
Jakieś pomysły na wyjścia do lokali... Bo tu pomysłu nie mam.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • pietnacha40 Re: Małe podsumowanie:) 29.03.11, 15:29
      Gratulacje :) ładne podsumowanie i ładny wynik.
      W lokalach zamawiałam tatar i grilla - warzywa,mięso,ryby. Trochę podtłuszczone czasem były,ale też nie chodziłam do knajpy jeść co tydzień. Myślę,że bulion też jest ok.No i czasem są galaretki.Dobrze jest pooglądać przystawki . Wódkę,jak już piłam to z sokiem grapefruitowym,bo nie znoszę lightów. Zamiast vegety ( nie tylko cukier,ale i sporo chemii - dla smaku warto się oduczyć ) - sok z cytryny,czosnek,musztarda,odrobina wody.
    • lucjola Re: Małe podsumowanie:) 29.03.11, 20:58
      To i ja się pochwalę. Dziś, po 31 dniach osiągnęłam minimum tego, co zamierzałam a przecież przede mną jeszcze 1,5 miesiąca fazy II. Przestaję naciskać, zaczynam utrwalać. Nie oznacza to, że przechodzę na fazę III ale przestaję się od dziś martwić, że nie schudnę a własciwie, że nie osiągnne celu. Jeszcze 8 dni temu strasznie się martwiłam, że waga stoi w miejscu. Tłumaczyłam sobie a to okres a to pełnia. Dziś puściło.
    • lopez27.1 Re: Małe podsumowanie:) 30.03.11, 13:24
      Witam Ja też zaczełam 8 marca startowałam z wagą 80 kg przy wzroście 165cm.Jak na razie idzie mi dość opornie mam 5 kg mniej ale cieszę się bo zdarzają Mi się małe grzeszki (gotuję dla 1,5 roczniaka i czasami muszę popróbować .Jjem tyle ile potrzebuję czasami są to małe porcje ale nie wciskam jedzenia w siebie ,często robię sobie zamiast chlebka bułeczki z mikrofali z otrębami (dzienna porcja otrąb) ,lubię też Kopytka z otrąb z sosikiem grzybowym i mizerią .Kiedy otręby zjadam w kopytkach robię sobie bułeczki z mąki kukurydzianej .Moim patentem na słodycze jest galaretka z coli lub mleko w proszku z kakao.Na dzień dzisiejszy marzy Mi się waga 65kg(wiem że to za dużo przy moim wzroście ale taka waga będzie dla Mnie ogromnym sukcesem jak ją osiągnę pomyślę co dalej.(pewnie będę chciała jeszcze schudnąć ).Może róbmy takie podsumowania co 3 tygodnie . Ja też myślałam żeby założyć podobny wątek.
      • martatm5 Re: Małe podsumowanie:) 30.03.11, 21:27
        Ja zaczęłam 7 marca, i chudnę chyba w podobnym tempie co lopez27.1 . Waga wyjściowa tez podobna. Myślę że gdybym bardziej ograniczyła Dukanowy chleb (jem około 2-4 kromki dziennie) to szybciej bym chudła. Jutro mam ważenie więc mam nadzieję że coś się ruszy na suwaku. Pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka