Dodaj do ulubionych

BRZUSZEK.....

18.04.02, 16:04
Nie mam nadwagi i jestem osoba dosc szczupla, jednak moja zmora jest wystajacy
brzuszek. Od ponad miesiaca cwicze regularnie 30 minut dziennie (zwłaszcza
miesnie brzucha oraz dolne partie ciala: posladki, uda) oraz zdrowo sie
odzywiam i, choc waga spadla, moje cialo stalo sie jedrne i z brzuszka zniknely
faldki tluszczu to z profilu jest on wciaz wyraznie wystajacy (czesc
podpepkowa). Czy moze miec to zwiazek z wolna przemiana materii? Jem duzo
warzyw oraz ciemnego pieczywa (blonnik) jednak pomimo mlodego wieku (20 lat)
czesto cierpie na zaparcia. Czy w tym przypadku moga pomoc srodki lagodnie
przeczyszczajace, takie jak Forlax? I czy tego typu srodki moga wplynac na
dzialanie tabletek antykoncepcyjnych (Mercilon)? Z gory dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • och1 Re: BRZUSZEK..... 18.04.02, 19:40
      ja Ci niestety, droga miaaa, nie pomoge, ale mam podobny problem...Waze 54kg
      przy 161 cm wzrostu, jestem generalnie szczupla, a moj brzuch przypomina brzuch
      doswiadczonego piwosza! Moze mam kwsahiorkor???;-)) Ciekawa jestem skad to sie
      bierze?
    • kk.kk Re: BRZUSZEK..... 19.04.02, 00:43
      moja odpowiedz nie bedzie autoryzowana medycznie ale za to poparta
      doswiadczeneim: forlax jest raczej srodkiem tak lagodnym ze nie powinien miec
      wplywu na mercilon. za to xenne, xenne extra, laxitab itp. od lat z powodzeniem
      zazywam wespol z pigulkami.. wazne jest tylko zeby odpowiednio wymierzyc tj.
      zeby efekt przeczyszczajacy nie wystapil w czasie okreslanym przez ulotke
      mercilonu jako grozny dla antykoncepcji
    • dorota14 Re: BRZUSZEK..... 19.04.02, 08:06
      Niestety ja mam podobny problem. I niestety intensywna gimnastyka nie pomaga. (
      Pływałam codziennie przez 1,5roku - schudłam wszędzie brzuch pozostał)
      Mam poleconą jedną metodę. Jeżeli weźmiesz się ze mą i wypróbujesz, zresztą
      może napiszę o efektach za tydzień. Gdzieś już na tym forum pisałam o tej
      metodzie. Niestety nie jestem zbyt systematyczna. Może ta wypowiedź zmobilizuje
      mnie do pracy nad moim brzuchem. Pozdr.
      • bogna_m1 Re: BRZUSZEK..... 19.04.02, 09:28
        ja tez mam taki problem mam 168 cm wzrostu, waże 58 kg, jestem dosyć szczupła
        ale mam straszny brzuch, jeden wielki zwał tłuszczu, który dosłownie sie
        trzęsie, jak sie odchudzam to wszedzie chudne a brzuch dalej mam wielki,
        przyhładowo kiedyś sie odchudzałam to w biodrach schudłam 10cm. a w pasie tylko
        5, nie wiem co mam zrobić z tym brzuchem bo jak siedze to mam jeden wielki
        wałek tłuszczu i mam na tym punkcie kompleksy
    • kk.kk Re: BRZUSZEK..... 19.04.02, 10:05
      nie wiem jakie sa dokladne powody Waszych odstajacych brzuszkow. ja tez taki
      mam ale sytuacja juz sie poprawila [mimo ze "kilogramowo" przytylam] po tym jak
      po prostu przestalam jesc po kolacji. do rana moja przemiana materii [z natury
      nie za dobra] radzi sobie z tym co zjadlam w ciagu dnia i nic we mnie nie
      zalega. z checia dowiem sie co moge zrobic z tym co jeszcze zostalo, ale jakis
      efekt juz mam :)
    • marycom Re: BRZUSZEK..... 21.04.02, 13:21
      Mam podobny problem. Mam 160 cm, ważę 51 kg. Od 2 lat codziennie ćwiczę ok 20
      min.,przede wszystkim brzuszki. POza tym staram sie codziennie biegać co
      najmniej 20 min., chodzę na 1,5 h step - fat killer raz w tygodniu, raz w
      tygodniu na siłownię - mam po prostu na tym puncie prawdziwego świra. Mam
      wrażenie że jesli choc troche sie codziennie nie poruszam, to od razu przytyję
      10 kg. POza tym nie jem dużo (choć przeżywam istne katusze kiedy nie zjem nic
      słodkiego - prawdziwa depresja),i odzywiam się raczej zdrowo, i choć nigdy nie
      stosowałam żadnej diety (zdecydowanie wolę pobiegać godzinę,niż jeść 800 kcal
      dziennie), a ostatnio nawet zrezygnowałam z chleba na rzecz smakujacej jak
      papier vasy, to mój brzuch jest nieco wystający. Cholery juz dostaje bo pomimo
      moich licznych wysiłków, nie moge osiągnać ideału - a więc całkowicie
      płaskiego, bez wystajacego poniżej pępka, brzuszka. Mętnie mi się zdaje że to
      wina nieprawidłowych ćwiczeń brzucha, ale nie znam żadnych ,które nie
      rowijałyby nadmiernie mięśni brzucha, a jednocześnie sprawiały że jest płaski.
      Czy ktoś może zna takowe i mógłby mi udzielić wskazówek? PS. swoja drogą, czy
      to nie jest straszne, że kobiety przejmują się takimi pierdołami, katuja się,
      zyja poto żeby nie jeść, a to tylko w jednym celu - faceci! I za każdmy razem
      kiedy ogladam sie w lustrze wyrzucam sobie, że ja tez temu ulegam. I wiem, że
      nic na to nie poradze.
      • och1 Re: BRZUSZEK..... 21.04.02, 14:05
        marycom napisał(a):


        > Czy ktoś może zna takowe i mógłby mi udzielić wskazówek? PS. swoja drogą, czy
        > to nie jest straszne, że kobiety przejmują się takimi pierdołami, katuja się,
        > zyja poto żeby nie jeść, a to tylko w jednym celu - faceci! I za każdmy razem
        > kiedy ogladam sie w lustrze wyrzucam sobie, że ja tez temu ulegam. I wiem, że
        > nic na to nie poradze.

        Ej, Marycom, ja nie dla facetów, ale głównie dla siebie chciałabym jakoś
        problemowi zaradzić, bo mi już oczy więdną, jak na siebie patrzę:-)Swoją drogą,
        mój brzuch wystaje nie tylko w sferze podpępkowej, więc tym bardziej jestem
        zaniepokojona.
        Pozdrawiam ciepło wszystkie brzuchate:-)
        • kk.kk Re: BRZUSZEK..... 21.04.02, 15:49
          zgadza sie, faceci to tylko czesc problemu. ja jestem super szczesliwa z moim
          facetem a na wystajacy brzuch tez bym chciala cos poradzic.
          co do cwiczen na dolne partie brzucha - na silowni akurat jest sie czym
          wykazac, tzn. na odpowiednich urzadzeniach mozna cwiczyc wszelkie mozliwe
          miesnie. natomiast spotkalam sie juz wielokrotnie z teza ze na ksztalt brzucha
          naprawde duzy wplyw ma dieta..
          swoja droga, chyba zadalysmy Paniom ekspertkom niezly orzech do zgryzienia bo
          nie wiedza co nam poradzic.. :)
          • miaaa ehum. 22.04.02, 15:46
            Chcialam zauwazyc ze od momentu umieszczenia watku zaglosowalo na niego juz 18
            osob. Cierpliwie czekam jednak na odpowiedz... :)
    • kk.kk Re: BRZUSZEK..... 23.04.02, 22:43
      Drogie Panie ekspertki!!! czy dla nas "brzuchatych" naprawde juz nie ma
      ratunku?? czy naprawde nic nie mozecie nam poradzic?? :)
      • malgosya Re: BRZUSZEK..... 29.04.02, 11:45
        Ja oczywiście też mam ten sam problem z brzuchem. Postanowiłam wziąć się za
        siebie. Codziennie chodzę na steperze 30 minut (wiem, że nie jest to żaden
        wyczyn), katuję się elektro stymulatorem (ABGymnic), nacieram się żelem
        antycellulitisowym NOREL i dodatkowo podczas stepwania owijam sobie talię i
        brzuch specjalnym pasem piankowym. Po 30 minutach ćwiczeń cały pas jest od
        wewnątrz mokry i brzuch też. Nie wiem co mi z tego wyjdzie, bo w taki sposób
        ćwiczę dopiero 5 dni. W każdym razie skóra troszkę stała się jędrniejsza.
        Chyba to podziała.
    • aleksandra.cichocka Re: BRZUSZEK..... 23.04.02, 23:32
      Rzeczywiście, trudno jest doradzić szczupłym kobietom, co mogą robić (poza
      gimnastyką), jeśli mają lekko wystający brzuszek. Radą dla osób z nadwagą
      byłoby zastosowanie diety odchudzającej. Ale jeśli brzuszek ma osoba szczupła,
      która odżywia się racjonalnie, to nie można polecić ograniczania jedzenia.
      Pomocą może być dieta, która spowoduje likwidację zaparć, jest ona opisana w
      wątku nr 98 "Zapobieganie zaparciom". W diecie tej poleca się dużo błonnika,
      ale jeśli jednocześnie dokuczają wzdęcia, proszę spróbować diety łatwostrawnej.
      Czyli starać się, aby błonnik pochodził raczej z warzyw gotowanych, niż z
      surowych (poleca się zupy krem-miksowane, warzywa w postaci puree), owoce jeść
      bez skórki, zrezygnować z pieczywa razowego, pieczywa świeżego, potraw
      wzdymających, czyli np fasoli, grochu, kapusty, cebuli, pora, ogórków,
      rzodkiewek, potraw smażonych i innych zawierających dużo tłuszczu, z napojów
      gazowanych. Kasze grube zastąpić drobnymi np krakowską, kukurydzianą, drobną
      jęczmienną, ryżem, kaszą kus-kus. Należy obserwować swój organizm, na jakie
      produkty reaguje wzdęciami i wyeliminować je z diety. Poleca się potrawy
      lekkie, jedzenie częściej małych ilości, zamiast rzadziej obfitych posiłków.
      Pomocne mogą być herbatki z mięty lub rumianku, dodatek do zup, mięsa,
      naturalnych przypraw, takich jak majeranek, kminek, bazylia. Należy unikać
      ostrych przypraw, przygotowanych na bazie octu. Środki przeczyszczające mogą
      powodować przyzwyczajenie i powinno się ich stosowanie skonsultować z lekarzem.
      Zdrowsze są metody dietetyczne przeciwdziałania zaparciom. Ale chyba
      najskuteczniejszym sposobem pozbycia się brzuszka są jednak ćwiczenia
      gimnastyczne. Bardzo chciałabym pomóc Paniom i mam nadzieję, że rady powyższe
      okażą się skuteczne. Życzę wszystkim Paniom płaskich brzuszków. Pozdrawiam.
      • liloom Re: BRZUSZEK..... 24.04.02, 20:33
        tak sobie czytam i mysle ze te moje odchudzania to chyba walka z brzuszkiem,
        schudlam juz do 51-52 kg i tez widze swoje zwaly tluszczu na brzuchu i mnie to
        wkurza.
        30 min. cwiczenia na brzuch mowicie? rano czy wieczorem????
        dzieki za wskazowki dietetyczne!
    • agakk Re: BRZUSZEK..... 27.04.02, 11:22
      Drogie Panie, przeczytałam uważnie wszystkie Wasze listy i jestem trochę
      zawiedziona, że obok tak ważnych rzeczy jak odpowiednia dieta, ruch, ćwiczenia
      siłowe itp. nie została wymieniona bardzo ważna rzecz jaką jest - nasza
      postawa!! Piszecie, że macie małe wystające brzuszki i pytanie kiedy one
      wystają, czy wtedy kiedy siedzicie czy chodzicie? Jestem osobą szczupłą
      z "natury", przy wzdoście 174cm ważę obecnie 61kg. Moja waga często skacze w
      dół, bo mam taką nieprzyjemną przypadłość jaką jest nerwica żołądka. Zdarzało
      się, że w ciągu 2-3 tygodni traciłam 6kg wagi i wtedy "zapadałam sie w sobie".
      Brzuch zginął choć raczej został wciągnięty do środka (bo tkanki tłuszczowej
      tak łatwo i szybko się przecież nie traci) do tego stopnia, że widać było
      wystające kości biodrowe! Czy o to nam chodzi abyśmy wygladały jak chore
      anorektyczki?? Uważam, że tzw. mały brzuszek to nie jest tragedia. Jeśli
      ćwiczymy i dbamy o to co jemy to chyba nie musimy się aż tak bardzo przejmować
      małym brzuszkiem. Ja sama go mam i kiedyś mi on bardzo przeszkadzał, bo zawsze
      byłam płaska. Mam wrażenie że to też jest kwestia wieku (mam 27 lat), bo mimo
      iż jestem osobą wysporowaną "brzuszka" niemogę sie pozbyć! Zaczęłam się do
      niego po prostu przyzwyczajać! I w tym miejscu chciałabym Wam przypomieć o tym
      jak wyglada nasza postawa. Często chodzimy zgarbione i wykrzywione w talii,
      nasz kręgosłup przechodzi katusze. I jak wyglada wtedy nasz brzuch? O wiele,
      wiele większy. Ja osobiście zwracam bardzo uwagę na postawę ciała, staram się
      chodzić z tzw. piersią do przodu i lekko wciągniętym brzuchem. I to działa!!
      Radzę spróbować. Na początku to nie jest proste, bo trzeba pamiętać np o
      brzuszku, ale z czasem wchodzi to w krew i chodzenie prosto z lekko wciągniętym
      brzuszkiem przynosi rewelacyjne efekty. A przy okazji i pracują mięśnie. Więc
      moje Panie - polecam - głowa do góry, pierś do przodu, brzuch wciągnięty,
      miednica do brzodu i oczywiście uśmiech na twarzy!!! :)))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka