"Od Czepiaka do maratonki" czyli jak schudnąć 2...

IP: *.182.181.244.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.07.10, 01:22
Czy będą kolejne części? Oby były bo na tą i poprzednie czekałem z niecierpliwością. Gratuluję całości. Najciekawsze jest uchwycenie tego momentu, że nam się nie chce / nie mamy możliwości / to nie dla nas a chwilę potem jesteśmy Ci sami a nie tacy sami i pewne sprawy stały / stają się realne. Potęga umysłu jest wciąż zaskakująca.
Maraton - to wielki moment. I nigdy nie jest za późno. Mój ojciec, rocznik 1944 debiutował dopiero rok temu w Poznaniu, przybiegł przeszczęśliwy - u Ciebie też tak będzie. Powodzenia. Życzę śmiałych marzeń i szybkiej ich zamiany na plany życiowe. pozdr. slaszLDR
Pełna wersja