Gul w gardle, czyli debiut w Poznaniu

IP: *.chello.pl 10.11.10, 08:53
Wasze relacje, relacje amatorów są dla mnie amatora początkującego jak doping. GRATULACJE.
    • ola.mirecka Re: Gul w gardle, czyli debiut w Poznaniu 10.11.10, 16:08
      Małgosiu, jak lubię powspominać takie piękne chwile, no powiedzmy, godziny maratońskie. Ty to masz dar. Powinnaś napisać jeszcze więcej i zatytułować "o czym mówię, kiedy mówię o Maratonie Poznańskim" Cieszę się, że miałam okazję przeżywać to samo. Apeluję do wszystkich niepewnych : zróbcie to, zdecydujcie się na maraton. Wrażenie na mecie trudne do porównania z czymkolwiek.
    • biegofanka Re: Gul w gardle, czyli debiut w Poznaniu 13.11.10, 23:56
      Małgosiu - gratuluję! Świetnie, że podzieliłaś się też swoją relacją. Czekam na następne... może razem któryś maraton zaliczymy?:))
Pełna wersja