Dodaj do ulubionych

Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady

11.03.15, 10:37
Witam

Może ktoś z biegających ma podobne doświadczenia i może podzielić się radami.

Moja przygoda z bieganiem nie trwa długo bo od 28 grudnia 2014.
Są to biegi regularne (co drugi dzień). Zaczynałam od 3km, teraz jestem na etapie 10km (od 2 tygodni).
Tempo jest ok, pozwala mi na swobodną rozmowę podczas biegania. 8km przebiegam w godzinę.

I nic. Zero spadku na wadze, zero spadku w obwodach.

Do biegania zmobilizowały mnie problemy z tarczycą (zdiagnozowane Hashimoto -Niedoczynność lipiec 2014). Zaczęłam biegać przy ustabilizowanym TSH (zbite do 2,83 przy początkowym 6,8)

Po 2,5 m-c biegania TSH spadło jeszcze bardziej (2,3) więc przemiana materii jest lepsza, więc chudnąć też powinnam.

Co do diety to odkąd zdiagnozowano chorobę, jadam lepiej, bezglutenowo, regularnie. Wody piję mało to jest moja bolączka ale staram się ją jeść tj. jem dużo zup.


Czy ktoś z biegających był w podobnej sytuacji ?

A może panikuję bo jeszcze za wcześnie na efekty?

Obserwuj wątek
    • croolewna Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 11.03.15, 13:09
      Też mam Hashimoto. Od trzech lat się leczę. Biegam od jakichś dwóch lat. Diety pilnuję, trochę niedojadam, chodzę głodna bo jak jem tyle ile mam ochotę to od razu waga wzrasta. Tsh raz wyżej raz niżej (na początku coś koło 4,4 potem 1 później ponad 8,5 a teraz około 2. Waga kompletnie mi nie spada. Nie tyję też i to jest mój sukces. Procent tkanki tłuszczowej jaki pokazuje waga domowa jest na stałym poziomie.
      Chyba z Hashimoto to się biega po to żeby nie tyć właśnie. Schudnąć ciężko.
      Plusy są takie że nie tyję, mam znacznie mniejszy cellulit.

      Mam nadzieję że Cię nie zniechęciłam do biegania:)
      • doral2 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 11.03.15, 20:43
        croolewna napisała:

        "...Diety pilnuję, trochę niedojadam, chodzę głodna bo jak jem tyle ile mam ochotę to od
        > razu waga wzrasta..."

        niedobrze, bardzo niedobrze..
        nie możesz nie dojadać.
        nie możesz jeść ile masz ochotę.
        musisz jeść tyle, ile ci potrzeba.
        trzeba to policzyć.

        najprościej tak:
        - waga x 24
        - wynik x 1,2 (lekkie ćwiczenia) lub 1,3 (średnie ćwiczenia), lub 1,4 (ciężkie ćwiczenia)
        - wynik x 1,2 (bo nawet jak leżysz i pachniesz, to też potrzeba na to kalorii)

        i to jest twoje zapotrzebowanie dobowe w kaloriach.
        tyle trzeba zjeść by nie utyć i nie schudnąć.
        chcesz schudnąć - obcinasz 200 kcal.

        niedojadanie powoduje, że organizm każdą, ale to każdą kalorię odkłada na czarną godzinę, zamiast spalić. więc niedojadanie paradoksalnie powoduje tycie.
        jedzenie ile się ma ochotę - tak samo. jesz nie tyle ile potrzebuje twój organizm, więc robi się nadwyżka, która zamienia się w tłuszcz.
        i koło się zamyka, nie schudniesz.

        jasne, nie ma co robić dramatu i liczyć kalorie co do jednej, ale też nie można przeginać o 200-300 kcal na plus, bo to już w skali roku robi się ok. 5 kg nadwagi.
        200 kcal to batonik snikers lub pierś z kurczaka ugotowana na parze lub upieczona.
        różnica między snikersem a kurczakiem chyba widoczna i nie potrzeba tłumaczyć czym się lepiej najesz.

        pogadaj z jakim dietetykiem na temat tego co i ile jesz.
        bo może twoja dieta jest całkiem do kitu i warto coś zmienić.
        możesz też i tutaj napisać, co wczoraj i dzisiaj zjadłaś i wypiłaś, podumamy nad tym...
    • doral2 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 11.03.15, 20:30
      trzy miesiące biegania to trochę krótko...
      cierpliwości, wkrótce powinno się zacząć coś zmieniać.

      "... Co do diety to odkąd zdiagnozowano chorobę, jadam lepiej, bezglutenowo, regularnie. Wody piję mało to jest moja bolączka ale staram się ją jeść tj. jem dużo zup..."

      trochę słaba ta dieta.
      że bezglutenowo i regularnie, to jeszcze wcale nie znaczy że jest dobrze.
      napisz dokładnie co jadłaś (i piłaś) wczoraj i dzisiaj.
      tylko nie cygań ;)
      • pyzulka79 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 12.03.15, 08:59
        Cyganić nie będę bo i po co?

        śniadanie zaczynam od szklanki lnu mielonego

        przedwczoraj : jajko na twardo z odrobiną majonezu i rzeżuszką. Do tego herbata z pokrzywy
        wczoraj: serek wiejski z rzodkiewką + herbata z pokrzywy

        Obiad
        PW: zupa pomidorowa 2x (w odstępie 1h)
        W: zupa pomidorowa + II danie - ziemniaki+jajko+zsiadłe mleko :)

        Kolacja:
        PW: sałata z kawałkami indyka z oliwą z oliwek
        W: to samo

        Bardzo rzadko jadam między posiłkami a jeśli już to jakiś banan, awokado.

        Obiady są często jednodaniowe, albo zupa albo II danie. Nie jem wieprzowiny i staram unikać kurczaka, więc głównie indyk, wołowina i ryby. Rybę pieczoną z dodatkiem cytryny (bez przypraw) czasem zjadam po treningu na II kolację. Ale to też nie ma reguły. Po treningu staram się jeść ale nie za dużo, bo biegam o 20-21.Nie jem makaronów i kasz. Jeśli już to ziemniaki.



        Picie: rano herbata z pokrzywy, potem w ciągu dnia zwykła herbata 1x, czasem pozwalam sobie na kawę. I wieczorem szklankę wody z sokiem. Aha i w nocy wstaję żeby się napić - czasem z2x. Po treningu jedynie staram się nawodnić i piję na raz 2 szklanki wody. Ale to co 2-gi dzień wypada :)

              • nchyb Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 12.03.15, 11:07
                węglowodany złożone pełnoziarniste występują też w wersji bezglutenowej, trochę trzeba poszukać, lub samemu przygotować, ale da się...
                Twój endokrynolog powinien Ci podpowiedzieć...
                na pewno ciemny ryż, kasza i mąka gryczana, amarantus...

                czy ze swoim lekarzem omawiasz też dietetykę? jeżeli on/ona nei chce, to może warto umóić się do jakiegoś dobrego dietetyka?
                • pyzulka79 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 12.03.15, 11:59
                  nchyb

                  z tymi endokrynologami to długa historia..

                  nie jestem pod żadną opieką endokrynologa. Zrezygnowałam. Wszyscy są tacy sami - beton o ścianę. Euthyrox mi szkodził, podwyższał TSH i dawał maxymalne efekty niedoczynności. Każdy twierdził że opowiadam bajki.
                  Leki sama odstawiłam, przeszłam na "swoją" dietę, suplementacja witaminami i do tego dołączyłam sport. A TSH bez leków samo spadło.

                  Zaczęłam jeść zgodnie z grupą krwi "O" bo taką posiadam. Produkty mleczne staram się jeść (bardzo lubię serki, zsiadłe mleko) ale sporadycznie bo źle się po nich czuję a tym bardziej na wszelkiego rodzaju produkty mączne. Od tego mam problemy z ..:)


                  Namiarów do dobrego dietetyka niestety nie mam :(
                  • nchyb Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 12.03.15, 12:52
                    przy Hashimoto powinno się zrezygnować z laktozy i glutenu (gdzieś czytałam o tym)

                    skoro więc sama ustalasz sobie dietę, to poszukaj w internecie...
                    uwzględniając aktywność sportową i dolegliwość

                    ale wyżej napisała Ci Croolewna, zę przy Hashimoto bieganie sprawia, że nie tyjesz. To też już coś. Może właśnie musisz na jakimś forum osób z problemami tarczycowymi podpytać o odpowiednią dietę?
                    • avelaa Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 05.08.16, 11:15
                      Sama mam hashimoto i z tym glutenem i laktozą jest tak, że osoby z hashimoto często mają celiakię i nietolerancję laktozy. Zamiast od razu jednak rezygnować z tego dobrze się przebadać. Inaczej wygląda dieta bezglutenowa osoby, która ma tylko hashimoto a inaczej takiej, która ma też celiakię - jest bardziej restrykcyjna. Po 5 latach wiecznego odchudzania wreszcie trafiłam na dobrą dietetyczkę, która najpierw kazała mi się przebadać a potem dopiero ustaliła dietę.
        • doral2 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 12.03.15, 20:05
          pyzulka79 napisała:

          "... śniadanie zaczynam od szklanki lnu mielonego
          >
          > przedwczoraj : jajko na twardo z odrobiną majonezu i rzeżuszką. Do tego herbata
          > z pokrzywy
          > wczoraj: serek wiejski z rzodkiewką + herbata z pokrzywy.."

          ten len mielony to tak na sucho? gotowany, prazony, w wodzie, w mleku?
          jedno jajko z chlapem majonezu to ok, 200 kcal.
          serek wiejski i rzodkiewka tez ok. 200 kcal.
          najadasz się tym?
          imho - stanowczo za mało, na śniadanie powinnaś zjeść ok. 400-450 kcal.

          ".... > Obiad
          > PW: zupa pomidorowa 2x (w odstępie 1h)
          > W: zupa pomidorowa + II danie - ziemniaki+jajko+zsiadłe mleko.."

          zupa pomidorowa z czym?
          z ryżem, makaronem, ziemniakami, śmietaną?

          jak czysta, to masz znowu jakieś 200 kcal. za mało.
          ten drugi obiad już lepiej, przynajmniej kalorycznie, tyle ze ziemniaki bym zamieniła na kaszę albo ryż brązowy.

          ".... PW: sałata z kawałkami indyka z oliwą z oliwek
          > W: to samo.."

          jeżeli to sama sałata, bez oliwy, z indykiem, to znowu masz 200 kcal. no dobra, niech będzie że 300 kcal. znowu za mało.

          ".. I wieczorem szklankę wody z sokiem..."
          puste kalorie, bezwartościowy cukier.
          jak już musisz to zamiast soku dodaj miód.

          w sumie dostarczasz sobie jakieś 1000 kcal, czyli rację głodową.
          w życiu na tym nie schudniesz.

          banany jako przekąska pomiędzy posiłkami są w porządku, nawet po treningu warto banana zjeść, jeśli nie jesz kolacji.
          awokado zjedz do któregoś posiłku, nie jako przekąskę.
          z jakiego powodu nie jesz makaronu i kasz?
          jak są bez tłustych, mącznych sosów, to są bardzo w porządku.
          z warzywami gotowanymi lub pieczonymi, z tuńczykiem z puszki, z rybą wędzoną.

          pokrzywa działa moczopędnie, więc skoro mało pijesz, to pokrzywą jeszcze odwadniasz organizm. więcej pij wody ze szczyptą soli, dosłownie szczyptą, a pokrzywę ogranicz do jednej szklanki dziennie.

          i więcej musisz jeść, inaczej nie schudniesz, choćbyś pękła.
          • pyzulka79 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 09:25
            1. Len mielony zalewam wodą (taki kisielek powstaje) - ale chyba i z niego zrezygnuje bo wczoraj wyczytałam na fb hashimoto że również en wywołuje stan zapalny (!!??)
            2. najadam :)
            3. dodaję śmietanę i ryż - śmietanę aby tylko trochę zabielić - bo mleczne produkty mi nie pasują
            4. sałata tylko z oliwą z oliwek bo oliwę uwielbiam
            5 .ziemniaki kocham :) makaronów nie jem bo nie są dla mnie wskazane - zresztą zauważyłam że rzeczywiście zatyka mnie po nich.
            6. pokrzywę piję raz dziennie (na podniesienie ferrytyny)


            reasumując = to co podałam to tylko jadłospis z dwóch dni, są dni gdzie jem więcej :)

            W moim jadłospisie 2x w tygodniu jest rybka, do tego indyk i wołowina. Dziś np. będzie łosoś pieczony. Sałatki to np. buraczki czerwone, pomidory z cebulą, mieszanka sałat z oliwą z oliwek. Dodatki to głównie ziemniaki. No i zupy. Zawsze z wkładem mięsnym (kremów nie robię).

            P.S. Skoro jem mniej kalorii niż potrzebuję to chyba powinnam schudnąć?
              • budzik11 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 10:39
                Ja tylko dodam do tego, co dziewczyny mądrze napisały.
                1. jest takie powiedzenie, że "tłuszcz spala się w ogniu węglowodanów". One napędzają metabolizm na spalanie tłuszczu. Nie będziesz ich jadła, nie schudniesz.
                2. Pijesz bardzo mało i to też paradoksalnie, powoduje zatrzymanie wody w organizmie. Im więcej pijesz, tym układ moczowy lepiej pracuje o pozbywa się zalegającej wody. A wypicie "na raz 2 szklanek wody po treningu" wcale cię nie nawodni, taka czysta woda przelatuje przez organizm i szybko wylatuje. Jak Doral napisała - coś trzeba do niej dodać (może być szczypta soli, cukru, miodu, soku z cytryny itp - przy okazji wygugluj sobie "domowy napój izotoniczny") żeby organizm tę wodę przyswoił, strawił i zagospodarował, a nie od razu wydalił.
                3. Poza tym, że jesz za mało i organizm interpretuje to jako czas głodu i gromadzi każdą energię, dobrze jest zastosować zasadę, że węglowodany je się rano a im później, tym ich mniej, na kolację raczej chude białko, niż szklanka soku/wody z sokiem. Na śniadanie wspomniana owsianka czy kanapka pełnoziarnistego chleba z czymś chudym (jajko z majonezem to nie jest śniadanie ;-) ), na obiad zdrowe węgle + coś białkowego, na kolację - raczej samo białko. Owoce tylko rano. Chociaż jak biegasz raczej wieczorem, to węgle tez potrzebujesz po bieganiu - to może owocowy jogurt.
                • nchyb Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 11:12
                  Budzik11, od a do z się zgadzam :)

                  Co do owsianki, rozmawiałam jeszcze wczoraj ze znajomą z tą samą przypadłością. Ona korzysta z porad dietetyka.
                  Ten dietetyk, podobnie jak wielu jego kolegów i koleżanek, twierdzi ze gluten zawarty w owsie jest całkiem innego typu niż ten z pszenicy. Jak to określiła znajoma - mniej agresywny. W przypadku Hashimoto nie ma tak destruktywnego wpływu na system immunologiczny i w średnich i małych dawkach może być stosowany.

                  Koleżanka jada na śniadania owsianki, a także omlety owsiane i koktajle z dodatkiem płatków. Innego glutenu unika i twierdzi, że jest ok...
                  Jest raczej szczupła, chociaż twierdzi, ze sporo wysiłku to ją kosztuje
                      • budzik11 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 15:17
                        Kaszę gryczaną bardzo polecam, służy nie tylko do gulaszu ;-) Ja uwielbiam na śniadanie na słono w zupie mlecznej. Poza tym jest bardzo zdrowa. Są też płatki gryczane, chyba Szczytno je produkuje.
                        Płatki kukurydziane odradzam, bo mają bardzo wysoki indeks glikemiczny (podobnie jak wszystko, co z kukurydzy).
                        A jak masz mikrofalę, to też bardzo polecam na śniadania 'bułeczki dukanowe" - z otrębami (niem, jak z glutenem w otrębach? to tylko łuska zboża). 2 łyżki białego sera lub gęstego jogurtu, 3 łyżki otrębów (ja mam najczęściej owsiane), 1 jajko, 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli - wymieszać i na 3 min. do mikrofali na najwyższą moc. Ja to robię w 2 płaskich plastikowych pojemniczkach, wychodzą dwie potężne buły. Do tego dowolne dodatki - chuda wędlina, serek do posmarowania, pomidor, dżem, pasta jajeczna - no co dusza zapragnie :)
                        • nchyb Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 15:29
                          u nas z kaszy gryczanej robimy placki, pycha dla nas :)
                          ale wspominałem już wyszej o tej kaszy i mące

                          dodatkowo bezglutenowe jest proso, kasza jaglana więc też pasuje

                          otręby bezglutenowe to gryczane, nie wiem ile jest tego glutenu w innych otrębach, ale na rynku są bezglutenowe otręby gryczane...
                          podobno też są otręby z amarantusa, ale ja jeszcze nie widziałam...
                          • budzik11 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 15:47
                            nchyb napisała:

                            > u nas z kaszy gryczanej robimy placki, pycha dla nas :)
                            > ale wspominałem już wyszej o tej kaszy i mące

                            Wiem, że wspomniałeś, ja dodałam tylko, że można kaszę gryczaną jeść na mleku (ktoś się kiedyś bardzo zdziwił na taki pomysł, kojarzył kaszę wyłącznie jako dodatek do obiadu, najczęściej gulaszu). A co do placków - to przecież słynne rosyjskie bliny (z kawiorem, hehe ;-) ) są z mąki gryczanej :)

                    • budzik11 Re: Bieganie/odchudzanie/ niedoczynność - porady 13.03.15, 15:22
                      pyzulka79 napisała:

                      > Tylko kto mi podpowie które węgle jeść? Bo w tym temacie jestem kompletne O:)

                      Zapomniałam o najważniejszym - mnie na początku bardzo pomagały te tabelki: dietamm.com/indeks-glikemiczny - jak chcesz schudnąć, unikaj tego, co jest w tabeli "Wysoki IG". Najlepiej jeść to z niskim i ew. średnim IG.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka