Dodaj do ulubionych

Bieganie po czterdziestce.

28.12.15, 14:42
Witam. Chcę zacząć biegać ale ze względu na wiek, powinienem przygotować swój organizm? Już prubowałem biegać ale po dwóch tygodniach nabawiłem się kontuzji tzw.kolano biegacza. Teraz prowadzę rehabilitację kolan i chcę wrzucić do biegania. Jak znów zacząć ale prawidłowo, bez kontuzji.
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Bieganie po czterdziestce. 29.12.15, 16:04
      ale jaki wiek?? cztery dychy to już wiek?
      no bez jaj. jesteś chłopie w kwiecie wieku.

      bieganie zacznij od niebiegania.
      paradoks, jednak taka jest prawda.
      zacznij od intensywnych marszów.
      co drugi dzień po 20 minut.
      po tygodniu marszujesz 25 minut.
      następny tydzień 30 minut.
      i tak aż dojdziesz do godziny szybkiego marszu.
      potem zaczynasz podbiegać krótkie odcinki (50-80 metrów) w czasie tego marszu podbiegać, ale nie cisnąć na maksa. kilka odcinków biegających, reszta marsz.
      z czasem te odcinki biegające zaczynasz wydłużać.
      aż któregoś pięknego dnia poczujesz w sobie moc i przebiegniesz całą godzinę.
      potrzeba na to czasu i cierpliwości.
      inaczej znowu powitasz kontuzję.
      póki co nie potrzebujesz jakichś super wypasionych butów do biegania, wystarczy że będą do biegania. z dolnej półki cenowej też mogą być.
      powodzenia :)
    • izaer73 Re: Bieganie po czterdziestce. 03.02.16, 21:16
      Witam wszystkich...blagam pomozcie,jestem poczatkujaca biegaczka,biegam od miesiaca po okolo 3,4 kilometry...do tej pory bylo super,oddech zaczal sie poprawiac,ale od trzech dni mam klopoty z miesniami piszczelowymi...zaczelam biegac na palcach,ale zaczely bolec mnie dzis kostki....blagam pomozcie jaka technika mam biegac,bo bardzo chce,ale boje sie kontuzji
      • doral2 Re: Bieganie po czterdziestce. 04.02.16, 20:17
        typowa kontuzja początkujących biegaczy.
        zwolnij i skróć krok.
        biegaj drobnymi, krótkimi kroczkami i wolniej niż do tej pory.
        na prędkość jeszcze przyjdzie czas.
        bieganie na palcach nie jest dobrym pomysłem.
        jakie masz buty? do biegania, czy zwyczajne adidasy z marketu?
        • izaer73 Re: Bieganie po czterdziestce. 05.02.16, 15:34
          ...Reebok Trainfusion 5.0 Trainers,w tych biegam,powinnam zmienic?kurcze uczynie to natychmias....wczoraj bylam w pracy,wiec nie biegalam,ide dzis wieczorkiem i dostoauje sie do Twoich porad...dziekuje serdecznie...pozdrawiam
          • powrozowy To nie sa buty do biegania. To raz. 05.02.16, 19:06
            Dwa , sa to buty meskie. Jest roznica w design dla butow meskichiI dla kobiet.Trzy, to rady ktore Tobie udzielono, sa prawie tak samo bezwartosciowe jak rady dla autora watku, by zaczynal bieganie od chodzenia. Chodzenie I bieganie ma tyle tylko wspolnego ze soba, ze obie czynnosci sa genearalnie niewlasciwymi dla homo sapiens. Czlowiek zszedl w przeszlosci z drzwaa I zachcialo mu sie chodzic na dwoch nogach. Big mistake….a bieganie ? Jeszcze 10 X gorszy blad : )

            Jesli nadal upierasz sie by gwalcic swoj organism bieganiem , to uwazaj : bol ktorego doswiadczylas jest skutkiem twardej nawierzchni. Zmien nawierzchnie to raz, dwa- zmieniaj buty biegowe co 6 -10 miesiecy, w zaleznosci od przebiegu. Shin pain to rowniez rezutlat zdewastowanych podeszew butow. Sprawdz tez wkladke w bucie, nawet jesli bedziesz ich uzywac do chodzenia lub czegokolwiek. Reebok notorycznie zle przykleja je do wnetrza podeszwy.
            Szczegoly wytlumaczy Ci Twoj chirurg – ortopeda za pare lat, mi sie nie chce. Na razie po biegu, jesli bedziesz miec ten bol, sprobuj okladania zimnym, lodem w reczniku etc. Bol minie do nastepnego dnia, zapewniam. Szybkosc biegania ma tu niewiele wspolnego z Twym bolem. Wrecz odwrotnie, biegajac szybciej szkodzisz sobie nieco mniej. Znow- nie bede tego rozwijal tutaj , za duzo laikow.
            To tyle rad biegowego inwalidy bo trzech operacjach.
                  • doral2 Re: To nie sa buty do biegania. To raz. 09.02.16, 20:06
                    każde buty do biegania są w porządku.
                    każde, w których czujesz się wygodnie, nic nie uwiera, nie obciera, nie przeszkadza.
                    dopóki nie latasz półmatatonów i wyżej, to każde są dobre.
                    nawet te z lidla za sześć dych. w jednych z lidla połówkę zrobiłam i było spoko.
                    dwie pary takich z lidla zajechałam i uważam, że są chyba najlepsze - chodzi mi o stosunek ceny do jakości. może dizajn mają nietęgi, ale one nie są do lansu i bansu.
                    w każdych mam zjechane podeszwy prawie do łysego, ale optycznie wyglądają dobrze i nadal są wygodne. na bieżnię w klubie nadal się nadają. pranie w pralce ich nie rusza.

                    jeśli nie jesteś zawodowym biegaczem, biegaczem wyczynowcem, to nie ma co się szarpać na jakieś super-hiper wypasione, drogie buty.
                    buty do biegania mają być wygodne, marka i cena nie mają znaczenia.
                    w zeszłym roku w przypływie ułańskiej fantazji oraz rodzinnej, świątecznej ściepy, kupiłam bardzo markowe buty do biegania, z głównym celem przebiegnięcia w nich maratonu.
                    skubańce tak mnie cisną w haluksa, że mi oczy z orbit wychodzą.
                    po półmaratonie myślałam, że sobie nogę odgryzę.
                    maratonu nie doczekały i nie doczekają nigdy.

                    za to w butach z decathlonu, w cenie przyjaznej środowisku, przebiegłam dwa maratony i setki kilometrów na treningach. trochę się przetarły, wyglądają już mocno słabo, ale jeszcze dają radę.
                    będę w nich biegać do rozpadnięcia.

                    więc tego, no.... radość z biegania i wygodne buty.
                    a jakiej marki i w jakiej cenie, to kompletnie bez znaczenia.
                    są tacy, co biegają boso.
                    ja niestety nie umiem :/
                    • bidaazpiszczy Re: To nie sa buty do biegania. To raz. 10.02.16, 09:56
                      Zadziwiająco silne działanie mają reklamy i te wszelkie pseudo naukowe badania- takie jest też ich zadanie.
                      Buty do biegania każdy dobiera wedle własnych potrzeb, wagi i intensywności treningu.
                      Przyznam szczerze,że mi zajęło nieco czasu znalezienie tego właściwego buta- wygodnego i o przystępnej cenie- bo nie podąża za modą.
                      Miałam bolesne doświadczenie z pewną wręcz wiodącą na rynku marka, nie winie ich,nie są po prostu dla mnie.
                      Chroń swoje stawy- szczególnie jeśli bieg as z głównie po utwardzonej nawierzchni.
                      Powodzenia?
                • doral2 Re: To nie sa buty do biegania. To raz. 09.02.16, 20:11
                  izaer73 napisał(a):

                  > ...doral,ktore buty bys radzil mi kupic?obecne qpilam w dziale dla kobiet,wiem
                  > nie wiem dlaczego sa meskie...by the way,jakie bys mi polecil?....no i zwolnila
                  > m tempo i biega mi sie bez bolu...dzieki doral

                  no to git :)

                  męskie, damskie, co za różnica?
                  ważne, by były wygodne.
                  tak przy okazji - męskie są nieco szersze w palcach, więc panie o szerokich stopach kupują męskie.
                  różnica między męskimi a damskimi to jest w majtkach.
                  w męskich jest miejsce na "sprzęt" oraz rozporek, kobiety tego nie potrzebują :D

                  jaki masz plan treningowy?
                  latasz na wariata, czy według jakiegoś schematu?
                  masz ustalony dzień na regenerację?
                  przynajmniej JEDEN dzień w tygodniu na niebieganie i regenerację??
            • byly-kadi Buty damskie. Buty meskie. 09.02.16, 20:55
              To zupelnie rozne buty.

              Oczywiscie, roznice ( jak w wielu innych przypadkach) witlumaczy Ci za pare lal lekarz.
              To nie tak, ze po paru miesiacach biegania poczujesz ze zniszczylas sibie zdrowie biegajac w butach meskich. Podobnie, dermatology bedzie Tobie tlumaczyl, dlaczego nie da sie wyleczyc permanentnej egzemy
              Wiec tak: Koiety I mezczyznie mja rozna dlugosc nog. Design butow bierze to oczywiscie pod uwage. Kobiety I mezczyzni maja rozny tzw Q angle, co sprawia ze uderzaja w ziemie stopa pod innym katem. Dalej to juz szczegoly, w ktore nie bede sie zaglebial, ale to prowadzi do tego, ze inna powierzchnia stopy u mezczyzn I u kobiet “pracuje” na podlozu. Po latach proaadzi to do tego, ze kobiety czesciej doznaja urazow kolan. Oczywiscie kobiety bieggajace w butach meskich, doswiadcza tych urazow znacznie wczesniej.
              Buty damskie maja rowniez twardsze srodstopie niz meskie. Oddaje to ksztalt stopy kobiety, bardziej wyciety w gore luk.
              Pozniej mamy podeszwe- oczywiscie mesk niesie wiekszy ciezar, wiec musi byc z gestrzego material. U kobiet to niekonieczne bo zwiekszaloby niepotrzebnie ciezar. Rowniez rozny jest ksztalt obcasa, co tu moze byc najwazniejsze- damskie sa wezsze oczywiscie.
              Dalej- poniewaz facet udeza w grunt bardziej zadzierajac w gore palce, inny musi byc kat sciecia obcasa w kirunku przod –tyl. Mesli bedzie pod ostrzejszym katem.
              Zaopewne, jak pisalem, kilka miesiecy roznicy ne zrobi, ale po paru latach zaloze sie o tauzena, ze ortopeda bedzie kiewal glowa przed operacja Twych stop I dopytywal, aw jakim obuwiu tak sobie sp…las stopy. Uwazaj natomiast z chinska taniocha, bo egzemy od chemikaliow mozesz sie nabawic w miesiac, szczegolnie latem !
              • plutokrata Re: Buty damskie. Buty meskie. 09.02.16, 21:15
                Najlepiej dopasowac obuwie na bieżni z kamerą . Oczywiście najpierw trzeba zrobić odcisk stopy a pozniej analizę. Sklep sportowy z prawdziwego zdarzenia nigdy nie sprzeda przecież kobiecie buta męskiego lub odwotnie. Zwykle sklep nie kasuje za to dodatkowo. Test trwa 15 minut.
    • myelegans Re: Bieganie po czterdziestce. 13.02.16, 23:05
      wez sobie jakis plan treningowy I zacznij od marszobiegow. np 10 tygodni, do 30 minut biegu. sama zaczelam biegac krotko przed 40 i nie przestalam od 10 lat. Biegam caly rok, mam na koncie sporo dlugodystansowych biegow, przygotowuje sie do kolejnego maratonu w kwietniu.
      Rozsadnie trenuje, rozciagam sie, jak kolano pobolewa to u mnie znak, ze buty nowe trzeba kupic, poza tym kontuzji nie miewam, a biegam sporo.
      Umiar i cierpliwosc na poczatku
    • kawunia66 Re: Bieganie po czterdziestce. 29.02.16, 16:24
      Sport ma ogromny i bezpośredni wpływ na nasze zdrowie, zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Nie tylko leczy, ale także zapobiega chorobom, oczywiście nie wszystkim, ale naprawdę większości z nich ( miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, niewydolność krążenia, choroba niedokrwienna serca, otyłość). Zmniejsza także ryzyko zachorowań na choroby przewlekłe.
      • powrozowy Bieganie a nadcisnienie 29.02.16, 20:39
        kawunia66 napisał(a):

        nadciśnienie tętnicze,

        90% przypadkow nadcisnienia tetniczego to nadcisnienie nerkowo- naczyniowe. Jedyna metoda by je obnizyc poprzez bieganie, jest bieganie tak dlugo az pacjent padnie martwy.
        Co generaonie nie znaczy, ze cwiczenia na poprawienie kardio nie maja wplywu na ogolny stan zdrowia jednostki, bo maja. Niekoniecznie jednak musi to byc akurat bieg.
          • powrozowy Re: Bieganie a nadcisnienie 02.03.16, 21:50
            doral2 napisała:

            > ty poworozowy czytaj, zanim odpiszesz.

            Tobie widze nie pomoze juz ani bieganie , ani stanie, ani spanie, ani sranie, skoro nie widzisz na slepnace , stare oczy na jaki post i i komu odpowiadam.
            Idz sie wyproznij.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka