Gość: marmolada
IP: 188.33.50.*
20.04.09, 12:08
Widać gołym okiem w ostatnich meczach, że bez Rengifo ofensywa Lecha mocno
kuleje. W półfinale PP z Wisłą wystarczyło 30 minut gry Peruwiańczyka żeby
Lech przesądził losy awansu. Kontuzja Rengifo, Reiss w prokuraturze a samym
Lewandowskim w ataku nie da się grać przez cały czas. Jeśli Rengifo
rzeczywiście latem odejdzie to niby w jaki sposób miałby go zastąpić ktoś z
duetu Boguski/Nowak? Obaj są za słabi fizycznie, a ktoś musi rozbijać obronę
rywali Lecha żeby Lewandowski mógł błyszczeć.