29. kolejka. Lechia - Wisła 2:4. Piątek (2:1)

IP: *.mlyniec.gda.pl 24.05.09, 13:39
Dlaczego wątpliwy ? Przecież na powtórkach wyraźnie widać że obiektem ataku
był pomocnik Lechii a nie piłka. Rozumiem, walka bark w bark, przepychanie
się. Tu natomiast biegnącego z piłką zawodnika taranuje się bodiczkiem jak w
hokeju albo rugby. Ładnie by wyglądała piłka nożna gdyby obrońcy mogli na cel
swojego ataku wybierali piłkarza a nie piłkę.
Pełna wersja