Zagłębie - Wisła 1:4. Mistrz Polski dał lekcję ...

07.08.09, 23:57
Pupilek sedziow polskich Wisla, dal wam jedynie lekcje CHAMSTWA i
bandyckiej gry, oczywiscie, nigdy tak naprawde nie karanej przez
sedziow (stad mistrzostwo Polski). Przeciwnie, oni dzis juz "w bialy
dzien" BEZCZELNIE wypaczyli wynik meczu, uznajac 2 bramki ze
spalonego, a pomiedzy tym, podobnie jak dorownujacy im inteligencja
sprawozdawcy Orange, nie zauwazyli ewindentnego pchniecia faularza
Diaza na Pawlowskim. Co sie nie udalo jemu, poprawil rzeznik Glowacki
( podobnie jak Marcelo, Sobol, czy niesiety juz Malecki) co wejscie
to zapasy, pilka reczna czy ordynarny faul. Czy zobaczymy jeszcze w
lidze to beznadziejne trio sedziowskich grandziarzy, a zwl. mowiaca
sama za siebie twarz bocznego?
Przy okazji: w Pucharach, gdzie Wisla nie moze juz robic takich
cyrkow, wychodzi jej PRAWDZIWA WARTOSC.
Kolejnym przeciwnikom Bialej Gwiazdy polecam najprostsza rzecz:
danie im od razu do zrozumienia, ze beda traktowani identycznie, i
jak trzeba, to ich gwiazdy tez dzis moze wyladuja w szpitalu.'
Zas kibicom , miast dopingu, polecam ciagly gwizd i protest
przeciwko takiemu sedziowaniu, i zamienianie futbolu w rugby.
Na pohybel Wisle! ( PS absolutnie nie kibic Lubina jam ci )
    • Gość: przemek Re: Zagłębie - Wisła 1:4. Mistrz Polski dał lekcj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.09, 18:24
      Zgadzam sie z toba a najgorsze ze te dwa pedaly komentatorzy tego nie widza
      przeciez jak sie traci bramke w takiej sytuacji ze spalonego w 1 min to juz
      ustawia mecz druga tez i po druzynie.... ciekaw jestem czy glowackiemu za celowe
      nadepniecie nogi piotrowskiego cos zrobia...przeciez ten pies wyraznie specjanie
      mu na noge depnal... a komentatorzy co? milcza juz niechce tej j... cyfry takie
      smieci co oni wygaduja to jest zenada
      • kolggie Re: Zagłębie - Wisła 1:4. Mistrz Polski dał lekcj 08.08.09, 22:46
        Z ust mi to kolego wyjales.
        Te poprawne politycznie, i szukajace swej orientacji cioty z Orangu
        ( i tzw.eksperci, czyli jakies bezstalencie, co grzalo lawe na
        Zachodzie) doprowadzaja mnie do szalu. Wez taki Superpuchar.
        Kasprzik lapie pilke, a z boku wbiega Marcelo i naglle, celowo
        podnosi noge i celowo laduje ja Kasprzikowi w brzuch. Komentatorzy
        najpierw milacza, potem cos bredza... "No, zderzyli sie. Normalna
        rzecz, bo pilka to meski sport"
        I tak mozna w nieskonczonosc. Przypominaja sie podobne kingboxingi
        Baszczynskiego, np. na Frankowskim. Dodajac do tego to co wyrabia
        Cracowia, nie da sie ukryc, ze stolica chamstwa przeniosla sie na
        dobre do Krakowa, a moze... zawsze tam byla.
        Pozdrawiam (sorry, jeslis kibic Crakowii, ale nie lubie chamstwa i
        tyle)
Pełna wersja