Wisła - GKS 3:0. Przełamanie Pawła Brożka

16.08.09, 08:16
Pominmy na chwile pochwaly...
Otoz, KOLEJNY CZOLOWY ZAWODNIK lig-EM kontuzjowany przez nadal
brutalnie wchodzacych wislakow. Po Szymonie Pawlowskim przyszla
kolej na Rachwala (zreszta, majacego podobna "kulture" gry)
Jak pisalem, Malecki wyraznie zaczyna sie wybijac w tym temacie, a
taki faul przy prowadzeniu juz 3:0 dowodzi, ze Trener Skorza uczy
ich chamstwa zawsze i wszedzie. Niestety, trener Ulatowski to
kulturalny czlowiek, wiec w planie meczowym nie zalozyl (jak
sugerowalem) by mecz zaczac od polamania nog Bozkowi i Maleckiemu.
Coz, mlody niedoswiadczony trener.
O duzym szczesciu zas moze mowic Tosik, ktory szczesliwie uniknal
trwalego kalectwa, po kolejnym bandyckim wejsciu tego PSYCHOPATY
Glowackiego ( to chyba jakis problem z glowa...), acz komentatorom
Orange to sie podobalo, bo gdy grali sami, tez wlasciwie tyle samo
umieli.
Ale poza tym: Brawo Wisla! Pytanie tylko: WHO's NEXT?
Pełna wersja