anulkau
07.07.10, 10:59
Mój 2 tygodniowy synek bez przerwy płacze. Nie wiem już co robić i jak z nim postępować...
Karmię go piersią na żądanie, jednak dziecko nie dojada i dokarmiam mlekiem NAN HA (1-2 karmienia w ciągu dnia). Mały ciągle jest niespokojny, budzi się z płaczem, płacze ciągle do momentu aż znowu zaśnie z wyczerpania.
Noszę go na rękach, przytulam, masuję brzuszek, śpiewam, kołyszę, zmieniam pieluszki, pilnuję, żeby mu się odbiło po każdym karmieniu, daję do picia koperek, sama też go piję, odstawiłam z diety nabiał, właściwie, to boję się już cokolwiek jeść... Nic nie przynosi poprawy... Nie wiem co to znaczy nakarmić dziecko i odłożyć do spania - u mnie tak nie ma... Mały ma gazy w brzuszku (słychać jak mu pracują jelita), mimo odpijania, często ulewa, często też robi kupy - prawidłowe przy karmieniu piersią (dość luźne, żółte, z białymi grudkami)
Co mogę zrobić żeby pomóc dziecku i sobie??
Proszę o odpowiedź.