Specjalista o katastrofie

11.04.10, 12:11
Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego
Politechniki Szczecińskiej:

Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało
prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych
manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie
silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe
kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na
tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu.
Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim
pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w
przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna.
Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy
dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny
warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię
lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo
zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub
klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap
lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet
zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno
przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i
prędkość rzędu 260 km/h.
    • vymiotox Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 12:29
      Przyszło mi na myśl że być może onu nie żyli w trakcie gdy wieża
      kazała im zmienić lot??
      Tak mi przyszło na myśl, bo wszyscy piszą i mowią ,ze pilot
      zignorował zalecenia wiezy kontrolnej.
      A może pilot w tym momencie już nie żył? albo był nieprzytomny, nie
      w stanie do jakichkolwiek działań???
      De facto, nie sam jeden pilot, ale załoga, ludzie na pokładzie?
      Pisze się o ciszy po wypadku. Zwykle po wypadku słychać np. krzyki
      ludzkie, wołanie o pomoc, próby wydostania się na zewnątrz. A tu
      nic, cisza, może oni umarli wczesniej?
      Może w środku samolotu bylo coś, nie wiem, gaz, cokolwiek, co ich
      zatruwało, aż spowodowało nie możność sterowania, reagowania , a
      potem śmierć?
      To moja hipoteza, tak soboe myślę.... Bo nie mogę uwierzyć ze lecąc
      z taką ilością ludzi na pokładzie pilot by ignorował zalecenia z
      lotniska!
      • witch.l Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 12:41

        Vymiotox, czy nie zauwazyles,ze twoje watki znikaja?!

        Mi tez przyszedl ten pomysl do glowy, ze oni juz nie zyli pod koniec
        podrozy. Poza tym samolot z filmu swiadka polskiego montazysty
        filmowego pokazuje samolot pusty od srodka. zadnych cial, krzesel,
        bagazy.
        Jakies dzieci mowia o cialach prozrywanmych.
        Pytanie w jakiej odleglosci od samolotu lezaly ciala?
        Czy nie bylo jakiegos wybuchu, gdzie dziura i ciesnienie wypchalo
        pasazerow razem z krzeslami na zewnatrz.

        W katastrofie amerykanskiego samolotu na pokladzie ktorego wybuchla
        bomba ciala zmarlych lezaly rozrzucone w odleglosi wielu km od wraka.
        Ciala byly cale, niepocharatane. czyli wyrzuucone dziura z samolotu
        wtedy gdy powstalo waccum.
        • boykotka Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 12:46
          A ja czytałam gdzieś, że jakieś dzieci mówiły, że w katastrofie
          zginął prezydent Kwaśniewski z małżonką.
          Przestańcie wymyślać jakieś bzdury !!!!
        • vymiotox do witch.l 11.04.10, 14:39
          Tak, wiele moim i nie tylko moich wątkow sugerujących że to był
          zamach jest pokasowanych. Cóz , cenzura wlazła na to forum ;-(((
          Może piszący o zamachu po prostu dobrze "kombinują" i są przez to
          niepoprawni politycznie? ;-)

          Ogólnie to forum jest już pelne psów którzy podjudzają, kpią i
          wysmiewają... Nie bez kozery.
          Nie wolno przecież dopuścić aby ktoś wpadł na trop co się na prawdę
          wydarzyło... ;-(((

          twoja teoria może być słuszna.
          • witch.l Re: do witch.l 11.04.10, 15:11
            tak, to przypomina nam na jakim swiecie zyjemy.
          • antykagan0 Re: do witch.l 11.04.10, 16:03
            Czy o tym że pasażerów otruto gazem nie powiedział Ci czasem Elvis Presley?

            vymiotox napisał:

            > Tak, wiele moim i nie tylko moich wątkow sugerujących że to był
            > zamach jest pokasowanych. Cóz , cenzura wlazła na to forum ;-(((
            > Może piszący o zamachu po prostu dobrze "kombinują" i są przez to
            > niepoprawni politycznie? ;-)
            >
            > Ogólnie to forum jest już pelne psów którzy podjudzają, kpią i
            > wysmiewają... Nie bez kozery.
            > Nie wolno przecież dopuścić aby ktoś wpadł na trop co się na prawdę
            > wydarzyło... ;-(((
            >
            > twoja teoria może być słuszna.
          • witch.l Pytanie do vymiotox. 11.04.10, 19:19

            czy widzialaes ten amatorski film zrobiony przez kogos calkiem
            przypadkiem?
            Jak samolot leci nad Smolenskiem i w gorzy przy lewym motorze widac
            jakis wybuch.
            Nastepny wybuch jest mniej widoczny i jest bardziej przy srodku kolo
            cabiny pilota, bardzo trudno go uchwycic.

            Co o tym myslisz?
            Wkrotce potem jest jeden wielki wybuch, ale tego juz nie pokazano.
            Tylko mowia, ze w kilka minut nastepuje tragedia.
      • wivaldibb Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 14:28
        Po takim pieprznięciu o glebę, przy tej prędkości nikt nie miał najmniejszych
        szans. Wiesz co się wtedy dzieje w środku? Co robi z ciałami i ich
        wnętrznościami siła bezwładności? Jak myślisz jakie było przyspieszenie ?
        szacuję ze mieli wtedy 250-300 km/godz
        • state.of.independence Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 23:48
          wivaldibb napisał:

          > Po takim pieprznięciu o glebę, przy tej prędkości nikt nie miał najmniejszych
          > szans. Wiesz co się wtedy dzieje w środku? Co robi z ciałami i ich
          > wnętrznościami siła bezwładności? Jak myślisz jakie było przyspieszenie ?
          > szacuję ze mieli wtedy 250-300 km/godz

          Mniej więcej takie prędkości Tupolew rozwija przy starcie/lądowaniu, są to więc
          prędkości minimalne. To znaczy - mogło być więcej. A przy takiej prędkości i
          przy niewłaściwej pozycji samolotu (bo świadkowie relacjonowali jakiś przechył
          spowodowany zahaczeniem o maszt) ciśnienie powietrza jest w stanie pourywać
          skrzydła czy doprowadzić do innych uszkodzeń, nawet rozerwania kadłuba. I to
          przed pieprznięciem o glebę, z czego mało osób zdaje sobie sprawę.

          Niedowiarkom polecam poszukanie jakichś materiałów o testach modeli w tunelach
          aerodynamicznych. Nie do wiary co może się stać przy niewłaściwej pozycji samolotu.
      • sarah007 Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 16:37
        Dla zachowania zdrowia psychicznego, nieco juz nadwatlonego, proponuje nie
        ogladac wiecej programow p. Baliszewskiego o katastrofie w Gibraltarze...
      • alla.dyn Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 18:20
        Oni na pewno już nie żyli, samolot był opanowany przez wyznawców allacha
        zaangażowanych przez Putina i Tuska.
        • tojabogdan Specjalista o katastrofie? 11.04.10, 18:25
          właśnie!!!
          ten ich wczorajszy, z trudem udawany smutek, a w sumie uśmieszki; gdy się dobrze
          przyjrzeć, to widać, jak pan T.wsuwa coś potajemnie do kieszeni pana P.; wiadomo
          też teraz, dlaczego się spotkali kilka dni wcześniej; i wiadomo, kto na tej
          katastrofie najwięcej skorzystał;
          niech żyją spiskowe teorie dziejów!

          alla.dyn napisał:

          > Oni na pewno już nie żyli, samolot był opanowany przez wyznawców allacha
          > zaangażowanych przez Putina i Tuska.
    • lombelico_del_mondo Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 13:16
      Po pierwsze: nie ma takiej uczelni jak Politechnika Szczecińska.
      Po drugie: na uczelni, która powstała z połączenia Politechniki Szczecińskiej i
      Akademii Rolniczej, nie ma wydziału lotniczego:
      www.zut.edu.pl/
      • lombelico_del_mondo Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 13:20
        I jeszcze o "specjaliście":
        www.zkm.zut.edu.pl/sklad_osobowy.html
    • gregsoft.tm Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 14:40

      mowie ze cos tu nie gra
      Tekst
      linka

      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,109869536,109869536,Przyczyna_pogoda_nie_to_ludzie_i_ichdecyzje_.html
    • dv69 Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 15:34
      Tan sam post widze juz na ktoryms forum ktos bawi sie w trola.
    • goldennwomenn3 dziwne fakty ze Smoleńska 11.04.10, 16:45
      marucha.wordpress.com/2010/04/11/dziwne-fakty-ze-smolenska/
    • taugo Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 17:52
      media mówią, że mgła, a ja mam w telefonie taką nawigację, że z dokładnością do
      5 metrów (wzdłuż, wszeż i wzwyż) mógłbym mieć pozycje pasa startowego i
      wszystkich drzew i innych przeszkód w okolicy oraz ich wysokość, byle tomtom,
      byle telefon z nawigacją (z odpowiednimi mapami) umożliwia widzenie takich rzecy
      we mgle - sprzęt ogólnie dostępny dla cywilów i tani, a wojsko i prezydencki
      samolot?
      Nie jestem pewny, ale ta mgła to w dzisiejszych czasach to nie żaden problem
      przy lądowaniu dla dzisiejszych samolotów bez wzgledu na rodzaj lotniska,
      wystarczą precyzyjne mapy dla nawigacji satelitarnej obszaru pasa startowego
      lotniska. (takie jest moje zdanie laika posiadającego nawigacje w tanim telefonie)
      • luna1964 Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 18:21
        a moze to powtorka z nizej opisanej sytuacji???????????

        Medal dla pilota, co Lecha Kaczyńskiego się nie bał
        Srebrny medal za zasługi dla obronności dostał od szefa MON pilot
        kpt. Grzegorz Pietruczuk, który nie wykonał rozkazu prezydenta
        Kaczyńskiego w drodze do Tbilisi


        Pilot właśnie wyszedł z depresji - powiedział wczoraj Bogdan Klich w
        Radiu ZET. Szef MON odznaczył go za "przestrzeganie procedur i
        poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na
        pokładzie". Chodzi o lot 12 sierpnia prezydenckim tu 154 do Gruzji,
        kilka dni po wybuchu konfliktu między Gruzją i Rosją. Lech Kaczyński
        leciał z misją wsparcia prezydenta Gruzji Micheila Sakaaszwilego
        razem z prezydentami Estonii, Litwy i Łotwy. W Symferpolu dosiadł
        się prezydent Ukrainy.

        Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie, w Ganji. Ale szef BBN
        Władysław Stasiak i szef gabinetu prezydenta RP Maciej Łopiński
        poprosili pilota o rozważenie lądowania w Tbilisi. Pilot
        skontaktował się z dowódcą swojego pułku płk. Andrzejem Pietrzakiem.
        Dostał rozkaz, by lecieć zgodnie z planem. - Na podstawie posiadanej
        wiedzy na temat sytuacji w Gruzji uznałem, że lot do Tbilisi będzie
        zbyt niebezpieczny dla prezydentów i pozostałych pasażerów (w sumie
        74 osoby) - napisał pilot w meldunku dla szefa MON. Podał dziewięć
        przyczyn odmowy lądowania w stolicy Gruzji, m.in.: • musiałby
        lecieć nad rejonem konfliktu zbrojnego, • nie miał wiedzy o stanie
        lotniska w Tbilisi po jego zbombardowaniu,• było zagrożenie ze
        strony gruzińskiej, która nie wiedziała o przylocie polskiego
        samolotu, • tu 154 nie jest przystosowany do latania w strefie
        konfliktu zbrojnego.


        Płk Pietruczuk poinformował o swojej decyzji Stasiaka i
        Łopińskiego. - Po tym pan prezydent przyszedł do kabiny pilotów i
        osobiście jako zwierzchnik sił zbrojnych polecił mi lecieć do
        Tbilisi - pisze w meldunku pilot. Wcześniej najbliżsi
        współpracownicy prezydenta, np. Adam Bielan, twierdzili, że
        Kaczyński nie kontaktował się z pilotem. A prezydent w wywiadzie dla
        Polskiego Radia twierdził: - Ja nie wydawałem rozkazu, ja tylko
        wydałem polecenia różnym dużo wyższym niż pilot oficerom Wojska
        Polskiego. I oni zrealizowali moje polecenia i wydali pilotowi
        rozkaz na piśmie. I pilot nie usłuchał.

        Kaczyński jeszcze w czasie lotu mówił dziennikarzom, że "jeśli ktoś
        decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy". Po
        wylądowaniu w Azerbejdżanie zapowiedział, że "po powrocie do kraju
        wprowadzimy porządek w tej sprawie".

        Ale szef BBN przyznał potem, że pilot miał formalnie prawo do
        podjęcia takiej decyzji.


        Źródło: Gazeta Wyborcza
      • 1stanczyk Masz szybkosc conajmniej 250 km/godz: 11.04.10, 20:13
        Twoja pewnością możesz sobie dupę podcierać ...
      • wikal Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 23:24
        O, jakiś chłopczyk kupił sobie samsunga avilę z gps. Świetne
        narzędzie do nawigowania samolotem lecącym z prędkościa 300km/h.
        Rewelacja! Nikt nie wpadł na to na pokładzie samolotu, a pewnie
        wielu też miało samsungi z gps, a może nawet nokie i sony erikssony?
      • alla.dyn Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 23:44
        Super ta twoja nawigacja, a jak nie kumasz tego co koledzy ci napisali, to ja ci
        to wytłumaczę w prosty sposób. Otóż ruscy teren w okół lotnisk wojskowych
        zakłócają, żeby ich amerykanie nie namierzyli i każdy kto będzie próbował tam
        nawigować amerykańską technologią ten zawsze dupnie o glebę.
    • big-jan Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 19:31
      Nie jestem specjalistą ale zastanawiam się, czy niejednorodność
      w gęstości mgły na linii lądowania mogła być przyczyną
      zmiany siły nośnej, podobnie jak w dziurach powietrznych
      i spowodowac gwałtowne zmniejszenie wysokości i stabilności lotu.
      • wivaldibb Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 21:48
        Raczej za niskie podejście i zaczepienie skrzydłem o 60 metrową antenę, dalej
        już nie można było ni zrobić, przechyl na skrzydło, utrata siły nośnej. To kawał
        samolotu a nie jakiś samolocik, każdy manewr wymaga mocy, czasu i wysokości
        której zabrakło, o ile samolot po uderzeniu w antenę nadajnika mógł być w
        jakimkolwiek stopniu sterowny
    • mm-18 Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 22:31
      A co powiecie, jeżeli okaże się, że nie miał paliwa na
      dolot do zapasowego lotniska???
      Po tak niewielkim locie praktycznie NIE BYŁO POŻARU po rozbiciu się, a powinien
      być. To sugeruje, że miał prawie puste zbiorniki. Nie zwróciliście na to uwagi?
      Może miał paliwo tylko na dolot, żeby MUSIAŁ lądować na tym lotnisku bez względu
      na warunki, a na powrót miał zatankować u Rosjan? Albo już nie tankować?????
      • alla.dyn Re: Specjalista o katastrofie 11.04.10, 22:56
        Dobrze kombinujesz, ruscy widzieli że zatankował tylko w jedną stronę i tak
        długo go odpędzali od lotniska aż mu się skończy paliwo i dupnie o glebę
        • freepalikot typowe z was polaczki... 11.04.10, 23:45
          durne teorie spiskowe, zamach wykonany przez Ruskich,
          wasza "pewność" eksperci jest powalająca. Jak zwykle wszyscy winni ,
          tylko nie my sami...
          • alla.dyn Re: typowe z was polaczki... 11.04.10, 23:52
            Aty co z choinki się urwałeś? Chcesz wziąć winę na siebie
            • freepalikot Re: typowe z was polaczki... 11.04.10, 23:55
              alla.dyn napisał:

              > Aty co z choinki się urwałeś? Chcesz wziąć winę na siebie
              nie będę winił za wszystko innych tak jak ty..., typowy oszołom
              którego rzekomo wszyscy atakują...
              • alla.dyn Re: typowe z was polaczki... 12.04.10, 00:20
                Oj ciężki ty jesteś od razu do obelg, więcej miłości bracie, przeczytaj więcej
                moich postów
    • giles Re: Specjalista o katastrofie 12.04.10, 00:23
      zalosne sa te teorie spiskowe... na podstawie powszechnie dostepnych informacji
      wiemy, ze samolot rzadowy ladujac sporo ryzykowal a pilot byl wielokrotnie
      przekonywany do ladowania w minsku badz moskwie. trzeba wiec raczej szukac
      odpowiedzi na pytnie jak to mozliwe, ze pilot mimo sugestii rosjan i
      bialorusinow podjal decyzje o ladowaniu w smolensku? czyzby prezydent oraz
      towarzyszace mu osoby padly ofiary brawury pilota? a moze na pilota wywierany
      byl nacisk aby za wszelka cene nie lecial do minska czy moskwy bo to oznaczaloby
      przelozenie uroczystosci w katyniu na godziny popoludniowe? jest jeszcze inne
      pytanie: jak to mozliwe, ze w jednym samolocie z prezydentem leci niemal cale
      dowodztwo naszych sil zbrojnyc, prezes nbp, wicemarszalkowie sejmu i senatu,
      itd??? chyba nikt nie zaprzeczy, ze niezaleznie od wyniku badan komisji
      ustalajacej przyczyny katastrofa w smolensku bezlitosnie obnazyla slabosc
      naszych struktur panstwowych: albo nie mamy odpowiednich procedur regulujacych
      kto z kim moze leciec razem albo one sa ale nikt ich nie przestrzega.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja