witek040
11.04.10, 15:30
oglądając relacje telewizyjne we wszystkich mediach widze tylko jeden
kierunek - śmierć prezydenta i bol jego otoczenia. Widzimy
reportarze o wspaniałym patriocie i jego zonie, wspomnienia o
niezłomnym krzewicieli polskości, bojowniku o demokracje i prześwietnej
głowie państwa.
Normalnie jak by zył ktos inny a po smierci doznał cudownej przemiany.
Jest to wyjątkowo jednoznaczne traktowanie tragedii. Przecież w
samolocie byli również pzedstawiciele innych patii, wojskowi, duchowni
i różni inni ludzie o tragedii których nic się nie mówi.