Dodaj do ulubionych

Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. M...

11.04.10, 18:54
na calym swiecie uzywany jest tylko jezyk angielski
www.youtube.com/watch?v=sfAxGgHAUy8
Obserwuj wątek
    • e-ftalo Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. M... 11.04.10, 18:57
      nie wyobrażalne,jak można się nie porozumieć w kluczowej kwestii,już nie
      mówiąć o cyfrach,które są zresztą takie podobne.
      Nie wieżę żeby piloci zerwali kontakt z powodu problemów z jakimś
      jezykiem,wszak oprócz rosyjskiego mogli powiedzieć także po polsku lub po
      angielsku,do póki kontroler ich nie zrozumi.
      Język nie jest kluczową sprawą w komunikacji,tu musiało się stać coś jeszcze
      gdy kontakt się urwał
            • zigzaur Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 20:50
              Ale i tak za przebieg lotu odpowiada pilot.

              Znam taki precedens sądowy:

              Żołnierz (poborowy) wiózł samochodem dowódcę. Na skrzyżowaniu dowódca powiedział
              "wolna, możesz jechać". No i żołnierz wymusił pierwszeństwo i spowodował
              wypadek. W sądzie bronił się, że dostał od dowódcy rozkaz.
              Sąd jednak zawyrokował, że nawet rozkaz nie zwalnia od przestrzegania przepisów
              ruchu drogowego. To się działo jeszcze za komuny.
              • konoppo Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 12.04.10, 02:08
                Jest pewna różnica, pomiędzy słuchaniem poleceń, a konsultowaniem ich. Pilot miał prawo lądować. Lotnisko nie było zamknięte, nie było zakazu lądowania. Wykonał próbę. Z pewnych przyczyn nieudaną... W założeniach miało być podejście, jak się nie uda, to albo kolejne, albo lot na inne lotnisko... Rosyjski Ił zrobił dokładnie to samo (wykonał 2 próby, po czym zawrócił do Moskwy).
                Pilot leciał do Smoleńska, miał prawo lądować, uznał, że jest w stanie i zaczął manewr. Nie ma tu mowy o jakiś naciskach itp... Jasne, nie można ich wykluczyć, ale moim zdaniem za wcześnie, aby mówić, że były...
                Inna sytuacja była w 2008 roku, kiedy pilot miał leciec do Azejberdżanu, a prezydent kazał lecieć do Gruzji. Przypomnę - pilot nie posłuchał i został za to odznaczony...
                Rozumiesz różnicę? Wtedy pilot NIE ZMIENIŁ celu podróży i było OK, teraz też NIE ZMIENIŁ. Zakończyło się tragicznie, ale czy były naciski - kto wie... Pamiętaj, że:
                - lot miał swój cel. Zmiana lotniska uczyniłaby ten lot bezcelowym
                - poprzedni samolot wylądował, pilot być może o tym wiedział, co stwarzało wrażenie, że warunki nie są fatalne
                - pilot miał prawo lądować, nie dostał zakazu ani polecenia, jedynie RADĘ. Mógł podjąć zupełnie samodzielną decyzję o lądowaniu, nie informując nawet prezydenta...
                - sądzę, że do tych wszystkich problemów dołączył się jeszcze jakiś kłopot... nie sądzę, aby doświadczony pilot przestał się odzywać, bo by mu głupio było, ze się nie umie dogadać... Zwłaszcza w takiej sytuacji... może coś nawaliło? Może już wtedy "walczył" o utrzymanie samolotu i nie miał czasu gadać??... Czekajmy na czarne skrzynki, zamiast kogokolwiek obgadywać i obmawiać...
    • igor-53 Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:05
      krotny12 napisał:

      > na calym swiecie uzywany jest tylko jezyk angielski<. Nie pisz glupot,czy ty w
      domu rozmowiasz tylko po angielsku? (to oczewiscie zart),a serio,to jest
      rosyjskie wojskowe lotnisko,nie majace,ze wzgledow oczywistych,statusu
      miedzynarodowego i dla tego kontrolery lotow nie maja obowjazku uzywac jezyka
      angielskiego.
    • poenari Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:05
      Rosja to nie jest cały świat. Zmuś ich do używania angielskiego, a jak nie
      zechcą, to możesz poskarżyć się wszechświatowi, że Rosjanie nie chcą mówić po
      angielsku !

      A potem spróbuj zmusić Brytyjczyków do ważenia w kilogramach.

      Poza tym, do największej katastrofy lotniczej
      (pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_na_Teneryfie) doszło, bo wieża
      i personel samolotu MYŚLELI, że mówią po angielsku. Tylko porozumieć się nie
      mogli - właśnie w kwestii liczb.
    • lech-123 Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:06
      Jak widać nie na całym świecie. To było lotnisko wojskowe a nie cywilny port
      lotniczy. Tyle, że język wymagany do komunikacji z wieżą był znany wcześniej,
      choćby z tego powodu że 4 dni temu poleciał tam samolot z Tuskiem. Należało
      wybrać pilotów znających język rosyjski.

      Zastanawia mnie czy piloci mieli w ogóle plan lotu i co było w nim napisane na
      temat pogody w Smoleńsku.
        • ice_ice Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 21:06
          Mnie zastanawia coś innego. Jak jadę w podróż służbową, to zawsze, ale to
          zawsze, jadę dzień wcześniej, aby wyspać się w hotelu i rano wstać świeża i
          wypoczęta, gotowa do pracy. Czemu chociażby prezydent nie mógł zrobić tak samo?

          Nie wiem, może są jakieś procedury, o których nie wiem, a które zakazują
          prezydentowi spać w hotelu za granicą?
          • konoppo Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 12.04.10, 02:27
            ...bo nie każdy ma tyle czasu, co Ty... Prezydent leciał tam na KILKA godzin, sądzę, że maksymalnie na 6... Jaki sens by był, aby leciał dzień wcześniej, tracił tyle czasu.. OK, leciałby na kilka dni, to może te pare godzin nie robiłoby różnicy, ale lecieć 12 godzin wcześniej na wizytę, która ma trwać 6 godzin.... zastanawiające ;)...
    • vladexpat Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:08
      Siewenyj w Smoleńsku to lotnisko wojskowe i jest obsługiwane przez
      kontrolę lotów zgodnie z wojskowymi, a nie cywilnymi procedurami.
      Najprościej mówiąc - po rosyjsku. I trudno się temu dziwić. Nie
      sądzę, by np. kontrola lotów w Mińsku Mazowieckim prowadziła rozmowy
      z pilotami po angielsku (choć może po wejściu do NATO taką procedurę
      do obsługi samolotów sojuszniczych mogli wprowadzić). Rosja nie jest
      w NATO a piloci wojskowi z WNP językiem rosyjskim władają. Sprowadzać
      ad hoc cywilnego, angielskojęzycznego kontrolera na nieznane mu
      lotnisko dla przyjęcia jednego samolotu - to by chyba nie był
      najlepszy pomysł. Dlatego wydaje mi się, że wysyłanie na rosyjskie
      lotnisko wojskowe pilotów nie władających wystarczająco dobrze
      rosyjskim (o ile miało to miejsce) było poważnym niedopatrzeniem.
      • nie-tak Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:17
        W środę Tusk lądował na tym lotnisku i jakoś kłopotów nie było z jerzykiem,
        wylądował, wystartował i przybył cały i zdrowy do Warszawy, o dziwo co nie?
        Niech media przestana szczuć jednych na drugich a czytelnicy ich niech
        zastanowią się nad ta sprawa zanim wyciągną z czegoś wnioski.
        Już niektórych niepokoi ze Polacy z Rosja zaczynają się powoli dogadywać, już
        czują w tym wielkie niebezpieczeństwo dla nich samych, wiec drylują i szczują
        jednych na drugich.
        • darkraj Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 21:01
          nie-tak napisała:

          > W środę Tusk lądował na tym lotnisku i jakoś kłopotów nie było z jerzykiem,
          > wylądował, wystartował i przybył cały i zdrowy do Warszawy, o dziwo co nie?
          > Niech media przestana szczuć jednych na drugich a czytelnicy ich niech
          > zastanowią się nad ta sprawa zanim wyciągną z czegoś wnioski.
          > Już niektórych niepokoi ze Polacy z Rosja zaczynają się powoli dogadywać, już
          > czują w tym wielkie niebezpieczeństwo dla nich samych, wiec drylują i szczują
          > jednych na drugich.
          ======================= Moja Droga!
          To dopiero początek przed próbą generalną odegrania zaledwie uwertury.
          Prawdziwy "koncert" dopiero przed nami.

          Przewiduję początku i rozwinięcia około środy.
          A znając "umiejętne dozowanie" informacji przez wyrachowane media, popisy
          potrwają około miesiąca.
          Odgrzewaniu starych kotletów nie będzie końca przez lata, bo ktoś coś powie i z
          jednego zdania będą tworzone tomy "arcydzieł" manipulacyjnej sztuki dziennikarskiej.
          • nie-tak Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 21:28
            Darkraj gdyby wina była po stronie Rosji, polski rząd zaraz by złożył
            protestacyjna notę albo w jakiś sposób zareagował pomimo żałoby.
            Jak widać na licznych forach i w licznych już mediach do niektórych już dociera
            że Polska zaczyna dogadywać z Rosja i to staje się dla niektórych bardzo
            niepokojące. Przecież jesteśmy w necie dostęp informacji z całego świata nie
            jest nam obcy, jest dostępny nie tylko dla mnie ale dla każdego, my to czytamy i
            widzimy co się zaczyna, przez to rozumiemy jak była Polska wykorzystywana do
            wielu rzeczy, czym jest właśnie Polska np. dla wuja z za oceanu, czy z wysp, czy
            dla innych.
            Nie czarujmy się, mówmy prawdę jak ona naprawdę wygląda nie oglądając się na media.
            ---------------------------------------------------------------------
            • zlotamajka Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 21:45
              Gdyby byly jakiekolwiek podejrzenia ze wina jest po stronie
              rosyjskiej to juz polski rzad dawno by sie wypowiedzial, nakazal
              jakis sankcji, urwania stosunkow dyplomatyczny itd. i bylaby niezla
              afera. W koncu zginol prezydent i nawyzsze dowodctwo wojska
              polskiego.

              Zaloga samolotu nie dostosowala sie do wskazowek. To proste. A
              cale to ze nie umieli po rosyjsku to przeciez bajki. Na pokladzie
              byli ludzie ktorzy uczyli sie za komuny i musieli uczyc sie
              rosyjskiego - mam na mysli wojskowych a liczyby to jedna z
              pierwszych lekcji uczacego sie jakiegokolwiek jezyka. Tego chyba nie
              zapomnieli. Do tego mozna przypuszczac ze kontrolerzy znali na tyle
              angielski.
      • kapitan.kirk Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:18
        vladexpat napisał:

        > Siewenyj w Smoleńsku to lotnisko wojskowe i jest obsługiwane przez
        > kontrolę lotów zgodnie z wojskowymi, a nie cywilnymi procedurami.

        Siewiernyj od grudnia ub.r. jest również portem cywilnym certyfikowanym wg norm
        ICAO i w związku z tym kontrolerzy lotów muszą znać angielski.

        > Nie
        > sądzę, by np. kontrola lotów w Mińsku Mazowieckim prowadziła rozmowy
        > z pilotami po angielsku (choć może po wejściu do NATO taką procedurę
        > do obsługi samolotów sojuszniczych mogli wprowadzić).

        Nie ma tu nic do sądzenia - w przypadku kontaktowania się z samolotami
        zagranicznymi (a także np. wspólnych przelotów czy innych akcji), kontrola po
        prostu musi porozumiewać się po angielsku, bo takie są międzynarodowe przepisy -
        w Polsce, będącej członkiem NATO, dotyczy to również lotnisk wojskowych.

        > Dlatego wydaje mi się, że wysyłanie na rosyjskie
        > lotnisko wojskowe pilotów nie władających wystarczająco dobrze
        > rosyjskim (o ile miało to miejsce) było poważnym niedopatrzeniem.

        Tu masz niewątpliwie rację - gdyby się potwierdziło, że piloci porozumiewali się
        z kontrolą po rosyjsku, i to w sytuacji gdy nie bardzo rozumieli tego języka,
        byłaby to wina przede wszystkim strony polskiej.

        Pzdr
        • konoppo Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 12.04.10, 02:12
          ..jeśli piloci mówili po rosyjsku, choć nie znali tego języka, to jest to ich wina, chyba, że zostali do tego zmuszeni przez stronę rosyjską... Wtedy ciężko powiedzieć, byłby to niezły pasztet, gdyby się okazało, że Rosjanie są odpowiedzialni (lub współodpowiedzialni) za ten wypadek....
      • poenari Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 19:20
        Podczas katastrofy CAS-y pojawił się taki wątek:

        "lotnisko" i piloci porozumiewali się po angielsku z tym "lotnisko" podawało
        wysokość w metrach, a piloci podawali wysokość w stopach.

        I teraz "lotnisko" podaje komendę:

        - Wejdź na setkę (tak się mówi "na szybko" podczas rozmów przez radio i
        zazwyczaj nie mają na myśli 100 g. żołądkowej gorzkiej z miętą).

        Piloci "wchodzą" na 100... stóp. Tymczasem wieża miała na myśli 100 metrów. I
        nic dziwnego, że drzewa przeszkadzają przy podejściu do lądowania.
        • zmichalg1 Re: Żałosne tłumaczenia... 11.04.10, 19:30
          Jak wspomniałem: "nie muszę się podobać".
          Śmieszy mnie wszechpanująca zasada, że o "umarłych dobrze albo wcale". To głupota.
          Nigdy nie przepadałem za kaczkami i nie zamierzam zmieniać zdania dlatego, że
          jedna z nich pożegnała się z tym światem.
          A błędy należy NAZYWAĆ PO IMIENIU po to, aby wyciągać z nich wnioski i się na
          nich UCZYĆ. Po to był mój post.

          I druga kwestia:
          Żyjemy w wolnym świecie. Emocje i żałoba za kilka dni opadną i to, co tu
          napisałem, będą pisać komentatorzy w krajach, w których każdy z pasażerów
          feralnego Tu-154, będzie osobą tam tak egzotyczną jak egzotyczny w Polsce byłby
          np. minister kultury Republiki Środkowej Afryki, którego samochód rozbił się w
          wypadku.

          I ostatnie: wyzwisk nie używam.
                • lulu_oi Re: Żałosne tłumaczenia... 12.04.10, 10:59
                  Już nikt tego nie czyta chyba, ale zmichalag, którego post wczoraj
                  usunięto, mial rację, gdy pisal, że za kilka dni to, co wycięto,
                  będą podawać wszystkie wiadomości.
                  Przed chwilą w TOK fm: "Za chwilę będziemy rozmawiać o możliwych
                  scenariuszach, o tym, co się wydarzyło na pokladzie samolotu..."
                  A potem przypomnienie, że św. pamięci prezydent dwa lata temu
                  próbował naciskać na pilotów.

                  Potem wypowiedź jakiegoś lotnika: "Zapisy rozmów w kabinie są
                  rejestrowane przez czarną skrzynkę. Ale sami piloci byli mocno
                  zdeterminowani, żeby wylądować, nie trzeba było nic mówić.
                  Na tym lotnisku brak postawowych narzędzi ułatwiających nawigację
                  (system ILS?) Lotnisko odpowiada standartem paru lotniskom wojskowym
                  w Polsce, m.in. temu w Miroslawcu. Nie ma oficjalnych inf. nt. tego,
                  w jakim języku piloci rozmawiali z wieżą. Nieoficjalnie? Używano
                  radaru precyzyjnego podejścia, tzn. wieża podaje wskazówki pilotom.
                  Ten system opracowano jeszcze za czasów Ukladu Warszawskiego, nie
                  istnieją angielskie zwroty, procedury sprowadzania. Nieoficjalnie,
                  od str. rosyjskiej wiemy, ze dowodca doskonale porozumiewal się po
                  rosyjsku. Piloci byli po szkołach i z min. 10 letnim doświadczeniem -
                  zakładam, że procedury rosyjskie były im znane. Pytanie: czy mieli
                  doświadczenie w lądowaniu z użyciem tych procedur z wykorzystaniem
                  tego właśnie samolotu?

                  Wiele przemawia za tym, ze to nie technika zawiodła w tym wypadku -
                  nie ma żadnych przeslanek, że to sprzęt. Tupolew jest sprzetem
                  starym, ale pilniejsza jest wymiana jednostek mniejszych, czyli
                  Jaków."

                  Wot, i szto.
          • igor-53 Re: Żałosne tłumaczenia... 11.04.10, 19:49
            zmichalg1 ,to ze twoja teoria jest bardzo prawdopodobna,to jest jedno,a to ze
            nazywasz czlowieka,zmarlego tragicznie i pewniacego obowjazki Prezydenta,to jest
            cos innego.Ale to twoja sprawa i twoje sumienie.Mnie osobiscie zasada o
            "umarłych dobrze albo wcale" odpowiada. Zan kilka dni,jak ulegna emocji i jak
            bedziemy miec wiedze ,a nie przypuszczenia,bedzie co innego.
            • zmichalg1 Re: Żałosne tłumaczenia... 12.04.10, 01:36
              Igor,
              Tu mamy sytuację, w której z dużym (a ja śmiem twierdzić, że stuprocentowym)
              prawdopodobieństwem główna ofiara tragedii jest jednocześnie jej sprawcą.
              Wybacz, ale nie potrafię siedzieć spokojnie, gdy owej osobie masa idąca owczym
              pędem wypisuje hagiografię. To się kłóci z moim elementarnym poczuciem
              sprawiedliwości.

              A dot. zasady, że o umarłych dobrze albo wcale.
              Pozwolę sobie zauważyć, że niejaki Adolf Hitler do żywych się już od lat
              sześćdziesięciu pięciu nie zalicza, a mimo to jakoś nikt peanów na jego cześć
              nie wyśpiewuje.
        • savrin Re: Żałosne tłumaczenia... 11.04.10, 19:37
          igor-53 znasz oficjalny stosunek, okazuje się, że Polska straciła naprawdę wartościowego człowieka. Który przed kamerami nie potrafił grać. Wstyd za debila, któremu zwróciłeś uwagę.
      • edgar92 Re: Żałosne tłumaczenia... 11.04.10, 19:52
        Zmichalg1 ma niestety rację. Dwa lata temu Kaczyński wymuszał na pilocie decyzję dotyczącą lądowania. Czasu nie cofniemy, jednak należy wyjaśnić, czy prezydent nie wywierał macisku na załodze. Mogli przecież lądować na cywilnym lotnisku w Mińsku, oddalonym od Smoleńska o jakieś 200 km, no ale kamery już czekały.
        • zmichalg1 Re: Żałosne tłumaczenia... 12.04.10, 01:47
          Nie wiem tylko, czy komukolwiek wysoko postawionemu starczy odwagi, aby
          przełamać zasadę, że o umarłych dobrze albo wcale. Zważywszy jakieś dziś peany
          wyśpiewuje się pod adresem wiadomej osoby...
      • cree-is-me Re: Ci piloci byli z pokolenia znającego rosyjski 11.04.10, 19:53
        CASY są produkcji hiszpańskiej; czy z tego wynika, że latający nimi
        piloci znają hiszpański? Zastanów się, co mówisz.
        Szkolny rosyjski a żargon używany w lotnictwie to zupełnie różne
        sprawy. To samo zresztą dotyczy angielskiego, który jest podstawą w
        komunikacji lotniczej.
        Proponuję poczekać na wyniki prac komisji śledczych i odstawić
        domysły na bok. Po co karmić wyobraźnię?
    • kpt.klops Z drugiej strony... 11.04.10, 19:38
      Jest to państwo które ma automatykę na najwyższym światowym
      poziomie: wysyłało 40 lat temu sondy na Księżyc, które wracały na
      Ziemię, od lat umie zaopatrywać przez automaty stacje orbitalne, a
      niedługo jako jedyne będzie tam przez kilka przewoziło ludzi. Rosja
      to nie jest jakaś dzicz, czy techniczny prymityw. Taki pomiar
      wysokości nadlatującego samolotu to nie jest rzecz strasznie
      skomplikowana dzisiaj i niezwykła zwłaszcza na lotnisku wojskowym.
      To chyba mało prawdopodobna przyczyna.
      • igor-53 Re: Z drugiej strony... 11.04.10, 19:44
        kontroler lotow pyta nadlatujacy samolot o jego wysokosci nie dla tego,ze tego
        nie wie,a tylko dla tego,zeby sprawdzic ,czy odczyty przyrzadow dzilaja
        prawidlowo i sa identyczne z tymi,co wskazuja przyrzady w wiezy kontroli
        lotow.To tak samo,jak to ,ze - sprawdzimy czas na naszych zegarkach.
        • przyjacielameryki Re: Z drugiej strony... 11.04.10, 23:34
          igor-53 napisał:

          > kontroler lotow pyta nadlatujacy samolot o jego wysokosci nie dla tego,ze tego
          > nie wie,a tylko dla tego,zeby sprawdzic ,czy odczyty przyrzadow dzilaja
          > prawidlowo i sa identyczne z tymi,co wskazuja przyrzady w wiezy kontroli
          > lotow.To tak samo,jak to ,ze - sprawdzimy czas na naszych zegarkach.

          I dlaczego tak intensywnie wyjaśniasz te zdarzenia. Wiadomo, że Smoleńsk to
          prowincja i zacofane. Wiadomo, ze dla Polaków to mogiła, symbol itp. Nie ma
          sensu coś tam wyjaśniać i doszukiwać w tym symboli.
      • jkal jak tam ze skrzynkami? POdobno najpierw bły dobre 11.04.10, 19:51
        a POtem się uszkodziły? Albo na odwrót? Czy przechył,o którym mówia świadkowie mógł być wynikiem awarii urządzeń wskazujących wysokość lotu, brakiem znajomości rosyjskiego przez pilotów, złym naprowadzaniem przez wieżę kontrolną lub ewentualnie jakąś inną techniczną usterką?
        • porque Re: jak tam ze skrzynkami? POdobno najpierw bły d 11.04.10, 20:05
          Podobnych pytan jest dziesiatki, ale moderator forum pilnie czuwa, zeby powielac
          tylko wersje strony rosyjskiej i winic tych co winia oni,tzn. wg ich znanych z
          historii standardow.
          Media pisza o swiadkach co widzieli krazacy i lecacy pod skosem samolot, teraz
          sa juz tylko "swiadkowie" ktorzy z powodu mgly nic nie widzieli... Pogubili sie
          juz w ilosci prob podchodzen do ladowania,gdyz nikt z kontroli lotow nie
          pamieta, raz samolot byl za wysoko, pozniej zmienili wersje i byl za nisko,itd,itp.
          • kapitan.kirk Re: jak tam ze skrzynkami? POdobno najpierw bły d 11.04.10, 21:06
            porque napisał:

            > Media pisza o swiadkach co widzieli krazacy i lecacy pod skosem samolot, teraz
            > sa juz tylko "swiadkowie" ktorzy z powodu mgly nic nie widzieli... Pogubili sie
            > juz w ilosci prob podchodzen do ladowania,gdyz nikt z kontroli lotow nie
            > pamieta, raz samolot byl za wysoko, pozniej zmienili wersje i byl za nisko,itd,
            > itp.

            To rzeczywiście ewidentny dowód, że wszystko jest z góry ukartowaną zbrodnią.
            Przecież w przypadku wszystkich katastrof, wypadków, przestępstw etc. świadkowie
            zawsze są jednomyślni i absolutnie pewni wszystkich szczegółów tego, co widzieli
            a dziennikarze z różnych krajów przekazują ich słowa bez najmniejszych nawet
            zniekształceń i po nieodzownej autoryzacji, prawda...?

            Pzdr
        • kapitan.kirk Re: jak tam ze skrzynkami? POdobno najpierw bły d 11.04.10, 21:03
          jkal napisał:

          > a POtem się uszkodziły? Albo na odwrót?

          Jak rozumiem, to pytanie o charakterze filozoficznym - jak to jest, że na oko
          zupełnie dobry telewizor, po włączeniu, okazuje się być zepsuty? Kto go
          uszkodziły w tym mgnieniu oka? Krasnale, bogowie, niewidzialni dywersanci...?

          > Czy przechył,o którym mówia świadkowie
          > mógł być wynikiem awarii urządzeń wskazujących wysokość lotu, brakiem znajomośc
          > i rosyjskiego przez pilotów, złym naprowadzaniem przez wieżę kontrolną lub ewen
          > tualnie jakąś inną techniczną usterką?

          Oczywiście - a także skurczem ręki pilota, wskoczeniem kota na sterownicę, salwą
          z działa grawitacyjnego pojazdu UFO etc. Jak na razie jednak najczęściej
          powracająca wersja - trafienie skrzydłem w przeszkodę wskutek słabej
          widzialności i związana z tym utrata stateczności podczas próby podciągnięcia -
          jest najbardziej przekonująca, a to na zasadzie tzw. Brzytwy Ockhama.

          Pzdr
      • yras_1990_yras Re: Z drugiej strony... 11.04.10, 20:06
        dodać
        30 lat temu, bez pilota (automatyczne) lądowania statków
        kosmicznych, takich jak amerykański "diskaveri" i obu typów
        samolotów. Tu 154
        A przy okazji Putin przyjechał do Smoleńska na TU 134, na tej
        płaszczyźnie 20 lat się nie podobają, są bardzo wiarygodne i lecą
        wszystkich dowódców armii rosyjskiej, choć są bardziej nowy Tu-204
        Tu-214 Tu-234 Tu-244 Tu-324 Tu-330 Tu-334 Tu-414 • IL-86 Ił-96-124-
        140-148 Yak-130 Yak-141 Yak-201
      • zigzaur Re: Katyń_II__-_Polakobójcy ? 11.04.10, 20:33
        Nie uważam, by Rosja miała interes w zabiciu Lecha Kaczyńskiego.
        Ale faktem jest, że wg konwencji IATA obowiązuje język angielski.

        Pytanie do obecnych na forum Rosjan:

        Czy lotnisko smoleńskie jest normalnym komunikacyjnym portem lotniczym używanym
        do regularnych cywilnych rejsów pasażerskich?
          • zigzaur Re: Katyń_II__-_Polakobójcy ? 11.04.10, 20:55
            I to właśnie chciałem wiedzieć. W innym miejscu przeglądałem zdjęcia z tego
            lotniska. Odnoszę wrażenie, że to jest prowizoryczne niemieckie lotnisko z
            czasów II wojny światowej, budowane na łapu capu (prawdopodobnie przed operacją
            "Tajfun") przez jeńców i przymusowych robotników.
            Partackie wykonanie pasów (jak widziałem na zdjęciach) żywo przypomina mi
            partaninę Todt-Organisation i RAD z czasów Adolfa.
    • never06 Re: Media: piloci rozmawiali z wieżą po rosyjsku. 11.04.10, 21:00
      To wyście Go wcześniej zabili

      W kontakcie ze szklanym ekranem,

      Pamiętam oszczerstwa i drwiny:

      Nie płaczcie nad grobem, gdy

      Ja płaczę…



      Ja wasze nazwiska pamiętam,

      I widzę zaciekłe te twarze.

      To wyście Go wcześniej opluli:

      Nie płaczcie oszczercy, gdy

      Ja płaczę…



      Tak, macie już drogę otwartą,

      By w ręku mieć całą władzę,

      Bo wyście Go wcześniej zabili:

      Nie płaczcie oszczercy…

      Ja płaczę..

    • kapitan.kirk Skoro Ty... 11.04.10, 21:12
      ...przeklejasz swoje posty z innych wątków, zamiast normalnie rozmawiać, to i ja
      nie będę miał oporów.

      > Podali w TVP, że piloci, którzy zgineli mieli wylatanych
      > od 1000 do 3500 godzin.

      Niestety, doskonali piloci również czasem popełniają błędy - nie rzadziej niż
      doskonali chirurdzy, doskonali saperzy, doskonali spadochroniarze, doskonali
      policjanci etc.

      > Podobno 40 minut wcześniej bez
      > problemów wylądował w Smoleńsku samolot z polskimi
      > dziennikarzami.

      I co z tego? Drogą, na której zdarza się tragiczny wypadek, tego
      samego dnia przejeżdżają bezpiecznie przedtem i potem tysiące samochodów -
      czego to niby ma dowodzić?

      > Znamienne jest że prezydencki TU 154
      > był serwisowany w Rosji (kilka miesięcy temu był na
      > przeglądzie).

      A gdzie niby miał być serwisowany? Zakłady w Samarze są jedynym
      serwisantem Tu-154 na świecie, przynajmniej jeżeli chodzi o naprawy główne.

      Pzdr
      • nie-tak Re: Skoro Ty... 11.04.10, 22:52
        kapitan.kirk napisał:
        > A gdzie niby miał być serwisowany? Zakłady w Samarze są jedynym
        > serwisantem Tu-154 na świecie, przynajmniej jeżeli chodzi o naprawy główne.
        **************
        Główny serwis czyli przegląd czy modernizacja tych samolotów jest przeprowadzany
        w Rosji, drobne serwisowanie czyli naprawy są robione w tych krajach które
        posiadają te maszyny.
      • czarnyzajaczek Re: Skoro Ty... 12.04.10, 00:26
        > > Podobno 40 minut wcześniej bez
        > > problemów wylądował w Smoleńsku samolot z polskimi
        > > dziennikarzami.

        ale to był Jak-40, dużo mniejszy i w ogóle nieporównywalny samolot z Tupolewem... Jak-40 jest przystosowany do prędkości prawie 2x mniejszej niż Tu-154, co przy małej widoczności pozwala dużo bliżej pasa startowego korygować lot...

        Tu-154 www.aviastar.org/pictures/russia/tu-154.gif
        Jak-40 www.suchoj.com/andere/Jak-40/riss/Jak-40_04.jpg

        po profilu dla przeciętnego miłośnika lotnictwa jest oczywiste że Tu-154 to samolot dostosowany jedynie do dużych prędkości, zaś Jak-40 ma parametry sterowania bliższe szybowcowi niż do Tupolewa...

        poza tym dobieg (od momentu dotknięcia płyty lotniska do zatrzymania) Jaka to 450 m, a długość pasa startowego w Smoleńsku Płn to 2500 m, w Smoleńck Płd to 1600 m - na obu może bez większej pomocy wieży kontrolnej wylądować

        dla Tupolewa pas startowy 1600 m był zdecydowanie za krótki
      • eva15 Re: Skoro Ty... 12.04.10, 01:18
        kapitan.kirk napisał:
        > I co z tego? Drogą, na której zdarza się tragiczny wypadek, tego
        > samego dnia przejeżdżają bezpiecznie przedtem i potem tysiące samochodów -
        > czego to niby ma dowodzić?

        To nie do końca prawidłowe porównanie. Chodzi o warunki atmosferyczne b.
        utrudniające lub wręcz uniemożliwiające lądowanie bez urządzeń naprowadzających.
        Pytanie jest więc uzasadnione, tyle, że warunki te mogły się w ciągu 40 minut
        pogorszyć.
        • kapitan.kirk Re: Skoro Ty... 12.04.10, 09:51
          Porównanie wydaje mi się raczej dobre - przecież tam gdzie we mgle zdarzy się
          karambol kilku samochodów lub jeden poślizgnie się na plamie oleju, tam
          wcześniej i później przejeżdżają bez szwanku setki i tysiące innych... W dodatku
          pamiętaj, że w takim przypadku inaczej zachowuje się i na inne niebezpieczeństwa
          narażony jest pędzący motocykl, inaczej statecznie pomykający pięćdziesiątką
          Focus, inaczej Pajero z napędem na cztery koła, jeszcze inaczej załadowany do
          pełna TIR etc. Jak-40 jest samolotem znacznie mniejszym i lżejszym od Tu-154, o
          znacznie mniejszej prędkości przeciągnięcia (160 km/h wobec 235 km/h), a co za
          tym idzie o wiele bardziej manewrowym i potrzebującym dużo mniej miejsca na
          rozbieg/dobieg. Jego sytuacja byłą zatem zupełnie inna. Zauważ, że jeśli wierzyć
          kontrolerom lotu - a nie ma jak na razie powodu, by im nie wierzyć - to
          odradzili oni wcześniej lądowanie transportowcowi Ił-76 (cięższemu od Tu-154
          niemal dwukrotnie, a od Jaka-40 aż dwunastokrotnie), natomiast nic nie słychać o
          tym, by mieli jakieś zastrzeżenia do samolociku z dziennikarzami.

          Pozdrawiam
    • zigzaur Re: Katyń_II__-_Polakobójcy KGB ? WSI ? 11.04.10, 21:17
      Jeśli już, to Roosevelta.

      Sprzeczność interesów między Zachodem (w tym i Polską) a CCCP była podczas II
      wojny światowej oczywista. Ale wtedy chodziło o jak najszybsze pokonanie
      Niemiec. Rakiety V2 były wystrzeliwane z Holandii jeszcze w marcu 1945.
    • konoppo re: Katyń_II__-_Polakobójcy ? KGB ? WSI ? SB ? ? 12.04.10, 01:57
      To ciekawe, co piszesz, że mylili "informacje ILS"... byłoby to dosyć trudne na lotnisku, które nie posiada tego systemu... Piloci lądowali "na oko" i na wskazania wieży... Jeśli mało widzieli, a z wieżą nie mogli się dogadać, to cóż...
      Co do Twoich teorii spiskowych, to się nie będę wypowiadać, ale proponuję odwiedzić lekarza. I nie powinneś obrażać innych narodów, a poza tym Twojej nikłej wiedzy technicznej nie da się nadrobić bujną fantazją...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka