swimorsink
13.04.10, 19:13
Po różnych prasowych doniesieniach i doświadczeniach z Gruzji
obawiam się że Lech Kaczyński mógł zarządać od pilota lądowania "tu
albo nigdzie". Skąd taki wniosek: w Gruzji chciał lądowąc w strefie
ostrzału. Pilot sie nie zgodził, za co teraz jest chwalony ,tylko
dlaczego już nie lata ? (podobno został zwolniony).
Znając takie historie trudno sie dziwic że pilot sie ugiął... co
skończyło się tragicznie dla wszystkich!
Wieczne odpoczywanie daj im Boże ale nie szalejmy za bardzo z tym
wszystkim bo znów budżet się nie dopnie...