Płacząca Olejnik...sorry.

13.04.10, 20:22
To dziwne...(żeby nie powiedzieć żałosne).Może i szczere,ale DZIENNIKARZ
powinien być silny!
    • robitussin Re: Płacząca Olejnik...sorry. 13.04.10, 20:27
      W jednym wątku ktoś zarzuca wdowie, że się śmieje publicznie
      wspominając męża, tutaj pretensje, że dziennikarka się rozkleiła.

      Cyrk to delikatne określenie.
      • tacx Re: Płacząca Olejnik...sorry. 13.04.10, 22:31
        mnie najbardziej rozśmieszyło jak z czułością mówiła parę dni temu o Szczygle.
        Widać to ulubiony minister był. Lubi jak się do niej ostro...
        generalnie to ta cała żałoba to jakiś taniec chochołów. Prezydent to nagle wzór
        cnót wszelakich, posłowie rzucający sie sobie do gardeł nagle jawią się jako
        męże opatrzności wszelakiej... uffff... mam powoli tego dość. No ale z drugiej
        strony co mają mówić?
    • zoe5555 Re: Płacząca Olejnik...sorry. 13.04.10, 21:51
      Nie nie nie.Bardzo przepraszam.Porównanie wdowy do dziennikarki?
      Myślę,że to dwie nieporównywalne sytuacje...
      zoe5555
      • robitussin Re: Płacząca Olejnik...sorry. 13.04.10, 22:10
        Nieno pewnie, bo dziennikarz to nie człowiek i bezwzględnie nie
        powinien odczuwać żadnych emocji, a już broń Boże ich okazywać.
        Weź se zrób baranka :>
        • zoe5555 Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 15:27
          robitussin...tylo psychopata się nie wzruszy,ale skoro przed
          ostatnimi wydarzeniami p.Olejnik była tak profesjonalna to i teraz
          powinna....Ale ok.koniec dyskusji.
          • robitussin Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 15:36
            O profesjonalizmie dziennikarza bynajmniej nie świadczy umiejętność
            ukrywania emocji.
            • zoe5555 Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 17:19
              BYNAJMNIEJ NIE I NIE JAK NAJBARDZIEJ,ALE LABILNOŚĆ EMOCJONALNA JEST
              WYRAZEM BRAKU RÓWNOWAGI PSYCHICZNEJ,CO NARUSZA ZASADĘ OGÓLNEGO
              DOBROSTANU CZŁOWIEKA,CZYLI ZDROWIA. PARĘ DNI L4 I WSZYSTKO WRÓCI DO
              NORMY
              zoe5555
              • robitussin Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 17:49
                U Ciebie równowaga psychiczna też chyba została zachwiana.
                L4 z powodu płaczu po czyjejś śmierci??

                I po jakie licho tak krzyczysz?
                • zoe5555 Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 18:18
                  Ja w pracy jestem od poniedziałku...natomiast nie wiem co ten tłum w
                  Warszawie robi.Może ZUS powinien przeprowadzić kontrole?
                  P.S. nie krzyczę,caps lk mi się włączył i tyle:)
    • twstokrotka Re: Płacząca Olejnik...sorry. 13.04.10, 22:23
      aka TW Stokrotka
    • jaela Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 15:45
      Nie dziwi mnie wzruszenie dziennikarza, o ile jest szczere. Oglądałam panią
      Olejnik i odnoszę wrażenie, że ten łamiący się głos i połykane łzy były raczej
      na pokaz. Przez krótki moment podniosła swoje zbolałe oblicze,tak jakby chciała
      sprawdzić czy jest jeszcze na wizji. Nie kupiłam tego.
      • robitussin Re: Płacząca Olejnik...sorry. 14.04.10, 15:59
        A ja odebrałem jej mimikę jako pewnego rodzaju wstyd, że jednak nie
        udało się jej utrzymać emocji na wodzy i publicznie się wzruszyć.
        Nijak nie widziałem tam zerkania w kamerę i sprawdzania czy na pewno
        jeszcze jest na wizji.
    • gryzli poziom aktorsktwa Monii 14.04.10, 18:45
      doprostych ludzi trafia. Ale cóż, po tylu operacjach plastycznych i
      wymianie zębów, kariera w hollywóod stoi przed nia otworem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja