Dodaj do ulubionych

pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny

14.04.10, 20:32
Polecam zobaczyć rozmowę z sekretarzem Krajowej Rady Lotnictwa na
onet.pl. Mam nadzieję, że ktoś wreszcie zacznie zadawać w mediach
pytania nt. tego, co się dzieje w siłach zbrojnych, jak szkoleni są
piloci, dlaczego Rząd nie zakupił nowych samolotów?
Niestety nie wyciągnięto żadnych wniosków od pamiętnej katastrofy
samolotu wojskowego CASA w 2008 r. Za tę sytuację odpowiedzialne
jest Ministerstwo Obrony. Czy Rząd coś zrobił, aby zmienić standardy
szkoleń pilotów wojskowych??

www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#
Obserwuj wątek
    • mieetek Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 00:06
      Bardzo pouczające.
      orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/ZAPop/02496?OpenDocument
      A Lech Kaczyński zwolnił pilota, który mu podarował jeszcze dwa lata
      życia. Jakby go nie zwolnił wtedy, to tym razem może tylko by
      ponarzekał, że się spóźnił na uroczystości w Katyniu.


      --
      Медленно ракеты улетают вдаль,
      Встречи с ними ты уже не жди
      И хотя Америку немного жаль,
      У других всё это впереди
        • mieetek Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 01:07
          Niechybnie są. W każdej służbie są. Proszęjednak zauważyć, że tu
          chodzi o zapewne dobrego fachowca, który umie latać i lądować.
          Trzeba zmienić zasady. Czyli nie traktować lotu z prezydentem jako
          żołnierski obowiązek. Kontraktowy pilot z LOTu na przykład nigdy by
          nie próbował lądować.
          Nie byłby nazywany też tchórzem, a za przedterminowe zwolnienie by
          dostał okrągłą sumkę.
          Wszyscy by żyli, a dyskusja by trwała nad wielkim wstydem lądowania
          u Łukaszenki.
          Taką samą presję na pilotach podobno wywierał Jelcyn, ale miał
          wiecej szczęścia.
          Nie wyobrażam sobie pretensji np Merkel czy Sarkozyego do pilotów,
          mimo wszystkich zastrzeżeń co mam do pięknego Zachodu.

          --
          Медленно ракеты улетают вдаль,
          Встречи с ними ты уже не жди
          И хотя Америку немного жаль,
          У других всё это впереди
    • zwyczajny Winę ponoszą też ci co 15.04.10, 04:23
      ukladali listę pasażerów, gdzie oprocz prezydenta znaleźli się
      dowódcy wojsk.
      Wiedzial o tym prezydent i nic?
      WIedział o tym BBN i nic?
      A przede wszystkim wina jest tego kto zmusił pilotów do lądowania
    • donald_2005 Oczywiście że tak 15.04.10, 13:30
      Będę bardzo rozczarowany Tuskiem jeśli tak się nie stanie. Już to
      powinno nastąpić. Poza tragedią jest to, niestety, kompromitacja
      państwa. Niech pani Paradowska nie opowiada że państwo sobie dobrze
      radzi. Z czym pytam? Z kompanią reprezentacyjną, mszami, pogrzebami
      i lamentami - owszem, ale nie z podstawowymi funkcjami.
      • perski_dziadzio Winny nie Klich, lecz (z żyjących) Bielan i Karski 15.04.10, 14:42
        donald_2005 napisał:
        > Będę bardzo rozczarowany Tuskiem jeśli tak się nie stanie.

        Za błąd pilota Klich nie odpowiada. Dlaczego pilot popełnił błąd i
        próbował wykonać niewykonalne? Bo pilot Grzegorz Pietruczuk, który
        odmówił lądowania w Tblisi z kilkoma prezydentami na pokładzie,
        został przez panów Bielana, Stasiaka i na końcu Kaczyńskiego
        zwymyślany (ten ostatni nazwał go pośrednio tchórzem), pan Gosiewski
        wystosował "Zapytanie nr 2496 do ministra obrony narodowej w
        sprawie ...", a pan Karski złożył "Zawiadomienie o popełnieniu
        przestępstwa" w związku z "niewykonaniem rozkazu" przez pilota.
        Na pilocie tragicznego lotu do Smoleńska ciążyła presja tamtych
        wydarzeń. Wiózł nie tylko prezydenta i świtę, ale też dowódcę wojsk
        lotniczych. Presja, do której pewnie nie przyznałby się nawet
        księdzu na spowiedzi, musiała być ogromna.
        Winni tej presji w większości zginęli, lecz co najmniej dwóch żyje.
        --
        Patrioci troszczą się o symbole narodowe (Wawel).
        Fałszywi patrioci chcą je zhańbić (grzebiąc tam byle kogo).
          • perski_dziadzio Re: Winny nie Klich, lecz (z żyjących) Bielan i K 15.04.10, 15:47
            donald_2005 napisał:
            > Bielan i Kamiński mogli sobie pogadaćw mediach. Za wojsko, decyzje
            > odpowiada Klich jako MON.

            Nie Kamiński, tylko Karski, i nie "pogadać w mediach" lecz donieść o
            (rzekomym) przestępstwie do prokuratury!
            A zwierzchnikiem Sił Zbrojnych jest Prezydent RP. Między prezydentem
            a pilotem jest wiele szczebli pośrednich. Dlaczego wybrałeś właśnie
            Klicha? Masz coś do niego prywatnie?
            --
            Patrioci troszczą się o symbole narodowe (Wawel).
            Fałszywi patrioci chcą je zhańbić (grzebiąc tam byle kogo).
              • perski_dziadzio Winny nie Klich, lecz (z żyjących) Bielan i Karski 18.04.10, 17:30
                Zwierzchnikiem sił zbrojnych jest prezydent. Pilot wiózł swojego
                zwierzchnika. Klich, odznaczając pilota Pietruczuka po incydencie
                gruzińskim, zrobił co należy, aby wzmocnić asertywność pilotów.
                Ugięcie się pilota pod presją to nie wina Klicha, lecz wyżej
                wymienionych (Bielana, Stasiaka, Kaczyńskiego, Gosiewskiego i
                Karskiego)
                --
                Patrioci troszczą się o symbole narodowe (Wawel).
                Fałszywi patrioci chcą je zhańbić (grzebiąc tam byle kogo).
    • mm-18 Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 14:03
      Kiedy wreszcie rozpocznie się dochodzenie w Polsce? Jest bardzo dużo pytań,które
      muszą zostać zadane wielu osobom na wysokich stanowiskach. Dlaczego prokurator
      generalny nadal nic nie robi w tym kierunku? Przecież Sikorski musi odpowiedzieć
      na trudne pytania dot. organizacji zagranicznej podróży prezydenta. To nic, że
      wizyty prywatnej, ale to działka MSZ-tu. Klich odpowiada za wojskowy transport i
      za generalicję. Klich odpowiada za brak zabezpieczeń materiałów i urządzeń
      tajnych na pokładzie rządowych samolotów, a
      takich zabezpieczeń nie było. Klich odpowiada za brak procedur bezpieczeństwa i
      zabieranie przy okazji "łebów" do maszyny, którą ma lecieć prezydent z minimalną
      asystą pomocników. Ktoś w Kancelarii Prezydenta sporządzał plan tej wyprawy i
      odpowiada za ewidentne błędy planistyczne wizyty. D-ca BOR musi wyjaśnić
      dlaczego są łamane zasady bezpieczeństwa i co zrobił w kierunku zmiany tej
      sytuacji. Musi zeznać kto mu utrudniał te działania. Dowództwo spec pułku
      lotniczego też musi wyjaśnić wiele rzeczy. Należy się zastanowić nad
      gruntowną kontrolą działalności tej jednostki,nad jej rozwiązaniem i
      sformowaniem od nowa zupełnie nowej, na nowych zasadach, w oparciu o nowe
      sprecyzowanie zadań i sposobów ich realizacji z absolutnie 100% nowym
      personelem. Dlaczego nie podjęto jeszcze takich działań? Przecież to jest danie
      czasu winnym na mataczenie i niszczenie dowodów swojej winy. Prokurator
      generalny przyjął założenie, że nikogo w Polsce nie będzie ścigał za wypadek, bo
      z góry wiadomo, że winę zwali się na pilota. Ale, jeżeli winny okaże się pilot,
      to będzie winny tylko błędu w pilotażu i rozbicia maszyny. Za całą
      resztę tragedii i za stworzenie warunków do jej zaistnienia, w tym danie
      pilotowi możliwości do popełnienia błędu, tą winę ponoszą wymienione osoby i
      inni decydenci na wysokich stanowiskach. Czy aby czasem nie padamy wszyscy
      ofiarami manipulacji z tym Wawelem? Czy to nie jest odwrócenie naszej uwagi od
      niszczenia dowodów winy śmierci prezydenta i pozostałych osób? Czy w tym czasie,
      gdy się kłócimy o Wawel, prokurator generalny nie daje szansy politycznym
      kolesiom na zatarcie śladów ich winy? Wydaje mi się, że TAK!!!
      • velvet_demon Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 14:11
        I bla bla bla...jeśli już padamy czegoś ofiarą to histerii na punkcie szukania
        winnych gdzie popadanie a zwłaszcza poza kancelarią prezydenta, która tą durną
        podróż od początku do końca wymyśliła.
        --
        "Frankly, my dear, I don't give a damn."
                      • velvet_demon Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 15:07
                        Tak, oczywiście. Teraz już sąsiedzi za wszelką cenę chcą nam zaszkodzić. Szkoda,
                        że ekonomia ma na ten temat inne zdanie, no ale w końcu historia i takie tam.
                        Muszę napisać do Dana Browna, jego książki przy tym to mały pikuś.
                        --
                        "Frankly, my dear, I don't give a damn."
                            • kicikicituptuptup Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 23:32
                              Na pewno wszyscy nam życzą dobrze i życzliwie podchodzą do naszego kraju.
                              Zawsze tak bylo.
                              Nie myślimy o wrogu, tylko o przeciwniku gospodarczym.
                              Media zagraniczne mają główne interesy w swoich krajach. Jeżeli posiadają
                              'przyczółki' w innych krajach, to poza zarabianiem mogą też realizować inne cele
                              - np politykę dobrą dla rządów tych krajów, z których pochodzą. Niekoniecznie
                              muszą to robić, ale mogą. Bo to ich kraj pochodzenia jest dla nich głównym i
                              najważniejszym krajem, a nie ewentualny nasz - zresztą dotyczy to wszystkich
                              krajów świata.
                              Gdyby polskie wydawnicto wydawało tytuł na Ukrainie to jakie byłoby
                              prawdopodobieństwo szkalowania w tej gazecie Polaków lub - na pisania dobrze o
                              Banderze? Lub - w ogóle pisania o Banderze?
                              Tu nie chodzi o jakiś skoordynowany spisek, ale o naturalną tendencję. Słowa są
                              bardzo elastyczne, a oddziaływanie mediów zbyt duże, żeby nie stały się
                              instrumentem walki politycznej - również międzynarodowej.
                              Skąd się wziął np kanał Russia Today z ogromnym budżetem? Bo Rosjanie wiedzą,
                              jakie to ważne, mieć odpowiednią publicystykę na świecie. Zresztą - kanał jest
                              po angielsku, a nasza TV Polonia - oczywiście w PL. Taka jest różnica w
                              świadomości politycznej między nami a nimi. To są mistrzowie, ale nie potrafimy
                              się od nich uczyć.
          • velvet_demon Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 14:33
            Nie mam najlepszego zdania o naszych mediach, ale gdyby puścili podobne brednie
            jakie wy tu wypisujcie na prawo i lewo kompletnie bez żadnego uzasadnienia poza
            swoim widzimisię, byłby to dla mnie nieomylny znak, że pora wywalić telewizor
            przez okno. Jeden nawiedzony Pospieszalski to już prawie za dużo jak na moje nerwy.
            --
            "Frankly, my dear, I don't give a damn."
                • mm-18 Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 14:59
                  Nie kłóćcie się o media. Nie w tym rzecz, aby te pytania padły w mediach, to nie
                  jest miejsce dla nich. Te pytania powinny paść na przesłuchaniach podczas
                  oficjalnego dochodzenia. Chyba jesteście na tyle świadomi, że zauważacie, iż
                  sytuacja nie jest normalna. Ginie prezydent, najwyżsi d-cy wojskowi, wielu
                  czołowych polityków i co? I nic! Na miejscu, w Polsce nie ma żadnego
                  dochodzenia, jakby zabił się dostawca pizzy na skuterze! Czy w jakimś innym
                  kraju po takiej samej,tragicznej katastrofie prokurator gen. i premier przeszli
                  by ot tak, do porządku dziennego nad tym? Sprawa prowadzona na terenie Rosji to
                  jedno, ale przecież tu, na miejscu jest bardzo dużo do zbadania w tej sprawie.
                  Początek tragedii jest w Polsce. To tutaj różne osoby umożliwiły zaistnienie
                  warunków, które skumulowały się w postaci takiej tragedii! Tymczasem,prokurator
                  gen. i premier udają, że nie ma sprawy. Nie zauważacie, że to co się dzieje nie
                  jest normalnym zachowaniem? Klich nawet nie oddał się do dyspozycji premiera!
      • donald_2005 Mierosławiec 2 15.04.10, 14:34
        Zwłaszcza że to było w 2 lata po katastrofie w Mierosławcu. Nasze
        państwo jest chore, a niektózy rządzący beztroscy i bez wyobraźni.
        Jako tacy nie nadają się do rządzenia.
        • velvet_demon Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 14:39
          Naprawdę odkryłeś dopiero teraz, że nasi politycy nie są najwspanialsi na
          świecie? Gratulację lotności umysłu. Szkoda, że sami ich wybraliśmy, co do
          jednej sztuki.
          --
          "Frankly, my dear, I don't give a damn."
          • donald_2005 Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 14:51
            Nie pisz o rzeczach oczywistych. Różni politycy są w różnym
            stopniu "niewspaniali". Otóż twierdzę, że w przypadku Klicha ten
            stopień jest rażąco wysoki i ponieważ to on odpowiada za wojsko, w
            tym za jednostkę obsługującą VIP-ów powinien ponieść tego
            konsekwencje.
                        • velvet_demon Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 15:20
                          Tak ważne, żeby teraz się duperelami zajmować? Połowa polityków pierwsza
                          rzuciłaby się Klichowi do gardła za nieuzasadnione wydatki. Jakie to typowe.
                          Samolot był zabezpieczony i tylko to ma znaczenie.
                          --
                          "Frankly, my dear, I don't give a damn."
                          • kicior99 Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 15:24
                            Mogę się z Tobą nie zgodzić? To spróbuję :) To wszystko rzutuje na ogląd
                            sytuacji i ocenę kondycji armii, nie tylko w kraju ale również za granicą, a
                            zwłaszcza tam. Podobno jesteśmy członkiem NATO... Mo.że się zdziwisz, ale Niemcy
                            i Anglicy zwracają uwagę na takie rzeczy i wcale im się nie dziwię.
                            Ubezpieczenie świadczy o tym jak podchodzisz do mienia, do instytucji jako
                            takiej. Oni sobie zdają sprawę z tego, że nie wszystko jest do przewidzenia.
                            Jeszcze raz powtarzam, że nie są to rzeczy pierwszoplanowe ale naprawdę istotne.
                            Oczywiście wolno Ci mieć własne zdanie. Pozdrawiam.
                            --
                            *Wytłuc dżentelmenów!
                            * Garść porad z Wysp
                            * Mały konkurs
                        • fox1984 Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 15:23
                          Masz chociaż blade pojęcie jak duża jest składka za ubezpieczenie takiego
                          samolotu i jego pasażerów. To nie jest OC za samochód.
                          Poza tym pozostaje pytanie czy jakiś ubezpieczyciel zdecydowała by się na takie
                          ryzyko biorąc pod uwagę wiek samolotu.
                            • velvet_demon Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 15:32
                              No. Głownie taki, że szkoda, że politycy którzy wsadzili tyłki na pokład tego
                              samolotu, wcześniej uważali, że zakup nowego to fanaberia.
                              --
                              "Frankly, my dear, I don't give a damn."
                          • natalia_sankowska1 @ fox1984 24.04.10, 16:54
                            Gwoli sprostowania: samolot - tak jak statek wodny - jest sprzętem
                            bardzo drogim, więc przewidywalny czas jego eksploatacji wynosi
                            kilkadziesiąt lat!
                            TU-145 ma wstępny okres 30-letni przy normalnej eksploatacji,
                            a więc i nalocie. Ten konkretny egzemplarz wyprodukowano w 1990r., a
                            więc przed dwudziestu laty. Nalot stanowił nieco ponad 5000godz. Co
                            10 lat planowano kapitalny remont z kompletną wymianą silników i
                            wielu innych systemów - niezależnie od ich faktycznego stanu i
                            nalotu. A więc zgodnie z harmonogramem producenta po kolejnym
                            dziesięcioleciu przeprowadzono planowy remont i samolot wrócił 3
                            miesiace temu do jednostki. A więc nówka - nie rupieć!
                            W jednostce specjalnej samoloty nie nalatują nigdy odpowiedniej
                            ilości godzin porównywalnej z normalnie wykorzystywanymi samolotami
                            cywilnymi, więc wg normatywow producenta ten samolot mógłby mieć
                            wydłużony o co najmniej 10 lat okres eksploatacji, a więc przed nim
                            było jeszcze nie 10, lecz 20 lat latania.
                            Proszę sobie wyobrazić, że statki morskie są eksploatowane (w
                            zależności od kategorii i klasy) nawet przez 60-70 lat!
                            • fox1984 Re: @ fox1984 25.04.10, 22:30
                              Zgadza się, że samoloty nie należą do najtańszego sprzętu.
                              Nie zmienia to jednak faktu że w przypadku akurat tego Tupolewa pojawiły się
                              problemy już po jego remoncie (transportował polskich ratowników na Haiti i pod
                              czas lądowania pojawiły się problemy).
                              Poza tym nikt z krajów Europy Zachodniej, a do tej podobno dążymy, nie lata w
                              tej chwili Tupolewami z prostej przyczyny sprzęt jest przestarzały i awaryjny.
              • donald_2005 Re: Mierosławiec 2 15.04.10, 15:08
                Decyzje personalne, zmiany w szkoleniu pilotów, upowszechnienie
                wiedzy o przyczynach katastrofy w Mierosławcu nie wymagały ustaw. A
                jeżeli nic nie mógł zrobić z tego co konieczne nie powinien był
                zostawać ministrem. Inny może by sobie poradził?
      • fox1984 Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 15:08
        Zanim zaczniecie Szanowni Państwo wypisywać bzdury tego typu proponuję zapoznać
        się z odpowiednimi aktami prawa polskiego wtedy nie będzie tego typu tematów.
        Pan Minister Sikorski nigdy nie był, nie jest i nie będzie odpowiedzialny za
        podróże zagraniczne prezydenta RP (niedowiarków odsyłam do działu Zadania i
        obowiązku Ministra Spraw Zagranicznych na stronie MSZ). Za organizacje jest
        odpowiedzialna Kancelaria Prezydenta RP.
        Nie mam też bladego pojęcia dlaczego wszyscy wieszają psy na Ministrze Klichu.
        Jego odpowiedzialność jest żadna. Proszę sobie zajrzeć do Konstytucji RP i
        sprawdzić kto jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP a MON jest jedynie
        pośrednikiem w sprawowaniu tej władzy.
        Chciałabym również przypomnieć Szanownemu Towarzystwu, że Minister Klich od
        dawna chciał wymienić polską flotę powietrzną jednak Szanowna Opozycja zaczęła
        przygotowywać podpisy pod wnioskiem o jego odwołanie: bo za drogo, bo za mały,
        bo nieekonomiczny.No to mają ekonomiczne i stosunkowo tanie 96 pogrzebów oraz 96
        rodzin pogrążonych w żałobie. Wieszanie psów na szefie MON-u i chęć odwołania ze
        stanowiska jest absurdalna. Proponuję również w tym miejscu podziękować polskim
        brukowcom oraz sobie samym. Bo gdyby samoloty zostały wymienione to przypuszczam
        iż większość (wątpię w tej chwili żeby ktoś oczywiście raczył się przyznać)
        zaczęła krzyczeć, że władza niepotrzebnie wydaje taaaaaaaaaaaaakie pieniądze,
        nie wiadomo po co i na co, przecież samoloty mają.
        To nie BOR a BBN jest odpowiedzialny za procedury. BOR, że tak powiem jest od
        "fizycznej pracy". Zresztą jak zapowiedział Marszałek Komorowski już podjęto
        kroki w celu stworzenia odpowiednich procedur.
        Kolejny absurd: co ma wyjaśniać dowództwo spec pułku? Dlaczego polska delegacja
        leciała samolotem, który już po remoncie się psuł? Bo był stary i tak jak ze
        starym samochodem, był skarbonką do której można było dokładać, dokładać aż w
        końcu ktoś by poszedł po rozum do głowy. Ale patrz pkt wyżej
        Dlaczego pilot lądował? Odpowiedź jest w czarnych skrzynkach. Być może bał się
        konsekwencji jakie poniósł jego kolega przed dwoma laty w Tibilisi, gdzie on z
        kolei był drugim pilotem.
        Nowy pułk? A skąd na to pieniądze? Kiedy chcesz ich przeszkolić skoro ma to być
        w 100 % personel (czyt. bez doświadczenia). W przyszłym roku obejmujemy
        prezydencję w UE, co wiąże się z jeszcze częstszymi podróżami Premiera i MSZ.
        Jak Ty sobie to wyobrażasz? Katapulty będziesz używał do ich transportu?
        Winy nie ponosi ani MSZ, ani MON, ani tym bardziej spec pułk.
        Przyjmijcie wreszcie do wiadomości Szanowni Państwo, że była to katastrofa
        lotnicza, nie żaden zamach. Tu nie ma czego mataczyć, zniekształcać, niszczyć
        dowodów. Nie żyjemy ani w okresie II WŚ, ani w dobie zimnej wojny. Nie ma
        podziału na Wschód i Zachód. Owszem dwubiegunowy świat zastąpiło pojawienie się
        terroryzmu ale nie w tym przypadku. Jesteśmy zbyt małym państwem żeby terroryści
        uznawali nasze władze za godne zamachu.
          • fox1984 Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 15:32
            Takich osób nie ma, nie żyją.
            Na jakie pytania może Ci odpowiedzieć szef MSZ lub MON skoro to przedstawiciele
            rządu a nie prezydenta. Rozumiem, że polskie prawo w czytaniu nie jest
            najłatwiejsze, ale naprawdę wystarczy zajrzeć na strony MSZ czy MON żeby
            zobaczyć jakie mają zadania.
            Szef BBN nie żyje, szef Kancelarii Prezydenta nie żyje, pilot nie żyje więc od
            kogo chcesz usłyszeć odpowiedź.
            Na jakie pytania ma Ci odpowiedzieć dowództwo spec pułku skoro ono jedynie
            oddelegowało załogę, która siadła za sterami tego złomu.
            Do katastrofy doszło poza granicami naszego państwa więc czego chcesz szukać w
            Polsce. Chyba już starczy tych teorii spiskowych.
              • fox1984 Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 15:48
                O jakim błaganie i złym zarządzaniu??
                Całą winą obarczyliście Ministra Klicha, który ma w tej sprawie bardzo niewiele
                do powiedzenia.
                Drugi do odstrzału był Minister Sikorski, który też nie ma nic do powiedzenia w
                materii podróży zagranicznych prezydenta RP.
                Potem dowództwo spec pułku, które też w niczym nie pomoże.
                Potem czytam o jakimś mataczeniu, niszczeniu dowodów, kolesiostwie.Dalej
                twierdzisz, że nie mamy nie jest to "teoria spiskowa"?
                Górki między wierszami oskarżył w swoim "wystąpieniu", że to jest wina Rosji
                oglądnie rzecz ujmując (też w tonie teorii spiskowej rodem z tego wątku)
                • my.fair Re: Dziwne zachowanie prokuratora gen. 15.04.10, 16:04
                  I to jest całe nieszczęście Polski, że mamy wielu głupków w polityce
                  (i nie tylko w polityce...). Nie komentuję wszystkich wypowiedzi
                  tutaj. Mnie chodzi o to, żeby politycy zajęli się konkretnymi
                  sprawami dotyczącymi zarządzania w Polsce, żeby różne grupy
                  polityczne zaczęły współpracować, a nie się kłócić i dbać o
                  wizerunek w mediach. Boję się, że znowu skończy się jak zwykle.
    • mm-18 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 15:55
      Oczywiście MSZ nie bierze żadnego udziału za granicą przy organizacji
      jakiejkolwiek wizyty najwyższych urzędników państwowych. Chyba, że w Polsce mamy
      takie zwyczaje? Nie wiedziałem, że w Polsce decyzje polityczne podejmują
      brukowce. Myślałem, że politycy. Zakup nie wyszedł, bo przetarg był ustawiony.
      Nie chodziło o interes służbowy, tylko o kasę do kieszeni. I tak ogólnie to
      oczywiście nikt za nic nie odpowiada a w Rosji rozbabrał się tylko skuter z
      pizzą. Rozumiem, że każdy chroni własną d..pę, ale w obliczu tego co zaszło, to
      żałosne. Żałosny jest widok tego, że Polska nie ma maszyny, do której zmieści
      się 30 trumien. To też oglądał cały świat. Może brukowce nie pozwalają na zakup
      większych. Cała ta sytuacja i to że nikt za nic nie odpowiada to żałosny
      wizerunek kraju przed oczami świata.
      • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 16:24
        Przeczytaj sobie ustawę a potem zacznij dyskusję. Nie napisałam nigdzie, że nie
        organizuje zagranicą żadnych uroczystości, ale takie w których bierze udział
        rząd. Prezydent ma do tego swoją Kancelarię. A więc guzik może powiedzieć w
        kwestii tego kto i dlaczego leci z Prezydentem.
        Przepraszam bardzo ale jak już się czepiasz tego ustawionego przetargu to
        wytłumacz mi jakim cudem wcześniejsze dwa też były unieważnione. Tam gdzie idzie
        o duże pieniądze zawsze się będą o nią kłócić. Szkoda tylko, że kosztowało to
        przy okazji życie 96 osób.
        Brukowce na całe szczęście nie podejmują jeszcze decyzji, chociaż niewiele
        brakuje żeby tak się zaczęło dziać. Nieżyjący minister Szczygło sam stwierdził w
        jakimś wywiadzie, że to właśnie dzięki nim nie zdecydował się na podjęcie próby
        zakupu nowych samolotów.
        Klich z Tuskiem już w zeszłym roku chcieli wyleasingować samoloty od LOT-u i
        zaczął się wrzask, że za drogo.
        Nikt nie twierdzi, że w Rosji rozbił się "skuter z pizzą". Polska prokuratura
        jest tam od początku zarówno cywilna jak i wojskowa. Więc sprawę ma kto badać.
        A po co nam taki transportowiec?? Mamy pieniądze, żeby taki wielki
        transportowiec kupować, skoro nie mamy porządnych samolotów dla VIP-ów.
        Większość osób, które mogłyby cokolwiek w tej materii wiedzieć nie żyje.
        I taki jeszcze jeden wniosek. Wieszacie psy na ministrach z rządu Tuska. A czy
        coś w sprawie zakupu nowych samolotów zrobiły poprzednie rządu. Dlaczego ich nie
        chcecie pociągać do odpowiedzialności i pytać dlaczego nie było procedur?
    • mm-18 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 20:00
      To jest właśnie typowy sposób rozmywania odpowiedzialności w celu jej
      uniknięcia. Poprzednie rządy, jakiś ktoś tam przeszkadzał, trzeba było dbać o
      wizerunek itd. Tym tokiem rozumowania można szybko dojść do punktu, że kiedyś
      Niemcy napadły na Polskę, no i to są teraz skutki... Niestety, istnieje
      odpowiedzialność urzędnicza i odpowiada się nie tylko za popełnione błędy, ale i
      za zaniechania urzędnicze. Szef resortu odpowiada za swoich podwładnych, za ich
      niedociągnięcia, ich błędy, za całokształt w resorcie. Niezależnie od tego
      indywidualnie odpowiadają też konkretni winni konkretnych zaniedbań, a tych
      wychodzi coraz więcej. Brak ubezpieczenia samolotu! To się w głowie nie mieści!
      Jesteś infantylny tłumacząc, że nie ma, bo za drogie!!! Bredzisz, jakbyś był
      jednym z tego całego bajzlu. Kancelaria może sobie organizować menu obiadu i
      kolor kwiatów w bukietach. Jeżeli zajmuje się nie swoją robotą to mogą być takie
      skutki, jakie są.
      • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 21:45
        Zdaję sobie sprawę, że czytanie ze zrozumieniem jest dość trudne w opanowaniu i
        część społeczeństwa sprawia ból.
        Jeśli chcesz to możemy się cofnąć do czasów rozbiorów i ba niestety ich skutki
        zobaczysz również dziś (Polska A i B nie jest wymysłem XX w. to tak na
        marginesie), podobnie jak w przypadku tego że Niemcy napadły na Polskę (nie
        zamierzam w tym miejscu krytykować czy psuć bardzo poprawnych stosunków
        polsko-niemiecki ale taka niestety jest prawda że wojna z Nimi zniszczyła Polskę)
        Szukasz winnych w szeregach obecnego rządu a dlaczego nikt nic nie zrobił
        wcześniej. O wymianie polskiego lotnictwa mówi się od początku lat 90. Klich
        zaproponował rozwiązanie to opozycja zaczęła kampanię przeciwko niemu. Więc
        dlaczego ma być winny ? Nie posiada takiego budżetu, żeby samodzielnie kupić czy
        wyleasingować samolot.
        Co zaś do ubezpieczenia:
        Po pierwsze to nie jest to ubezpieczenie obowiązkowe. Po drugie jeśli nie masz
        bladego pojęcia o świecie ubezpieczeń to się nie wypowiadaj bo się ośmieszasz.
        Ubezpieczenie takiego samolotu jest kosmicznie drogie, przy czym trzeba być
        niezłym hazardzistą żeby zdecydować się na coś takiego - ze względu na wiek i
        wielkość samolotu.
        To tak jak z samochodem. Większość wykupuje ubezpieczenie obowiązkowe bo musi
        (chociaż oczywiście są i tacy co uważają że nie muszą bo nigdy stłuczki nie będą
        mieli). AC nie jest tak chętnie kupowane bo a - jest uzależnione od wartości
        pojazdu, b - zależy od wariantu jaki sobie wybierzesz, c - zależy od wieku
        pojazdu (starszego pojazdu niż 10 lat tak średnio nie ubezpieczysz, wyłączamy w
        tym momencie ubezpieczenia samochodów zabytkowych bo to inna bajka). Dlatego
        większość Polaków nie decyduje się na zakup AC.
        Polskie państwo podobnie jak większość jej obywateli nie ma kasy na zakup
        dodatkowych ubezpieczeń. Nasz budżet i tak zaczyna powoli mieć czarną dziurę
        zamiast dziury budżetowej.
        Tak jestem jedną z tego całego bajzlu, bo głosowałam na partię która ma
        większość w parlamencie.
        Zajrzyj proszę Cię bardzo do Statutu Kancelarii Prezydenta RP, zapoznaj się z
        nią a potem gadaj farmazony w stylu, że oni są od tego żeby układać menu albo
        kwiaty w wazonie w saloniku. Bo nie ja a Ty bredzisz. Ze statutu jasno wynika,
        że wykonuje zadania wynikające z kompetencji Prezydenta określonych w
        Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i w innych ustawach i dalej Kancelaria
        działa zgodnie z decyzjami i poleceniami Prezydenta oraz Kancelaria zapewnia
        obsługę merytoryczną, organizacyjną, prawną i techniczną Prezydenta.
        Czy widzisz tu gdzieś wzmiankę o pomocy technicznej ze strony MSZ bądź MON?? Bo
        ja nie, ale skoro jestem infantylna to może czegoś nie dostrzegam.
        Wniosek stąd taki że Kancelaria zajmowała się swoją robotą tylko nikt nie
        pomyślał że nasz niezłomny "tutek" może spaść.
        • mm-18 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 16.04.10, 18:25
          Fox 1984, zastanów się co bredzisz. Dla mnie nie jest naturalne, że prezydent
          ginie z taką ilością ludzi w katastrofie. Dla mnie nie jest naturalne, że
          wychodzą na jaw coraz to nowe fakty niedociągnięć, zaniedbań i błędów, które są
          porażające. W normalnym kraju takie wydarzenie nie jest naturalnym i nikt nie
          przechodzi nad nim ot tak po prostu do porządku dziennego. Tym bardziej, że jest
          to wydarzenie i jego rozmiar bez precedensu w skali świata! Zdaj sobie sprawę,
          że w kategorii horror, to rekord Guinessa. Bada się przyczyny wypadku lotniczego
          (i to jest robione), ale równocześnie należy prowadzić wyjaśnienia typu kto i
          kiedy popełnił zaniedbania, błędy, czy miał wymagane kwalifikacje do pełnienia
          powierzonych w tym zakresie obowiązków, kto popełnił błędy planistyczne
          kolidujące z zasadami bezpieczeństwa i procedurami (o ile takie istnieją) i z
          jakich to było powodów itd, itd. Z tego co wychodzi widać, że w Polsce
          pomieszane są zakresy kompetencji, ludzie bez fachowej, branżowej wiedzy wchodzą
          fachowcom w ich zakres, nie potrafią przygotować pewnych rzeczy. Należy ustalić
          Kto doprowadzał do powstania sytuacji niebezpiecznych. Jestem normalny i
          zawodowo zajmuję się sprawami bezpieczeństwa i nie tylko w Polsce i nie
          zamierzam dyskutować z komiwojażerem od ubezpieczeń na tematy, o których nie ma
          on bladego pojęcia. Ty i tak tego nie obejmiesz rozumem, zbyt wiele zagadnień.
          Zajmij się lepiej swoim OC, AC.
          • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 16.04.10, 18:53
            Sam bredzisz.
            Dla mnie też było nienaturalne, że pan prezydent może decydować o wszystkim i ma
            być tak jak on chce nawet jeśli może to stanowić zagrożenie ludzkiego życia.
            Nikt nad tym do porządku dziennego nie przechodzi (jakbyś nie zauważył to
            prowadzone jest śledztwo w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy, która miała
            miejsce).
            Wskazała Ci gdzie powinieneś zastukać ze swoimi pytaniami, większość tych ludzi
            zginęła na pokładzie Tupolewa.
            To była prywatna wizyta prezydenta RP, nikt z oficjalnych przedstawicieli władz
            rosyjskich nie zapraszał Kaczyńskiego do Katynia. Sam sobie dobierał delegacje
            wg własnego widzi mi się przy udziale swojej kancelarii, wniosek stąd taki że
            ani MSZ, ani MON nie miały tu nic do gadania. Czy naprawdę tak to trudno
            zrozumieć, zbyt złożony problem?
            Pech chce że nie jestem komiwojażerem od ubezpieczeń, zajmuje się innymi
            zagadnieniami a styczność z ubezpieczeniami mam przy okazji.
            Lot nie był ubezpieczony bo na nikim taki obowiązek nie spoczywał. Może więc po
            prostu czas zmienić tą procedurę i nałożyć obowiązek ubezpieczania również
            takich lotów.
    • jupiter116 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 15.04.10, 20:09
      > Niestety nie wyciągnięto żadnych wniosków od pamiętnej katastrofy
      > samolotu wojskowego CASA w 2008 r.
      Łżesz jak bura suka - oczywiście, ze wyciągnięto: na pokładzie jednego samolotu
      nie mogą przebywać dowódca i jego zastępca.
      Jak widać w przypadku katastrofy w Smoleńsku całkowicie zdało to egzamin -
      zarówno Prezydent ma swego konstytucyjnego zastępcę jak i dowódcy poszczególnych
      rodzajów wojsk.
      Nie umniejsza to w żaden sposób bólu po ich stracie, ale cynicznie mówiąc - nie
      ma ludzi niezastąpionych i Rzeczpospolita jakoś nie upadła i ma się całkiem
      dobrze...
          • fox1984 Re: armia potrzebowała psychiatry to wzieli Klich 17.04.10, 11:55
            Pofatygowałam się i sprawdziłam po kolei wykształcenie oraz doświadczenie
            naszych MON.
            Co prawda nie było nigdy wcześniej było MON psychiatry ale dominują ...
            historycy, ekonomiści oraz prawnicy. Żeby nie być gołosłownym (to najlepsi moim
            zdaniem MON w kolejności dowolnej):
            Jerzy Szmajdziński - ekonomista
            Bronisław Komorowski - historyk
            Janusz Onyszkiewicz - matematyk
            Aleksander Szczygło - prawnik
            Wybacz ale ani jedni, ani drudzy nie mają praktycznego doświadczenia wojskowego.
            O kształcie wojska i jego przyszłości decyduje nie tylko szef MON ale również
            Prezydent, BBN i dowódcy poszczególnych formacji. Klich umiał dobrać sobie ludzi
            do współpracy i na tym polega siła dobrego MON. On tylko zarządza, nie może a
            wręcz nie jest w stanie podjąć decyzji na każdym poziomie. Nie jest od tworzenia
            procedur, które powinny powstawać w wyniku consensusu pomiędzy tymi czterema
            grupami. A wszyscy doskonale wiemy, jak było o niego trudno.
          • velvet_demon Re: armia potrzebowała psychiatry to wzieli Klich 17.04.10, 13:42
            Minister to nie wojskowy. Minister jest od administracji i zarządzania Siłami
            Zbrojnymi w czasie pokoju. Funkcja czysto administracyjna i papierkowa. Od
            dowodzenia wojsko ma dowódców poszczególnych broni a nad nimi Szefa Sztabu
            Generalnego. Kurde ludzie ruszcie cztery litery i chociaż takie podstawy
            sprawdźcie a nie piszczcie o kompetencjach.
            --
            "Frankly, my dear, I don't give a damn."
    • zgred-zisko Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 17.04.10, 13:42
      Czy to jakaś tendencja do samozagłady? Najpierw zlikwidowaliśmy
      wojskowy wywiad i kontrwywiad. Potem w katastrofie giną najwyżsi
      dowódcy wojsk lotniczych. Teraz giną dowódcy wszystkich rodzajów sił
      zbrojnych. Aby jednak zapewnić totalny chaos w armii wyrzućmy ministra.
      To może zlikwidujmy ten cały MON?
    • kocigulasz nieszczęść to dopiero początek 18.04.10, 17:32
      zmarł tragicznie skromny,dobry człowiek, słaby prezydent itd. Nie pora "grzebać
      w polskim śmietniku". A teraz apoteoza, przelewanie z pustego w próżne, przerost
      formy nad treścią. "Na plecach" Jego i Innych dramatu pyszni się w sukienkach
      kler, pianę biją politykierzy, media mają tygodniową papkę i żer dla tłuszczy.
      Obrzydliwość. Obłuda do entej potęgi. Wielu chce złapać swoje 15 minut. Kościół
      przydać sobie splendoru i odzyskać utracone pozycje, elektorat PISu " odkuć "
      się za zejście z pierwszego planu. Jakże godnie w tym kontekście zachowuje się
      większość Polaków. Oby wszyscy nie postradali rozumu w tej narodowej traumie.
      Jeśli nie czytamy widomych znaków na niebie, będzie to nieszczęść dla kraju
      dopiero początek.
    • my.fair artykuł nt. Klicha 24.04.10, 13:02
      O odwołanie ministra obrony narodowej Bogdana Klicha apeluje w
      liście otwartym do premiera Donalda Tuska były wiceminister obrony
      narodowej Romuald Szeremietiew. Jego zdaniem, to m.in. Klich ponosi
      odpowiedzialność za katastrofę samolotu Tu-154M w Lesie Katyńskim.
      Przypomina, że przed tragedią eksperci wiele razy wskazywali na
      niedopuszczalne błędy w eksploatacji statków powietrznych.

      Bogdan Klich powinien więc postąpić jak były minister
      sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, który podał się do
      dymisji "tylko" dlatego, że w tajemniczych okolicznościach zmarł w
      więzieniu Robert Pazik skazany na dożywocie za współudział w
      porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika.
      "Obecny kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP jako
      minister obrony twierdził, że polski lotnik potrafi latać na wrotach
      od stodoły. Minister Klich zdaje się sprawdzał prawdziwość tego
      powiedzenia" - pisze w liście otwartym do premiera Donalda Tuska dr
      hab. Romuald Szeremietiew, były poseł i wiceminister obrony
      narodowej. Szeremietiew podkreśla, że obecny minister obrony
      odpowiada za negatywne procesy zachodzące w naszym wojsku. "Znawcy
      problematyki lotniczej wielokroć wytykali MON niedociągnięcia w
      szkoleniu personelu lotniczego i uchybienia w eksploatacji
      użytkowanych statków powietrznych" - zaznacza Romuald Szeremietiew.
      Poważnym ostrzeżeniem była katastrofa samolotu CASA C295M w
      Mirosławcu (23 stycznia 2008 r.). Eksperci ostrzegali ministra,
      że "pogarszający się stan lotnictwa może spowodować jeszcze większą
      tragedię". Ale Bogdan Klich zbagatelizował te wezwania, przekonując,
      że eksperci nie mają racji, bo stan naszego lotnictwa wojskowego
      jest dobry, a pilotom, którzy zginęli w katastrofach,
      zabrakło "żołnierskiego szczęścia".
      Dobre samopoczucie nigdy ministra nie opuszczało, choć po
      katastrofie w Mirosławcu w lotnictwie wojskowym doszło do jeszcze
      dwóch wypadków śmiertelnych. Czterech lotników zginęło w katastrofie
      samolotu Bryza, a jeden poniósł śmierć, zaś dwóch zostało rannych,
      gdy rozbił się wojskowy śmigłowiec Mi-24. Łącznie z tragedią w Lesie
      Katyńskim za rządów Bogdana Klicha w katastrofach lotniczych z
      udziałem maszyn wojskowych zginęło 121 osób, w tym dwaj prezydenci
      RP, generałowie, politycy i wysokiej rangi urzędnicy państwowi.
      Takich strat Polska nigdy nie doświadczyła w okresie pokoju. Zresztą
      nawet w czasie wojny w żadnym kraju nie było takiej sytuacji, aby w
      jednym momencie zginęli wszyscy najwyżsi dowódcy wojskowi. Ale Klich
      tę stratę zlekceważył, twierdząc, że "obowiązki po zabitych przejęli
      ich zastępcy". I według nie tylko Romualda Szeremietiewa, to
      wystarczające przesłanki do zdymisjonowania ministra obrony.
      Odrębny list otwarty do premiera Donalda Tuska w związku z
      zaniedbaniami szefa MON wystosował 19 kwietnia gen. Sławomir
      Petelicki, twórca jednostki specjalnej GROM. "Panie Premierze! (...)
      W wyniku karygodnych zaniedbań, niekompetencji i arogancji staliśmy
      się jedynym na świecie krajem, który w jednym momencie stracił całe
      Dowództwo Wojska, ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Prezydentem
      Rzeczpospolitej Polskiej na czele. Apeluję do Pana o podjęcie
      radykalnych kroków mających na celu ratowanie Polskich Sił Zbrojnych
      i systemu antykryzysowego Państwa" - pisze Petelicki, zaznaczając,
      że odpowiedzialność za wszystkie katastrofy polskich samolotów
      wojskowych, w tym także za tragedię z 10 kwietnia, ponosi w
      pierwszym rzędzie minister obrony narodowej. "To on lekkomyślnie
      zgodził się, aby najwyżsi dowódcy wojskowi odbywali drogę na
      uroczystości w Katyniu na pokładzie jednego samolotu. Twierdzenie,
      że było to zgodne z procedurami, jest kompromitujące. Zwykły zdrowy
      rozsądek powinien ministra ostrzec przed potencjalnym zagrożeniem" -
      czytamy. Zauważa on także, że już wcześniej wzywał ministra Klicha
      do przeprowadzenia w wojsku niezbędnych reform. "Pytałem publicznie
      B. Klicha, ilu jeszcze dzielnych żołnierzy musi zginąć, żeby zaczął
      konieczne reformy w Wojsku" - napisał gen. Petelicki. I przedstawił
      premierowi listę niezbędnych działań, które należy teraz podjąć:
      "1. Rozwiązać Wojskową Prokuraturę i powierzyć prowadzone przez nią
      sprawy Prokuraturze Cywilnej.
      2. Ustanowić pełnomocnika Rządu ds. ratowania naszych Sił Zbrojnych
      i powołać na to stanowisko generała dywizji Waldemara Skrzypczaka
      (byłego dowódcę Wojsk Lądowych, który miał odwagę głośno mówić o
      zaniedbaniach w MON).
      3. Odwołać Ministra Obrony Narodowej i do czasu wybrania Prezydenta
      powierzyć kierowanie Resortem przewodniczącemu Komisji Obrony
      Senatu - Maciejowi Grubskiemu z Platformy Obywatelskiej, który
      broniąc żołnierzy z Nangar Khel, wykazał się zaangażowaniem i dobrą
      znajomością problematyki wojskowej. Ministerstwem Obrony może
      skutecznie kierować tylko osoba niezwiązana z panującymi tam od
      lat 'betonowymi układami'".

      Odpowiedzialność polityczna
      We wszystkich wspomnianych listach eksperci i wojskowi jednogłośnie
      nawołują do zdymisjonowania ministra obrony narodowej Bogdana Klicha
      jako pośrednio odpowiedzialnego za smoleńską tragedię. Podkreślają
      oni, że minister ponosi odpowiedzialność zarówno polityczną, jak i
      moralną. Nikt nie obwinia Klicha, że jest sprawcą i tej katastrofy,
      i tych wcześniejszych, ale że jako minister zaniedbał sprawy
      lotnictwa wojskowego, co skutkowało wszystkimi tymi tragediami.
      Chodzi m.in. o ciągle odkładany przez MON zakup nowych maszyn dla
      36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, który przewozi
      najwyższych urzędników państwa, a korzysta z wysłużonych samolotów
      pamiętających czasy ZSRS. Dopiero po katastrofie Tu-154M w Lesie
      Katyńskim szef MON zapowiedział szybkie rozstrzygnięcie przetargu.
      Ale to nie pierwsza taka jego obietnica.
      Nie mniej zastrzeżeń budzi ograniczanie przez MON pieniędzy na
      szkolenie pilotów wojskowych, co powoduje, że spędzają oni zbyt mało
      czasu w powietrzu i na symulatorach. W niektórych przypadkach było
      to jedną z przyczyn katastrof samolotów i śmigłowców. Piloci nie
      mieli bowiem możliwości przećwiczenia swoich zachowań w trudnych
      sytuacjach podczas lotu. Jeszcze na początku tego roku dowództwo Sił
      Powietrznych (dowodził wtedy naszym lotnictwem gen. Andrzej Błasik,
      który zginął w katastrofie 10 kwietnia) alarmowało MON, że z powodu
      cięć finansowych zostały obniżone i tak niskie limity paliwowe dla
      samolotów i śmigłowców wojskowych. To zaś skutkowało tym, że lotnicy
      nie mogli wykonać zaplanowanych zadań szkoleniowych. Zresztą podobna
      sytuacja była także w 2009 roku, gdy piloci musieli sie wręcz
      wykłócać z MON o wyższe limity paliwowe. A w tym samym czasie
      dochodziło do marnotrawienia części środków, jakie były w dyspozycji
      MON, na różne zbędne zakupy i inwestycje.
      Jakie znaczenie ma polityczna odpowiedzialność ministra za to, co
      dzieje się w podległych mu instytucjach, świadczy przykład ministra
      sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ćwiąkalskiego,
      który do stycznia ub.r. był kolegą ministra Klicha w rządzie Donalda
      Tuska. Podał się on do dymisji po tajemniczej śmierci Roberta Pazika
      skazanego na dożywocie za współudział w porwaniu i zabójstwie
      Krzysztofa Olewnika. Ćwiąkalski podkreślił wówczas, że w jego
      decyzji o rezygnacji ze stanowiska chodzi o "coś takiego jak
      odpowiedzialność polityczna". Było to związane z tym, że zakłady
      karne i Służba Więzienna podlegają ministrowi sprawiedliwości i on
      także odpowiada za to, co dzieje się za murami więzień.
      Czy - kierując się powyższymi przesłankami - także minister Klich
      dojrzeje do podobnej decyzji? Czy może poczeka, aż sprawa rozejdzie
      się po kościach, bo opinia publiczna zajmie się teraz wyborami
      prezydenckimi? Premier Donald Tusk też nie widzi problemu
      odpowiedzialności politycznej swojego ministra. Przynajmniej do tej
      pory nie powiedział nic, co świadczyłoby o innym podejściu do sprawy
      bezpieczeństwa lotów maszyn wojskowych.
      • fox1984 Re: artykuł nt. Klicha 24.04.10, 14:29
        Wczoraj odbyła się konferencja prasowa Rzecznika Rządu p. Grasia w której jasno
        zostało sformułowane stanowisko rządu - żadne listy otwarte czy zamknięte nie
        będą miały wpływu na decyzje personalne w rządzie. Koniec kropka.
        Nie rozumiem tylko jednego, skoro tym wszystkim ekspertom, którzy zdaje się
        zasadzają się na miejsce już zdymisjowanego przez nich Klicha, nie przyszło do
        głowy żeby z rzeczonym problemem przyjść do premiera kiedy on się pojawił a nie
        wywlekać go teraz.
        Zaś pan Szeremietiew niech się zajmie tym czy się zajmuje bo też coś nie coś ma
        na swoim sumieniu i parę bezpodstawnych oskarżeń zdaje się również.
        A teraz kwestia pana Ćwiąkalskiego. Śmierć pana Pazika nie była pierwszą nie
        wyjaśnioną śmiercią w sprawie zabójstwa Olewnika. Mało tego pan Pazik podobnie
        jak pan Kościuch powiesił się w tym samym zakładzie karnym w Płocku. Ponadto
        było to już trzecie samobójstwo wśród morderców Olewnika.
        Po śmierci Kościucha, Pazik miał znajdować się pod dodatkowym nadzorem, więc
        zawinili pracownicy zakładu karnego.
        Cóż decyzję pana Ćwiąkalskiego można oceniać różnie. Dla mnie osobiście było to
        umycie rąk i wybranie wygodnego rozwiązania zamiast stanięcie przed problemem i
        poszukanie rozwiązania.
        Nie rozumie też porównywania tej katastrofy oraz katastrofy CASY z przypadkami
        Bryzy i Mi-24.Popraw mnie jeśli się mylę ale w dwóch pozostałych przypadkach
        były to loty ćwiczebne, prawda?
        Co zaś jeszcze do wypowiedzi gen. Petelickiego nie mam pojęcia jakim prawem ktoś
        z "betonowego układu" śmie zarzucać komuś innemu że do niego należy. Z całym
        szacunkiem dla tego pana ale niech się zajmie jednostkami specjalnymi a
        rozdzielanie resortów i tworzenie nowych stanowisk pozostawi premierowi i jego
        doradcom.
    • ae911truthorg Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 14:32
      choćby o 2 podejściach do lądowania - kontroler chyba wie lepiej.
      Reszta oszczerstw i bzdurnych wniosków, to żal wymieniać.
      Z jednym się zgodzę "przed wojną Klich by sobie w łeb strzelił".
      To, że kolejny raz obwinia załogę i wyklucza winę Rosjan poddaje do oceny innym.
      Ja to nazwę delikatnie PODŁÓŚĆ.
      • fox1984 Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 14:38
        W którym miejscu KLICH twierdzi, że to wina załogi?!
        Link proszę
        Bo na razie to Klich stara się wyjaśnić wszystkie przyczyny tragedii i chyba
        jako jeden z nielicznych nie szuka winnych
        A osobą najbardziej mataczącą na chwilę obecną jest pan Bielan, łgać w żywe oczy
        się nie wstydzi
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7809692,Bielan__Prezydent_nie_naciskal_na_pilotow_podczas.html
        • ae911truthorg Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 14:53
          Odniosłem się do tego postu
          forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110065096,110065096.html?f=1157&w=110065096&a=110065096&wv.x=2
          Temat wątku jest "Klich a dymisja".
          Nie powiedziałem, że Klich obwinia załogę.
          Zgadzam się z Hypkim, że Klich powinien sam podać się do dymisji.
          Czy to zrobi to jego sprawa i kwestia jego sumienia.
          Ja wypowiadam opinię,nie prowadzę krucjaty przeciwko Klichowi.
          Nie ja zakładałem ten wątek.Do tego, założenie wątku to wyrażenie wątpliwości,a
          oskarżenie o działania spiskowe przeciwko Klichowi wymagają przynajmniej tezy.
          • fox1984 Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 15:00
            To kto napisał te słowa "Z jednym się zgodzę "przed wojną Klich by sobie w łeb
            strzelił".
            To, że kolejny raz obwinia załogę i wyklucza winę Rosjan poddaje do oceny innym.
            Ja to nazwę delikatnie PODŁÓŚĆ."
            Twoje alterego? Bo jak byk stoi Twój nick obok postu z którego został
            przytoczony w/w cytat.
            Dwa w którym miejscu oskarżam się spiskowanie przeciwko Klichowi?
            Odniosłam się do wyżej przytoczonych słów, stąd i moje oburzenie.
              • fox1984 Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 15:36
                Ale odwracamy kota ogonem.
                Jednym słowem człeczku bredzisz. Od Twoje widzi mi się
                Konstytucja mówi jedynie o dwóch rodzajach odpowiedzialności:
                przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji lub ustaw, a także
                przestępstwa popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem - więc pytam
                grzecznie niby jakiego
                przed Sejmem indywidualnie za działanie resortu i solidarnie z działalność Rady
                Ministrów - pytanie j.w.
                • ae911truthorg Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 15:48
                  Proszę kochanie.
                  Art. 148.
                  Prezes Rady Ministrów: koordynuje i kontroluje pracę członków Rady Ministrów,
                  Art. 149.
                  Minister kierujący działem administracji rządowej wydaje rozporządzenia. Rada
                  Ministrów, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, może uchylić rozporządzenie lub
                  zarządzenie ministra.
                  Art. 146.
                  W zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w
                  szczególności:
                  7) zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny,
                  8) zapewnia bezpieczeństwo zewnętrzne państwa,
                  Wypadkowi uległ samolot rządowy.
                  Jak dostaniesz zdjęcie z fotoradaru i jesteś właścicielem sfotografowanego
                  samochodu, odpowiadasz TY.
                  Możesz tylko dochodzić na drodze sądowej swojej niewinności, czyli właściciele
                  samolotu - rząd może dowieść, że są kompletnie niewinni.
                  Ty nie masz nawet wątpliwości w tej sprawie ?
                  • fox1984 Re: Pan Hypki dezinformuje 24.04.10, 16:01
                    Bwahahaha, rotfl nie no z ignorantem mam do czynienia.
                    Z Twoich pożal się Boże cytatów nie wynika nic na temat ODPOWIEDZIALNOŚCI. Nic
                    Przytoczyłeś zadania Prezesa Rady Ministrów, Zadania Ministra oraz Zakres
                    kompetencji Rady Ministrów (pkt wybrane 7 i 8)
                    Chociaż najbardziej podoba mi się tekst o fotoradarze, który przystaje do
                    katastrofy lotniczej jak pięść do oka. Bwahahaha
                    Nie prawdą że jeśli mój samochód został sfotografowany to zawsze ja za niego
                    odpowiadam. Są niestety okoliczności wyłączające, gdzie nie trzeba dochodzić
                    swojej niewinności na drodze sądowej :] ale brawo za nieudolną próbę odwrócenia
                    kota ogonem.
                    Drugie brawo za porównanie katastrofy samolotu i przekroczenia prędkości przez
                    kierującego pojazdem. Kolejne brawa, bo już doprawdy jest szczyt geniuszu.
                    Rząd nie musi niczego dowodzić bo niewinności dowodzić nie trzeba. I tak nie mam
                    żadnych wątpliwości co do tego że był to nieszczęśliwy wypadek czy raczej
                    katastrofa spowodowana zbiegiem wielu okoliczności. Nic ponadto.
                    Ale próbuj dalej może Ci się uda odwrócić kota ogonem ale na pewno nie ze mną.
      • flying-mind Re: Pan Hypki dezinformuje 26.04.10, 18:26
        ae911truthorg napisał:

        "przed wojną Klich by sobie w łeb strzelił"

        Zgadzam sie. Strzelilby i to bez pomocy przyjaciol, a teraz... No
        ale wszystko zeszlo na psy.
        --
        Kto ma informacje - ten ma wszystko.
    • laura_fairlie Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 16:34
      Przecież jeden Klich (MON) zapierał się,że procedury są właściwe.
      Procedury te pozwoliły na znalezienie się na pokładzie jednego
      samolotu wszystkich najważniejszych osób od bezpieczeństwa
      wojskowego... Zastanawiam się, czy wogóle jest nam potrzebny MON i
      jakiekolwiek wojsko - bo przy takim poziomie rozsądku i takich
      procedurach- chyba lepiej od razu się poddawać...


      my.fair napisała:

      > Polecam zobaczyć rozmowę z sekretarzem Krajowej Rady Lotnictwa na
      > onet.pl. Mam nadzieję, że ktoś wreszcie zacznie zadawać w mediach
      > pytania nt. tego, co się dzieje w siłach zbrojnych, jak szkoleni

      > piloci, dlaczego Rząd nie zakupił nowych samolotów?
      > Niestety nie wyciągnięto żadnych wniosków od pamiętnej katastrofy
      > samolotu wojskowego CASA w 2008 r. Za tę sytuację odpowiedzialne
      > jest Ministerstwo Obrony. Czy Rząd coś zrobił, aby zmienić
      standardy
      > szkoleń pilotów wojskowych??
      • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 16:45
        Oddech
        Po raz n-ty wyjaśnię, że Klich nie miał nic do powiedzenia w kwestii tego kto ma
        wsiąść z panem prezydentem na pokład samolotu a kto nie. Koniec kropka
        No chyba, że miał Rejtana zagrać i własnym ciałem uniemożliwić im wejście na pokład.
        Instytucją organizującą "imprezę konkurencyjną" była KANCELARIA PREZYDENTA. Więc
        to ona była odpowiedzialna za listę pasażerów samolotu do spółki oczywiście z
        panem prezydentem.
        A tak zupełnie na marginesie pragnęła bym przypomnieć, że pan prezydent
        procedury bezpieczeństwa miał głęboko w czterech literach. Pomijając już
        incydent gruziński to przecież swego czasu "wpakował się na kolana ministrowi
        Sikorskiemu" bo przecież też musiał być obecny na szczycie UE i Tusk był
        zmuszony lecieć z nim na pokładzie jednego samolotu a przecież procedury mówią
        jasno iż prezydent oraz premier/marszałek Sejmu/marszałek Senatu (niepotrzebne
        skreślić) nie mogą jednocześnie przebywać na pokładzie tego samego samolotu.
        Więc doprawdy MON jest tu najmniej winny.
          • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 17:19
            To co teraz wykład na temat z KK?
            Zgadza się że wina i odpowiedzialność to nie to samo.
            Ale żeby ktoś jest za coś odpowiedzialny to trzeba mu przypisać winę. Bez
            przypisania winy odpowiedzialności nie ma. I ma to również zastosowanie w prawie
            cywilnym czy administracyjnym.
            A zdaje się kilka postów wyżej było coś o odpowiedzialności premiera i ministra,
            których działanie wchodzi w zakres prawa administracyjnego :]
            Sam już w swój własny kłębek zaplątałeś.
            • ae911truthorg Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 17:27
              fox1984 napisała:
              > Sam już w swój własny kłębek zaplątałeś.
              Chyba mnie z czymś mylisz.Ja zacytowałem ustawę.
              Tobie za tamten post grozi odpowiedzialność karna, przeczytaj regulamin forum.
              Twoje wnioski na temat - wina a odpowiedzialność, są bardzo oryginalne. 100 zł
              kosztuje porada prawna, zapytaj prawnika zanim zastosujesz swoje pomysły w życiu
              zawodowym.
              • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 17:46
                lol
                Jednak schizofrenia.
                Jak na razie kolego to żadnej ustawy nie zacytowałeś.
                O zgrozo odpowiedzialność karna <lol2> ciekawe z którego paragrafu i pkt regulaminu.
                Obawiam się że ja na tyle zdolna nie jestem. KK art 1 par1 "Odpowiedzialności
                karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez
                ustawę obowiązującą w czasie popełnienia"Art. 1 par 3 "Nie popełnia przestępstwa
                sprawca czynu zabronionego,jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu".
                Tja to byłoby na tyle
                PS. Już gimnazjum czy jeszcze podstawówka bo wyżej raczej nie liczę że jesteś
                pod względem wykształcenia.
                • ae911truthorg Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 20:55
                  Rozumiem, że podałaś swoje wykształcenie. Wykształcenie nie stanowi o poziomie
                  inteligencji, o jedno i drugie w moim przypadku nie musisz się martwić. Ja wiem
                  to czego Ty nie umiesz sprawdzić w Wikipedii.
                  Cytowałem Konstytucję,a
                  "Konstytucja to ustawa zasadnicza.
                  Konstytucja (od łac. constituo,-ere - urządzać, ustanawiać, regulować) –
                  akt prawny, określany także jako ustawa zasadnicza, która zazwyczaj ma
                  najwyższą moc prawną w systemie źródeł prawa w państwie."
                  Jeżeli dalej będziesz pisała idiotyczne posty pod moim adresem, nie będę Ci
                  odpowiadał. Kup sobie kilka książek, poczytaj, zastanów zanim coś napiszesz.
                  Szczególnie jak są to impertynencje, a nie argumenty.
                  Pozdrawiam.
                  • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 21:21
                    No cóż jeżeli podstawą Twojej wiedzy jest Wikipedia to nie pozostaje mi nic
                    innego niż pochylić czoło przed Twoją wiedzą (o ja biedny żuczek, jakich to mnie
                    głupot nauczyli na studiach)
                    Troszkę w życiu tych książek przeczytałam i zdaję sobie doskonale sprawę z tego
                    co to jest Konstytucja i jaka jest jej moc w systemie prawnym- nie musisz mi w
                    tym miejscu przytaczać cytatów z Wikipedii. To raz
                    Dwa wyraziłam swoje zdanie na temat Twojego zachowania. Brak Ci logicznych
                    argumentów, odwracasz ciągle kota ogonem, nie potrafisz nawet przytoczyć
                    odpowiednich artykułów z Konstytucji o której tak płomiennie piszesz.
                    Mam wrażenie że nie rozmawiam z osobą posiadającą pełnię władz umysłowych bo w
                    ogóle nie odnosi się do stawianych argumentów - stąd określenie idiota czy
                    schizofrenik - takie są objawy tych schorzeń.
                    Zresztą zdaje się to nie tylko moje wrażenie bo z tego co zauważyłam podziela je
                    jeszcze kilka osób na tym forum.
                    Gdybym miała do czynienie z osobą inteligentną i wykształconą to potrafiłaby po
                    pierwsze swój wywód umotywować tak jak to miejsce w przypadku my.fair czy
                    laurie_farlie, nawet jeśli się z ich stwierdzeniami czy tokiem myślenia nie
                    zgadzam to są to osoby z którymi można podyskutować. Z Tobą o coś takiego trudno.
                    A za te określenia to co najwyżej dostałabym kilka godzin prac społecznych ze
                    względu na małą szkodliwość czynu.
        • laura_fairlie Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 19:13
          BOR podlega chyba pod MON? Bo niezależnie od tego, kto organizuje
          wyjazd - chyba BOR ma dbać o bezpieczeństwo czy premiera czy
          prezydenta?
          Poza tym po Mirosławcu zakazano wsiadać do jednego samolotu dowódcy
          i jego zastępcy, ale nie zakazano wsiadania razem kilku
          głównodowodzącym... Być może, gdyby były takie procedury - i to
          procedury przestrzegane, wsiedliby do dwóch samolotów?
          • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 24.04.10, 20:39
            Nie, BOR podlega MSWiA. Poza tym co BOR niby miał zrobić?
            Oni są od "czarnej roboty" a nie od tworzenia procedur bezpieczeństwa od tego
            przy prezydencie jest BBN i Minister w Kancelarii Prezydenta.
            Może by i wsiedli tylko pytanie do czego, Jaki są w tragicznym stanie - patrz
            przykład dziennikarzy lecących do Katynia, drugi Tupolew jest w remoncie.
            Pomijając to prezydent jak wskazałam miał w nosie zasady bezpieczeństwa i wątpię
            bardzo aby w tym wypadku raczył się zniżyć do jakiś tam zasad wymyślonych przez
            MON jeśli nie był w stanie przestrzegać przepisów ustawowych i zdaje się również
            jego kancelaria miała je głęboko gdzieś, jak chociażby pomysł aby prezydent i
            premier byli w Katyniu jednego dnia
            www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,1184,minister-wypych-tego-dnia-w-katyniu-powinni-byc-prezydent-i-premier.html
            Pytam więc czym miał tam polecieć skoro Tupolew był tylko jeden (drugi w
            remoncie) a poza tym nie było drugiego równie doświadczonego pilota latającego
            na takich maszynach jak kpt. Protasiuk?
            • laura_fairlie Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 25.04.10, 09:42
              Teraz też nie ma Tupolewa - latają Casami i tymi wiekowymi Jakami.
              Zawsze można wyczarterować samolot (bywało już i tak, i jak zdaje
              się, tak będzie przez pewien czas). Można pojechać pociągiem (co
              podobno było też rozważane)...
              Z reguły jest mnóstwo alternatywnych rozwiązań - trzeba tylko o nich
              pomyśleć.
              A to, że nie było drugiego równie doświadczonego pilota - wybacz,
              ale czy to nie kwestia wojska właśnie?
              Natomiast B.Klich mówiący w telewizji z uśmieszkiem,że procedury
              były dobre, bo do samolotu nie wsiadł dowódca i jego zastępca?
              Procedury nie były chyba dobre, skoro zginęli wszyscy dowódcy sił
              zbrojnych...
              • fox1984 Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 25.04.10, 20:33
                E moment Casa jest samolotem wojskowym i nie ma jej na stanie 36 SPLT, który
                zajmuje się transportem najważniejszych osób w państwie to raz.
                Dwa samolot był wyczarterowany ponieważ, jedyny pilot który został na stanie
                potrafiący latać Tupolewem był najzwyczajniej w świecie chory (tak było
                przynajmniej w jednym przypadku) gdyż drugiego "pozbył się" pan prezydent.
                Trzy pociąg został odrzucony przez prezydenta jako możliwy środek transportu.
                Dowódcy poszczególnych rodzajów broni zostali zaproszeni na pokład Tupolewa
                przez Naczelnego Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP czyli pana prezydenta, więc jak
                mieli się tam udać samolotem.
                Drugiego "pierwszego pilota" od tak od razu nie da się stworzyć. Śp. kpt
                Protasiuk był najpierw "drugim pilotem" m.in w nieszczęsnym locie do
                Tblisi,wymaga to przede wszystkim doświadczenia i wylatania w różnych warunkach
                określonej liczby godzin.
                No Klich miał rację, że procedura iż nie mogą lecieć razem dowódca i jego
                zastępca jest procedurą dobrą, uśmiech może i był w tym miejscu niestosowny (nie
                wiem wypowiedzi nie widziałam)
                Procedura była nie wystarczająca bo nikt nie dopuszczał do myśli, że Tupolew po
                generalnym remoncie może spać i może zginąć tyle ludzi.
                Co zaś do wpakowania wszystkich dowódców na pokład jednego samolotu to już
                inwencja twórcza Kancelarii i brak jakiejś przezorności w działaniu a nie
                wojska. Zresztą tak jak mówili ich zastępcy oni potraktowali te zaproszenia jak
                rozkaz a rozkazy "trzeba wykonywać" patrz incydent w Gruzji. Klich naprawdę w
                tej sytuacji nie mógł zrobić nic.
              • robitussin Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 25.04.10, 21:50

                > Procedury nie były chyba dobre, skoro zginęli wszyscy dowódcy sił
                > zbrojnych...

                Swoją drogą czy ludzie kierują się w życiu i pracy tylko procedurami
                całkowicie odrzucając zdrowy rozsądek i logikę? Cóż to za dowódcy
                sił zbrojnych (jeden wręcz był kandydatem na dowódcę NATO),
                jeśli tak po prostu, sami z siebie, posiłkując się nie procedurami,
                lecz własnym intelektem, doświadczeniem, wiedzą, poczuciem
                odpowiedzialności, nie dostrzegają oczywistego ryzyka we wspólnej
                podróży jednym środkiem lokomocji? Możesz mi to jakoś sensownie
                wytłumaczyć?
                Czy może uważasz, że ten brak myślenia u osób, które nierzadko uważa
                się za wzorce intelektualne, to też jest wina Klicha?

                --
                R.
    • my.fair Re: pan Klich do dymisji jako współodpowiedzialny 25.04.10, 20:37
      Poniżej wklejam profesjonalną wypowiedź z tego forum, nt. szkolenia
      pilotów i podobieństw wypadku w Smoleńsku i Mirosławcu. Daje do
      myślenia.

      absurdello 25.04.10, 19:05 Odpowiedz proponuję przeczytać protokół
      komisji analizującej wypadek CASA
      C295M w Mirosławcu, w dziale wnioski (od 24 strony)

      Katastrofa w
      Mirosławcu - protokół komisji

      lub poszukać przez Google : casa protokół (plik PDF)

      I zauważyć następujące zbieżności:

      - W obu wypadkach 3 pilotów było z tego samego rocznika (1976)

      - jeden pilot (casa) był 4 lata starszy ale to jest zbliżony wiek
      (do tego był instruktorem sekcji szkolenia)

      lata promocji pilotów to 1995 i 2000 (casa) oraz 1997 (obaj piloci z
      ostatniej katastrofy). Lata te wskazują, że wszyscy ci piloci
      kształcili się w podobnym okresie czasu, być może nawet mieli w
      pewnym okresie tych samych instruktorów czy wykładowców.

      Można by się pokusić o stwierdzenie, że być może, wszyscy ci piloci
      stali się ofiarami jakichś błędów czy niefrasobliwości
      szkoleniowych, których wyniki ujawniły się i straszliwie
      zaskutkowały przy zbiegu kilku okoliczności ...

      Niby pierwsi piloci w obu przypadkach byli podobno doskonali w swoim
      fachu, ale skutkiem końcowym były ciężkie katastrofy lotnicze
      zakończone śmiercią załóg i pasażerów ...

      Obie katastrofy miały miejsce:

      - w bardzo ciężkich warunkach pogodowych -> lot bez widoczności

      - na lotniskach, na których albo nie było (Smoleńsk) albo nie
      działały (Mirosławiec) nowoczesne urządzenia wspomagające lądowanie
      (ILS)

      - w obu przypadkach mogły mieć miejsce problemy w wymianie
      informacji pomiędzy dyspozytorem na ziemi i pilotami,

      - w obu przypadkach też na pokładzie były osoby, których sama
      obecność mogła wywołać presję psychologiczną

      - w obu przypadkach byli to piloci wojskowi, dla których priorytetem
      jest wykonanie rozkazu (np. dowiezienia na czas, niezależnie od
      warunków przeciwdziałających) - wojskowy dryl siedzi w
      podświadomości,

      - istniała presja czasu.

      W obu przypadkach też czynnikiem przyczyniającym się do wypadku była
      też zbyt mała wysokość w ostatniej fazie lotu chociaż oba samoloty
      były wyposażone w zrównolegloną, różnego typu, aparaturę mierzącą
      wysokość czy sygnalizującą np. przekroczenie (w dół) minimalnych
      wysokości lotu.
      Tyle, że w przypadku CASY stwierdzono, dziwne jak na doświadczonych
      pilotów (w tym jednego instruktora):

      - nie sprawdzono przed lotem EGPWS,

      - na podejściu nie ustawiono wysokości decyzyjnej DH, co
      spowodowało brak sygnalizacji osiągnięcia tej wysokości

      - prawdopodobnie nie uzgodniono ciśnień odniesienia w wysokościach
      barometrycznych obu pilotów (mieli różne wskazania)

      - nie włączono sygnalizacji akustycznej systemu EGPWS ostrzegajacego
      o zbyt małej wysokości i zbytnim przechyleniu samolotu,

      - przy komunikacji z ziemią używano różnych jednostek miar,

      - stwierdzono niewłaściwą współpracę załogi w kabinie !!!

      - stwierdzono dezorientację przestrzenną załogi w wyniku złego
      podziału jej uwagi (na co kto zwraca uwagę) w czasie lotu bez
      widoczności

      - brak obserwacji radiowysokościomierza podczas podejścia,

      - brak obserwacji przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych w końcowej
      fazie podchodzenia,

      - błędna interpretacja wskazań wysokościomerzy przez załogę,

      - próba nawiązania kontaktu wzrokowego z obiektami naziemnymi przez
      załogę niezgodna z obowiązującymi procedurami

      - niewłaściwa analiza warunków atmosferycznych przez załogę przed
      lotem

      CO WIĘC JEŻELI, PILOCI MAJĄCY PODOBNY STAŻ, SZKOLENI W PODOBNYM
      OKRESIE CZASU, ZNALAZŁWSZY SIĘ W PODOBNYCH NIEKORZYSTNYCH WARUNKACH
      POPEŁNILI PODOBNE BŁĘDY I NIE WYKONALI PODOBNYCH CZYNNOŚCI
      ZMNIEJSZAJĄCYCH RYZYKO, MIMO BYCIA PODOBNO WZOROWYMI PILOTAMI
      SZKOLĄCYMI INNYCH LUB BĘDĄCYCH DLA INNYCH GURU LATANIA ?

      MOGŁO DOJŚĆ 2 RAZY DO PODOBNEGO, KOSZMARNEGO W SKUTKACH WYPADKU ???

      Oczywiście, jeżeli jeszcze dodatkowo ktoś majdrował przy wskazaniach
      przyrządów, to to jeszcze dodatkowo zaważyło na losie samolotu ale z
      drugiej strony procedury mówią, że jeżeli są jakieś niepewności co
      do wskazań wysokościomierzy, to należy wejść na krąg i uzgodnić z
      ziemią rozbieżności a w żadnym wypadku nie próbować lądować (a już
      szczególnie z takimi pasażerami), a trudno jest tak zakłócić
      jednocześnie wskazania wysokościomierzy: barometrycznego,
      radiowysokościomerza i GPS-u, by załoga (II pilot czy nawigator nie
      zauważyli tego) !!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka