Mogło być gorzej! (całość)

15.04.10, 18:22
Zapytanie nr 2496: Przemysław Gosiewski

do ministra obrony narodowej

w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza
Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności

Uzasadnienie

Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia
Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym
krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal
za ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo
czterech prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał
prezydencki TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w
Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi.
Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych
komplikacji w wizycie czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi
był bardzo niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim
uczestniczących. Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny
lotniska w Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim
bezpiecznie wylądować.

Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?

2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim
odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?

3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż
będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i
odmawiania wykonywania rozkazów?

4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez
szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec
prezydenta RP?

5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych
przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?

6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?

7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego
typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?

Z wyrazami szacunku

Poseł Przemysław Gosiewski

Kielce, dnia 23 września 2008 r.


Odpowiedź ministra obrony narodowej

na zapytanie nr 2496

w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu kpt. Grzegorza
Pietruczuka Srebrnym Krzyżem za zasługi dla obronności

Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na zapytanie pana posła Przemysława
Gosiewskiego w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu kpt.
Grzegorza Pietruczuka Srebrnym Krzyżem za zasługi dla obronności
(SPS-024-2496/08), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

W dniu 11 sierpnia br. w godzinach wieczornych dowódca 36. Specjalnego
Pułku Lotnictwa Transportowego otrzymał telefoniczną informację z Kancelarii
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o planowanym na następny dzień wylocie
prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wspólnie z prezydentami Estonii, Litwy,
Ukrainy oraz premierem Łotwy w rejon konfliktu na terenie Gruzji, z planowanym
lądowaniem na lotnisku docelowym w Ganji w Azerbejdżanie.

Dnia 12 sierpnia br. o godz. 00.38 z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej zostało przesłane stosowne zamówienie (nr ZOOP-350-28-1-08)
precyzujące poszczególne etapy planowanego do realizacji zadania. Zgodnie z
nim zadanie miało przebiegać następująco:

1) dzień 12 sierpnia:

- start o godz. 7 z Warszawy do Tallina,

- start o godz. 10.20 z Tallina do Warszawy,

- start o godz. 11.15 z Warszawy do Symferopola,

- start o godz. 15.15 z Symferopola do Ganji w Azerbejdżanie;

2) dzień 13 sierpnia:

- start o godz. 12 z Ganji do Symferopola,

- start o godz. 12.20 z Symferopola do Warszawy,

- start o godz. 14.10 z Warszawy do Wilna,

- start o godz. 16.25 z Wilna do Rygi,

- start o godz. 17.30 z Rygi do Tallina,

- start o godz. 19 z Tallina do Warszawy.

Wobec powyższego, przystąpiono do szczegółowego planowania otrzymanego
zadania, wystąpiono o zgody dyplomatyczne państw docelowych i tranzytowych
oraz rozpoczęto przygotowanie załogi, jak i samolotu, do planowanych lotów. Na
dowódcę załogi, a tym samym statku powietrznego, został wyznaczony kpt. pil.
Grzegorz Pietruczuk.

Zadania załodze przydzielił dowódca pułku, zwracając uwagę na
przestrzeganie zasad bezpieczeństwa lotów oraz zachowanie szczególnych środków
bezpieczeństwa podczas lotu w pobliżu rejonu konfliktu zbrojnego.

(...)

Pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno dowództwo Sił Powietrznych, jak i
załoga statku powietrznego, nie posiadały wiarygodnych danych dotyczących
zapewnienia wymaganej kontroli organów ruchu lotniczego w przestrzeni
powietrznej oraz aktualnego stanu lotniska w Tbilisi. Nie był znany także stan
pasa oraz urządzeń lotniskowych po bombardowaniu lotniska. Pilota informowano
o braku pokrycia radarowego obszaru Gruzji.
   Na podtrzymanie decyzji o realizacji lotu, zgodnie z uprzednio założonym
planem, do którego kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk był przygotowany, miało wpływ
wiele innych czynników:
   - krótki czas pozostały do planowanego startu z lotniska w Symferopolu, a
tym samym brak możliwości pozyskania nowych zgód dyplomatycznych,
   - stan zagrożenia spowodowany sytuacją militarną w Gruzji,
   - brak potwierdzonych informacji dotyczących aktualnego stanu i możliwości
bezpiecznej realizacji lotów w przestrzeni powietrznej kraju oraz rejonie
lotniska Tbilisi.
   Dowódca załogi konsultował się również z szefami ochrony prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej i prezydenta Ukrainy, którzy nie posiadali
potwierdzonych informacji odnośnie do bezpieczeństwa na lotnisku w Tbilisi.
Pragnę w tym miejscu przypomnieć, że brak zgody na wlot w przestrzeń
powietrzną państw, granice których musiałby przekroczyć, aby wykonać lot po
zmienionej trasie, wiąże się z ryzykiem, iż statek powietrzny będzie
traktowany jako ˝naruszyciel˝. Samolot TU-154M nie jest przystosowany do
operowania w strefie konfliktu zbrojnego.
   Biorąc to pod uwagę i mając na względzie rangę i ilość przewożonych
pasażerów, dowódca załogi nie mógł postąpić inaczej.

źródło 1: orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9


źródło 2: orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/08690964
(niestety całość nie mieści się w poście)

Powyżej wymowna korespondencja pomiędzy śp. Przemysławem Gosiewskim a Bogdanem
Klichem odnośnie incydentu w Gruzji. Gdyby wtedy piloci postąpili tak jak od
nich oczekiwał śp. Lech Kaczyński, w katastrofie zginąłby nie jeden a czterech
prezydentów. Nie mielibyśmy wtedy podniosłej żałoby narodowej tylko
międzynarodowy skandal, od którego było o krok. Gdyby nie tamta postawa
naszego prezydenta być może do Smoleńska leciałby również kpt. Grzegorz
Pietruczuk i do katastrofy by nie doszło. Niestety pilot popadł w niełaskę i
zabrakło tak często ostatnio odmienianej przez różne przypadki asertywności.
Nie przesądzam tu czy były bezpośrednie naciski na pilotów, ale na pewno
wiedzieli oni co otrzymał w podziękowaniu kpt. Grzegorz Pietruczuk za
ostrożność i przezorność. Nie trudno się domyśleć, że starali się za wszelką
cenę wypełnić zadanie, aby ich zachowanie również nie zostało określone jako
"niesubordynacja, tchórzostwo i odmawianie wykonania rozkazów". Najbardziej
żal mi rodzin poległych pilotów feralnego lotu, gdyż jak łatwo przewidzieć to
piloci zostaną obarczeni całą winą, skoro samolot był sprawny a obsługa
lotniska ostrzegała o pogodzie. Nie powinniśmy jednak zapominać, co leżało u
podstaw całego tego feralnego lądowania na siłę. Sądzę że wsparcie nas
wszystkich będzie im się należało. Jest tylko kwestią czasu kiedy ruszy nagonka.
PS. Os
    • zed123 Re: Mogło być gorzej! (całość) 15.04.10, 22:07
      Drugim pilotem w załodze kapitana Grzegorza Pietruczuka, obecnym w
      czasie incydentu nad Azerbejdżanem, był wówczas kapitan Arkadiusz
      Protasiuk.
      • ban.joe Re: Mogło być gorzej! (całość) 15.04.10, 22:18
        No to wiedział co mu grozi jak nie wyląduje - koniec kariery :( Efekt znamy.
    • tamiko Re: Mogło być gorzej! (całość) 15.04.10, 22:30
      Dzięki za tego posta.
      • ban.joe Re: Mogło być gorzej! (całość) 16.04.10, 07:23
        Dlatego tekst tych dwóch listów wklejajcie gdzie się tylko da, tak aby wszyscy
        mogli wyrobić sobie własne zdanie.
        • gie22nia22 Re: Mogło być gorzej! (całość) 16.04.10, 09:20
          wklej tu zanim usuną
          forum.gazeta.pl/forum/f,97451,Smolensk_bez_cenzury.html
    • marynica Re: Mogło być gorzej! (całość) 16.04.10, 09:00
      Dla wszystkich, którzy myślą, oczywistością jest że presja była! I
      nikt na nikogo nie musiał krzyczeć, ani wydawać rozkazów. Presja
      wynikała z rangi celu podróży, składu delegacji i wcześniejszych
      doświadczeń pilota.
      • tomxp wyjatkowo ciekawy wywiad... 16.04.10, 09:08
        wiadomosci.onet.pl/6599651,1,relacjetv.html
    • edyta.irka Re: Mogło być gorzej! (całość) 16.04.10, 10:46
      Najgorsze jest to jak się ktoś na czymś nie zna, a wypowiada się, a potem
      jeszcze nazywa kogoś tchórzem.
      Serdecznie mam dość polityków, którzy znają się dosłownie na wszystkim. Jak to
      się kończy - wiadomo.
      Zresztą tylko głupiec może sądzić, że w kabinie pilotów zarejestruje się jakaś
      rozmowa z nakazem lądowania. Od wypadku w Gruzji politycy są uświadomieni, że
      jest tam sprzęt do nagrywania tego co się tam dzieje. Zresztą na pokładzie był
      też dowódca sił powietrznych RP.
      Prawda jednak jest taka... że jeśli pilot nie wytrzymał presji, to niestety jego
      wina. Na pokładzie On jest carem i bogiem, bez względu na to kogo wiezie - jak
      mawia mój mąż: przynajmniej do czasu aż wylądują:( Jednak druga strona medalu
      też jest taka, że każde drzewo można złamać - kwestia odpowiedniej siły.

      Może jednak ta tragedia da coś do myślenia Vipom - pilot w czasie lotu to
      świetość. Zero dyskusji czy ma lądować czy nie, zero wywieranie presji i
      straszenia... i jak inni są tak odważni to niech zrobią sobie licencję i śmigają
      sami...
Pełna wersja