slon_maruder
18.04.10, 23:58
wracając dziś z przejażdżki rowerem i obserwując te tłumy ludzi, które
wysypały się na miasto wykorzystując świetną słoneczną pogodę (radośni,
uśmiechnięci ludzie) zacząłem się zastanawiać: skoro i tak nikt sobie nic nie
robi z tej żałoby dlaczego jej nie przedłużono i nie zaczekano z pochówkiem,
aż się islandzki wulkan uspokoi i będą się mogły zjechać głowy wszystkich
państw na wiec wyborczy, a nie tylko przedstawiciele byłych demoludów? ileż
takie zebranie dałoby nowych możliwości? a przecież wybory prezydenckie tuż tuż..
mam taką teorię : dlatego, że byli już bardzo zmęczeni, politycy i pracownicy
mediów (specjalnie nie pisze dziennikarze, nie mylić z tym zawodem) zmęczyli
się udawaniem, tymi sztucznymi gestami i minami, które musieli z trudem
utrzymywać na twarzach przez ponad tydzień
nasi politycy wzbudzili we mnie podziw, gdyby tak dobrze grali nasi aktorzy
mielibyśmy jedną z lepszych kinematografii na świecie
ale ileż można? jak długo da się przemawiać zapłakanym głosem pełnym patosu i
nadęcia, utrzymując jednocześnie cały czas tę smutną minę, wytężając mięśnie
twarzy..
jednym słowem nasza elita bardzo się przepracowała w ostatnich dniach i dłużej
już nie mogli, teraz nalezy im się słuszna rekonwalescencja
i tak to dochodzimy do momentu w którym żałobny nastrój się kończy, za parę
minut..
a ofiary tragedii niech spoczywają w pokoju, może w końcu dadzą im ten spokój