skoro.tu.jestem
20.04.10, 10:15
Wiemy już kto się spóźnił, teraz prosimy o odpowiedź na następne
pytania:
1. Czy informacje o rozmowach telefonicznych prezydenta z pokładu
samolotu, też będą ujawnione? (dwie o tej samej godzinie?).
2. Czy prezydent powiedział bratu, że białoruska kontrola lotów
ostrzegała, że warunki na lotnisku w Smoleńsku są fatalne? (pogoda
zmieniła się, samolot był opóźniony, w planowym czasie lądowania nie
było mgły)
3. Czy pochówek na Wawelu, w miejscu odległym od ludzkiego gniewu,
ma coś wspólnego z powyższymi pytaniami?
Pytam w imieniu niewinnych ofiar prezydenckiej niefrasobliwości
The Rossiya 24 channel said the air traffic control at the Minsk
airport of neighbouring Belarus had warned the commander of the
Polish presidential planes about the bad weather at the Smolensk
airport. However, the Polish pilot ignored the warning and left the
Minsk airport’s zone 32 minutes before the crash, it said.
www.navhindtimes.in/news/polish-president-top-brass-killed-air-crash
8.56 (wypadek) - 32 min = 8.24
Jerzy Smoszna - lekarz prezydenta
" Znałem szczegóły wyjazdu. Wiedziałem, że samolot miał wylecieć o
7.00 a lądowanie miało być mniej więcej po godzinie. Około 8.20
zadzwonił do mnie prezydent, pytał o stan mamy. Udzieliłem mu
informacji, uspokoiłem go, pan prezydent był pogodny."
Prezydent Lech Kaczyński dzwonił do swojego brata o godzinie 8.20
z pokładu TU-154 - powiedział w RMF FM europoseł PiS Adam
Bielan.
"... prezes powiedział, że o 8:20 rano dostał telefon od
prezydenta - z telefonu satelitarnego, z pokładu… Prezes pytał, czy
już wylądowali. Prezydent odpowiedział, że nie, że lądują za
kilkanaście minut."