Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r

25.04.10, 18:37
Prezydent Litwy: Kaczyński nie rozkazywał pilotom.

www.niezalezna.pl/article/show/id/33461
"Były prezydent Litwy Valdas Adamkus zaprzeczył, jakoby prezydent Polski Lech Kaczyński kazał dwa lata temu swojemu pilotowi lądować w niekorzystnych warunkach pogodowych.


Adamkus powiedział, że w sierpniu 2008 r., gdy leciał do Gruzji z Kaczyńskim, a pilot stwierdził, że z powodu pogody lądowanie odbędzie się nie w Tbilisi, lecz na lotnisku w Azerbejdżanie, prezydent RP po prostu zapytał, czy do stolicy Gruzji będzie można dotrzeć jakimś innym środkiem komunikacji. Po otrzymaniu informacji, że transport z Azerbejdżanu do Tbilisi został już zorganizowany, Lech Kaczyński nie zadawał żadnych innych pytań ani tym bardziej nie wydawał pilotowi poleceń - twierdzi Adamkus. Prezydent RP nie komentował też postępowania załogi samolotu.


O sprawie napisał litewski publicysta Ramunas Bogdanasu, któremu Adamkus osobiście zrelacjonował przebieg zdarzeń w samolocie prezydenta Polski.


(wg, za kavkazcenter.com)"
    • witek.bis Re: Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r 25.04.10, 19:13
      Że niby co? Że niby lecieli do Tbilisi i z powodu złych warunków atmosferycznych
      wylądowali w Azerbejdżanie? Już by się lepiej ten Adamkus nie odzywał, bo tak
      głupiej wersji jeszcze nikt nie przedstawił.
      • witek.bis Re: Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r 25.04.10, 19:18
        Ale z drugiej strony, to naprawdę nie ma się z czego śmiać. Pan Adamkus
        najwyraźniej nie wie dokąd i po co go wieźli. I że nie ma pojęcia, jak blisko
        miał wtedy do krainy, w której pogoda zawsze jest piękna.
      • przecinek_cambridge Re: prezydent RP po prostu zapytał 25.04.10, 23:38
        Pewnie.

        A po powrocie na nikogo się nie gniewał i w ogóle cały był hepi.
    • sawa.com Na forum rosyjskim zaraz po katastrofie 25.04.10, 23:55
      była prowadzona ozywiona dyskusja... bardzo wzruszająca dla czytającego Polaka.
      Można było się zdziwić, że tak dużo o nas wiedzą... jeden z internautów ze
      smutkiem stwierdził po przyjeździe Putina i Tuska na miejsce katastrofy...
      - i kto będzie winien? - pytał - tej katastrofy? oczywiście pilot i Kaczyński!
      Tak napisał Rosjanin z gorzką ironią.
      I się nie mylił. Od kilku dni GW nic innego nie robi... tylko poszukuje sposobu
      jak zrzucić winę na Kaczyńskiego.
      Świat nie śmiał się z Kaczyńskiego. Świat śmiał się z infantylizmu polskich
      polityków tych którym się wydawało, że robią wielką politykę wyśmiewając się z
      jego wzrostu. Świat był nawet zażenowany... bo podobnego wzrostu jest prezydent
      Francji... i szefowie innych liczących się w świecie państw...

      Więc nie dziwią mnie słowa bylego prezydenta Litwy.
      • kama_malkusz Re: Na forum rosyjskim zaraz po katastrofie 26.04.10, 00:01
        www.kppis.pl/opinie,292.html
        • witek.bis Re: Na forum rosyjskim zaraz po katastrofie 26.04.10, 00:15
          Historia dziwnych chorób pilotów zaczęła się 12 sierpnia, kiedy prez.
          Kaczyński wraz z prezydentami Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy wyleciał rządowym
          samolotem do Gruzji . I właśnie wtedy kpt. Grzegorzowi Pietruczukowi coś się
          porobiło w głowie. Pilot Tu 154 poinformował prezydenta, że nie wyląduje w
          Tbilisi, ale w Baku – mieście, które jak wiadomo jest stolicą zupełnie innego
          państwa. Twierdził, że lądowanie w Tbilisi jest niebezpieczne (a przecież
          wylądował tam bezpiecznie Sarkozy) i że to on podejmuje decyzje a nie prezydent.


          Może to nieładnie mówić tak o zmarłym, ale śp. Jacek Maziarski nałgał tutaj
          okrutnie. Oprócz nie go nikt (słownie - NIKT) nie twierdził, że samolot miał
          lecieć do Tbilisi, tylko że pilotowi się odwidziało. Było akurat odwrotnie -
          mieli lecieć do Gandji, a odwidziało się Kaczyńskiemu. Zresztą niech sam
          Kaczyński Maziarskiemu to potwierdzi. Czasu na pogaduchy na pewno im nie zabraknie.
      • akkj [...] 26.04.10, 00:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • akkj Re: Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r 26.04.10, 00:12
      Po co się ośmieszasz? Skąd wylazłeś? Nie czytałeś interpelacji Gosiewskiego i
      doniesienia na pilota do prokuratury które złożył "po nie wykonaniu przez pilota
      rozkazu zwierzchnika sił zbrojnych" PRON-owska pijaczyna Karski? Nie widziałeś
      nieustraszonego prezydenta jak pluł przed kamerami na pilota, że nie wykonał
      jego rozkazu i on tej sprawy tak nie zostawi?

      A ten kretyn Adamkus powinien na kolanach pilotowi dziękować, ze nie lądował w
      Tbilisi, bo już by wąchał kwiatki od spodu.

      gruby.z.wrocka napisał:

      > Prezydent Litwy: Kaczyński nie rozkazywał pilotom.
      >
      > www.niezalezna.pl/article/show/id/33461
      > "Były prezydent Litwy Valdas Adamkus zaprzeczył, jakoby prezydent Polski Lech K
      > aczyński kazał dwa lata temu swojemu pilotowi lądować w niekorzystnych warunkac
      > h pogodowych.
      >
      >
      > Adamkus powiedział, że w sierpniu 2008 r., gdy leciał do Gruzji z Kaczyńskim, a
      > pilot stwierdził, że z powodu pogody lądowanie odbędzie się nie w Tbilisi, lec
      > z na lotnisku w Azerbejdżanie, prezydent RP po prostu zapytał, czy do stolicy G
      > ruzji będzie można dotrzeć jakimś innym środkiem komunikacji. Po otrzymaniu inf
      > ormacji, że transport z Azerbejdżanu do Tbilisi został już zorganizowany, Lech
      > Kaczyński nie zadawał żadnych innych pytań ani tym bardziej nie wydawał pilotow
      > i poleceń - twierdzi Adamkus. Prezydent RP nie komentował też postępowania zało
      > gi samolotu.
      >
      >
      > O sprawie napisał litewski publicysta Ramunas Bogdanasu, któremu Adamkus osobiś
      > cie zrelacjonował przebieg zdarzeń w samolocie prezydenta Polski.
      >
      >
      > (wg, za kavkazcenter.com)"
    • kama_malkusz Re: Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r 26.04.10, 00:15


      www.kppis.pl/opinie,292.html
    • sawa.com Re: jeZu, ty gnido PiSowa-sawo też za hiene 26.04.10, 00:55
      ostatni.z.blizniakow napisał:

      > czynisz?;(

      Zadziwiasz mnie. Przeglądałam rosyjskie forum. Bardzo mnie zdziwiło, że tak dużo
      o nas wiedzą.

      Jeden z internautów napisał - no, nie teraz to już nam Polacy nie wybaczą. - W
      tym jednym zdaniu był autentyczny smutek...

      Ustalali też, że kupią biało czerwone goździki...

      Tragicznie zmarły Polski Prezydent nie prezentował się źle na tle innych
      polityków europejskich... co usiłują wmówić Polakom jego rodzimi przeciwnicy.
      Miał przyjaciół politycznych z którymi zabiegał o realizację dobrej dla Polski
      polityki zagranicznej.

      Prawdę powiedziawszy... jestem także za biala księga lotu do Gruzji. Tamtej
      wyprawy Kaczyński nie ma co się wstydzić... wręcz przeciwnie jest to wartość
      dodana jego dorobku politycznego.
      • wariant_b Re: jeZu, ty gnido PiSowa-sawo też za hiene 26.04.10, 08:46
        sawa.com napisała:
        > Tamtej wyprawy Kaczyński nie ma co się wstydzić... wręcz przeciwnie
        > jest to wartość dodana jego dorobku politycznego.

        Tamta wyprawa uświadomiła światu, że chyba coś jest nie tak, skoro
        Saakaszwili zaprasza polityków, a nie ekspertów od wojskowości.
        Oj, przepraszam, Dżugaszwili, skoro już wspominamy Lecha Kaczyńskiego.
        I zaczęły się dla Gruzji kłopoty. A już spektakl listopadowy dla
        mediów z Kaczyńskim w roli głównej zakończył się totalną klapą
        (i kolejnym pokazem żenującej wręcz nieodpowiedzialności prezydenta).

        Bo może i lud ciemny to kupi, ale świat nie składa się tylko z niego.
    • wanda43 Re: Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r 26.04.10, 08:57
      Kaczor sam w wywiadze przyznal, ze interweniowal, ale ..... teraz dla PiSmanow
      najwazniejsze wykrecic kota ogonem, wiec pierdziela, ze kon ma rogi.
    • spokojny.zenek Z powodu pogody?????????? 26.04.10, 09:00
      No to tak głupiego tłumaczenia jeszcze nie było. Tym bardziej, ze sam fakt
      interwencji nie budzi najmniejszych wątpliwości, zaś niemożność lądowania w
      Tbilisi nie miała nic wspólnego z pogodą.
      • witek.bis Re: Z powodu pogody?????????? 26.04.10, 10:25
        Każde tłumaczenie jest dobre - nawet to najgłupsze. Bo przecież nie chodzi o
        wyjaśnienie tylko o zaciemnienie sytuacji. Dowiedzieliśmy się nawet, że to Klich
        rozkazał lądować w Tbilisi. Mimo tej "złej pogody". Ani chybi zabić chciał.
    • wariant_b Lot do gruzji. Jak było w listopadzie 2008 r 26.04.10, 10:16
      Sierpniowa ekspedycja Panaprezydenta i awantura z pilotami nie miała
      większych reperkusji międzynarodowych, bo nic nikomu się nie stało,
      a za sprawą pilota - nie mogło stać.

      Ciekawsza była wyprawa listopadowa połączona z przedstawieniem
      dla mediów pt. "bohaterski prezydent pod rosyjskim ostrzałem":
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5998034,Raport_o_strzalach_przy_prezydencie__O_zmianach_w.html
      To właściwie tyle w temacie co BOR lub Klich mieli wspólnego
      w katastrofą w Smoleńsku. Byli bez szans. Jak kiedyś płk. Olszowiec.
      Mogli najwyżej związać gościa w kaftan lub czekać, aż wydorośleje.
      Nie doczekali.
    • zgred-zisko Re: Lot do gruzji. Jak było w sierpniu 2008 r 26.04.10, 10:31
      O co ten cały wrzask. Że niby prezydent coś tam mówił czy nakazywał?
      Bzdura. Prezydenta tam wcale nie było. Bielan może to potwierdzić,
      jakby co do czego. :)
    • bezpocztyonline Czy pan Adamkus zna język polski? 26.04.10, 10:46
      gruby.z.wrocka napisał:

      > Prezydent Litwy: Kaczyński nie rozkazywał pilotom.
      >
      >
      rel="nofollow">www.niezalezna.pl/article/show/id/33461
      > "Były prezydent Litwy Valdas Adamkus zaprzeczył,
      > jakoby prezydent Polski Lech Kaczyński kazał dwa
      > lata temu swojemu pilotowi lądować w niekorzystnych > warunkach pogodowych.

      Chyba nawet się zgadza - incydent gruziński nie miał nic wspólnego z pogodą.

      > Adamkus powiedział, że w sierpniu 2008 r., gdy
      > leciał do Gruzji z Kaczyńskim, a pilot stwierdził,
      > że z powodu pogody

      ?????

      > lądowanie odbędzie się nie w
      > Tbilisi, lecz na lotnisku w Azerbejdżanie,

      To pilot samowolnie zmieniał wcześniej zaplanowaną trasę przelotu z Semferopola
      do Tbilisi na trasę z Semferopola do Gandia? To nowość!

      > prezydent RP po prostu zapytał, czy do stolicy
      > Gruzji będzie można dotrzeć jakimś innym środkiem
      > komunikacji.

      Miejscowy PKS ;)

      > Po otrzymaniu informacji, że transport z
      > Azerbejdżanu do Tbilisi został już zorganizowany,
      > Lech Kaczyński nie zadawał żadnych innych pytań ani > tym bardziej nie wydawał
      pilotowi poleceń - twierdzi > Adamkus.

      Bo o tym, że transport jest zorganizowany prezydent RP nie wiedział. Myślał, że
      będą łapali stopa...

      Z tej wypowiedzi Adamkusa wynika, że nie zna polskiego, a tym języku przecież
      Kaczyński rozmawiał z pilotem. Wie jednak, że BYŁA BEZPOŚREDNIA ROZMOWA
      prezydenta z pilotem na temat trasy przelotu.

      Adamkus jest przekonany, że pierwotnie planowana trasa miała być bezpośrednio do
      Tbilisi - ciekawe, kto i kiedy go w takie przekonanie wprowadził.
Pełna wersja