camille_pissarro
27.04.10, 21:24
Przecież zebrane części to zaledwie 10-15 % całego samolotu.Jak taki duży
samolot lecąc już z minimalną prędkością 280 - 300 km/h, lotem ślizgowym i na
wysokości kilku metrów mógł się rozbić praktycznie w drobny mak.Przecież tam
nie ma w ogóle kadłuba jest część kokpitu, część ogona samolotu, fragmenty
skrzydeł natomiast brak kadłuba, a przecież teren, na którym zetknął się z
ziemią ten Tupolew, nie był pofałdowany, był w miarę równy.Daleki jestem od
wszelkich spekulacji, ale to bardzo niedobrze, że w tym śledztwie oddaliśmy
praktycznie wszystko w ręce Rosjan, i w zasadzie staliśmy się teraz wyłącznie
petentami...
Poniżej głos w sprawie katastrofy doświadczonych pilotów i one mogą właśnie
budzić powyższe wątpliwości:
media.wp.pl/kat,1022943,wid,12211780,wiadomosc.html?ticaid=1a10d