Dodaj do ulubionych

A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, że ..

28.04.10, 17:04
...tuż po katastrofie podano info, że trzy osoby rzekomo ocalały, o
info podawały wszystkie stacje....wiec jak sie teraz oglada ten
slawny film ze strzalami to co mozna sobie pomyslec??????
To moj kamyczek do tego niesamowitego forum;-)
Obserwuj wątek
          • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 17:26
            > Niestety, nie jestem w stanie dopasować czasu strzałów do czasu
            > dementi... Ale pewnie JK, Bielan i spółka na to pytanie będą mogli
            > udzielić właściwej odpowiedzi.

            No i przeciez ktos wspominal o meczenskiej smierci?
            Dlaczego cialo prezydenta od razu odnaleziono, podczas gdy byl taki
            problem z identyfikacja pozostalych, czy mozliwy jest taki zbieg
            okolicznosci?
            • fox1984 Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 17:34
              Człeczku jakbyś zerknął na zdjęcia to byś zobaczył co zostało z samolotu - miazga.
              Stan ciał był zapewne uzależniony od tego kto gdzie siedział. Zresztą można było
              przeczytać relacje niektórych rodzin z procesu potwierdzania tożsamości, mówiła
              również o tym min. Kopacz.
              Bzdurne było twierdzenie, że ktoś mógł przeżyć taką katastrofę, jeśli samolot
              obróciło. Szum medialny i tyle.
              Słyszane strzały też były tłumaczone - mógł być to pojemniki z dezodorantami,
              broń członków BOR, race żeby wystraszyć rabusiów czy cokolwiek innego.
              Zero logicznego myślenia tylko węszenie wszędzie spisków niczym wyżły na polowaniu.
              • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 17:39
                fox1984 napisała:

                > Stan ciał był zapewne uzależniony od tego kto gdzie siedział.
                Zresztą można był
                > o
                > przeczytać relacje niektórych rodzin z procesu potwierdzania
                tożsamości, mówiła
                > również o tym min. Kopacz.
                > Bzdurne było twierdzenie, że ktoś mógł przeżyć taką katastrofę,
                jeśli samolot
                > obróciło. Szum medialny i tyle.

                No ale skad info, ze trzy osoby przezyly, musialo cos w tym byc, bo
                powazne stacje tak nie rozpowszechniaja informacji z nierzetelnych
                zrodel, a o tym wszyscy grzmieli...

                > Słyszane strzały też były tłumaczone - mógł być to pojemniki z
                dezodorantami,
                > broń członków BOR, race żeby wystraszyć rabusiów czy cokolwiek
                innego.
                > Zero logicznego myślenia tylko węszenie wszędzie spisków niczym
                wyżły na polowa
                > niu.

                MOGLY BYC...ale czy masz 100% pewnosc ze BYLY?
                Widze ze Twoja czujnosc zostala uspiona, nie jest to dobra
                wiadomosc...
                • fox1984 Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 17:46
                  To się nazywa szum medialny. Normalna rzecz w przypadku takich "kąsków" jak
                  katastrofa polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie.
                  Dezodoranty pod wpływem ciepła wybuchają - patrz etykietka
                  Proch pod wpływem ciepła również eksploduje - patrz historia (BOR miał broń i
                  naboje na pokładzie co zostało oficjalnie potwierdzone)
                  Race - patrz filmik robiący furorę w internecie, żeby właśnie takich delikwentów
                  wypłoszyć bo po pierszwe sami stwarzają zagrożenie, po drugie uniemożliwiają
                  pracę służbom ratunkowym.
                  No póki co mam logiczne wyjaśnienia na Twoje domysły a o moją czujność się nie bój.
                  • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 17:50
                    > To się nazywa szum medialny. Normalna rzecz w przypadku
                    takich "kąsków" jak
                    > katastrofa polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie.
                    > Dezodoranty pod wpływem ciepła wybuchają - patrz etykietka

                    Ze niby trzy dezodoranty wybuchły jeden po drugim w równych
                    odstępach?
                    No ciekawe rzeczy piszesz ;-)
                          • fox1984 Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 23:25
                            Oj tak bezczelnie mnie demaskować robitussin a już myślałam, że udało mu się
                            wmówić, że to dezodoranty strzelały.
                            Człeczku drogi przeczytaj jeszcze raz co napisałam.
                            W poście są umieszczone ew. przedmioty które mogły spowodować wybuch.
                            Wybuch jednego z tych elementów nie wyklucza wybuchu innego.
                            Poza tym skąd pewność że padły w jednakowych odstępach czasu. Tego "na ucho" nie
                            da się określić.
                            Ale życzę dalszego powodzenia w tworzeniu teorii spiskowych.Chociaż nad
                            czytaniem ze zrozumieniem też powinieneś popracować.
                            • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 29.04.10, 07:56
                              fox1984 napisała:

                              > Oj tak bezczelnie mnie demaskować robitussin a już myślałam, że
                              udało mu się
                              > wmówić, że to dezodoranty strzelały.
                              > Człeczku drogi przeczytaj jeszcze raz co napisałam.
                              > W poście są umieszczone ew. przedmioty które mogły spowodować
                              wybuch.
                              > Wybuch jednego z tych elementów nie wyklucza wybuchu innego.

                              Czyli mogly wybuchnac dwa dezodoranty i pistolet?


                              > Poza tym skąd pewność że padły w jednakowych odstępach czasu.
                              Tego "na ucho" ni
                              > e
                              > da się określić.
                              > Ale życzę dalszego powodzenia w tworzeniu teorii
                              spiskowych.Chociaż nad
                              > czytaniem ze zrozumieniem też powinieneś popracować.

                              Niestety nie mam szans, teoria o dezodorantach jest nie do
                              przebicia ;-)
                            • state.of.independence Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 29.04.10, 19:22
                              fox1984 napisała:

                              > Oj tak bezczelnie mnie demaskować robitussin

                              Nie no, to nie Twoja robota (te strzały). To ja strzelałam na tym filmie do
                              ocalałych ;-)

                              A zrobiłam to dlatego, że przeżycie katastrofy w sytuacji gdy samolot dachował i
                              roztrzaskał się w drobny mak przeczyłoby wszelkim prawom fizyki. Tym samym
                              kosztem tych kilku osób ocaliłam prawa fizyki przed obaleniem. Zgrzeszyłam w
                              dobrej wierze ;-)
                  • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 17:52
                    fox1984 napisała:

                    > To się nazywa szum medialny. Normalna rzecz w przypadku
                    takich "kąsków" jak
                    > katastrofa polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie.
                    > Dezodoranty pod wpływem ciepła wybuchają - patrz etykietka

                    że niby trzy dezodoranty wybuchły jeden po drugim w równych
                    odstępach czasu?
                    No ciekawe teorie....
                    • 111slavo Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 29.04.10, 01:03
                      Alez skad to pewnie rosyjski snajper strzelal ze stoperem w reku w
                      rownych odstepach czasu (niewazne, ze mu sie obiekt przemiescil -
                      rowny odstep czasu to rowny odstep czasu) Swoja droga to slyszalem,
                      ze to strzelal osobiscie premier Tusk,a Putin (czy Komorowski- nie
                      pamietam doklanie) byl naganiaczem

                      > że niby trzy dezodoranty wybuchły jeden po drugim w równych
                      > odstępach czasu?
                      > No ciekawe teorie....
                      • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 29.04.10, 08:06
                        111slavo napisał:

                        > Alez skad to pewnie rosyjski snajper strzelal ze stoperem w reku w
                        > rownych odstepach czasu (niewazne, ze mu sie obiekt przemiescil -
                        > rowny odstep czasu to rowny odstep czasu)

                        Bron chyba trzeba przeladowa, no nie? stad odstepy, i nie przesadzaj
                        oszolomione ofiary wywleczone z samolotu tak szybko by sie nie
                        przemieszczaly
                  • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 18:30
                    > No właśnie - skąd?
                    > A skąd info, że na pokładzie był abasador Bahr, który potem
                    > automagicznie znalazł się cały i żywy na lotnisku?
                    > Wczoraj się urodziłeś, że takie głupie pytania zadajesz?

                    Ty sie chyba urodziles tydzien temu, Nie porownuj informacji
                    dotyczwcej weryfikacji listy pasazerow z informacja ze KTOS PRZEZYL
                    ktora potem nie znalazla potwierdzenia.....skads sie takie info
                    wzielo...
                      • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:01
                        robitussin napisał:

                        > Informacja, że na pokładzie był ambasador Bahr też już później nie
                        > znalazła potwierdzenia.

                        Bo byl na liscie pasazerow, wiec potencjalnie mogl byc
                        Czemu nie podali Twojego nazwiska wsrod ofiar? bo nie miales z tym
                        lotem nic wspolnego...
                        Moje pytanie jest czy info ze TRZY osoby przezyly to sie z kosmosu
                        wzielo?
                        • robitussin Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:14
                          Nie było go na oficjalnej liście pasażerów samolotu, był jedynie w
                          składzie delegacji, a to nie to samo. Równie dobrze wśród zmarłych
                          mogli wymienić Beatę Kempę czy Jacka Sasina, którzy pojechali
                          pociągiem.

                          > Moje pytanie jest czy info ze TRZY osoby przezyly to sie z kosmosu
                          > wzielo?

                          A skąd mam wiedzieć?? Przecież to ty podajesz takie info, więc chyba
                          wiesz, jakie są jego źródła. Ja pierwszy raz o tym słyszę.
                              • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:47
                                robitussin napisał:

                                > Faktycznie RATUNKU, jeśli już na czwarte z kolei pytanie "skąd
                                > czerpiesz info o tym, że 3 osoby przeżyły" nie potrafisz nic
                                > konkretnego odpowiedzieć.
                                > W maglu się dowiedziałeś czy na imieninach u szwagra?

                                Bo jestem w szoku jak mozna bylo o tym nie slyszec?
                                WE WSZYSTKICH MEDIACH MOWILI
                                W MEDIACH
                                W MEDIACH
                                W MEDIACH
                                mam nadzieje ze 4 razy wystarczy, zebys odnotowal
                                idac tym tropem to niedlugo zaczniesz zaprzeczac ze samolot w ogole
                                spadl...
                                SZOK
                                • robitussin Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:58
                                  Załamka :-/
                                  Wedle mojej wiedzy, nie było ŻADNEJ oficjalnej informacji o tym, że
                                  jakiekolwiek osoby przeżyły. Jedyne informacje, jakie pojawiły się w
                                  mediach i to dość szybko po katastrofie, bo już ok. godz. 10:00, od
                                  razu DEMENTOWAŁY plotki na ten temat. Więc pytam się ciebie, z
                                  jakich źródeł Ty się dowiedziałeś o tym, że ktoś przeżył? Sądzę, że
                                  z żadnych, a jedyne przekazy z mediów, jakie usłyszałeś, to właśnie
                                  jedynie dementi plotek. Plotek, bo nikt w żaden sposób tego nie
                                  potwierdził.
                                  • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:03
                                    robitussin napisał:

                                    > Załamka :-/
                                    > Wedle mojej wiedzy, nie było ŻADNEJ oficjalnej informacji o tym, że
                                    > jakiekolwiek osoby przeżyły. Jedyne informacje, jakie pojawiły się
                                    w
                                    > mediach i to dość szybko po katastrofie, bo już ok. godz. 10:00, od
                                    > razu DEMENTOWAŁY plotki na ten temat. Więc pytam się ciebie, z
                                    > jakich źródeł Ty się dowiedziałeś o tym, że ktoś przeżył? Sądzę, że
                                    > z żadnych, a jedyne przekazy z mediów, jakie usłyszałeś, to właśnie
                                    > jedynie dementi plotek. Plotek, bo nikt w żaden sposób tego nie
                                    > potwierdził.

                                    Wiesz co moze przeczytaj tytuł mojego watku i moj pierwszy post ;-)
                                    Mam nadzieje ze jego sens kiedys do Ciebie dotrze ;-)
                                    Nie wiem czy zauwazyles ze czesc ludzi dobrze sie tu bawi, a Ty sie
                                    chyba troche zagubiles ;-)
                                    • robitussin Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:12
                                      > Wiesz co moze przeczytaj tytuł mojego watku i moj pierwszy post ;-)
                                      > Mam nadzieje ze jego sens kiedys do Ciebie dotrze ;-)
                                      > Nie wiem czy zauwazyles ze czesc ludzi dobrze sie tu bawi, a Ty
                                      > sie chyba troche zagubiles ;-)

                                      A ja mam wrażenie, że niespodziewanie zacząłeś odkręcać kota ogonem,
                                      ale średnio ci to wychodzi.
                                      Ale w jednym masz rację - nie bardzo rozumiem sensu twojego postu.
                                      Dla mnie to albo odgrzewanie wczorajszych kotletów albo dość
                                      nieudolne dowcipkowanie. Takie, które można jedynie
                                      skwitować "baaaardzo śmieeeszne :/"
                                      • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:22
                                        > A ja mam wrażenie, że niespodziewanie zacząłeś odkręcać kota
                                        ogonem,
                                        > ale średnio ci to wychodzi.
                                        > Ale w jednym masz rację - nie bardzo rozumiem sensu twojego postu.
                                        > Dla mnie to albo odgrzewanie wczorajszych kotletów albo dość
                                        > nieudolne dowcipkowanie. Takie, które można jedynie
                                        > skwitować "baaaardzo śmieeeszne :/"
                                        >

                                        Hahaha, dlugo nad tym myslales?;-)
                                        Wchodze na to forum zeby sie posmiac, bo mozna tu poczytac
                                        niestworzone rzeczy, zalozylam tutaj dwa watki, drugi ma
                                        tytul "Jesli Jaroslaw Kaczynski wygra wybory to...", i nie sadzilam
                                        ze ktokolwiek moze potraktowac je powaznie ;-)
                                        Poza tym jestem kobieta, jesli po kilkudziesieciu moich postach
                                        jeszcze tego nie wyczytales ;-)
                                        Tak zdecydowanie powinienes bardziej sie przykladac do odrabiania
                                        lekcji ;-)
                                        • robitussin Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:33
                                          > Hahaha, dlugo nad tym myslales?;-)

                                          Dobry i inteligentny dowcip łapie się od razu, a twoje dowcipkowanie
                                          jest tak naciąąąągane, że szczerze mówiąc nadal nic śmiesznego w tym
                                          nie widzę. Jakby to moje dzieciaki powiedziały - "żaaaaal".

                                          > ze ktokolwiek moze potraktowac je powaznie ;-)

                                          Tutaj pisuje cała masa oszołomów i dokładanie w takim samym stylu,
                                          jaki ty zaprezentowałaś, więc o pomyłkę nietrudno :)

                                          > Poza tym jestem kobieta, jesli po kilkudziesieciu moich postach
                                          > jeszcze tego nie wyczytales ;-)

                                          Fakt, nie wyczytałem. Nie zwracam aż takiej uwagi na końcówki
                                          fleksyjne. Mnie samego też zresztą podejrzewano o bycie kobietą ;-)

                                          > Tak zdecydowanie powinienes bardziej sie przykladac do odrabiania
                                          > lekcji ;-)

                                          Lekcji "jak odróżnić trolla od oszołoma"? Fakt, trochę sobie
                                          ostatnio odpuściłem te zajęcia ;-)
                                          • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:48
                                            robitussin napisał:

                                            > > Hahaha, dlugo nad tym myslales?;-)
                                            >
                                            > Dobry i inteligentny dowcip łapie się od razu, a twoje
                                            dowcipkowanie
                                            > jest tak naciąąąągane, że szczerze mówiąc nadal nic śmiesznego w
                                            tym
                                            > nie widzę. Jakby to moje dzieciaki powiedziały - "żaaaaal".
                                            >

                                            ahhhhahah, nie wiedzialam ze to forum ma tak wysoki poziom ze pisac
                                            mozna tylko " dobrze i inteligentnie" wybacz ;-))))))))))))
              • beti1970 dezodoranty :D 28.04.10, 19:11

                chyba że kulkowe te dezodoranty ....

                bo takie zwykłe w sprayu to niestety nie są dyskretne
                mozna sobie pooglądać

                www.klubrysia.pl/kategorie/pokaz/link/ognisko-i-dezodorant.html

                rzeczywiście, odgłos jak strzał z pistoletu - i wygląda tez
                identycznie :D

                no błagam - troszkę rzetelności.
                Ja nie jestem fanem teorii spiskowych ale w bzdury to też nie
                uwierzę. Tak, na pewno wybuchały dezodoranty i tampony OB.

                i tu jeszcze:
                trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,104524,7542743,Wybuch_dezodorantu_wyrwal_drzwi_w_lazience__Szok.html

                z ulubionej gazety :D

                i na koniec konkluzja: gdzie te rozerwane puszki z dezodorantów?




                • durmitor Re: dezodoranty :D 28.04.10, 19:25
                  >
                  > no błagam - troszkę rzetelności.
                  > Ja nie jestem fanem teorii spiskowych ale w bzdury to też nie
                  > uwierzę. Tak, na pewno wybuchały dezodoranty i tampony OB.

                  No dokladnie, jak mozna wciskac komus takie absurdy?
                  A moze to puszki z cola wybuchaly?
                • fox1984 Re: dezodoranty :D 28.04.10, 23:35
                  Gratuluję poczucia humoru i doskonałego słuchu, biorąc pod uwagę dość kiepską
                  jakość filmu.
                  Mnie z kolei irytuje szukanie dziury w cały i bredzenie o dobijaniu rannych.
                  Czymkolwiek były odgłosy huku nie były to strzały dobijania ofiar katastrofy.
                  Co zaś do szczątków wybacz ale w tym co zostało z samolotu ciężko się doszukać
                  takich drobnostek.
                  Jednocześnie zaznaczam iż była to jedna z opcji odpowiedzialnych za huk, nic
                  ponad to i nie zakładam, że to była akurat ona.
                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 08:00
                    fox1984 napisała:

                    > Gratuluję poczucia humoru i doskonałego słuchu, biorąc pod uwagę
                    dość kiepską
                    > jakość filmu.
                    > Mnie z kolei irytuje szukanie dziury w cały i bredzenie o
                    dobijaniu rannych.
                    > Czymkolwiek były odgłosy huku nie były to strzały dobijania ofiar
                    katastro

                    skad masz taka pewnosc?
                    hmmm..rzekomo ocalaly trzy osoby a na filmie byly chyba trzy huki...
                    • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 08:51
                      Proponuję zapoznać się z postem osoby o nicku jot-es49
                      Masz jasno i klarownie wyjaśnione dlaczego nikt nie mógł rzeczonej katastrofy
                      przeżyć.
                      Co zaś do dezodorantów to zdaje się, że Ty się ich uczepiłaś jak rzep psiego ogona.
                      Jak napisałam mogło to być cokolwiek, nie wiem nie było mnie tam, mogły być to
                      również strzały ostrzegawcze oddawane przez wojsko aby wypłoszyć "nieproszonych
                      gości", którzy stwarzają sami dla siebie zagrożenie i uniemożliwiają prace
                      służbom ratunkowym.
                      • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 08:56
                        fox1984 napisała:

                        > Proponuję zapoznać się z postem osoby o nicku jot-es49
                        > Masz jasno i klarownie wyjaśnione dlaczego nikt nie mógł rzeczonej
                        katastrofy
                        > przeżyć.
                        > Co zaś do dezodorantów to zdaje się, że Ty się ich uczepiłaś jak
                        rzep psiego og
                        > ona.
                        > Jak napisałam mogło to być cokolwiek, nie wiem nie było mnie tam,
                        mogły być to
                        > również strzały ostrzegawcze oddawane przez wojsko aby
                        wypłoszyć "nieproszonych
                        > gości", którzy stwarzają sami dla siebie zagrożenie i
                        uniemożliwiają prace
                        > służbom ratunkowym.

                        Jasne tylko ze NIE WIESZ co to bylo, a z tymi dezodorantami to
                        przesadzilas i nie jest to tylko moje zdanie bo tez sie tu ktos
                        fachowo na ten temat wypowiadal....
                        I juz abstrahujac od tamtej pouczajacej wypowiedzi to na ile oni
                        niby jechali? ze musieli az zabierac dezodoranty?
                        • robitussin Re: dezodoranty :D 29.04.10, 09:04
                          > I juz abstrahujac od tamtej pouczajacej wypowiedzi to na ile oni
                          > niby jechali? ze musieli az zabierac dezodoranty?

                          Ale ty jednak oporna jesteś :/
                          A kto twierdzi z całym przekonaniem, że to BYŁY DEZODORANTY?
                          • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 09:17
                            > Ale ty jednak oporna jesteś :/
                            > A kto twierdzi z całym przekonaniem, że to BYŁY DEZODORANTY?

                            Nikt nie twierdzi z calym przekonaniem ale wymienia dezodoranty jako
                            mozliwy czynnik wybuchow, co jest absurdalne, dlatego sie czepiam
                            AKURAT dezodorantów ;-0
                            • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 09:47
                              Wiesz są takie osoby, szczególnie wśród kobiet, które noszą je w torebce. Bo po
                              całym dniu w pracy czy po podróży, jak w tym przypadku, mogą czuć się nieświeżo.
                              Znam osobiście takie przypadki i doprawdy mnie to nie dziwi ale dla Ciebie jest
                              to informacja niczym odkrycie nowego lądu.
                              • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 10:02
                                fox1984 napisała:

                                > Wiesz są takie osoby, szczególnie wśród kobiet, które noszą je w
                                torebce. Bo po
                                > całym dniu w pracy czy po podróży, jak w tym przypadku, mogą czuć
                                się nieświeżo
                                > .
                                > Znam osobiście takie przypadki i doprawdy mnie to nie dziwi ale
                                dla Ciebie jest
                                > to informacja niczym odkrycie nowego lądu.

                                wiesz co, ale sprobuj przez chwile pomyslec logicznie, nie wiem czy
                                duzo latasz bo ja tak, wyobraz sobie ze jedziesz gdzies na chwile, i
                                co zabierasz ze soba kufer kosmetykow i wielkie butle dezodorantow
                                w sprayu???? Ze niby z 90 takich butli tam bylo? Jedziesz w
                                delegacje z prezydentem gdzie muszisz sie pokazac od najlepszej
                                strony i ciagniesz ze soba siaty z rzeczami osobistymi????
                                No bo zeby tez trzeba umyc po posilku z samolocie, lakier do wlosow
                                tez by sie przydal zeby fryzure poprawic, perfumy zeby sie popsikac,
                                cere trzeba nawilzac bo na wysokosci wysycha, bluzke trzeba zmienic
                                po podrozy itp itd
                                Ci wszyscy ludzie DUZO podrozuja i jesli juz to woza ze soba
                                miniaturki kosmetykow, dezodoranty zakladam ze w sztyfcie wiec to
                                chyba calkiem obala Twoja teorie o ich wybuchaniu

                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 10:24
                                    fox1984 napisała:

                                    > Poza tym to Twoja teoria, że były to na pewno wybuchy dezodorantów
                                    nie moja.

                                    Chyba nie zauwazylas ze ja tylko wysmiewam Twoja teorie o wybuchach
                                    dezodorantów, prosze nie odbieraj sobie zaslug, nie mam sumienia
                                    pozbawiac Cie jej autorstwa ;-)
                                    • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 10:44
                                      No coś Ty :]
                                      Nie zamierzam odbierać Ci Twoich zasług, ale też proponuję czytać ze
                                      zrozumieniem. Powiedziałam ewentualnie nie na pewno
                                      Ty usilnie usiłowałaś udowodnić, że na pewno
                                      • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 10:55
                                        > No coś Ty :]
                                        > Nie zamierzam odbierać Ci Twoich zasług, ale też proponuję czytać
                                        ze
                                        > zrozumieniem. Powiedziałam ewentualnie nie na pewno
                                        > Ty usilnie usiłowałaś udowodnić, że na pewno

                                        Nie kochana, usilowalam obsmiac absurdalna teorie Twojego
                                        autorstwa , z tego co pamietam, to wysmiewaly ja rowniez inne osoby,
                                        wiec odswiez sobie pamiec i przeczytaj jeszcze raz watek od
                                        poczatku ;-)
                                        Dobry byl na przyklad czyjs wpis, ze pewnie zaraz zaczniesz
                                        twierdzic ze to tampony wybuchaly ;-)))))))))))))))))))))))))
                                        • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 11:03
                                          Przykro mi bardzo ale tworzyłam żadnych teorii, zdaje się że rzeczonych
                                          dezodorantów to Ty się uczepiłaś jak rzep psiego ogona.
                                          Jedno jest pewne cokolwiek to był nie były to odgłosy dobijania rannych z czego
                                          większość towarzystwa ma ubaw albo zastanawia się gdzie takie inteligentne
                                          istotny się rodzą.
                                          • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 11:47
                                            fox1984 napisała:

                                            > Przykro mi bardzo ale tworzyłam żadnych teorii, zdaje się że
                                            rzeczonych
                                            > dezodorantów to Ty się uczepiłaś jak rzep psiego ogona.
                                            > Jedno jest pewne cokolwiek to był nie były to odgłosy dobijania
                                            rannych z czego
                                            > większość towarzystwa ma ubaw albo zastanawia się gdzie takie
                                            inteligentne
                                            > istotny się rodzą.

                                            Droga istoto, tu chyba wszyscy polewaja z Ciebie, piszesz ze wybuchy
                                            mogly spowodowac dezodoranty a potem udajesz ze nie napisalas ;-)
                                            Masz zadatki na dobrego polityka ;-)
                                            • robitussin Re: dezodoranty :D 29.04.10, 11:56
                                              Jeśli ktoś tu z kogoś polewa, to jedynie z ciebie. Zresztą zrobiłaś
                                              z siebie takie widowisko, że trudno byłoby teraz reagowac inaczej. W
                                              dodatku kłamiesz, bo Fox nigdzie nie pisała, że to wybuchy na pewno
                                              spowodowałt dezodoranty. Pisała jedynie, że dezodoranty mają to do
                                              siebie, że wybuchają w podwyższonej temperaturze.
                                                • robitussin Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:16
                                                  A proszę bardzo :)
                                                  Wkurza mnie po prostu taka manipulacja cudzymi wypowiedziami i
                                                  wciskanie komuś czegoś, czego nie napisał.
                                                  A teraz pewnie wrzucą nas do jednego wora osób opłacanych przez
                                                  Gazprom ;-)
                                              • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:11
                                                robitussin napisał:

                                                > Jeśli ktoś tu z kogoś polewa, to jedynie z ciebie. Zresztą zrobiłaś
                                                > z siebie takie widowisko, że trudno byłoby teraz reagowac inaczej.
                                                no widze ze bardzo Cie wciagnelo to widowisko, bo czesto goscisz w
                                                tym watku ;-)

                                                W
                                                > dodatku kłamiesz, bo Fox nigdzie nie pisała, że to wybuchy na pewno
                                                > spowodowałt dezodoranty. Pisała jedynie, że dezodoranty mają to do
                                                > siebie, że wybuchają w podwyższonej temperaturze.

                                                Z tego co pamietam to ona WYMIENILA dezodoranty wsrod mozliwych
                                                przyczyn wybuchu samolotu.....
                                                Bo jesli tak nie bylo to po co podala takie info?
                                                Swoja wiedza na temat dezodorantow sie chciala pochwalic czy jak?
                                                • robitussin Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:23
                                                  Tak, WYMIENIŁA kilka czynników:
                                                  Słyszane strzały też były tłumaczone - mógł być to pojemniki z
                                                  dezodorantami, broń członków BOR, race żeby wystraszyć rabusiów czy
                                                  cokolwiek innego

                                                  Gdzie z powyższego wynika, że Fox twierdziła jednoznacznie, że to na
                                                  pewno wybuchały dezodoranty? Pomijam już fakt, że to nie jej
                                                  prywatny wymysł, bo informacje o dezodorantach czy innych
                                                  substancjach (np. lekach) opakowanych w puszki pod ciśnieniem
                                                  pojawiły się również ze strony prowadzących śledztwo. Podawano też,
                                                  że wybuchać mogły pojemniki z tlenem.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:33
                                                    > Tak, WYMIENIŁA kilka czynników:
                                                    > Słyszane strzały też były tłumaczone - mógł być to pojemniki z
                                                    > dezodorantami, broń członków BOR, race żeby wystraszyć rabusiów czy
                                                    > cokolwiek innego

                                                    > Gdzie z powyższego wynika, że Fox twierdziła jednoznacznie, że to
                                                    na
                                                    > pewno wybuchały dezodoranty?

                                                    Ja nie wiem ile razy mam jeszcze to pisac, ale juz wczoraj musialam
                                                    Ci tlumaczyc slowo pisane, wiec jak rozumiem standardowo masz takie
                                                    problemy ;-)

                                                    GDZIE JA NAPISALAM ze ona stwierdzila jednoznacznie? ;-)
                                                    Dlaczego Ty nie mozesz zlapac, ze ja SPOSROD tych czynnikow ktore
                                                    ona wymieniala wybralam sobie dezodoratny bo wydaje mi sie to
                                                    absurdelne i dlatego o tym pisalam ;-)
                                                    NIE PISALAM o racach czy broni bo to nie jest takie
                                                    nieprawdopodobne...
                                                    Czy powyzsze wyjasnienia sa wystarczajace czy moze jeszcze czegos
                                                    dalej nie rozumiesz?

                                                    Pomijam już fakt, że to nie jej
                                                    > prywatny wymysł, bo informacje o dezodorantach czy innych
                                                    > substancjach (np. lekach) opakowanych w puszki pod ciśnieniem
                                                    > pojawiły się również ze strony prowadzących śledztwo. Podawano też,
                                                    > że wybuchać mogły pojemniki z tlenem.
                                                    >

                                                    A mi sie wydaje ze jak przytaczam jakies informacje to raczej sie z
                                                    nimi zgadzam, bo jak przytaczam takie z ktorymi sie nie zgadzam to
                                                    chyba to odpowiednio komentuje?
                                                    Po co wiec pisala o dezodorantach, a kiedy rozpoczela sie dyskusja
                                                    na ten temat i krytytka tego nie tylko z mojej strony to polozyla
                                                    uszy po sobie i nie miala zadnych argumentow na poparcie tej tezy?
                                                  • robitussin Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:46
                                                    > nie miala zadnych argumentow na poparcie tej tezy?

                                                    A jakie ty masz argumenty na poparcie tezy o dobijaniu?? Albo o 3
                                                    osobach, które przeżyły?? Oceniaj najpierw siebie, a potem innych.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:23
                                                    robitussin napisał:

                                                    > > nie miala zadnych argumentow na poparcie tej tezy?
                                                    >
                                                    > A jakie ty masz argumenty na poparcie tezy o dobijaniu?? Albo o 3
                                                    > osobach, które przeżyły?? Oceniaj najpierw siebie, a potem innych.
                                                    >

                                                    Aha, a wiec zgadzasz sie ze mna ze argumentow nie miala;-)
                                                    Wiec po co w takim razie bierze udzial w dyskusji...

                                                    Hihi, jesli chodzi o argumenty,uwagi i watpliwosci dot. "dobijania"
                                                    to troche tu ich padlo, ale wiem juz ze do Ciebie nie wszystko
                                                    dociera ;-)

                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:33
                                                    fox1984 napisała:

                                                    > Cóż nie wszyscy w tym kraju cierpią na manię prześladowczą albo
                                                    paranoję.
                                                    > Niestety nie wszystkie choroby są uleczalne.

                                                    Zastanawiam sie nad Twoim zboczeniem, bo tak uparcie szukasz
                                                    kontaktu ze mna czyli jednostka, ktora tak pogardzasz ;-)
                                                  • robitussin Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:37
                                                    Jest takie stare przysłowie pszczół - nie dyskutuj z debilem, bo
                                                    najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona
                                                    doświadczeniem.
                                                    Niniejszym oświadczam, że kończę dyskusję z tobą, ponieważ okazałaś
                                                    się głupsza, niż instrukcja przewiduje. Do ew. rozmów możemy wrócić,
                                                    jak zaczniesz pisać merytorycznie i nie robić z siebie idiotki.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 16:34
                                                    robitussin napisał:

                                                    > Jest takie stare przysłowie pszczół - nie dyskutuj z debilem, bo
                                                    > najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona
                                                    > doświadczeniem.
                                                    > Niniejszym oświadczam, że kończę dyskusję z tobą, ponieważ okazałaś
                                                    > się głupsza, niż instrukcja przewiduje. Do ew. rozmów możemy
                                                    wrócić,
                                                    > jak zaczniesz pisać merytorycznie i nie robić z siebie idiotki.
                                                    >
                                                    Czyli czujesz sie pokonany, no to rzeczywiscie jedyny sposob na
                                                    wyjscie z twarza to zakonczenie dyskusji ;-)
                                                  • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:53
                                                    Ze niby trzy dezodoranty wybuchły jeden po drugim w równych
                                                    odstępach?
                                                    No ciekawe rzeczy piszesz ;-)

                                                    To Twoje słowa, nie moje.
                                                    Informacja pochodziła z konferencji (nie powiem dokładnie z kim bo w tej chwili
                                                    nie jestem sobie w stanie przypomnieć) emitowanej przez TVN 24.
                                                    Jeszcze jakieś pytania odnośnie źródeł i tego co mówię lub nie.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:28
                                                    fox1984 napisała:

                                                    > Ze niby trzy dezodoranty wybuchły jeden po drugim w równych
                                                    > odstępach?
                                                    > No ciekawe rzeczy piszesz ;-)

                                                    > To Twoje słowa, nie moje.
                                                    > Informacja pochodziła z konferencji (nie powiem dokładnie z kim bo
                                                    w tej chwili
                                                    > nie jestem sobie w stanie przypomnieć) emitowanej przez TVN 24.
                                                    > Jeszcze jakieś pytania odnośnie źródeł i tego co mówię lub nie.

                                                    Ale to byla tylko proba USWIADOMIENIA CI absurdu tego co napisalas,
                                                    ja wcale zauwaz nie twierdze ze tak bylo, bo to jest moim zdaniem
                                                    niemozliwe. Zreszta wiecej osob sie na ten temat wypowiedzialo o ile
                                                    mnie pamiec nie myli ;-)
                                                • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:23
                                                  Buhahahahahahaha, biedny ten mój monitor.
                                                  NIGDY NIE MÓWIŁAM,ŻE SAMOLOT WYBUCHŁ Z POWODU DEZODORANTU.
                                                  Brawo, brawo jedna już została "Jolą Rutowicz tego forum" Ty możesz zostać
                                                  mianowana jej różowym jednorożcem bwahahahaha.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:36
                                                    fox1984 napisała:

                                                    > Buhahahahahahaha, biedny ten mój monitor.
                                                    > NIGDY NIE MÓWIŁAM,ŻE SAMOLOT WYBUCHŁ Z POWODU DEZODORANTU.
                                                    > Brawo, brawo jedna już została "Jolą Rutowicz tego forum" Ty
                                                    możesz zostać
                                                    > mianowana jej różowym jednorożcem bwahahahaha.

                                                    W takim razie prosze powiedz po co wpisalas w tym watku
                                                    slowo "dezodorant" ;-)
                                                    bo zaraz pewnie bedzeisz twierdzic tego nie zrobilas ;-)
                                                  • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 12:46
                                                    Nie mam w zwyczaju uciekać od słów, które piszę czy mówię. Ale nie dam też
                                                    swoich słów przekręcać czy wyrywać z kontekstu.
                                                    Było słychać wybuchy, w środkach masowego przekazu pojawiły się informacje na
                                                    temat tego co mogło ew. spowodować rzeczony wybuch. Wśród rzeczonych czynników
                                                    był wymieniany m.in. dezodorant czy jakiekolwiek inne pojemniki zawierające
                                                    sprężony gaz.
                                                    Proponuję więcej się nie ośmieszać, bo naprawdę,mnie przynajmniej szkoda mojego
                                                    monitora i herbaty.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:15
                                                    fox1984 napisała:

                                                    > Nie mam w zwyczaju uciekać od słów, które piszę czy mówię. Ale nie
                                                    dam też
                                                    > swoich słów przekręcać czy wyrywać z kontekstu.
                                                    > Było słychać wybuchy, w środkach masowego przekazu pojawiły
                                                    się informacje na
                                                    > temat tego co mogło ew. spowodować rzeczony wybuch. Wśród
                                                    rzeczonych czynników
                                                    > był wymieniany m.in. dezodorant czy jakiekolwiek inne pojemniki
                                                    zawierające
                                                    > sprężony gaz.
                                                    > Proponuję więcej się nie ośmieszać, bo naprawdę,mnie przynajmniej
                                                    szkoda mojego
                                                    > monitora i herbaty.

                                                    Czyli jak rozumiem to co uslyszysz w mediach jest dla Ciebie swiete,
                                                    a wyrazanie jakichkolwiek watpliwosci od tego jest osmieszaniem sie,
                                                    no to gratuluje latwowiernosci ;-)
                                                  • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:25
                                                    Proponuję, przejrzeć drzewko jeszcze raz.
                                                    Nie mam w zwyczaju wierzyć we wszystko co mówi się w mediach,szczególnie jeśli
                                                    pod nazwiskiem rzeczonej osoby występuję pewna nazwa partii.
                                                    Doprecyzowałam, w poście wyżej, że była konferencja prasowa transmitowana przez
                                                    TVN 24. Tyle miały z tym wspólnego media.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:32
                                                    fox1984 napisała:

                                                    > Proponuję, przejrzeć drzewko jeszcze raz.
                                                    > Nie mam w zwyczaju wierzyć we wszystko co mówi się w
                                                    mediach,szczególnie jeśli
                                                    > pod nazwiskiem rzeczonej osoby występuję pewna nazwa partii.
                                                    > Doprecyzowałam, w poście wyżej, że była konferencja prasowa
                                                    transmitowana przez
                                                    > TVN 24. Tyle miały z tym wspólnego media.

                                                    Juz sie pogubulam w tej dyskusji z Toba ;-)
                                                  • fox1984 Re: dezodoranty :D 29.04.10, 15:49
                                                    Wniosek z tego taki, iż sama już nie wiesz co powiedziałaś a czego nie
                                                    powiedziałaś. Proponuję więc zakończyć tą dyskusję.
                                                    Gdyby nie czysta złośliwość i obrzydzenie jakie mnie bierze na metody rodem z
                                                    pisu czyli wycinanie wypowiedzi z kontekstu, cytowanie wyrwanych ze zdania słów,
                                                    gadanie o wszystkim dookoła byle nie o meritum sprawy i tworzenie własnej wizji
                                                    świata a następnie usilne narzucanie jej innym to najzwyczajniej w świecie
                                                    przestałabym z Tobą dyskutować.
                                                    A ponieważ z każdym postem mam wrażenie iż wypowiada się osoba, która do
                                                    powiedzenia nie ma nic sensownego polecam jej więc aby zajęła się poszukiwanie
                                                    rzeczonego lekarza, który dobijał rannych Polaków. Myślę, że to właśnie
                                                    przysporzy Ci uwielbienie tłumów.
                                                    A teraz tak jak napisał robitussin dziękuję za dalszą dyskusję bo nic sensownego
                                                    do powiedzenia w niej nie masz.
                                                  • durmitor Re: dezodoranty :D 29.04.10, 16:40
                                                    fox1984 napisała:

                                                    > Wniosek z tego taki, iż sama już nie wiesz co powiedziałaś a czego
                                                    nie
                                                    > powiedziałaś. Proponuję więc zakończyć tą dyskusję.
                                                    > Gdyby nie czysta złośliwość i obrzydzenie jakie mnie bierze na
                                                    metody rodem z
                                                    > pisu czyli wycinanie wypowiedzi z kontekstu, cytowanie wyrwanych
                                                    ze zdania słów
                                                    > ,
                                                    > gadanie o wszystkim dookoła byle nie o meritum sprawy i tworzenie
                                                    własnej wizji
                                                    > świata a następnie usilne narzucanie jej innym to najzwyczajniej w
                                                    świecie
                                                    > przestałabym z Tobą dyskutować.
                                                    > A ponieważ z każdym postem mam wrażenie iż wypowiada się osoba,
                                                    która do
                                                    > powiedzenia nie ma nic sensownego polecam jej więc aby zajęła się
                                                    poszukiwanie
                                                    > rzeczonego lekarza, który dobijał rannych Polaków. Myślę, że to
                                                    właśnie
                                                    > przysporzy Ci uwielbienie tłumów.
                                                    > A teraz tak jak napisał robitussin dziękuję za dalszą dyskusję bo
                                                    nic sensowneg
                                                    > o
                                                    > do powiedzenia w niej nie masz.


                                                    To ja jestem gospodarzem tego watku i wydaje mi sie ze zdrowa
                                                    psychicznie osoba, ktorej nie podoba sie co sie tutaj pisze to po
                                                    prostu tu NIE WCHODZI,przestaje sie odzywac itp a nie pisze 100
                                                    postow w tym posty typu "proponuje zakonczyc dyskusje", chyba mialas
                                                    jakies trudne dziecinstwo ze sie lubisz tak katowac...

                                                    Poza tym chyba wczoraj wieczorem napisalam jaki byl cel tego watku,
                                                    nie uwierze ze jestes tak ograniczona ze tego nie
                                                    widzialas/zrozumialas wiec chyba rozpoczelas dyskusje zeby sie na
                                                    kims powyzywac bo juz nie mi sie dostalo a nawet PISowi, szok
                              • xemxija Re: dezodoranty :D 29.04.10, 21:32
                                fox1984 napisała:

                                Wiesz są takie osoby, szczególnie wśród kobiet, które noszą je w torebce. Bo
                                po całym dniu w pracy czy po podróży, jak w tym przypadku, mogą czuć się nieświeżo.
                                Znam osobiście takie przypadki i doprawdy mnie to nie dziwi ale dla Ciebie jest
                                to informacja niczym odkrycie nowego lądu


                                Abstrahujac od tego czyje dezodoranty wylatywaly z hukiem w powietrze tak sobie
                                mysle, ze w zyciu nie spryskalabym sie zadnym jakbym sie czula "nieswiezo" na
                                przyklad po podrozy, brrrrr!
                                To juz bym wolala do przydroznej studni wskoczyc w celu odswiezenia.
                                • durmitor Re: dezodoranty :D 30.04.10, 10:15
                                  > Abstrahujac od tego czyje dezodoranty wylatywaly z hukiem w
                                  powietrze tak sobie
                                  > mysle, ze w zyciu nie spryskalabym sie zadnym jakbym sie
                                  czula "nieswiezo" na
                                  > przyklad po podrozy, brrrrr!
                                  > To juz bym wolala do przydroznej studni wskoczyc w celu
                                  odswiezenia.


                                  ;-))))))
              • xemxija Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:47
                fox1984 napisała:


                > Zero logicznego myślenia tylko węszenie wszędzie spisków niczym wyżły na polowa
                > niu.

                A co ci wyzel, przeszkadza, lisie?:)
                Weszenie jest bardzo pozyteczne. Ja tam wole weszyc, albo przynajmniej puscic
                wyzla przodem (niech on weszy) niz zeby mi ktos mowil "bylo tak i tak, bo ja tak
                mowie". Szczegolnie, ze tak naprawde nie wiem kto mi to mowi, tutaj na forum.
                Jak na razie to wiele wariantow przyczyn katastrofy zostalo obgadanych tutaj, na
                forum, a oficjalne zrodla sa bardzo powsciagliwe w dzieleniu sie wiedza i
                odkryciami w tym temacie.
                Niektore z pomyslow tutaj sa rzeczywiscie nie z tej ziemi, ale ciesze sie, ze
                ktos je ma, chocby brzmialy najglupiej w swiecie. Nie po to, zeby kazdy walkowac
                na wszystkie strony, ale po to, zeby byc moze wylowic jeden, o ktorym nikt
                przedtem nie pomyslal, a ktory moze miec sens.
              • jot-es49 Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:37
                Nie sposób przekonać ludzi, którzy są "przekonani". Nawet to, co jest oczywiste,
                nikt nie mógł przeżyć takiej katastrofy. Powłoka samolotu od strony "dachu" jest
                słabsza niż samochodu, gdzie są tzw. wręgi które z samego założenia powinny
                wzmocnić samochód. Otóż samochód przy szybkości ok.120 km/h po zderzeniu (w
                crash test)ze ścianą jest harmonijką, kupą blach. Należy przypomnieć sobie
                fizykę. Wraz ze wzrostem szybkości - energia zderzenia rośnie do kwadratu (nie
                będę się zagłębiał w formułki) co przy szybkości min.270 km/h a może i więcej
                daje czterokrotnie większą energię - a co za tym idzie i zniszczenia. TAM NIE
                MÓGŁ PO PROSTU FIZYCZNIE NIKT OCALEĆ!
                To tyle na potwierdzenie słów fox1984. Jeśli chodzi natomiast o strzały to nie
                dałbym głowy, że nie są to strzały z pistoletu. Tyle tylko, że wcześniej słychać
                słowa po rosyjsku (a znam ten język i co ważne rozumiem pojęcia w jego
                codziennym, potocznym brzmieniu, co nie zawsze jest tożsame z translatorem
                komputerowym, zupełnie dobrze) - odejdźcie stąd, cofnijcie się do tyłu, do kogo
                mówię - strzał (?). Jeśli padają takie ostrzeżenia można założyć z dużą dozą
                prawdopodobieństwa, że służby specjalne próbują odgonić "hieny cmentarne" i
                "sępy medialne" od wraku samolotu. Takie były moje pierwsze odczucia 11
                kwietnia. Utwierdziło mnie w tym "cudowne" odnalezienie godła polskiego z
                salonki prezydenckiej "w błocie" na miejscu katastrofy. Otóż nie widać na nim
                ani smoleńskiego błota ani śladów zniszczeń, wyjąwszy dziury w narożnikach, w
                których było przymocowane do ściany. NIE MA BOWIEM INNEJ FIZYCZNEJ MOŻLIWOŚCI
                usunięcia jego ze ściany jak zerwanie swoimi rękami. Żadna bowiem siła podmuchu,
                grawitacji, wybuchy czy czegokolwiek nie jest w stanie zerwać godła nie niszcząc
                go doszczętnie, lub częściowo. Wniosek jest tylko jeden - zostało ono zerwanie
                przez kogoś na siłę z wraku rozbitego samolotu. Ot i dlaczego mogły zostać
                oddane strzały ostrzegawcze po słowach, które zacytowałem, przez służby
                specjalne, które zjawiły się na miejscu wypadku w chwilę po jego zaistnieniu
                (zdyszane głosy). Ok. 200 m jest szosa, za nią teren firmy samochodowej (komis?)
                - mnóstwo osób, tak jak posiadacz telefonu, który nakręcony został film, mogło
                pojawić się na miejscu nawet kilka minut wcześniej niż służby, które dzieliło w
                najlepszym wypadku ok. 1 km od miejsca katastrofy.
                • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:55
                  Otóż nie widać na nim
                  > ani smoleńskiego błota ani śladów zniszczeń, wyjąwszy dziury w
                  narożnikach, w
                  > których było przymocowane do ściany. NIE MA BOWIEM INNEJ FIZYCZNEJ
                  MOŻLIWOŚCI
                  > usunięcia jego ze ściany jak zerwanie swoimi rękami. Żadna bowiem
                  siła podmuchu
                  > ,
                  > grawitacji, wybuchy czy czegokolwiek nie jest w stanie zerwać
                  godła nie niszczą
                  > c
                  > go doszczętnie, lub częściowo. Wniosek jest tylko jeden - zostało
                  ono zerwanie
                  > przez kogoś na siłę z wraku rozbitego samolotu.

                  Dzieki za taki ciekawy post, no ale dales do myslenia....no ale
                  teraz tak - te hieny od razu po upadku przybiegaja do samolotu,
                  mozna sobie wyobrazic ze szukaja jakichs kosztownosci, kasy, sprzetu
                  itp no ale po co im na boga godlo Polskie?
                  W jakim celu ktos mialby sie szarpac zeby je oderwac?
                  • xemxija Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 21:03
                    durmitor napisała:

                    ale po co im na boga godlo Polskie?
                    > W jakim celu ktos mialby sie szarpac zeby je oderwac?

                    Zaiste, dziwne. Chociaz domyslam sie, ze chociaz ty bys nie odrywala, ja bym nie
                    odrywala, to jednak znalazlyby sie osoby, ktore pierwsze rzucily by sie do
                    godla. Tylko, zeby do niego dojsc, musialyby najpierw przekopac sie przez
                    polamane zelastwo i niezywych ludzi dookola. Juz wiem. Sprzedaliby na ebay jako
                    cenny fragment z TEGO samolotu. Teraz rodzi sie pytanie kto by to kupil i dlaczego:)
                  • jot-es49 Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 21:19
                    Durmitor! Co prawda nie wiem ile masz lat i czy pamiętasz co działo się po
                    wybuchu w warszawskiej rotundzie (PKO). Krew, fragmenty ciał, noga, głowa, ktoś
                    żywy woła pomocy. Wiesz co ludzi interesowało? Pieniądze! Nie ważne, że była na
                    nich krew ludzka. A w następnej kolejności "gadżety". Głowy nie dam, że do tej
                    pory nie można gdzieś kupić - nie wiem - fantazjuję - słuchawki telefonicznej z
                    automatu na rotundzie. Hieny karmią się każdym ścierwem, a w każdym z nas, nawet
                    tym najprzyzwoitszym siedzi sobie i drzemie, taka mała, maleńka cmentarna hiena
                    i tylko czeka na odpowiednią okazję....
                    Bardzo lubimy bowiem przeżywać tragedie i nieszczęścia ... byle tylko cudze. A
                    jeśli jeszcze na tym można ukręcić jakiś biznes...
                    Nie wierzysz? Popatrz na Jarka!!!
                    • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 21:27

                      > Durmitor! Co prawda nie wiem ile masz lat i czy pamiętasz co
                      działo się po
                      > wybuchu w warszawskiej rotundzie (PKO). Krew, fragmenty ciał,
                      noga, głowa, ktoś
                      > żywy woła pomocy. Wiesz co ludzi interesowało? Pieniądze! Nie
                      ważne, że była na
                      > nich krew ludzka. A w następnej kolejności "gadżety". Głowy nie
                      dam, że do tej
                      > pory nie można gdzieś kupić - nie wiem - fantazjuję - słuchawki
                      telefonicznej z
                      > automatu na rotundzie. Hieny karmią się każdym ścierwem, a w
                      każdym z nas, nawe
                      > t
                      > tym najprzyzwoitszym siedzi sobie i drzemie, taka mała, maleńka
                      cmentarna hiena
                      > i tylko czeka na odpowiednią okazję....
                      > Bardzo lubimy bowiem przeżywać tragedie i nieszczęścia ... byle
                      tylko cudze.
                      > jeśli jeszcze na tym można ukręcić jakiś biznes...
                      > Nie wierzysz? Popatrz na Jarka!!!

                      No to sobie mozna wyobrazic co sie moglo NAPRAWDE dziac pod
                      Smolenskiem....
        • natalia_sankowska1 Ówczesne dementi 28.04.10, 21:21
          Otóż pierwsze wiadomosci po katastrofie to:a) na pokładzie sie
          znajdowało 130 osób; 2)prawdopodobnie 3 osoby przeżyły.
          Następnie obie wiadomości (w ciągu kilka godzin pierwszą i niemal
          natychmiast drugą) zdementowano. Pierwsza liczba wynikała po prostu
          ze standardowej ilości miejsc w samolocie TU-154 typu pasażerskiego
          (nie VIP), drugą zdementowano szybciutko bez podania, z czego
          informacja się wzięła. Można gdybać, ale podobnego rodzaju pomyłki
          często się zdarzają w newsach.
          • durmitor Re: Ówczesne dementi 28.04.10, 21:30
            natalia_sankowska1 napisała:

            > Otóż pierwsze wiadomosci po katastrofie to:a) na pokładzie sie
            > znajdowało 130 osób; 2)prawdopodobnie 3 osoby przeżyły.
            > Następnie obie wiadomości (w ciągu kilka godzin pierwszą i niemal
            > natychmiast drugą) zdementowano. Pierwsza liczba wynikała po prostu
            > ze standardowej ilości miejsc w samolocie TU-154 typu pasażerskiego
            > (nie VIP), drugą zdementowano szybciutko bez podania, z czego
            > informacja się wzięła. Można gdybać, ale podobnego rodzaju pomyłki
            > często się zdarzają w newsach.

            Aha, odnosnie ilosci miejsc to ja slyszalam wyjasnienie ze polaczyli
            osoby ktore mialy przybyc w ramach dwoch delegacji, no w kazdym
            razie jakies rozne wyjasnienia byly,
            No nie wiem czy tak czesto sie zdarzaja, ale jesli sie zdarza to
            potem nastepuje wyjasnienie a tu martwa cisza.....
            • robitussin Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:17
              > W jakim artykule?
              > Kto tu pisal o jakims artykule?

              W artykule, do którego link podał Muchomorek. Nie czytaj "od
              najnowszych", tylko w "drzewku", to będziesz mniej zdziwiony.

              > Juz Ci sie watki mieszaja ;-)

              Nic mi się nie miesza. Spytałem się ciebie już jakiś czas temu
              (notabene nadal nie odpowiedziałeś), skąd wytrzasnąłeś info, że 3
              osoby przeżyły, a Muchomorek podał wtedy link do artykułu. Jeśli się
              coś komuś miesza, to chyba tylko jemu.
              • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:19
                robitussin napisał:

                > > W jakim artykule?
                > > Kto tu pisal o jakims artykule?
                >
                > W artykule, do którego link podał Muchomorek. Nie czytaj "od
                > najnowszych", tylko w "drzewku", to będziesz mniej zdziwiony.
                >
                > > Juz Ci sie watki mieszaja ;-)
                >
                > Nic mi się nie miesza. Spytałem się ciebie już jakiś czas temu
                > (notabene nadal nie odpowiedziałeś), skąd wytrzasnąłeś info, że 3
                > osoby przeżyły, a Muchomorek podał wtedy link do artykułu. Jeśli
                się
                > coś komuś miesza, to chyba tylko jemu.
                >

                Nie zwalaj na muchomorka, to naprawde zenujace ze nie znasz takich
                inormacji dotyczacych katastrofy, to kiedy Ty sie o niej tak
                wlasciwie dowiedziales? po pogrzebie na Wawelu? brak slow, jak tu
                mozna prowadzic dyskusje na poziomie
                  • igor_uk Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:50
                    robitussin ,ten gosc kest jednym z tych,co uwazaja ze dyskusja na poziomie,to
                    tylko wtedy,kiedy adwersaz odpowiada na kazda bzdure tylko w taki
                    sposob.Tak,zgadza sie,dzieki za informacje,popieram,podziwiam cie za ogrom
                    twojej wiedzy.Kazdy sprzeciw ,w jego mniemaniu,to chamstwo i brak kultury.Bardzo
                    sie dziwie,ze ty tak pozno to zauwazyl.ja z takimi nie dyskutuje,odrazu
                    wysmiewam.Ale ,ty moze wierzysz w cudo i cos do takiego dotrze.Ciekawe,czy on
                    wie co to jest drzewko na forum?
                    • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:54
                      igor_uk napisał:

                      > robitussin ,ten gosc kest jednym z tych,co uwazaja ze dyskusja na
                      poziomie,to
                      > tylko wtedy,kiedy adwersaz odpowiada na kazda bzdure tylko w taki
                      > sposob.Tak,zgadza sie,dzieki za informacje,popieram,podziwiam cie
                      za ogrom
                      > twojej wiedzy.Kazdy sprzeciw ,w jego mniemaniu,to chamstwo i brak
                      kultury.Bardz
                      > o
                      > sie dziwie,ze ty tak pozno to zauwazyl.ja z takimi nie
                      dyskutuje,odrazu
                      > wysmiewam.Ale ,ty moze wierzysz w cudo i cos do takiego
                      dotrze.Ciekawe,czy on
                      > wie co to jest drzewko na forum?

                      No to drzewko to mnie juz rozbawilo do lez ;-)
                      Prosze nie mylic sprzeciwu z brakiem wiedzy,
                      A teraz idz dokonczyc odrabianie lekcji ;-)
                  • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 19:50
                    robitussin napisał:

                    > No cóż - dalsza rozmowa z tobą to jak wywiad z gośćmi od Pospiecha.
                    > Dno i dwa metry mułu.
                    >

                    Dlaczego za wszelka cene chcesz rozmawiac o katastrofie, skoro brak
                    Ci podstawowych informacji i jest to dla Ciebie normalne i
                    oczywiste, bo ktos inny na Twoim miejscu by sie chyba pod ziemie
                    zapadl ze wstydu.....
                    • igor_uk Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:00
                      robitussin,widzisz,ja kialem racje.On uwaza,ze ty chyba musisz byc mu wdzieczny
                      za to,ze odworzyl cie oczy,a ty nawet nie poczuwasz sie do tego,zeby z braku
                      wiedzy ,zapasc pod ziemie.
                      A to do durmitor. Drogi forumowicz,ja pamjetam jak dzis,rzeczewiscie w
                      pierwszej chwile podawali rozne informacji.Najpierw ,ze Jak-40 z Prezydentem
                      mial klopoty przy ladowaniu,pozniej poprawili - nie klopoty,a ze rozbilo sie
                      przy ladowaniu,pozniej poprawili,ze to byl tu-154M,pozniej jeszcze wiele
                      czego,miedzy innym i o tym,ze wypadek przezylo 3 osoby,dla czego tak
                      podawali-nie wiem,poniewaz w relacjach rosyjskich medij,podali odrazu-spadl
                      polski TU-154 na pokladzie ktorego byl Prezydent RP,nikt nie przezyl katastrofy.
                      robitussin ,wchodze w twoi butym,zaczynam wierzyc w cudo,ze on cos
                      zrozumie,oprocz tego,co wyczytal na forum od roznych latajacych mend.
                        • flying-dick Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 29.04.10, 00:04
                          Wychodzi na to, ze durnytor jest wychowany na mediach i poklada
                          calkowita wiare w mediach. Cokowiek by nie powiedzieli, nawet jakies
                          nieziemskie informacje wyssane z palca, wziete z nieba czy z tylka,
                          wsio rawno, dla durnegotoru. Skoro media nieziemska informacje
                          podaly to musi byc niezbity, oparty w rzeczywistosci fakt!
                          • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 29.04.10, 08:01
                            flying-dick napisał:

                            > Wychodzi na to, ze durnytor jest wychowany na mediach i poklada
                            > calkowita wiare w mediach. Cokowiek by nie powiedzieli, nawet
                            jakies
                            > nieziemskie informacje wyssane z palca, wziete z nieba czy z tylka,
                            > wsio rawno, dla durnegotoru. Skoro media nieziemska informacje
                            > podaly to musi byc niezbity, oparty w rzeczywistosci fakt!
                            >

                            I polaczony z filmem z miejsca zdarzenia?
                      • durmitor Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:10
                        igor_uk napisał:

                        > robitussin,widzisz,ja kialem racje.On uwaza,ze ty chyba musisz byc
                        mu wdzieczny
                        > za to,ze odworzyl cie oczy,a ty nawet nie poczuwasz sie do
                        tego,zeby z braku
                        > wiedzy ,zapasc pod ziemie.
                        > A to do durmitor. Drogi forumowicz,ja pamjetam jak
                        dzis,rzeczewiscie w
                        > pierwszej chwile podawali rozne informacji.Najpierw ,ze Jak-40 z
                        Prezydentem
                        > mial klopoty przy ladowaniu,pozniej poprawili - nie klopoty,a ze
                        rozbilo sie
                        > przy ladowaniu,pozniej poprawili,ze to byl tu-154M,pozniej jeszcze
                        wiele
                        > czego,miedzy innym i o tym,ze wypadek przezylo 3 osoby,dla czego
                        tak
                        > podawali-nie wiem,poniewaz w relacjach rosyjskich medij,podali
                        odrazu-spadl
                        > polski TU-154 na pokladzie ktorego byl Prezydent RP,nikt nie
                        przezyl katastrofy
                        > .
                        > robitussin ,wchodze w twoi butym,zaczynam wierzyc w cudo,ze on cos
                        > zrozumie,oprocz tego,co wyczytal na forum od roznych latajacych
                        mend.

                        ahahha, alez mnie oceniles,znowu sie ubawilam
                        napisz jeszcze prosze skad Twoim zdaniem pochodza te odglosy
                        strzalow w pamietnym filmiku?
                    • robitussin Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:03
                      > Dlaczego za wszelka cene chcesz rozmawiac o katastrofie,

                      Miśku, ja bynajmniej nie chcę rozmawiać z TOBĄ o katastrofie, bo nie
                      jesteś dla mnie merytorycznym partnerem do takich rozmów. Jedyne, co
                      usiłowałem z ciebie wyciągnąć, to źródło, z jakiego dowiedziałeś się
                      o tym, że 3 osoby przeżyły. I nie myl tego ze źródłem, które
                      dementowało takie plotki, bo to diametralna różnica.
    • zwierze_futerkowe Re: A propos zamachu- czy nikt już nie pamięta, ż 28.04.10, 20:40
      Tuż po katastrofie podawano również, że zginęło sto trzydzieści parę osób.
      Tuż po katastrofie podawano nazwisko jakiejś kobiety (nie z oficjeli), która
      ponoć ocalała, bo nie dojechała na lotnisko czy coś w tym rodzaju. Potem się
      okazało, że takich, co mieli być w tym samolocie, ale ostatecznie do niego nie
      wsiedli, jest więcej, ale o tamtej kobiecie już nigdy więcej nie było mowy.
      Takie są niestety "uroki" dziennikarstwa na żywo: pojawia się sensacyjna
      wiadomość, to ją podajesz, bo wiesz, że jeśli będziesz czekać na dwa niezależne
      potwierdzenia, konkurencja Cię wyprzedzi, a news okaże się prawdziwy, to szef Ci
      nogi z d*** powyrywa.
    • kora3 No ja pamietam i co? 29.04.10, 08:29
      W tak kryzysowej sytuacji ani media, ani słuzby odpowiedzalne za
      udzielanie im ponfo pewnie się nigdy w zyciu nie znalazły.
      W zwiazku z tym ppjawiała się sporo niemadrych wątków, bez pokrycia
      w rzeczywistosci.
      gdybyś ogladał wtedy relacje na zywo to wiedziałbyś, ze:
      - najpierw była mowa o problemach z ladowaniem KAKIEGOS poslkiego
      samolotu i wszyscy byli przekonani, ze chodzi o jaka z
      dziennikarzami (pewnikiem dlatego, ze jak którym pierwotnie mieli
      leciec okazał się być z usterką)
      - potem było zamieszanie i nikt nie umiał powiedzieć konkretnie ile
      osób i kto na 100 proc. był na pokładzie poza prezydencka parą. o
      ile pamietam pierwsza info nasza to było 87 pasazerów, a strony
      rosyjskiej 132 czy jakos tak.
      - w zasadzie już pozegnano się z ambasadorem Bahrem, który nie mial
      prawa być na pokladzie, bo ambasador w danym państwie wita delegacje
      NA MIEJSCU, ale widocznie faks ze składem delegacji przeszedł
      srednio czytelnie. Ambasador był bowiem na liscie, ale z gwaizdka
      która oznaczała - na miejscu.
      - w pare godzin po katastrofie rosyjski minister podał oficjalna
      informację,z e znaleziono wszystkie 96 cial (jak juz było z grubsza
      wiadomo ile ich powinno byc). tymczasem ciała, jak sie potem okazało
      były w takim stanie, ze ich przeliczenie było fizyczną
      niemozliwoscią. Po prostu wtciagneli wszystkie szczątki z samolotu i
      tyle. Wszelako ktosik przedobrzył i podał info, ze 96 cial.

      dokładnie tak samo bylo z informacją, ze "podobno trzy osoby
      przezyły" - zwyczajnie ktoś puscił plotke, która byla powielana
      potem, a nastepnie zdementowana. I tyle.

      Wspomniany film jest tak kiepskiej jakosci, ze tak na serio to
      słychac tam "Kola" i "Ni chuja siebia":) W tle jakieś głosy z cało
      pewnoscią po rosyjsku. jesli ktos tam słyszy polskie "nie zabijajcie
      nas" (niektórzy słyszą to głosem prezydenta, a sa i magicy, co
      głosem biskupa Płońskiego), albo "zmiana planów k..wa" oraz "ubijaj
      sjuda" po rosyjsku - a taka kombinacja słow w tym jezyku nie
      istnieje (sjuda - tędy jest zwiazane z ruchem, a zabij po rosyjsku
      to ubiwaj) a takze widzi postaci machające, poddajace się i
      blagające o litosc to pewnie jak sie nakreci to zobaczy i zcołg i
      Tuska na nim z kałachem i inne takie rzeczy:)

      na tym filmie słychac strzały - faktycznie. trudno powiedziec co tam
      strzela, jakosc filmu jest gorzej niz zła. wszelako zamiast broni
      boru, czy dezodorantów obstawiałabym raczej broń ruskich zołnierzy.
      To by sie ukladało logicznie z zamieszaniem i krzykami po rosyjsku.
      lask w którym spadł samolot znajduje sie w poblizu lotniska
      wojskowego. nie jest jego czescia, wiec jest to teren dostepny.
      Z duzym prawdopodobnieństwem szybko pojawili sie tam gapie, albo i
      szabrownicy. Zołnierze też mieli blisko, wiec starali się odpedzic
      niepowolane osoby. Ot i całe wyjasnienie.
      • durmitor Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 08:47
        > dokładnie tak samo bylo z informacją, ze "podobno trzy osoby
        > przezyły" - zwyczajnie ktoś puscił plotke, która byla powielana
        > potem, a nastepnie zdementowana. I tyle.

        No dobrze, ale juz pisalam ze te wszystki nieprawdziwe informacje
        byly dementowane wraz z wyjasnieniem skad mogly pochodzic, czyli
        gwiazdka u Barha itp itd
        a to o cialach ucichlo.....
        >
        jesli ktos tam słyszy polskie "nie zabijajcie
        > nas" (niektórzy słyszą to głosem prezydenta, a sa i magicy, co
        > głosem biskupa Płońskiego),

        Padlam ze smiechu.....
        W kazdym razie pisz sobie co chcesz nie mniej jak wynika z filmu,
        ktos tak czy inaczej probowal tam kogos unicestwic, no bo nikt nie
        krzyczy o zabijaniu jak nie ma do tego powodow....

        • joanna_on-line Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 08:56
          durmitor napisała:

          > jesli ktos tam słyszy polskie "nie zabijajcie
          > > nas" (niektórzy słyszą to głosem prezydenta, a sa i magicy, co
          > > głosem biskupa Płońskiego),
          >
          > Padlam ze smiechu.....
          > W kazdym razie pisz sobie co chcesz nie mniej jak wynika z filmu,
          > ktos tak czy inaczej probowal tam kogos unicestwic, no bo nikt nie
          > krzyczy o zabijaniu jak nie ma do tego powodow...
          .
          >
          hmmm... a może to było: "nie zabijaj tej miłości..." :D

          tylko tę miłość wycięli hehe z uwagi na cenzurę...


          oj ludzie dalibyście już spokój :/
        • fox1984 Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 08:57
          Nieodwracalny przypadek paranoi.
          Autor postu wyżej wyraźnie napisał, że nie żadnych zwrotów w języku rosyjskim o
          unicestwianiu kogokolwiek.
          Naprawdę popracuj nad czytanie ze zrozumieniem, a jeśli masz problem to
          proponuję sobie rozrysować wypowiedź adwersarza, może wtedy coś dotrze :]
          • durmitor Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:05
            fox1984 napisała:

            > Nieodwracalny przypadek paranoi.
            > Autor postu wyżej wyraźnie napisał, że nie żadnych zwrotów w
            języku rosyjskim o
            > unicestwianiu kogokolwiek.
            > Naprawdę popracuj nad czytanie ze zrozumieniem, a jeśli masz
            problem to
            > proponuję sobie rozrysować wypowiedź adwersarza, może wtedy coś
            dotrze :]

            No przepraszam bardzo NAWET jesli nie bylo o unicestwianiu, to
            zwroty przeganiajace kogos i strzaly to niby z jakiejs biesiady
            piknikowej?
            Skad wiesz co tam sie dzialo i co mogli widziec potencjali gapie,
            nie przegania sie ludzi strzalami bez powodu....
            • robitussin Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:18
              > Skad wiesz co tam sie dzialo i co mogli widziec potencjali gapie,
              > nie przegania sie ludzi strzalami bez powodu....

              Ja pierdolę :-/
              Katastrofa samolotu rządowego obcego państwa! To nie jest dla ciebie
              powód?
              Wywalano stamtąd WSZYSTKICH - od gapiów po dziennikarzy. To
              całkowicie normalna procedura. Chodzi o zabezpieczenie miejsca
              wypadku ale również o ochronę ludzi przed np. ewentualnym wybuchem
              czy osunięciem się jakiejś części samolotu. Jeśli ktoś nie słuchał
              po dobroci, to najwyraźniej strzelano ostrzegawczo w powietrze.
              Pierwszy raz się z czymś takim spotykasz? Do tego stopnia cię to
              dziwi, że za bardziej prawdopodobną wersję uznajesz dobijanie
              porozrywanych i ponadpalanych ciało czy wręcz miazgi, jaka została z
              tych ludzi?
              • durmitor Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:22
                > Wywalano stamtąd WSZYSTKICH - od gapiów po dziennikarzy. To
                > całkowicie normalna procedura. Chodzi o zabezpieczenie miejsca
                > wypadku ale również o ochronę ludzi przed np. ewentualnym wybuchem
                > czy osunięciem się jakiejś części samolotu. Jeśli ktoś nie słuchał
                > po dobroci, to najwyraźniej strzelano ostrzegawczo w powietrze.

                Jak po dobroci nie chcieli sluchac to Twoim zdaniem mieli sie
                strzalow ostrzegawczych w powietrze przestraszyc? To z pewnoscia
                zwiekszylo liczbe ofiar bo pewnie oni tak sie bali tych strzalow ze
                umierali na zawal serca....

                > Pierwszy raz się z czymś takim spotykasz?

                No nikt do mnie ostrzegawczo nie strzelal, a do Ciebie czestro
                strzelaja?

                Do tego stopnia cię to
                > dziwi, że za bardziej prawdopodobną wersję uznajesz dobijanie
                > porozrywanych i ponadpalanych ciało czy wręcz miazgi, jaka została
                z
                > tych ludzi?
                >
                Nie wiem co tam sie dzialo, niestety Ty tez tego nie wiesz
                • kora3 wiesz co, do mnie też nikt nie strzelał ostrzegawc 29.04.10, 09:31
                  zo:) bo ostrzegawczo tak w ogóle nie strzela się DO KOGOS :)

                  natomiast byłas swiadkiem strzałów ostrzegawczych, całkiem blsko. To
                  było kilka lat temu na ukrainie, podczas rewolucji pomarańczowej.
                  ludzie nie chcieli sie odsunąć mimo nawoływań milicji. Strzelono
                  kilkakrotnie w powietrze i wyobraź sobie,ze jednak się odsuneli.
                  nikt nie zgonał tam - byłam przy tym.

                  A wyganianie z miejsca wypadku osob postronnych jest
                  najnormalniejsza procedurą. nie wiem co cie tu tak dziwi.
                    • kora3 zawsze tak nieudolnie insynuujesz? 29.04.10, 10:00
                      tak wiadomo ze wyganianie miało miejsce, bo mówią o tym swiadkowie -
                      ze ich wyganiano - proponuje bez emocji słuchac i ogladać.
                      natomiast co do tego lasku - nie wiadomo co było. Ale nie ma
                      zadnych dowodów, nawet posrednich na to, ze NIE było to odpedzanie
                      gapiów. Są natomast dowody, ze BLI tam gapie, bo takowym jest autor
                      filmu i ów dziadek na pierwszym planie. na ruskiego snajpera nie
                      wygladał:)

                      przyczyn katastrofy nie znam i pewnie szybko jej nie poznamy -
                      katastrofy lotnicze bada sie latami, a nie w godzinach moja droga.
                      Wiem natomiast ze opowieci nt. tego ze pilotów zmylił jakis tam rów,
                      czy wawóz to głupoty, o czym wie kazdy człwoiek, który wie jak
                      działa wysokosciomierz cisnieniowy i co pokazuje:)
                • robitussin Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:37
                  > Jak po dobroci nie chcieli sluchac to Twoim zdaniem mieli sie
                  > strzalow ostrzegawczych w powietrze przestraszyc?

                  Nie wiem, co "mieli", bo nie jestem tymi ludźmi. Ja, gdyby mnie
                  wyrzucał stamtąd uzbrojony facet z odbezpieczoną bronią nie
                  przebierając przy tym w słowach, to nie próbowałbym z nim dyskutować
                  i nawet nie czekałbym na strzał ostrzegawczy.

                  > No nikt do mnie ostrzegawczo nie strzelal, a do Ciebie czestro
                  > strzelaja?

                  No comment.

                  > Nie wiem co tam sie dzialo, niestety Ty tez tego nie wiesz

                  Nie widziałaś zdjęć krążących po sieci? I nie chodzi mi o te
                  oficjalne, tylko te bardziej makabryczne.
                  Może faktycznie powinno się je upublicznić, żeby różne blondyny i
                  matołki w końcu zrozumiały, że w tym konkretnym wypadku nikt nie
                  miał prawa przeżyć, więc wersja z dobijaniem kogokolwiek jest po
                  prostu absurdalna.
                  • durmitor Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:52
                    > Nie widziałaś zdjęć krążących po sieci? I nie chodzi mi o te
                    > oficjalne, tylko te bardziej makabryczne.
                    > Może faktycznie powinno się je upublicznić, żeby różne blondyny i
                    > matołki w końcu zrozumiały, że w tym konkretnym wypadku nikt nie
                    > miał prawa przeżyć, więc wersja z dobijaniem kogokolwiek jest po
                    > prostu absurdalna.
                    >

                    Nie widzialam moge prosic o jakiegos linka?
        • kora3 Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 08:59
          durmitor napisała:
          >
          > No dobrze, ale juz pisalam ze te wszystki nieprawdziwe
          informacje
          > byly dementowane wraz z wyjasnieniem skad mogly pochodzic, czyli
          > gwiazdka u Barha itp itd
          > a to o cialach ucichlo.....


          przede wszystkim przepraszam - wziełam cie za forumowicza płci
          meskiej.
          a co do info jak rozumiem o 3 ofiarach które przezyły, a nie o
          cialach - też wróciłam uwage na to, ale kłade to na karb
          zamieszania.
          > >
          >
          > Padlam ze smiechu....


          no ja też jak czytałam te rewelae :)
          .
          > W kazdym razie pisz sobie co chcesz nie mniej jak wynika z
          filmu,
          > ktos tak czy inaczej probowal tam kogos unicestwic, no bo nikt nie
          > krzyczy o zabijaniu jak nie ma do tego powodow....


          Moment .. bo nie zrozumiałam teraz :) GDZIE z tego filmu wynika, ze
          ktos tam kogos unicestwia i krzyczy o zabijaniu? obejrzałam go setki
          razy :) takze w zwilnionym tempie. Nie ma tam sladu jakiegos
          zabijania. sa postaci. Idące lasem, prawdipodobnie gapei, albo
          zolnierze. Obraz nie pozwala na ocene odległosci, ale nie jest to w
          bezpisredniej bliskosci samolotu. Nic tam nie ma o zabijaniu. Gdzie
          to słyszysz?:) w jakim jezyku?
          >
          • durmitor Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:11
            > Moment .. bo nie zrozumiałam teraz :) GDZIE z tego filmu wynika, ze
            > ktos tam kogos unicestwia i krzyczy o zabijaniu? obejrzałam go
            setki
            > razy :) takze w zwilnionym tempie. Nie ma tam sladu jakiegos
            > zabijania. sa postaci. Idące lasem, prawdipodobnie gapei, albo
            > zolnierze. Obraz nie pozwala na ocene odległosci, ale nie jest to w
            > bezpisredniej bliskosci samolotu. Nic tam nie ma o zabijaniu. Gdzie
            > to słyszysz?:) w jakim jezyku?
            > >
            >
            No to masz szczescie bo ja na tym filmie to prawie nic nie widze,
            jedyne co mnie zaintrygowalo o czym pisze juz od poczatku to te
            odglosy strzalow, i mozna sie zastanawiac godzinami co oni tam
            krzycza no ale jak ktos krzyczy i strzela w jednym momencie to chyba
            nie jest normalna sytuacja, chodzi mi o to ze raczej nie strzela sie
            w pokojowych zamiarach....
            • kora3 Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:20
              to te
              > odglosy strzalow, i mozna sie zastanawiac godzinami co oni tam
              > krzycza no ale jak ktos krzyczy i strzela w jednym momencie to
              chyba
              > nie jest normalna sytuacja, chodzi mi o to ze raczej nie strzela
              sie
              > w pokojowych zamiarach....


              Ło matko ...
              pzrede wszystkim to jak pierdzielnie w lasku wielki samolot to
              zwykle nie jest to normalna sytuacja, wiesz?
              Zobacz co sie dzieje w Polsce, jak się zdarzy wypadek - zaraz jest
              tłu,m gapiów. pewnie tak sami było tutaj. Moze za mało filmów
              sensacyjnych ogladam:) ale zdaje sobie sprawe, ze krzyki i stzrały
              moga się zdarzyc w sytuacjach ze tak powiem "niemorderczych". Nie
              strzela się powiadasz w okojowych zamiarac? a strzela się w
              warunkach pokoju tylko w celu dobicia ofiar katastrofy, tak?
              Bo po mojemu to mogło byc ta: przyleźli gapie i zołnierze ich
              nawoływali, zeby sobie poszli. jak to zwykle w takich sytuacjach
              bywa, czesc sie ociagała, wiec głosniej sie na nich rozdarli, zeby
              uchadili otsjuda. dla poparcia swoich słow strzelili kilka razy,
              bynajmniej nie w potylice czyjąs, a w powietrze. to przekonało
              gapiów , ze trzeba jedna wiac co uczynili.
              Domyslam sie,ze taki scenariusz jest mniej ciekawy niż ten z
              dobijaniem ofiar katastrofy, ale najbardziej prawdopodobny.

              przede wszystkim dziewczyno, jakby tam kogos dobijano (kogóz, jak z
              samolotu miazga została) to nie byłoby z tego zadnego filmiku. A
              ktos kto PRÓBOWALBY cos takiego nagrać tylko próbowalby dawno byłby
              w kostnicy.
              • durmitor Re: No ja pamietam i co? 29.04.10, 09:45
                >
                > przede wszystkim dziewczyno, jakby tam kogos dobijano (kogóz, jak z
                > samolotu miazga została) to nie byłoby z tego zadnego filmiku. A
                > ktos kto PRÓBOWALBY cos takiego nagrać tylko próbowalby dawno byłby
                > w kostnicy.
                >
                >
                A skad wiesz ze autor nadal zyje?