Jak ustala sie czas katastrofy.

29.04.10, 18:36
Wedlug mojej wiedzy, dla ustalenia dokladnej godziny katastrofy sa potrzebne
dokladne dane,ktore uzyskuja sie po odczytaniu czarnych skrzynek,sprawdzeniu
urzadzen na pokladzie samolotu i dopiero na podstawie tych danych ustala sie
dokladna godzina wypadku,czyli z tego wynika,ze w pierwszych dniach katastrofy
obowjazuje czas przyblizony.Nieraz to moze byc czas znikniecia samolotu z
ekranow radarow,innym razem czas przerwania polaczenia radiowego,w innych
przypadkach,tak jak w Smolensku,czas STWIERDENIA faktu katastrofy przez
odpowiednie sluzby,takowa sluzba w Rosji jest MCzS (ministerstwo do spraw
nadzwyczajnych) i wlanie z ust kierownika departamentu informacji MCzS Iriny
Adrianowoj i padla ta wstepna godzina-10.56 czasu moskiewskiego.W tym samym
wystapieniu telewizyjnym Adrianowa mowila jeszcze i o innych wstepnych
informacjach,ktore pozniej byly zwerifikowane-chodzi o liczbie osob na
pokladzie. Z tego co przeczytalem w internetie,w calym swiecie tak postepuje
sie,na poczatku podaje sie godzina wypadku -wstepna,a dopiero pozniej,po
werifikacji wszystkich danych,godzine oficjalna. Nie mozno uznac za wiaregodna
,godzine podawana przez swiadkow wypadku lub z innych zrodl.Tylko po
odczytaniu czarnych skrzynek,co rejestruja prace urzadzen na pokladzie,mozno
ustalic dokladna godzine zdarzenia. Moze ja sie myle ,ale taka posiadam wiedze
i jak ktos moze mnie w sposob rzeczowy wytlumaczyc moj blad,to chetnie przyjme
do wiadomosci.
    • ae911truthorg Re: Czas zerwania liniii energetycznej jest OK 29.04.10, 18:55
      Czas w elektrowni jest zsynchronizowany idealnie z "czasem rzeczywistym".
      Elektrownia działając w sieci podlega "włączeniom" (zależnie od zapotrzebowania
      na moc) dlatego synchronizacja jest niezbędna "sieci energetycznej i w przypadku
      nieprawidłowości podejmuje odpowiedni działania aby zapewnić pełna
      synchronizacje z siecią energetyczna ..." niestety jakaś blokadę mam w
      wyszukiwarce na ten temat, poszukaj sam.
      Czas zerwania sieci jest więc czasem pewnym, czas w rejestratorze jest po
      14-dniowej synchronizacji ;),więc też jest czasem rzeczywistym.
      Do tego czasu dodaj czas pokonania odległości, już to opisywałem dokładniej.
      • igor_uk Re: Czas zerwania liniii energetycznej jest OK 29.04.10, 19:00
        ae911truthorg ,masz z tym racje,ale nie zapominaj o jednym,to ze to wlasnie
        samolot zerwal ta linie,musi ustalic sledstwo.Takowy procedury sledcze.Musi byc
        podtwierdzono wszystko w trakcie sledstwa.Wiesz o co mnie chodzi? Tym bardziej
        zauwazylem,ze godzina 10.56 ,jako godzina wstepna wypadku ,byla podana odrazu po
        katastrofie i dopiero teraz nadszedl czas werifikacji.Ale to o czym ty piszesz
        moze byc pomocne,ale nie decydujace.Decydujace moze byc tylko to co zapisano w
        skrzynkach.
      • kzet69 Re: Czas zerwania liniii energetycznej jest OK 30.04.10, 08:08
        ae911truthorg napisał:

        > Czas w elektrowni jest zsynchronizowany idealnie z "czasem
        rzeczywistym".
        > Elektrownia działając w sieci podlega "włączeniom" (zależnie od
        zapotrzebowania
        > na moc) dlatego synchronizacja jest niezbędna

        litości... to jest elektrownia w kraju gdzie czasowe wyłączenia
        prądu są normą, na dodatek na prowincji... Lotnisko rodem z lat 60-
        tych a elektrowni oczekujesz z XXI wieku, jestem pewien że
        synchronizacja polegała tam na ustawieniu zergarków zgodnie z czasem
        podawanym w radiu czy telewizji. Zresztą weź pięć różnych kompów i
        zobacz na przykład po tygodniu o ile się będą różniły wskazania ich
        zegarów systemowych.
        Nie twórz nowych paranoicznych teorii spiskowych.
        • ae911truthorg Re: Czas zerwania liniii energetycznej jest OK 30.04.10, 09:09
          Nie wiem czy słowo paranoiczny w Twoich ustach to komplement.
          Jeżeli tak, to powiem że Twoja niewiedza jest paranoiczna.
          W sieci energetycznej Rosji działają elektrownie atomowe.
          Rosja jako pierwsza w świecie podjęła się budowy pływającej elektrowni
          atomowej

          www.atomowe.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=382
          Twoja rusofobia jest też paranoiczna.Pomyśl, potem pisz.
    • madameblanka Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 19:01
      może poprostu sie odczytuje godzinę /jako dane/.
      Skrzynki to rejestratory uzbrojone w czujniki, zapisujące informacje.
      Czarne skrzynki nie uległy uszkodzeniu ale rejestratory innych danych /być może
      i godziny/ uległy. Prawdopodobnie byly znalezione....
      • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 21:02
        madameblanka,teraz wiele urzadzen elektronicznych ma wbudowany uklad
        odmierzajacy czas,masz cos takiego i w swoim urzadzeniu,przed oczami w prawym
        dolnym rogu
        • malwius1 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:15
          igor_uk w końcu mamy dzisiaj ok 20 dni po katastrofie.
          Gdyby ta katastrofa wydarzyła się nad oceanem jak niedawno mieli Francuzi to można mieć problemy .
          Ale tutaj katastrofa miała miejsce "pod bramą lotniska" , jeśli samolot zniknął z radaru i się nie pojawił to co się z nim mgło stać ?
          Jak sam piszesz teraz każdy ma urządzenia pokazujące czas.
          Przecież na tym lotnisku byli ludzie ,jeden z reporterów z tvp był wtedy w hotelu i usłyszał huk, pobiegł na miejsce katastrofy, na lotnisku oprócz Rosjan był ambasador Polski, 2 oficerów BOR być może jeszcze ktoś.
          Przecież oni nie musieli się o tym dowiadywać z tv.
          Poza tym ten czas podany przez elektrownię ok 8-40, red Bater z Polsatu podawał że ktoś go informował o tym ok 8-40 , czarne skrzynki itd.
          Przecież ta katastrofa nie miała miejsca nad puszczą amazońską.
          Problem chyba polega na tym że wypadek był o 8-41 a syreny zawyły dopiero o 8-56 a to nie było nad amazonką ?
          • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:21
            Może mi ktoś powiedzieć, w jakim właściwie celu wyły te syreny na
            lotnisku? Bo chyba nie w celu powiadomienia całej okolicy, że
            wydarzyła się katastrofa. Są chyba skuteczniejsze sposoby
            komunikacji.
            • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:31
              robitussin,to jest stare lotnisko i tam straz pozarna dysponuje starymi
              samochodami strazy pozarnej.Wlasnie taki dzwiek wydawali syreny strazy pozarnej
              na lotniskach.Pamjetam ten dzwiek syren z dzicinstwa,jak bylem u siostry w
              gosciach,a ona mieszkal niedaleko wojskowego lotniska i tam co tyzdzien odbywali
              sie cwiczenia.Dobrze jak w dzien,ale bywalo i w nocy.Tak co to zadne urzadzenie
              do komunikacji,to tylko dzwiek nadjezdzajacej strazy pozarnej.Pozniej dojechali
              inne wozy strazacki,juz te co naleza do MCzS,to dzwieki byli calkiem inne.
              • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:35
                Czyli to nie były jakieś specjalne "lotniskowe" syreny, tylko po
                prostu syreny samochodów straży pożarnej? To wiele wyjaśnia, bo ja
                cały czas zastanawiałem się po kiego grzyba w Rosji włącza się
                syreny w czasie wypadku ;-)
                • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:43
                  Nu to juz wiesz. To masz pewnik,to byla syrena woza strazackiego.
                • absurdello Może ktoś przez pomyłkę nacisnął przycisk WYŁ 01.05.10, 18:14
                  ... no i wyły ;))
                  • igor_uk Re: Może ktoś przez pomyłkę nacisnął przycisk WYŁ 01.05.10, 18:19
                    absurdello,moze i tak,na razie mozno uznac wszystko za prawde. Chociaz,nie znam
                    takiego urzadzenia,co zaczyna wyc po wylaczeniu.
            • fleur23-0 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:32
              syreny wyły żeby zawiadomić straż, a o której zniknął z radaru to
              nie wiedzą bo nie było go na wyposażeniu dopiero później jakiś
              przywieźli na sztukę, a piloci nie pokwitowali, że już spadli
              • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:37
                > syreny wyły żeby zawiadomić straż

                Myślałem, że straż zazwyczaj zawiadamia się telefonicznie, przez
                krótkofalówkę, ew. CB-radio czy coś w tym stylu, ale może się nie
                znam ;-)
                • fleur23-0 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:45
                  Myślałem, że straż zazwyczaj zawiadamia się telefonicznie, przez
                  > krótkofalówkę, ew. CB-radio czy coś w tym stylu, ale może się nie
                  > znam ;-)

                  a skad mieli to wziąć jak z lotnisko było wyposażone tylko w syreny?
                  Tak krawiec kraje...
                  • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:51
                    > a skad mieli to wziąć jak z lotnisko było wyposażone tylko w
                    > syreny?

                    Fleur, nie chcesz chyba powiedzieć, że na lotnisku nie ma
                    podstawowego sprzętu do komunikacji. To nie jest przecież
                    gospodarstwo agroturystyczne w Bieszczadach.
                    • fleur23-0 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:54
                      Fleur, nie chcesz chyba powiedzieć, że na lotnisku nie ma
                      > podstawowego sprzętu do komunikacji. To nie jest przecież
                      > gospodarstwo agroturystyczne w Bieszczadach.
                      >

                      dlaczego nie, lampy podobno były na żerdziach
                      • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:10
                        To zapewne pochodnie były '-)
                        • vobo7 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:31
                          robitussin napisał:

                          > To zapewne pochodnie były '-)

                          A i to na tyle źle utrzymane, że je musieli po kryjomu wymieniać. ;)

                          To w ogóle nie jest lotnisko, ale kawałek betonu z zardzewiałym radarem.
                          A ląduje się na tam na oko. O ile w oko nie świeci słońce.
                          • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:49
                            Nie, nie, to co bierzesz za radar, to pułapka na bociany.
                            • vobo7 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:58
                              Aaa. To wyjaśnia po co tam mają tę bazę remontową dla samolotów.
                              A nuż się któryś doszczętnie nie rozbije przy lądowaniu.
          • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 29.04.10, 23:27
            malwius1 ,ty mnie zle zrozumiales.Ja tylko probowalem wytlumaczyc skad ta
            godzina10.56 czasu moskiewskiego.Co dotyczy o ktorej godzinie zajwila sie straz
            pozarna,ja nie mam pojecia,tak samo jak i ty.Mowimy w tej chwile o dwoch roznych
            rzeczach.Straz pozarna na lotnisku nie podlega MCzS,to jest osobna formacja.Do
            tego ja dodalem o balaganie informacyjnym ,co nie jest czyms dziwnym w takiej
            sytuacji,tak jest wszedzie.Jestem rowniez nie zadowolony z tego,ze komisja nie
            podaje nam zadnych szczegolow,nawet tego,o ktorej godzinie zdarzyla sie
            katastrofa. Trafilem w jednej z rosyjskich gazet na wzmianke,ze strona rosyjska
            jest gotowa podac wiele szczegolow dotyczacych wynikow sledstwa,ale ida
            uzgodnienia(?!) ze strona polska.Zaraz to poszukam i wrzuce na forum,jak
            oczewiscie znajde.
          • natalia_sankowska1 Syreny 29.04.10, 23:29
            Dlaczego wam wszystkim się wydaje, że syreny cokolwiek znaczą? Wyły
            syreny samochodów MCzS, które jechały na miejsce wypadku na
            wezwanie, a więc pomiędzy samym wypadkiem a wyjazdem samochodów
            (mimo że samochody te stacjonowały dość blisko) minął jakiś czas.
            • igor_uk Re: Syreny 29.04.10, 23:34
              natalia_sankowska1,troche sie pomylila z tymi wozami,ale w summie masz racje,na
              jednym z filmow,tak zwany trzeci filmik z katastrofy (wlasnie tak na You Tubir
              nazywa sie) WIDAC WYRAZNIE,JAK TE WOZY PROBUJA DOJECHAC PRZEZ BAGNISTY TEREN.
              Przypadkiem wcisnul capsa,ale len mnie to przepisac.
              • malwius1 Re: Syreny 29.04.10, 23:44
                To gen Czaban kilka dni temu powiedział w tvn że 8-56 to czas wycia syren. W
                Polsce też w dużych zakładach pracy ,na wsi w razie np. pożaru włącza się syreny
                alarmowe, mogło tak też być na tym lotnisku. Że był to sygnał alarmowy dla
                obsługi lotniska ?
                • fleur23-0 Re: Syreny 29.04.10, 23:50
                  > Polsce też w dużych zakładach pracy ,na wsi w razie np. pożaru
                  włącza się syren
                  > y
                  > alarmowe, mogło tak też być na tym lotnisku. Że był to sygnał
                  alarmowy dla
                  > obsługi lotniska ?

                  Na wsi jest ochotnicza straż dlatego pierwszy który dowiaduje się o
                  pozarze uruchamia syreny żeby skrzyknąć resztę więc może i tam tak
                  jest
                  • igor_uk Re: Syreny 29.04.10, 23:52
                    fleur23-0,posluchaj jeszcze raz ten filmik i zauwazysz,ze to nie jest dzwiek
                    statyczny,wyraznie slychac ze on zbliza sie.
                  • robitussin Re: Syreny 29.04.10, 23:56
                    Ochotnicza straż pożarna na lotnisku? :-O
                    • igor_uk Re: Syreny 30.04.10, 00:02
                      robitussin napisał:

                      > Ochotnicza straż pożarna na lotnisku? < He,he.Co za ludzi (to nie do ciebie
                      robitussin )
                    • fleur23-0 Re: Syreny 30.04.10, 00:04
                      Ochotnicza straż pożarna na lotnisku? :-O

                      ja tylko tłumaczyłam, że na wsi jest ochotnicza straż. A na lotnisku
                      może w ten sposób wzywają obsługę nie wiem . Filmiku już nie oglądam
                      bo mi obrzydł i nie pamiętam czy dźwięk się oddala.a może myśleli,
                      że to jakiś atak i wszczęli alarm?
                • robitussin Re: Syreny 29.04.10, 23:55
                  > Polsce też w dużych zakładach pracy ,na wsi w razie np. pożaru
                  > włącza się syreny alarmowe, mogło tak też być na tym lotnisku

                  Ale w takich przypadkach syreny włącza się w celu powiadomienia
                  pracowników o istniejącym zagrożeniu (chociaż o syrenach na wsi nie
                  słyszałem) i o ewakuacji, a nie wzywa się w ten sposób pogotowia czy
                  straży.
                  A tutaj kogo miano by powiadamiać i w jakim celu?
            • robitussin Re: Syreny 29.04.10, 23:39
              > Dlaczego wam wszystkim się wydaje, że syreny cokolwiek znaczą

              No właśnie Natalia, ja też się dzisiaj na tym złapałem, stąd moje
              pytanie, co te syreny właściwie oznaczały.
    • flying-mind Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:08
      igor_uk napisał:

      "Jak ustala sie czas katastrofy"

      Odp: Dzwoni sie do Iwanowa jaka bajke wstawic ciemnym dziennikarzom.
      • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:12
        A po co do Iwanowa, skoro ty znasz dokładniejszy czas.
        • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:16
          On wszystko wie,przeciez to jego sprawka.
      • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:12
        latajace-menda zerwla ostatecznie maske dociekliwego czlowieka,szukajacego
        prawde.I zobaczyli pod ta maske Jarka Kaczynskiego,ktory robi wszystko,zeby
        zmylic wszystkich i skierowac uwage ludzi gdzie-indziej,oby nie na niego,a
        przeciez tyle co on zyskal na tej katastrofie,tyle ,nawet teorytycznie, nikt nie
        mogl by zyskac.
        • flying-mind Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:22
          igor_uk napisał:

          "tyle co on zyskal na tej katastrofie,tyle ,nawet teorytycznie,
          nikt nie mogl by zyskac."


          Podobno nawet sam polozyl na dnie Baltyku Rurociag Wiecznej Przyjazni
          im. Ribentropa i Molotowa
          • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:27
            teraz z flyingiem mozno dyskutowac otwarcie,jest rusofobom,szowinistem,cala ta
            katastrofa go nie obchodzi,to dla niego tylko kolejny pretekst do plucia na Rosjan.
            • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:29
              ???
              • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:36
                xemxija napisała:

                > ???
                A igor_uk odpowiada?!?!?!?!
                • aleksandra.kozel Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:40
                  igor_uk napisał:

                  > teraz z flyingiem mozno dyskutowac otwarcie,jest rusofobom,szowinistem,cala ta
                  > katastrofa go nie obchodzi,to dla niego tylko kolejny pretekst do plucia na Ros
                  > jan.

                  Sorry, że się wbijam tak nagle na to forum, ale od paru dni z zaciekawieniem Was
                  czytam. I tu nie wytrzymałam, bo dziwnie znajomo zabrzmiał mi flying coś
                  tam...jeśli to TEN, to faktycznie rusofob...przypadek beznadziejny....ale może
                  nie TEN, bo ortografia za dobra...
                  • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:52
                    Ty jest dużo "flyingów", ale nasza maskotka nazywa się "flying-mind"
                    i jest bardziej niż tylko beznadziejnym przypadkiem.
                    Spotykałem w życiu wielu ksenofobów, ale takiego pierwszy raz widzę.
                    • aleksandra.kozel Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:55
                      Ja właśnie na innym forum znam takich dwóch i tez mi się wydawało, ze sa
                      najwięksi z największych...Ale jak widać ksenofobia nie zna granic...
                • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:42
                  Rybe se zjedz. Ja dzisiaj jadlam tunczyka i jeszcze nikogo nie wyzwalam
                  obrazliwymi slowy.
                  • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 00:55
                    xemxija ,cos nie pasuja mnie twoi posty,dokladnie te dwa ostatnie.Zaczynam miec
                    dziwne podejrzenia.
                    • madameblanka Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 09:05
                      sorry ze wam wchodze w słowo, ale może trza odczytac prędkość lotu. Mając:
                      godzine wylotu i prędkość z jaką sie poruszali można obliczyć w jakim czasie
                      pokonali odległość do tego feralnego miejsca. Czas jaki pokonali dodać do
                      godziny wylotu i mamy godzine runięcia.
                      czy dobrze mniemam czy ta jest tak proste i wszyscy już dawno na to wpadli:P
                      • ae911truthorg Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 09:12
                        madameblanka napisała:

                        > sorry ze wam wchodze w słowo, ale może trza odczytac prędkość lotu. Mając:
                        > godzine wylotu i prędkość z jaką sie poruszali można obliczyć w jakim czasie
                        > pokonali odległość do tego feralnego miejsca. Czas jaki pokonali dodać do
                        > godziny wylotu i mamy godzine runięcia.
                        > czy dobrze mniemam czy ta jest tak proste i wszyscy już dawno na to wpadli:P
                        > To nie jest takie proste (praktycznie niemożliwe).Ostatnią fazę lotu można
                        policzyć przy użyciu kalkulatora w telefonie,z dokładnością do jednej sekundy.
                      • kr.zys Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 13:12
                        >Mając: godzine wylotu i prędkość z jaką sie poruszali można obliczyć w jakim czasie
                        > pokonali odległość do tego feralnego miejsca

                        W przypadku samochodu dałoby się to tak policzyć, w przypadku samolotu nie jest to takie proste. Lecąc pod wiatr samolot będzie leciał dłużej niż gdyby leciał z wiatrem, pomimo że że prędkość względna byłaby taka sama.
                        Co do godziny katastrofy to nie zdziwiłbym się gdyby okazała jeszcze inna, rejestratory wskazywały godzinę 8:41 ale podobno nikt do nich nie zaglądał od momentu ich wyprodukowania więc zegary rejestratorów mogły się późnić lub śpieszyć.
                    • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 20:41
                      igor_uk napisał:

                      > xemxija ,cos nie pasuja mnie twoi posty,dokladnie te dwa ostatnie.Zaczynam miec
                      > dziwne podejrzenia.

                      Ale do czego nie pasuja? I jakie podejrzenia?
                      • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 20:50
                        xemxija ,nie zrozumialem o co cie chodzi,do kogo byli te posty,a do tego mialem
                        wrazenie,ze odpowiada ktos ,kto zapomnial przelogowac sie.Moze to tylko te
                        spiski wokol nas,czlowiek robi sie taki podejrzliwy.
                        • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 21:02
                          Ze niby na kazde forum mialabym tworzyc nowego nicka??? Eeee...za leniwy
                          czlowiek jest. Jeszcze bym sie dorobila rozdwojenia jazni;)
                          A post, ten z rybami byl do ciebie. Mowie ci, Igor, nie ma to jak rybka,
                          czlowiek spokoju nabiera - co najwyzej ustami rusza bezglosnie - nic nie bluzga,
                          cisnienie mu nie skacze i ogolnie jest cool:))
                          Praktykuje ostatnio czesto, to wiem co mowie.
                          • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:29
                            > nie ma to jak rybka, czlowiek spokoju nabiera

                            No nie wiem. Zgodnie z Twoim zaleceniem pożarłem dziś cały kawał
                            wędzonego łososia i jeszcze bardziej mnie wszyscy kretyni wqrwiają :)
                            • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:34
                              robitussin,to ty mnie dopiero wkurwiles tym wedzonym lososiem.Jak by teraz
                              trafil mnie w rece,to nie wiem co z toba zrobil by.i jak takich gadow ziemia
                              cierpi.Tu konserwa rybna z Lidla,jak swieto,a on lososiami wedzonymi zazyra
                              sie.Wpisuje cie na liste nieprzyjaciol.
                              • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:41
                                Chwila, Igor, to ty juz dzisiaj swiateczna konserwe z Lidla wykonczyles?!?! To
                                ciekawe co bedziesz w swieto jadl w takim razie?! W poniedzialek, znaczy?
                                • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:46
                                  xemxija,a z czego ty wziela,ze to ja dzis ta konserwe zjadlem?
                                  • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:53
                                    A bo nie bluzgales dzisiaj jadem tak bardzo ;) - chyba ze przegapilam.
                                    To nie zjadles jej jednak? Pewnie cos zle zrozumialam z twojego posta.
                                    A co to za konserwa? Skumbrie w tomacie??:)))
                                    • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:56
                                      A na kogo ja wczoraj bluzgalem?
                                    • vobo7 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:00
                                      xemxija napisała:

                                      > Skumbrie w tomacie??:)))

                                      Śledź.
                                      Ja myślę, że Igor zeżarł węgorza.
                                      (skoro statek był powietrzny, to torpeda też taka być mogła)
                                      • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:01
                                        vobo7,nie dobijaj z tym wegorzem,igrasz zogniem,chcesz byc kolejnym na liscie
                                        moich nieprzjaciol?
                                        • vobo7 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:12
                                          igor_uk napisał:

                                          > igrasz zogniem,

                                          Zogniem i zmieciem :P

                                          Marusia miała ksywkę огонёк i jakoś z Jankiem skutecznie играла:P

                                          (a ja przecież jestem 75-letnią krawcową na emeryturze i normalnie używam nicka
                                          "predator")
                                          • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:19
                                            Vobo, a wiesz, ze jak klikniesz w panel (nie pamietam jaki tam) to mozesz sobie
                                            zmienic jezyk (hahaha) na przyklad na estonski, i wtedy myslisz sobie i piszesz
                                            na klawiaturze po vobowemu a na ekranie wylatuje czysty estonski???:))
                                            Dobre, co? Igor nam powiedzial o tym wspanialym wynalazku:) On tak wlasnie robi
                                            jak chce pisac po rusku!
                                            • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:28
                                              Gdzie ten panel? Ja chcę pisać po fińsku!
                                            • vobo7 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:38
                                              Jak ja klikam w nie-wiadomo-jaki panel, to mi się maszyna do szycia przełącza na ugrofiński, i zamiast łososia mam rantot szelet i krumpli.
                                            • vobo7 Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:52
                                              xemxija napisała:

                                              A poza tym, Xemxija, to kliknąłem w jakiś panel i się ukazała niejaka Autarkia,
                                              która chce, żebyśmy forum zamknęli. I co teraz!? :(

                                              (dzieci i ryby nie mają głosu)
                                              • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 17:08
                                                O matko. No to bryndza straszna, jak juz ci sie Autarkia ukazuje:)
                                                Trzeba natychmiast zalozyc forum alternatywne w razie gdyby sila sprawcza
                                                Autarkii okazala sie wieksza niz podejrzewamy. Ja bym sie chciala dowiedziec i o
                                                innych panelach, a moze dni nasze tutaj sa juz policzone, tfu na psa urok?
                                                Na wszelki wypadek doradzam chwilowe powstrzymanie sie od klikania w panele,
                                                poki sie nie wyjasni.
                                                • igor_uk Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 17:42
                                                  ta wredna cenzorka dostala juz za swoje.
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110821832,110833856,Re_zamknijcie_forum.html
                                        • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:27
                                          Oj węgorzyka też bym sobie chętnie skubnął...
                              • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:26
                                Igor, a ja tego łososia właśnie w Lidlu kupiłem :-P
                            • xemxija Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 30.04.10, 23:38
                              Pewnie ten losos byl wredny za zycia:)
                              • robitussin Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:29
                                Prędzej łososica ;-)
                                • aleksandra.kozel Re: Jak ustala sie czas katastrofy. 01.05.10, 00:34
                                  Wsiewo charoszewo s pierwomajskim praznikom!
                                  Nie wiem, czy dobrze napisałam, ale panel za cholerę nie chciał zadziałać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja