Dodaj do ulubionych

Ufolodzy, monarchiści i słuchacze RM

05.05.10, 15:19
czyli specjaliści od teorii spiskowych. Są na tym forum! Młodzi, wykształceni, z dużych miast. Zgroza. Spodziewajcie się obszernego materiału w GW, unikajcie fotoreporterów Agory.

Polska strona nie może spekulować na temat materiałów z czarnych skrzynek z prezydenckiego tupolewa, gdyż zapisów tych jeszcze nie posiada. - podkreślił rzecznik Prokuratury Generalnej.

Mateusz Martyniuk odniósł się w ten sposób do doniesień m.in. radia RMF FM, które podało, że w kokpicie TU 154M, przed katastrofą, prócz dwóch pilotów i obsługi technicznej słychać było głos piątej osoby.
Obserwuj wątek
    • qqazz Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moje 05.05.10, 16:34
      rzekome nieścisłości.
      "Polska strona nie może spekulować na temat materiałów z czarnych skrzynek z
      prezydenckiego tupolewa, gdyż zapisów tych jeszcze nie posiada - podkreślił
      rzecznik Prokuratury Generalnej. Według RMF FM, piąty głos w kokpicie należy do
      kobiety."

      Jak byk Prokuratura Generalna potwierdza, że wszelkie istotne materiały sa póki
      co w rekach Rosjan i dopiero czekamy az je od nich dostaniemy. Skrzynki były juz
      odczytywane, tylko ponawiam moja wątpliwosc czy nie sa to skrzynki jednorazowego
      odczytu? Czy w czynnościach uczestniczył od początku do końca polski prokurator
      lub inny przedstawiciel? Czemu skrzynki zaraz po odczycie nie zostały nam
      przekazane? Czemu przekazywanie trwa tak długo, zczytanie i przekazanie skrzynek
      z SU-27 zajęło tydzień (długość istotnych fragmentów nagrania porównywalna) a
      wszystko działo się z udziałem strony białoruskiej.



      pozdrawiam
        • vargtimmen Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 16:50
          wyluzowana.kaczka napisała:

          > Podobno jednak odczytanie skrzynek to nie piec minut. Moze potrwac miesiace,a
          > nawet dluzej.


          Na pewno nie odczytanie, tylko interpretacja.

          I na pewno nie nagrań głosów, tylko danych technicznych.

          No dajmy spokój toż to zwykłe pamięci elektroniczne lub taśmy są, a nie żadna magia.


          > Nie rozumiem tez dlaczego Rosjanie mieliby powstrzymywac sie przed
          > przekazaniem pelnej dokumentacji Polsce. Mozesz mi to wytlumaczyc?

          A nie boisz się pójść umysłem na skróty? ;)
          • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 17:15
            woda_woda napisała:
            > wyluzowana.kaczka napisała:
            > > Podobno jednak odczytanie skrzynek to nie piec minut.
            > Odczytanie jednej minuty trwa około 6 godzin.

            Mozliwe ale nie myllmy odczytu danych (opracowania) za zgraniem zapisu ze
            skrzynki na inny nosnik, bo o ile mi wiadomo najpierw zapis się zgrywa a później
            opracowuje materiał co jest niewatpliwie czaso i pracochłonne ale to już
            czynnosć wtórna, najpierw dane się zgrywa a to juz nie jest takie czasochłonne.



            pozdrawiam
                • wyluzowana.kaczka Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 17:43
                  freeisoft.pl/?p=26697
                  Kwiecień 14th, 2010
                  Znane są zapisy czarnych skrzynek prezydenckiego Tu-154

                  A znow tu:
                  wiadomosci.onet.pl/2163370,11,1,1,,item.html
                  Czasami to trwa i pół roku, jak badają to Amerykanie - mówił o odczytywaniu
                  czarnych skrzynek w programie "Kontrwywiad" w radiu RMF FM major Michał Fiszer.
                  Jak zaznaczył Fiszer, są tam dziesiątki, a nawet tam setki różnego rodzaju
                  zapisów w postaci cyfrowej, która wygląda jak elektrokardiogram. - Trzeba to
                  przełożyć na animacje lotu i spróbować odtworzyć, co się wtedy działo - dodał.

                  - Nagrania głosowe (z czarnej skrzynki-red.) mogą powiedzieć bardzo dużo, ale
                  nieraz mogą nie powiedzieć nic - mówił Fiszer, zaznaczając, iż załoga "mogła nie
                  mieć świadomości, co się dzieje".
                  ===
                  Wiec wyglada na to,ze nic pewnego nie ma jeszcze.
              • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 18:21
                Ależ nie kwestionuje tego co piszesz, tylko co innego odczytanie a więc
                opracowanie materiału które jest niezmiernie czasochłonne a co innego czynnosć
                techniczna jakim jest przegranie zapisu ze skrzynki na inny nośnik, bo dopiero
                wtedy mozna taki zapis opracowywać, zapis w skrzynce zwykle jest jednorazowego
                odczytu i mozna go zczytać liniowo, ale to tylko przegranie danych z jednego
                nośnika na inny, nie przymierzając coś jakbyś zgrywała zapis z kasety
                magnetofonowej na płytę cd.
                Dziwi mnie po prostu to, ze oczekujemy cały czas na materiały poddane
                ostatecznej obróbce i efekt finalny prac Rosjan. Oni powinni robic swoje a my
                powinnismy dysponować oryginalnym zapisem ze skrzynek i opracowywać go
                niezaleznie od nich. Bo z tego co czytam wynika, że Rosjanie sami dane ze
                skrzynek zgrali i sami je opracowują.



                pozdrawiam
                • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 18:30
                  qqazz napisał:
                  Bo z tego co czytam wynika, że Rosjanie sami dane ze
                  > skrzynek zgrali i sami je opracowują.

                  freeisoft.pl/?p=26697
                  Jednak otworzyli i zgrali skrzynki w naszej obecności, cóż to akurat uszło mojej
                  czujności a inne doniesienia niekoniecznie na to wskazywały, pytanie tylko czy
                  mamy kopię źródłową i czemu sami jej nie opracowujemy?



                  pozdrawiam
              • olga_w_ogrodzie Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 18:27
                woda_woda napisała:

                > O tym, że samo odczytanie minuty nagrania trwa około 6 godzin
                > dowiedziałam się z wiarygodnego dla mnie źródła.

                słyszałam jak w telewizji o tym jakiś specjalista /nazwiska już nie
                pomnę teraz/ mówił o tym parę dni temu.
                no a skrzynka nie była jedna i dochodziła też sprawa indentyfikacji
                głosów.
        • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 17:08
          Fachowcem nie jestem, ale z tego co wiem to jeżeli skrzynka nie jest uszkodzona
          i nosnik jest cały to po prostu się ja odczytuje i zgrywa a to powinno zajać
          porównywalnie tyle ile zajmuje zapis w skrzynce, czyli jak zapis był tylko z
          tego lotu to kilka godzin, jak z kilku miesięcy to dłużej, bo zapisu ze skrzynki
          przewijać nie mozna, zgrywa się go jak leci i dopiero ze zgranym materiałem
          mozna robic co się chce. I dopiero opracowanie tego materiału to czynność
          czasochłonna, tylko dlaczego robia to sami Rosjanie? Przy skrzynkach z SU-27
          siedzieli Białorusini i Polacy odczyt się skończył, spisano protokół,
          Białorusinie wzięli kopię protokołu, skrzynki i jedna kopie zgranego nagrania,
          nam został protokół i druga kopia jak sadzę i sobie jedni i drudzy mogą pracować
          nad materiałem, a tutaj nad materiałem pracuje jedna strona, druga dopiero
          dostanie opracowany materiał (czynności łącznie z odczytem skrzynek trwały
          niecały tydzień a przeciez skrzynki były narażone na porównywalne uszkodzenia a
          kto wie czy nie wieksze).
          Czemu rosjanie nas nie zaprosili do wspólnej pracy? Czemu nasz rząd nie starał
          się o to zeby nasi sledczy brali udział we wszystkich istotnych czynnosciach a
          materiały źródłowe zeby trafiały do nas bezpośrednio po przeprowadzeniu
          czynnosci? Dla nas to była rzecz normalna i oczywista, że skoro samolot był
          białoruski to Białorusini muszą brać we wszystkim udział, zeby później nie było
          zadnych watpliwosci ani niedomówień.

          Nie rozumiem tez dlaczego Rosjanie mieliby powstrzymywac sie przed
          > przekazaniem pelnej dokumentacji Polsce. Mozesz mi to wytlumaczyc?

          No własnie mnie to też zastanawia, nie chciałbym sie bawić w dziwaczne teorie
          ale to co mówili rosjanie po wypadku było miejscami rozbieżne z ustaleniami (1
          podejście nie 4).



          pozdrawiam
            • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 18:12
              Owszem jest, tylko z tego co mówi nasz prokuratura strona polska póki co nie
              dysponuje źródłowym materiałem zgranym ze skrzynek inaczej niz było po
              katastrofie SU, Powinnismy dysponować zapisem źródłowym i opracowywać go
              niezaleznie od Rosjan a nie korzystać jedynie z efektów ich pracy, bo ta
              współpraca dotyczy wielu wątków pobocznych ale skrzynki i zapis póki co od
              samego początku zdaje się, że sa w wyłącznej dyspozycji Rosjan.
              Ja nie pisze o całokształcie działań tylko o tym konkretnym wycinku sprawy.



              pozdrawiam
              • wyluzowana.kaczka Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 18:34
                Pytanie czy posiadanie zrodlowego zapisu, bez dodatkowych informacji i
                synchronizacji z czasem lotu, pozwoliloby sensownie odtworzyc rozmowy w
                kokpicie. Z informacji na stronach o skrzynkach i ich odczytywaniu wynika,ze na
                odczytanie ze zrozumieniem potrzebna jest masa pobocznej informacji dotyczacej
                nie tylko czasu,ale i dzialania instrumentow na pokladzie samolotu. Trzeba byc
                jednak ekspertem od tych spraw,a ja na pewno nim nie jestem. Wydaje sie
                jednak,ze pare osob na tym forum wie,co juz ma i jest przekonana,ze Rosjanie
                robia nam wbrew. Ja o tym nie jestem przekonany.
                • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 18:49
                  Ja też nie jestem, niemniej dziwi mnie, że nie prowadzimy prac niezależnie od
                  komisji rosyjskiej w pracach których uczestniczymy, poza tym skrzynka zawiera
                  nie tylko zapis rozmów ale równiez parametrów technicznych i czasu lotu, do tego
                  oczywiście dochodzą dane poboczne jak piszesz, zapis z wierzy etc...



                  pozdrawiam
                    • qqazz Re: Gdzie są ci którzy tak ochoczo prostowali moj 05.05.10, 19:34
                      Dane pewne mozna wymieniać między sobą, poza tym pytanie czy to komisja
                      pracujaca wspólnie czy rosyjska z naszymi na doczepkę, nie chciałbym niczego
                      sugerować ale to powazna sprawa i takie dwutorowe weryfikowanie danych za
                      skrzynek mogłoby wykazać i pozwolic usunac możliwe watpliwości. Poza tym jednak
                      dziwi mnie, że zapis źródłowy ze skrzynek póki co jest tylko w Moskwie, nawet
                      jak nie wdrożylibysmy własnej komisji powinnismy nim dysponować.
                      Inna sprawa to to, że dla oceny przyczyn katastrofy istotne tak naprawdę sa
                      rozmowy z ostatnich kilkunastu minut (od nawiazania kontaktu z wierzą w
                      Smoleńsku) i parametry techniczne lotu, a zapis zawiera wszystko, być moze
                      również dane z lotów wcześniejszych, a tam może byc wiele różnych rzeczy,
                      prywatne rozmowy pilotów ich opinie o przełozonych, oficjelach których wozili
                      etc. niby pierdoły ale z wywiadowczego punktu widzenia dane istotne, dlatego
                      wspólna komisja powinna dysponować danymi tylko i wyłacznie dotyczącymi lotu a
                      nie pełnym zapisem który powinien byc w naszej wyłącznej dyspozycji.
                      W gestii Rosjan powinna być analiza kryminalistyczna miejsca zdarzenia i
                      wszystko co zwiazane z tym co się działo na ziemii, skrzynki powinny być do
                      naszej dyspozycji a Rosjanie powinni miec udostępnione tylko niezbędne dane z
                      końcowej części lotu i jego parametry techniczne. To my powinnismy badać zapis w
                      ich obecnosci a nie na odwrót, takie jest moje zdanie.



                      pozdrawiam
    • qqazz Nawiazując do wczesniejszych postów i wątków 05.05.10, 20:58
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article600137/Kto_przetlumaczy_rosyjskie_protokoly_.html
      W środę do Moskwy jedzie prokurator generalny Andrzej Seremet. "Spotka się tam
      ze swoim rosyjskim odpowiednikiem i spodziewa się ustalić konkretny harmonogram
      przekazywania nam materiałów ze śledztwa" - wyjaśnia Mateusz Martyniuk, rzecznik
      prasowy prokuratora Seremeta. Na miejscu cały czas przebywa jeden polski
      prokurator z warszawskiej prokuratury wojskowej. Czy był dopuszczony do
      wszystkich czynności? "Odpowiemy później" - usłyszeliśmy w Naczelnej
      Prokuraturze Wojskowej.

      Komisja wspólna ze strony rosyjskiej pewnie pracuje sztab fachowców a z naszej
      jeden prokurator?



      pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka