niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne DNA

06.05.10, 18:35
Rozmowa z córką śp. wassermanna

"Rozpoznałam rzeczy ojca, które mi oddano: prawie niezniszczone blankiety biletów LOT, z których korzystał w Polsce na trasie Kraków–Warszawa, różaniec i etui, harmonogram pobytu w Katyniu, telefon komórkowy, który nie był uszkodzony i działał. Jeżeli ubranie było kompletnie zniszczone, to gdzie był telefon i dlaczego ocalał? Skąd Rosjanie wiedzieli, że to jest właśnie jego telefon? Dlaczego w tak dobrym stanie zachowały się papierowe bilety i harmonogram, które ojciec miał przy sobie, a ubranie w katastrofie zostało całkowicie zniszczone?"

gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/2926/mam-duzo-pytan
    • igor_uk Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:40
      Czy to jest corka tego Wassermana?-
      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wanna-Wassermanna-pod-lupa-prokuratury,wid,8114674,wiadomosc.html
      Jak tego,to u niej to rodzinne.
      • flying-mind Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:45
        deportowany_z_uk napisał:

        "Jak tego,to u niej to rodzinne."

        Obrazasz rodziny oplakujace swoich najblizszych. To u ciebie tez
        rodzinne?
        • igor_uk Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:49
          latajaca-menda,jak ktos jestb w zalobie i oplakuje strate,to nie zajmuje sie
          spiskami,ale to u niej po ojcu,ten to nawet w wannie widzial zamach.A swopja
          droga -zalostny jestes.Ograniczony.przeciez podpowiedzialem cie,jak lepiej
          przekrecic moj nick,zeby jakijs sens byl.
          • fc-inter Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:59
            Mendo słuchaj , jak ktoś traci bliskich to chce znać prawdę o przyczynach
            katastrofy.
      • polzkik na wymioty mi idzie jak ciebie czytam 06.05.10, 20:33
        > Jak tego,to u niej to rodzinne.

        Tu widać twój 'poziom intelektualny':

        Jesteś parszywym destruktorem opluwającym i oczerniającym rodziny w żałobie o problemy psychiczne-
        brudny ja szmata wsiąkająca szumowiny społeczeństwa.
        • igor_uk Re: na wymioty mi idzie jak ciebie czytam 06.05.10, 20:38
          Nie opluwam rodziny,brzydze sie wykorzystaniem tragedii w biezacych sprawach
          politycznych,a wtwoim przypadku-leczenie wlasnych fobij.Dla was niema nic
          swietego,a nie ofiary Katyniu,a nie ofiary tragedii z pod Smolenska.Wy wszystko
          gotowy rzucic,dla osiagniecia celu. Brzydze sie wami,bo wy nie dajecie ludziam
          spokojnie spoczac.
          • flying-mind Re: na wymioty mi idzie jak ciebie czytam 06.05.10, 21:45
            igor_uk napisał:

            "brzydze sie wykorzystaniem tragedii w biezacych sprawach
            politycznych"


            No to musisz chyba wymiotowac jak patrzysz w lustro.
            Tytul twojego posta "Co dala Polsce ta tragedia"? Dala takich
            palantow jak ty, brzydzacych sie tym co polskie i zasmiecajacych
            polskie fora.
            • polzkik Nawet nie 'kliknołem' tego "wątku".. 06.05.10, 21:56
              ..bo sam tytół wywołał u mnie mdłości
    • flying-mind Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:42
      Moze w momencie upadku samolotu mial telefon przy sobie, a w momencie
      kiedy doszlo do "zniszczenia ubrania" juz go przy sobie nie mial.
      • ae911truthorg Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:49
        flying-mind napisała:

        > Moze w momencie upadku samolotu mial telefon przy sobie, a w momencie
        > kiedy doszlo do "zniszczenia ubrania" juz go przy sobie nie mial.
        Jedynym dowodem, że nie było jak piszesz, jest stopień spalenia ubrania choćby.
        Słabo się robi jeżeli jest inaczej.
        • fox1984 Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 18:54
          A ktoś pomyślał że mógł mieć to wszystko w jakiejś teczce którą miał ze sobą?
          Czy jest to zbyt skomplikowane wyjaśnienie?
          Co zaś do przytoczonego źródła to już kilkukrotnie mówiliśmy o jego dużym
          "obiektywizmie". Zachowanie córki pana Wassermana przez to, że straciła bardzo
          bliską osobę co ma bez wątpienia olbrzymi wpływ na jej psychikę, komentować nie
          będę.
          • polzkik Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 19:33
            Zachowanie córki pana Wassermana przez to, że straciła bardzo
            bliską osobę co ma bez wątpienia olbrzymi wpływ na jej psychikę, komentować nie
            będę.

            nie, nie kometować nie będziesz. tylko mówisz o tym że kometować nie będziesz.

            To ja w takim razie nie chcę wiedziec co się tobie przytrafiło że masz taką poszkodowaną psychikę albo może czego NIE miałaś szansy doznać że masz takie braki.
            Oskarżanie ludzi o problemy psychiczne (przeczytaj artykuł!) to naprawdę ostatnie świństwo jakie można zrobić jak już się nie ma argumentów.
            • fox1984 Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 19:49
              Grzecznie Ci odpowiem.
              Wiem co to znaczy stracić bliską osobę, a nawet dwie w krótkim odstępie czasu.
              Nie na całe szczęście ani w katastrofie lotniczej, ani w katastrofie
              samochodowej. Wiem również że wtedy szuka się winnych, bo przecież oni mogli
              jeszcze żyć i jest się wściekłam na cały świat.
              Mówi się o czymś o czym mówić się nie powinno albo o można było powiedzieć w
              inny sposób. Dlatego komentować jej słów nie będę
              Nie podoba mi się natomiast zachowanie mediów, które powinny uszanować okres
              żałoby i dać tym ludziom spokój.
              Tak zupełnie na marginesie nie oskarżyłam jej o problemy psychiczne, tylko że
              całe zdarzenie miało wpływ na jej psychikę. Wszystko. Jeśli nie straciłeś nikogo
              bliskiego to nie masz nawet bladego pojęcia o tym co taka osoba czuje fizycznie
              i psychicznie.
              • flying-mind Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:47
                Piszesz to pod adresem wypowiedzi pani Izabeli?
                • fox1984 Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:49
                  Pani Izabela zachowuje spokój czego nie można powiedzieć o wypowiedzi tej pani.
          • ingeborga.dapkunaite Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 19:37
            W samolotach mówią, by wyłączyć komórki. Więc mógł wyłączyć i
            rzeczywiście - włożyć do teczki. Rzeczy są trwalsze od ludzi.
            Szczególnie zapewne te małe. Ktoś do ambasady w pierwszych dniach
            przyniósł dwa egzemplarze nowej książki, autorem której była osoba,
            która zginęła w katastrofie. Były tylko posklejane, bo widocznie
            wpadły do jakiejś kałuży w tym bagnistym terenie. Wieniec, który
            wieźli, też wyszedł bez szwanku z katastrofy. Natomiast ubranie - no
            jak ciała porozrywało i pokaleczyło, to ubrania na nich też uległy
            zniszczeniu. Jakoś nie dostrzegam niczego dziwnego w tym fakcie.
            • fox1984 Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 19:50
              Ale są już osoby dla których nie jest to tak oczywiste.
              Jak widać na załączonym obrazku.
              • aleksandra.kozel Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 20:49
                Niektóre komórki sa bardzo solidne, ba, wręcz pancerne. Nie dziwota, że komórka
                się zachowała, bo nie przypuszczam, że taki pan jak Wassermann, dbający o
                używanie produktów najwyższej jakości ( vide wanna) posługiwał się jakimś
                badziewiastym telefonem. A skąd wiedzieli, że to jego? Myślicie, że to tak
                trudno sprawdzić???
                • croyance Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 20:53
                  Ja nie jestem KGB, ale gdy znalazlam raz telefon, to w ciagu 10 minut
                  ustalilam wlasciciela.
                  • igor_uk Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:02
                    Nu in zdradzila siebie,jak ie jestes z KGB,to napewno z FSB.Przeciez nikt inny
                    tego nie potrafi zrobic.
            • croyance Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 20:47
              Ja zawsze w samolocie nie mam telefonu przy sobie, ale wlasnie w bagazu
              podrecznym w bagazowym luku nad glowa. Taki telefon, w skorzanej
              torbie, mialby wieksza szanse na przetrwanie, niz ja. Mysle, ze wiele
              osob robi podobnie.
              • insert0 Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:57
                > Ja zawsze w samolocie nie mam telefonu przy sobie, ale wlasnie w bagazu
                > podrecznym w bagazowym luku nad glowa. Taki telefon, w skorzanej
                > torbie, mialby wieksza szanse na przetrwanie, niz ja. Mysle, ze wiele
                > osob robi podobnie.


                Mój mąż ilekroć lecimy samolotem zawsze telefon trzyma przy sobie
    • madameblanka Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:23
      ona powinna conajmniej raz dziennie jebnąć sie główką w futrynę. Albo nie, to
      nic nie da, ona w tym fałszywym łbie nic nie ma.

      Jest prawnikiem, wie jak mówić i co żeby trafiło do ludzi. I to powinno dac do
      myślenia. Chcecie powiedzieć że prawnik nie wie jak sie ustala czyj to telefon???
      A jeżeli jest naprawdę aż tak tępa to Boże broń klientów od takich prawników!
    • polski_amstaf Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:39
      Dla ludzi którzy choć raz lecieli samolotem, powinno być oczywistą
      oczywistością, że właściciel telefonu podczas podchodzenia samolotu do lądowania
      musi być przypięty pasami do siedzenia. Telefon, z tego co wiem, nie musi się
      przypinać. Może on znajdować się np. w bagażu podręcznym, leżeć na podłodze, bo
      przypadkiem tam upadł, albo właściciel trzymał go po prostu w dłoni grając w
      tetris. Nawet gdyby rzeczony telefon spoczywał spokojnie w kieszeni marynarki
      właściciela, siła uderzenia mogła go rzucić gdziekolwiek, np. na miękką trawkę.

      Posdroofka
      • igor_uk Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 21:44
        polski_amstaf,wszystko co ty piszesz,jest logiczne i calkiem sensowne,ale
        brakuje spisku.Coz z tego,ze ty wylumaczyles ,jak telefon moze przetrwac
        katastrofe samolotu,ale gdzie w twoim tlumaczeniu miejsce na morderstwo,na
        zamach,nareszcie na ubijaj tuda?
        • absurdello Może po prostu ta komórka szukała, w nerwach, 06.05.10, 21:53
          drobnych na telefon w kieszeniach właściciela - to by, wystarczająco
          spiskowo, wyjaśniło problem poszrpanego ubrania (nawet sobie nie
          wyobrażacie co taka komórka może zrobić w nerwach) !!! ;)
        • polski_amstaf Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne z 06.05.10, 21:57
          Witam,
          spisek? jak chcesz to wymyślam na poczekaniu:
          FSB zamontowało podczas remontu w Samarze wyłapywacze telefonów, laptopów,
          dokumentów itp. 5 sek. przed padaczką, wszystkie wyżej wymienione zostały
          zassane do pojemnika zdolnego przetrwać w epicentrum wybuchu atomowego. Pózniej
          FSB i GRU(nie wiem czy jeszcze istnieje) spokojnie przechwyciło wszystkie dane i
          chyba NATO będzie musiało zmienić kompletnie wszystko w swojej strategii. O
          Polsce nawet nie wspomnę

          Posdroofka
          • aleksandra.kozel Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 22:21
            polski_amstaf napisał:

            >
            > chyba NATO będzie musiało zmienić kompletnie wszystko w swojej strategii. O
            > Polsce nawet nie wspomnę

            Ojej, to myślisz, że Polska ma jakąś strategię?? Z takim nieudolnym rządem??
            • polski_amstaf Re: niezniszczone bilety, komórka- ale potrzebne 06.05.10, 22:33
              Będąc pełnoprawnym członkiem NATO MUSI mieć. Jeżeli się mylę, to wracamy do
              układu warszawskiego.

              Posdroofka
Pełna wersja