josek_urbach 08.05.10, 22:57 Największa katastrofa w historii Polskiego lotnictwa. pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Lesie_Kabackim czytelnia.onet.pl/0,1090994,do_czytania.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ingeborga.dapkunaite Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:03 Wiem. Coś więcej, jakieś skojarzenia, idee, domysły? Ja osobiści3 wybieram się na cmentarz żołnierzy radzieckich, a właściwie - saperów, którzy rozbrajali Warszawę i poginęli, bo coś im się nie udało. Mam kupę goździków dla nich w wannie, bo zasługują na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
josek_urbach Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:10 zapale świeczkę na grobach żołnierzy z Wehrmachtu.Bo babcia mówiła że rusek gorszy od niemca był. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga.dapkunaite Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:13 Może Ci przydałaby się lekcja historii? Czytanie nikomu nie szkodzi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:15 josek,und Ihre Großmutter, was war der Nationalität? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:12 ingeborga.dapkunaite,a mozesz i w moim imieniu jeden kwiatek polozyc,kiedys moze zrewanzuje.To naprawda serio. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga.dapkunaite Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:16 Nie ma sprawy, choć kartek nie mam zamiaru doczepiać. Zrobię to prywatnie. A dla Ciebie, Igorze: www.youtube.com/watch?v=LTyuCInRIj4&feature=response_watch Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:24 ingeborga.dapkunaite,moja mam,jak jeszcze zyla,opowiadala,ze takiej radosci,jak w dniu 9 maja 1945 roku nigdy wiecej nie czula.A nie w dniu slubu,a nie jak urodzila dzieci.Ta wojna byla naprawda straszna. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga.dapkunaite Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:40 I może dlatego ja pójdę złożyć na cmentarzy kwiatki tym chłopakom sprzed pół wieku. Tym saperom, którzy rozbroili Warszawę, a przy tym poginęli. Jest tam jeden grób, który mnie osobiście wzruszył - jakiegoś Potra Aloszkina, bo miał tylko 19 lat. Mnie wzruszyło nie to, że ma tyle lat, tylko że jakaś zaraza podpaliła jego grób (jakieś tam były chyba kwiatki w obudowie). Ja posprzątałam to i wcale to nie jest na moją chwałę, tylko nie sądzę, by tak powinno być. A tym chłopcom i dziewczynom (bo są dwa takie groby), należy się szacunek i pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
feral_kid Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:46 Obowiązkiem chrześcijanina jest dbać o groby.Nawet te zapomniane. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga.dapkunaite Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:57 Ale widzisz, są inni, którzy tego nie potrafią uszanować. Mnie zasmuciła nie ignorancja ile agresja wobec czegoś/kogoś kogo nie znają. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzka111 Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 09.05.10, 08:22 A ja zapalę świeczkę na grobach mieszkańców warszawskiej Woli, których w pierwszych dniach powstania Niemcy wspólnie z Ukraińcami mordowali na ulicach i podwórkach. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:21 Ja w tej całej historii szczerze podziwiam postawę kapitana samolotu, który starał się do samego końca sprowadzić maszynę na ziemię, chociaż wyczytałam gdzieś, że zdawał sobie sprawę z tego, że to praktycznie niemożliwe :-( Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:25 state.of.independence,a ja czytalem,ze on probowal odprowadzic samolot,jak najdlej od zabudowan,zeby ofiar bylo jak najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:27 state.of.independence napisała: > Ja w tej całej historii szczerze podziwiam postawę kapitana samolotu, który > starał się do samego końca sprowadzić maszynę na ziemię, chociaż wyczytałam > gdzieś, że zdawał sobie sprawę z tego, że to praktycznie niemożliwe :-( W tamtej katastrofie straszne bylo tez to, ze na pokladzie wybuchl pozar co na pewno spowodowalo panike wsrod pasazerow. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:31 Z pewnością wywołało to panikę. Mnie raz włosy dęba na głowie stanęły jak po wejściu na pokład dymiło się gdzieś spod sufitu... Zostaliśmy uspokojeni, że to nie pożar, tylko wręcz przeciwnie - przechłodzenie klimatyzacji... Ale potem całą drogę nieufnie pod sufit spoglądałam. Tfu, nie lubię latać bo się boję :-( A co do sprawy, którą poruszył Igor - też czytałam, że gdy już wiedział, że nie dociągnie do lotniska starał się skierować jak najdalej od zabudowań. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:24 josek_urbach napisał: > Największa katastrofa w historii Polskiego lotnictwa. > > pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Lesie_Kabackim > czytelnia.onet.pl/0,1090994,do_czytania.html > I jakos nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:28 A co do Wawelu to czasami już mnie korciło, żeby zapytać co "mądrzejszych" na tym na forum, czemu nie wepchnięto tam wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. Wszak jedną śmiercią zginęli. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:35 state.of.independence,a co Wawel z gumy?Czy o czyms nie zapomniala. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:40 Igor, tym razem o tym Wawelu to ja serio. Bo zginęło w jednej chwili prawie 100 osób i wobec śmierci nie było lepszych i gorszych w tamtej chwili. Ale popatrz na to od jeszcze innej strony: na pokładzie byli na przykład członkowie Rodzin Katyńskich, ludzie zasłużeni w jakiś sposób dla tej sprawy. Dlaczego tych osób nie pochowano na Wawelu? Dlaczego z nich nie zrobiono męczenników i bohaterów? Bliższe by to było prawdy niż pochówek prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:47 state.of.independence ,masz z tym racje,wszysci przed smiercia sa rowni.Ale robic z Wawela cmentarz,to chyba nie jest najlepsze rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:55 No widzisz, tylko wepchnięcie tam Pary Prezydenckiej to już robienie z Wawela cmentarza. No to czemu by w tej sytuacji nie pójść na całość? Może wtedy ludzie by się zastanowili nad całą sprawą i popatrzyli na pomysł z odrobiną krytycyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:59 A co juz zapomniala,jak ludzi protestowaly przeciwko temu? Tylko kogo glos ludu obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:03 Nie zapomniałam, tylko w mediach sprawa została przedstawiona mniej więcej tak, że protestowali nieliczni, a poza tymi nielicznymi cały naród się zjednoczył z powodu tego Wawelu. Nie wiem czy ja do jakiegoś innego narodu należę, czy jak, bo wśród moich znajomych nie ma chyba ani jednej osoby, której by się ten pomysł z Wawelem podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:15 state.of.independence,jak przypomne sobie te pierwsze dni w telewizji,jak z tego wszystkiego zrobili widowisko.Rozumiem,ze honory jakies tam nalezale,ale zrobili to tak,jakby Prezydent zginal nie w katastrofie lotniczej (do tego duza czesc spoleczenstwa obwinia go w spowodowanie wypadku),a zginal ratujac kraj przed wrogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:22 Ano widzisz, widowisko było na całą Polskę. A mentalność jako naród mamy taką, że lubimy wierzyć w to co się nam do pustych łbów z ekranów sączy. Pół Polski przeżywa jakieś latynoskie telenowele i inne bzdety, jakby działo się naprawdę, to i wreszcie było coś rodzimego i prawdziwego. Więc najpierw media wykreowały śp. prezydenta na bohatera ratującego kraj przed wrogiem i teraz durny naród kreuje sobie owego urojonego wroga. Bo z pewnością nie byłoby tylu teorii spiskowych i bzdurnych pomysłów w rozpalonych głowach, gdyby od początku jasno stawiano sprawę: "zginął w tragicznym wypadku". No ale jak wszyscy wiemy - nie każdy ma interes (wyborczy) aby tak sprawę stawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra.kozel Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:46 A ja powiem tak: w pierwszym momencie po otrzymaniu wiadomosci o katastrofie moja reakcja była pewnie taka jak wszystkich: cholerny żal tych wszystkich ludzi z prezydentem na czele...choc nie była nigdy jego fanką, to 10 kwietnia była skłonna przyznać, ze fajny chłop z niego był, i że nie zasłuzyl na tak okrutną smierć, ba, skłonna byłam żalować wszystkich tych, z którymi absolutnie było mi nie po drodze: Gosia, Stasiaka, Wassermana i spółkę.. Im wiekszy sie robił cyrk, tym bardziej otrząsałam z szoku i trzeżwiej patrzyłam na to wszystko, a Wawel zdecydowanie był cezurą. Myślę, że ta przesada zabiła nie tylko sama żałobę, ale i mozliwość jakiegos porozumienia w Polsce. A mialo byc odwrotnie...ktos popełnił straszny błąd, wiecej niz kardynalny... Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:57 Moja pierwsza reakcja na wieść o katastrofie to było "Boże, dlaczego? Nie, nie, nie, nie rozumiem". I to wszystko. Nie myślałam ani o tym, że na pokładzie był prezydent, ani o tym że poza nim ktoś ważny. Nie rozważałam ani jego osobowości, ani prezydentury. Ani tego czy kogoś lubiłam, czy nie, czy się zgadzałam, czy mi było po drodze. Nic z tych rzeczy. Zobaczyłam tylko setkę ludzkich istnień rozbabranych w jednej sekundzie na krwawą miazgę. I to było dla mnie ważne: że ludzie poginęli zupełnie sensu przez niepotrzebną fantazję ułańską. A cała ta szopka z Wawelem włącznie przysłoniła niektórym Polakom tę prostą choć brutalną prawdę, którą ja zobaczyłam w tamtej chwili. Może komuś zależało na tym, żeby naród oglądał show zamiast poświęcać się refleksji nad kruchością życia, władzy i innych zaszczytów. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:58 aleksandra.kozel ,ta sama metamorfoza spotkala i mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra.kozel Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 01:04 igor_uk napisał: > aleksandra.kozel ,ta sama metamorfoza spotkala i mnie. No własnie...i to jest bardzo smutne. Oczywiście nie tak smutne, jak cała ta katastrofa, ale nie tak powinno sie to wszystko potoczyć... Ale cóż...czekajmy na dalszy rozwój wypadków... Sorry za literówki w poprzednich postach, ale to wina Bordeaux...to znaczy wina wina Bordeaux.)) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 01:06 aleksandra.kozel ,ja literowki i bez wina robie w kazdym zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra.kozel Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 01:11 In vino veritas...więc może pijmy go więcej, latwiej dojdziemy do prawdy o katastrofie, a juz na pewno przyjemniej!)) Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra.kozel Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 01:26 I tym optymistycznym akcentem zakończę mój krótki dzisiejszy pobyt, spać się chce... dobranoc.)) Odpowiedz Link Zgłoś
suk-kub Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 08.05.10, 23:50 Bo jak tłumaczył Jego Ekscelencja Dziwisz była to prywatna decyzja rodziny Prezydenta i zgoda władz kościelnych, cała reszta ofiar nie miała rodzin, którym by zależało na Wawelu a także nie spełniała wyśrubowanych kryteriów męczennnika Polaka katolika - za mało polscy byli i o sprawy Polski katolickiej nie walczyli. A swoja drogą te uroczystości pochówku były przede wszystkim kościelne a dopiero potem państwowe. Martwi mnie wszechwładza kleru i powszechna aprobata z jaką się ją przyjmuje. Dziś najważniejszą wiadomością jest, że nuncjusz watykański został Prymasem Polski; niedługo jeszcze agent Watykanu zostanie Prezydentem i dopiero nam da popalić. Postuluję wprowadzenie podatku na Kościół odprowadzanego z dochodów, ciekawe jak szybko ten 99 % tłum prawdziwych katolików, na jaki się kler zawsze powołuje stopniałby do 20? 30% max? Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Nikogo z nich nie pochowano na Wawelu... 09.05.10, 00:00 Wiesz co mnie zastanawia: to, że ja do dzisiaj nie wim kto tak naprawdę podjął tę decyzję. Dziwisz się tłumaczył, że to wola rodziny, gdzieś tam czytałam, że rodzina zaprzeczała jakoby podjęła taką decyzję. No i można wysnuć wniosek, że decyzja sama się podjęła a pomysł - zrealizował. Mnie wkurza jedno - że wykorzystano tragiczną śmierć (a owszem) prezydenta (którego polityki ja osobiście nigdy nie popierałam) w celu brutalnej politycznej rozgrywki. I byłoby dla mnie przerażające, gdyby "po trupach do celu" okazało się jedyną skuteczną drogą do prezydentury. No, ale skoro nam grozi ;-) że agent Watykanu zostanie prezydentem to może martwię się na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
imponeross No wlasnie, czermu nie wszystkich?... 09.05.10, 00:39 state.of.independence napisała: > A co do Wawelu to czasami już mnie korciło, żeby zapytać co "mądrzejszych" na > tym na forum, czemu nie wepchnięto tam wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. > Wszak jedną śmiercią zginęli. No wlasnie, czemu? A tylko jednego, ktoremu w dodatku najmniej to sie nalezalo... Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: No wlasnie, czermu nie wszystkich?... 09.05.10, 00:41 Wiesz co, zapytajmy może forumowych mądralów. Pewnie mają na to gotową odpowiedź ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
feral_kid Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:36 Gdzieś czytałem że to nie jest pełny zapis z czarnej skrzynki.Ponoć były wypowiedziane słowa modlitwy po łacinie przez pilota. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga.dapkunaite Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 08.05.10, 23:43 Raczej zgłaszam wątpliwość. Dlaczego ktoś miałby gadać w łacinie, jak nie jest to niczyj język ojczysty? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra.kozel Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 09.05.10, 00:22 Fajnie sobie pogadaliscie...a ja dzisiaj świetowałam oraz oddawałam sie zyciu prywatnemu... Katastrofy w Kabatach nie mogę pominąć milczeniem, bo tam zginęła moja znajoma...była stewardessą.. Zresztą w katastrofie Kopernika w 80 roku tez zginął nasz znajomy z załogi, a sąsiadka ( byłam wtedy mała dziewczynką) zginęła kiedyś dawno temu w katastrofie z ministrem kultury na pokładzie...To było na południu Polski, zdaje się w okolicach Zawoi. tak mnie jakos naszły wspomnienia ze wzgledu na tytuł watku... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Jutro rocznica katastrofy w lesie Kabackim 09.05.10, 00:55 A dlaczego nie? Jesli ktos sie nauczyl w dziecinstwie np. pacierza po lacinie, to latwiej mu przywolac go w pamieci w takiej wlasnie formie. To jezyk sakralny, byc moze sama uzylabym go w chwili stresu. Odpowiedz Link Zgłoś