Pytanie podszyte uczuciem irytacji

13.05.10, 00:34
Ile średnio trwa śledztwo po katastrofie lotniczej?
Bardzo jestem ciekawa. Z tego, czego sama się doszukałam, wynika, że
może trwać ponad rok.
Czy osoby domagające się natychmiastowej odpowiedzi na pytania
przeróżne mogą się podeprzeć jakimiś argumentami w drugą stronę?
    • paul-2 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 00:51
      Moze trwac rok nawet dwa. Ale nie musi, gdyby nasz Rzad chcial, ale jak widac nie chce.
    • marynica Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 09:39
      Każdy kto ogląda cykl o katastrofach lotniczych na Discovery wie, że
      wyjaśnienie przyczyny trwa bardzo, bardzo długo, czasen nawet kilka
      lat. Nie spodziewam się pełnego raportu z ostatniej katastrofy
      naszego samolotu przed upływem roku!
      • monia.i Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 10:02
        Prawda? No więc czemu ludzie domagają się odpowiedzi po miesiącu? Ehh...
        • moreandmore Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 10:21
          monia.i napisała:

          > Prawda? No więc czemu ludzie domagają się odpowiedzi po miesiącu? Ehh...

          Bo chcą mieć nad tym kontrolę :)
        • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:06
          jak widać dla niektórych jest to zbyt skomplikowane a wszystkiemu jak zwykle
          winny jest rząd.
          Takie myślenie jak tłusty świniak daleko skoczyć może.
          • paul-2 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 14:13
            fox1984 napisała:

            > jak widać dla niektórych jest to zbyt skomplikowane a wszystkiemu jak zwykle
            > winny jest rząd.
            > Takie myślenie jak tłusty świniak daleko skoczyć może.

            Nie wiem dlaczego starasz sie od razu upoliticzniac wszystko. Ja tylko staram i zastanawiam sie nad tym kto za co jest w badaniu tej katastrofy odpowiedzialny. Niezaleznie od tego czy to jest PIS czy PO.

            I niestety Rzad do dzisiaj nie wskazal jeszcze zakresu odpowiedzialnosci poszczegolnych osob czy instytucji panstwowych w postepowaniu badan tej katastrofy. Wprost przeciwnie robi tajemnice ze wszystkiego co sie tam dzieje i zaslania sie tzw."tajemnica sledztwa" i postepowaniem Rosyjskim.

            Jak zauwazylem masz problem samokrytiki bo np w innym poscie pisalem cos na temat pana Seremeta w kontekscie oglaszania wynikow badan, a ty o pierwszej rzeczy o ktorej pomyslalas to byla tez polityka, bo mowilas, zastanawialas sie nad tym jaka partia i kto wybral ta osobe.

            Tak ze zastanow sie troche samokrytycznie nad tym automatycznym ogolnym upolitycznianiem wszystkiego
            • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 14:33
              O ile pamięć nie mnie nie zawodzi to w Rządzie zasiadają w znacznej części
              wywodzące się z określonej partii (najczęściej takiej która uzyskała najwięcej
              mandatów) lub co najmniej sympatyzujące z nimi. Popraw się jeśli się mylę.
              Skoro więc stwierdzasz, że Rząd jest wszystkiemu winien a zdaje się taką
              diagnozę postawiłaś. To nie ja ale Ty upolityczniłaś sprawę.
              Przypominam po raz kolejny. To nie Rząd jest od ustalania zakresu
              odpowiedzialności za zaistniałą sytuację a Komisja oraz Prokuratura.
              O ile mnie pamięć nie zawodzi naszym przedstawicielem przy badaniach Komisji
              jest pan Klich, którego obecny Rząd na to stanowisko nie mianował. Za pracę zaś
              Prokuratury odpowiada Prokurator Generalny, którego również nie mianował obecny
              Rząd.
              Tym samym przyjmij do wiadomości, że w materii ustalania odpowiedzialności i
              przyczyn Rząd ma niewiele do powiedzenia i nie ponosi żadnej odpowiedzialności
              za działa w/w osób. To, że na miejscu znajdują się tacy a nie inni
              przedstawiciele również nie jest wyborem tego Rządu tylko wynika z ustaw które
              jasno określiły kto wybiera tych przedstawicieli.
              Proponuję jeszcze raz spojrzeć sobie do mojego postu, przeczytać UWAŻNIE i
              sprawdzić co dokładnie w nim napisałam. Bo zdaje się koleżanka przypisuje mi
              słowa, których tam nie ma.
              forum.gazeta.pl/forum/w,1157,111338777,111349417,Re_Do_fox1984_partactwo_niedbalstwo_klamstwo.html
        • sibod Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:32
          Każda siła polityczna oraz kościół k. chcą coś ns tej tragedii ugrać
          dla siebie. To powoduje ogólny i totalny chaos informacyjny,
          niezrozumiały dla wielu ludzi. Ogromna część społeczeństwa nie
          czerpie wiadomości od fachowców w tym przypadku lotnictwa, a jedynie
          z ust polityków, o. Rydzyka i innych teoretyków teorii spiskowych.
          Z internetu zamiast strony o "lotnictwie" , na okrągło filmik z
          yutube, na którym "dgające piksele" mylone są z ludzmi. Tu też
          kłania się brak minimalnej wiedzy o tzw. kompresji filmików w PC-
          tach oraz tel. komórkowych.
    • vobo7 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:24
      Oczywiście często to trwa ponad rok.
      Z tym, że trzeba cały czas rozróżniać dochodzenie prowadzone przez komisję
      badającą wypadek od śledztwa prokuratorskiego, które naturalnie trwa jeszcze
      dłużej.

      Rekomendacja konwencji chicagowskiej jest taka, że dochodzenie powinno się,
      jeśli to możliwe, zmieścić w 12 miesiącach. Jeśli to się okaże niemożliwe, po
      upływie każdej kolejnej rocznicy komisja winna wydać raport przejsciowy,
      w którym określa stan dochodzenia, jego postępy oraz zalecenia związane z
      bezpieczeństwem lotów.
      • sibod Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:36
        >>>Rekomendacja konwencji chicagowskiej jest taka, że dochodzenie
        powinno się, jeśli to możliwe, zmieścić w 12 miesiącach. Jeśli to
        się okaże niemożliwe, po upływie każdej kolejnej rocznicy komisja
        winna wydać raport przejsciowy, w którym określa stan dochodzenia,
        jego postępy oraz zalecenia związane z bezpieczeństwem lotów.<<<

        Dla interesu wielu osób ze świecznika partyjno-publicznego w Polsce
        ta opcja będzie najprawdobodobniej obowiązująca.

        • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:50
          Jako podstawę prawną wybrano tą właśnie konwencję więc nie bardzo rozumie
          sugestie o świeczniku partyjno-publicznym.
          Nie ma znaczenia ile będzie trwało dochodzenie - 8, 12, 18 czy 36 miesięcy grunt
          żeby zostało przeprowadzone z należytą starannością i dokładnością.
          • sibod Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:38
            > Nie ma znaczenia ile będzie trwało dochodzenie - 8, 12, 18 czy 36
            miesięcy grunt żeby zostało przeprowadzone z należytą starannością i
            dokładnością.<<<

            Zgadzam się z tobą, ale zauważ jak zachowują się ci na świeczniku i
            czym karmią swój elektorat. Górę bierze rusofobia, przejawiająca się
            z łączeniem tragedii lotniczej z Katyniem, Piłsudskim
            oraz "Gibraltarem". I w tym kierunku wg, nich powinno być
            nakierowane śledztwo. Zakończone najlepiej przed wyborami i z
            tajemniczą sugestią zamachu.
            • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:45
              Tu się zgadzam :)
              Tylko proponuję nazwać to po imieniu:
              PiS i całe otoczenie około pisowskie.
          • paul-2 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 14:32
            fox1984 napisała:

            Nie ma znaczenia ile będzie trwało dochodzenie - 8, 12, 18 czy 36 miesięcy grunt
            żeby zostało przeprowadzone z należytą starannością i dokładnością.


            To ma bardzo duze znaczenie jak dlugo to bedzie trwalo, nie musze chyba pisac dlaczego...

            Fakt tego ze kompletne postepowanie moze tak dlugo trwac, co napisalem wczesniej, nie oznacza automatycznie ze wogole cokolwiek musi byc utajemniczane.

            Pan Tusk powiedzial nam ze jest za przejzystym dokladnym postepowaniem. Problem polega na tym ze na jego slowach sie wszystko konczy. Np cz. skrzynki mialy przyjechac, nie przyjechaly, Protokoko 500 stron nie mogly byc przez przewodniczacego osobiscie przejete, tylko na drodze dyplomatycznej, tez nie dotarly.... Niestety mi nie chodzi o polityke tylko o nieudolnych ludzi. Jesli naleza do PO to nie wiem dlaczego tego nie wolno poeiedziec, to nie jest moj problem. Gdyby to byla inna partia to bym tak samo pisal.

            Ale jak widze to ty masz z tym problem.
            • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 14:44
              Powtórzę jeszcze raz Rząd Pana Tuska nie ponosi odpowiedzialności za to co mówi
              pan Seremet czy pan Klich. Ani jeden, ani drugi nie jest członkiem tego rządu,
              nie pochodzi z PO, nie był przez ten rząd na stanowiska mianowany. Gdyby
              faktycznie byli z nadania PO i jako ich ludzie partoryli robotę to nie
              protestowałabym ale w momencie gdy nie są to ludzie mianowani przez nich nie
              zgadzam się na obarczanie winą Rządu.
              Nie, czas nie ma znaczenia. Przynajmniej nie w kwestii wyjaśniania przyczyn. Bo
              czym innym jest zbieranie dowodów a czym innym jest ich badanie i na podstawie
              tych badań stawianie tez i wniosków.
              Przyjmijcie wreszcie Jaśnie Państwo do informacji, że badanie katastrof
              lotniczych to nie rozwiązywanie zagadki przez grupę śledczych z CSI.
              • paul-2 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 15:15
                fox1984 napisała:

                Powtórzę jeszcze raz Rząd Pana Tuska nie ponosi odpowiedzialności za to co mówi
                pan Seremet czy pan Klich. Ani jeden, ani drugi nie jest członkiem tego rządu,
                nie pochodzi z PO, nie był przez ten rząd na stanowiska mianowany. Gdyby
                faktycznie byli z nadania PO i jako ich ludzie partoryli robotę to nie
                protestowałabym


                Widzisz ja nie bede wiecej na twoje posty odpowiadac bo jak widze to nie ma najmniejszego sensu. Na twoje pytania odpowiedzialem juz w innych postach, nie bede sie powtarzac.

                Zabierasz glos na okraglo na wszystkie tematy a nie wiesz nawet podstawowych rzeczy:

                Kim jest przewodniczacy cywilnej komisji badan Lotn w sprawie Smolenskiej katastrofy i kto go powolal? Kiedy? Dlaczego? Do jakiej partii nalezy? (tak tez jesli masz twarz badz konsekwentna i nie protestuj, )

                Jak nie wiesz to zapytaj pana Schetyne on Ci podpowie.

                Rzad pana Tuska nie odpowiada za nic, jak twierdzisz... To jest wlasnie najwiekszy problem...Pan Tusk powinien dlatego zajac sie czyms na czym sie zna.
                • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 16:05
                  A Ty dalej swoje. Gadanie jak dziad do obrazu.
                  Co ma do tego pan Schetyna, który obecnie jest jedynie szefem Klubu
                  Parlamentarnego PO tego już kompletnie nie wiem.
                  Jeśli ktoś nie posiada elementarnej wiedzy, to tą osobą jesteś Ty.
                  Przeczytaj sobie jeszcze raz uważnie co napisałam i sprawdź kto jest za co
                  odpowiedzialny.
                  A teraz przejdźmy do Komisji Badającej Przyczyny Katastrofy Smoleńskiej. To
                  skoro już się tak uczepiłaś jak rzep psiego ogona nieszczęsnego ministra Millera
                  (muszę Cię zmartwić ten minister akurat jest bezpartyjny :]) to pragnę Ci
                  przypomnieć, że po pierwsze to stanął on na czele owej Komisji dopiero
                  28.04.2010, po drugie początkowo przewodniczył jej pan Klich, który przez
                  bagatela 17 dni nie zrobił nic a przewodniczącym stał się z automatu jako
                  przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych. O tym zdaje się koleżanka
                  już zapomniała. A patrz ten nieudolny Miller w ciągu tych 15 dni zorganizował
                  konferencję,spotkał się ze swoim odpowiednikiem z Rosji co zdaje się panu
                  Klichowi nie szczególnie się udało bo mu ta paskudna rosyjska prokuratura
                  uniemożliwiała, ciągle coś od niego chcąc.
                  Co zaś do czarnych skrzynek oraz 500 stron protokołów to proszę zapytać pana
                  Seremeta dlaczego ich jeszcze nie ma bo zdaje się to on obiecywał gruszki na
                  wierzbie a nie pan Miller. Proponuję też zajrzeć do procedur zawartych w Aneksie
                  nr 13 i bardzo uważnie przeczytać jakie mamy uprawnienia i co możemy.
                  Na koniec zaś bardzo się cieszę, że więcej na moje posty odpowiadać nie będziesz
                  bo zgadza się, nie ma to najmniejszego sensu gdy nie posiada się żadnych
                  argumentów a przeciwniki wykazuje Ci ich brak :]
                  Oszczędzisz w ten sposób swój i mój czas.
                  Ps. Nie wypowiadam się we wszystkich sprawach, bo w przeciwieństwie do Ciebie
                  wiem na czym się nie znam :]
      • sibod Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:39
        Krótko mówiąc - rozmywanie sprawy trwa, by w chwilach szczególnych
        np. wybory walić hakami wyciąganymi fragmentarycznie z akt sprawy.
        • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 11:53
          Nie chcę być wredna ale na razie to zyskuje jedna partia okryta kirem żałoby.
          Wbrew temu co usiłujesz zasugerować.
          • paul-2 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 14:34
            fox1984 napisała:

            > Nie chcę być wredna ale na razie to zyskuje jedna partia okryta kirem żałoby.
            > Wbrew temu co usiłujesz zasugerować.

            Znow jestes polityczna. To ty i tobie podobni wykorzystuja to.... Spojrz prosze w lustro.
            • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 14:49
              Do czego niby?
              Nie gram zbolałej i zalanej łzami koleżanki z partii, która chodzi w żałobie po
              przyjaciołach, nie krzyczę że Torwar był miejscem niegodnym pożegnania zmarłych
              i należało zrobić z Parlamentu kaplicę, nie sieję teorii o zamachu, w którym
              zginął nasz nieodżałowany prezydent. To robi tylko jedna partia, tylko jedna,
              która w dodatku podważa zdanie rodzin, które nie życzą sobie grania trumnami ich
              zmarłych, twierdząc że jest to gra polityczna.
              Na to godzić się nie będę i będę głośno przeciwko temu protestować głośno to
              wytykając.
        • vobo7 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:04
          sibod napisał:

          > Krótko mówiąc - rozmywanie sprawy trwa, by w chwilach szczególnych
          > np. wybory walić hakami wyciąganymi fragmentarycznie z akt sprawy.


          Sibod, fajnie, że podniosłeś tę sprawę, aczkolwiek - przynajmniej w świetle
          zapisów konwencji - jako niezgodne z prawem można potencjalnie rozważać medialne
          aktywności pana... Edmunda Klicha:)

          Załącznik 12, pkt. 5.26 b)
          5.26 Accredited representatives and their advisers:

          b) shall not divulge information on the progress and the findings of the
          investigation without the express consent of the State conducting the investigation.

          Czyli:

          Akredytowani przedstawiciele i ich doradcy:

          b) nie powinni rozgłaszać informacji na temat postępu i ustaleń dochodzenia bez
          wyraźnej zgody ze strony Państwa prowadzącego dochodzenie
      • cepesz Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:27
        Jeżeli z miejsca katastrofy zbierze się każdy odłamek wielkości 1cm2 i wszystkie te odłamki podda później badaniom np. na slady substancji wybuchowych, to może to trwać bardzo długo. Jeżeli jednak prowadzi się badanie w taki sposób, że przypadkowi turyście znajdują potem w miejscu katastrofy kawałki ważnych części i rzeczy osobiste ofiar, to teoretycznie śledztwo powinno trwać tyle, ile trwa odczytanie czarnych skrzynek. Więc już wkrótce się dowiemy :)
        • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:42
          Wiesz ile to jest 1x1 cm? Czy nie bardzo?
          Bo zdaje się że nie masz najmniejszego pojęcia o tym jak mała jest to powierzchnia.
          Dwa ponieważ zdaje się nie masz nawet bladego pojęcia o tym jak wygląda miejsce
          katastrofy to sobie popatrz jak wygląda ono Tripolis. Bardzo uważnie się
          przyjrzyj. W Smoleńsku jest sto razy gorzej bo teren jest bagnisty, do tego są
          drzewa, do tego jeszcze dzikie wysypisko śmieci.
          Ale dla zwolenników teorii spiskowych to przecież żadne argumenty.
          • cepesz Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:45
            No to zwiększam powierzchnię odłamków. Niech będzie 5x5 cm :)

            PS
            Orientujesz się może, jaką powierzchnię w cm2 mają nowoczesne zapalniki do bomb?
            • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 12:52
              Na tyle małą, że i tak nic z nich nie zostaje po wybuchu :]
              No chyba, że bomba której nie było, była bombom made by Rysiu z Koluszek :]
    • zaplutykarzelupa Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 20:12
      W tak opluwanej i wysmiewanej komunie sledztwo po katastrofie Ila-62M w lesie
      kabackim trwalo poltora miesiaca, lacznie z ciezkimi konsultacjami ze strona
      radziecka. Mimo wiadomych warunkow politycznych podano jako przyczyne awarie
      radzieckich silnikow Solowiew D-30KU (takie same jak w Tu-154M).
      Katastrofa miala miejsce 9 maja 1987 roku, raport komisji opublikowano 26 lipca
      tegoz roku.
      Z wikipedii:

      "Podkomisja współpracowała ściśle z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych,
      Wojskową Akademią Techniczną, Politechniką Warszawską, Instytutem Lotnictwa,
      Dyrekcją Generalną Lotnictwa Cywilnego, działem technicznym PLL LOT, Zakładem
      Kryminalistyki KG MO, Centralnym Biurem Konstrukcji Łożysk Tocznych, Instytutem
      Mechaniki Precyzyjnej, WSK-PZL Rzeszów i Warszawa-Okęcie, biurami
      konstrukcyjnymi samolotu i silnika, Instytutem Naukowo-Badawczym Lotnictwa
      Cywilnego ZSRR i Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 4[10].

      Wbrew temu co podano w oficjalnym komunikacie, że w czasie prac obecni byli
      specjaliści ze strony producenta samolotu i silników, oraz że udostępnili oni
      wszelkie niezbędne materiały badawcze[31], w rzeczywistości komisja nie
      otrzymała od producenta żadnych danych za wyjątkiem standardowych materiałów
      pomocniczych dla załogi i obsługi technicznej[17]. Wszystkie obliczenia
      dotyczące mechaniki lotu maszyny i jej zachowania w rozmaitych warunkach trzeba
      było przeprowadzać od podstaw[17].

      Silnik D-30KU, który uległ awarii w samolocie IŁ-62M SP-LBG miał przepracowane
      2793 godziny, a jego trwałość międzynaprawcza była przewidziana na 3000
      godzin[10]. Czas jego eksploatacji nie został zatem przekroczony.

      Podkomisja ustaliła, iż krytyczne łożysko wałeczkowe, które stanowiło
      rozgraniczenie i podporę pomiędzy współosiowymi wałami turbiny wysokiego
      ciśnienia i turbiny niskiego ciśnienia, które powinno zawierać w sobie 26
      wałeczków, w rzeczywistości (po jego demontażu podczas ekspertyzy) zawierało 13
      wałeczków. Zmiana ta została wprowadzona na etapie budowy silnika[10].

      Ponadto w wewnętrznej bieżni łożyska wywiercono trzy otwory, których zadaniem
      miało być doprowadzanie smaru do toczących się wałeczków i smarowanie łożyska[10].

      Wywiercone w bieżni łożyska otwory spowodowały powstanie karbu, który – ze
      względu na zmniejszoną liczbę wałeczków w łożysku i wiążący się z tym większy
      nacisk wywierany na każdy wałeczek – zainicjował proces zmęczeniowego
      zniszczenia łożyska. W rezultacie doszło do tak znacznego zużycia bieżni łożyska
      i wałeczków, że łożysko z tocznego stało się ślizgowe i spowodowało asymetryczne
      obracanie się wału z biciem rzędu 1,3 mm, a blokujące się wały spowodowały
      tarcie z wydzielaniem się temperatury nie niższej niż 1000 °C[10], doprowadzając
      w rezultacie do zmęczeniowego urwania wału.

      Nie ustalono przyczyn zmniejszenia liczby wałeczków i wywiercenia
      nieprzewidzianych w projekcie dodatkowych otworów podczas budowy silnika. Można
      jedynie domniemywać (na podstawie znajomości realiów charakterystycznych dla
      gospodarki realnego socjalizmu), że producent tak postąpił, ponieważ chciał w
      terminie wykonać plan, w czym mógł przeszkadzać niedobór wałeczków tocznych
      dostarczanych przez kooperanta – zdecydowano się zmniejszyć liczbę wałeczków, a
      dodatkowe otwory miały poprawić przepływ smaru, aby to zrównoważyło niedobór
      wałeczków.

      Pierwotną i główną przyczyną katastrofy były wady konstrukcyjno-technologiczne
      silnika D-KU30. Przyczynami dodatkowymi były ponadto[10]:

      * niedostateczna żywotność układu sterowania podłużnego samolotu, ponieważ
      przecięcie popychacza tego układu pozbawiło załogę możliwości sterowania sterem
      wysokości – sterowano trymerem tego steru
      * niedostateczne zabezpieczenie przeciwpożarowe bagażnika nr 4 znajdującego
      się w płaszczyźnie obrotu sprężarek i turbin silników – bagażnik ten był źródłem
      pożaru
      * podatność na pożar tylnej części kadłuba w związku z zastosowaniem
      materiałów łatwopalnych

      Podkomisja wprowadziła wiele poprawek do instrukcji użytkowania samolotu Ił-62M
      oraz opracowała 19 zaleceń. Spośród nich 12 zaleceń dotyczyło zmian konstrukcji
      silnika, a 6 dotyczyło zmian konstrukcji płatowca[10].

      Starania o realizację tych zaleceń trwały do 25 listopada 1987 i wymagały
      podpisania przez wiceprezesów Rady Ministrów Polski i ZSRR dokumentu w tej
      sprawie[10].

      Strona polska w kontaktach ze stroną radziecką natrafiała i musiała pokonywać
      liczne silne bariery nietechniczne podczas prowadzonego dochodzenia. W czasie
      egzekwowania realizacji zaleceń powypadkowych strona radziecka przekazywała
      szereg dokumentów podpisywanych przez wysoki szczebel zarządzania, których treść
      zawierała oczywiste nieprawdy na temat katastrofy. W jednym z dokumentów –
      79-stronicowym opracowaniu z sierpnia 1987 roku – w sposób pseudonaukowy
      dowodzono, że ślady zmęczeniowego zniszczenia łożyska nie są przyczyną
      katastrofy, lecz jej efektem[10]. Ponadto w tym raporcie usprawiedliwiano zmiany
      w budowie łożyska (zmniejszenie liczby wałeczków i wywiercenie otworów) jego
      błędami projektowymi (autorzy raportu twierdzili, że łożysko zostało źle
      zaprojektowane i przy normalnej liczbie wałeczków nie mogło funkcjonować, więc
      praktycy z fabryki zmniejszyli liczbę wałeczków i poprawili przepływ smaru).
      Poza takimi sytuacjami, szczególnie podczas rozmów w cztery oczy, spotykano się
      także z rzetelnymi opiniami radzieckich inżynierów[10].

      Dwudniowe rozmowy w nieprzyjaznej atmosferze[32] na Kremlu nastąpiły z
      inicjatywy wiceprezesa Rady Ministrów Szałajdy, który zdawał sobie sprawę z
      nacisków o charakterze politycznym na członków komisji. Ze strony radzieckiej w
      rozmowach brało udział 39 osób, w dyskusji nie zdołali oni jednak obalić dowodów
      strony polskiej i wicepremierzy obu krajów podpisali dokument z obowiązującymi
      zaleceniami[10]".
      • zaplutykarzelupa Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 21:06
        Dodam, ze przy katastrofie w lesie kabackim samolot lecial przez pol Polski z
        awaria i dlatego m.in. 700 zolnierzy przeszukiwalo rejon Grudziadza.
        Tu wszystko jest "w kupie", plus czarne skrzynki plus zapisy rozmów no doslownie
        wszystko. Z malym co prawda szczegolem - wszystko jest w ruskich lapach. Przykro
        to stwierdzic, ale dawna polska komuna umiala bardziej postawic sie ruskim niz
        rzadzaca partyjka zwana niewiedziec czemu platforma (nafciarze czy co?)
        • fox1984 Re: Pytanie podszyte uczuciem irytacji 13.05.10, 23:05
          Więcej was matka takich mądrych nie miała?
          Sam sobie już odpowiedziałeś na pytanie co było przyczyną katastrofy i wiedziano
          o tym od początku.
          Tu nie wiadomo dlaczego rozbił się samolot.
          Więc po co wycieczki w kierunku rządu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja