Nie było żadnej katastrofy

19.05.10, 12:08
Po prostu. Nic się nie stało. To jest zbiorowa histeria. Jakaś paranoja i
hipnoza.
Uważam, że jest to najwyższy czas, aby Wybiórcza to wreszcie ogłosiła.
Potem tvn przedrukuje, onet i interia opublikują.WP to potwierdzi i wszyscy
rodacy będą mogli spokojnie powrócić do swoich seriali, jukendensów i placków
na lodzie.
Niech się ci ludzie wreszcie przestaną pytać i domniemywać.
Powtarzam, nie było żadnej katastrofy.
    • reszka2 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 12:21
      Nie histeryzuj.
      Uważasz, że skoro nie pierdolnęła bomba na pokładzie, czy Ruski nie
      rzucały łopatami podczas produkcji mgły to nie ma problemu? Tyle
      błędów które wyszły na wierz podczas tej katastrofy - to jest
      dopiero problem. Zas to, że samolot sie rozbił to 'tylko' suma
      wszystkich błedów i to jest najgorsze, że te błędy z uporem sa
      powtarzane.
      Nie trzeba spisku, żeby było źle.
    • joanna_on-line Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 12:26
      czarnykatarzyna_77 napisała:

      > Po prostu. Nic się nie stało. To jest zbiorowa histeria. Jakaś paranoja i
      hipnoza.
      > Uważam, że jest to najwyższy czas, aby Wybiórcza to wreszcie ogłosiła.
      > Potem tvn przedrukuje, onet i interia opublikują.WP to potwierdzi i wszyscy
      rodacy będą mogli spokojnie powrócić do swoich seriali, jukendensów i placków na
      lodzie.
      > Niech się ci ludzie wreszcie przestaną pytać i domniemywać.
      > Powtarzam, nie było żadnej katastrofy.


      jaaaasne!!! po prostu przenieśli się w inny wymiar, a te szczątki to tylko
      zbiorowa fatamorgana, och nie! sorry - jak to napisałaś/łeś to raczej zbiorowa
      histeria, paranoja i hipnoza!

      pragnę zauważyć, że do lekarza określonej specjalności nie potrzeba skierowania.
      • czarnykatarzyna_77 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 14:24
        Co to? tuskomatołki już nie potrafią sarkazmu poznać?

        A teraz już na serio - jeśli las smoleński śmierdzi od rozkładających się
        szczątków ludzkich, to jak w ogóle można z powagą pisać, wysłuchiwać i
        przytakiwać całej tej szopce pt. komisja WNP i "wyjaśnianie przyczyn katastrofy"??

        Jesteście ludzie żałośni.
        Tuskomatołki i niepożyteczni idioci.

        • fox1984 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 14:39
          Tuskomatołki doskonale radzą sobie z pojęciami sarkazm i ironia, z czym zdaje
          się inne nacje polityczne miewają problemy. Potrafią też dojrzeć ludzką głupotę
          i czasami się zastanowić skąd takie cudaki się biorą.
          Las smoleński śmierdzi rozkładającymi się szczątkami ludzkimi. A to ciekawostka.
          Bo ludzie uczestniczący w ekshumacji twierdzą coś zupełnie innego. Co prawda
          źródło jak źródło wybitnie nie jest ale tym razem akurat faktycznie rozmawiano
          ze specjalistą
          www.fakt.pl/-quot-Smolenska-ziemia-dobrze-konserwuje-zwloki-quot-,artykuly,72323,1.html
          Resztę pozostawię bez komentarza.
          • czarnykatarzyna_77 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 14:47
            Z sarkazmem i ironią sobie radzicie? hm, ciekawe ;-)))

            Ale już z fraszkami Bronisława/ Władysława(sic!)"Error" Komorowskiego to już
            raczej mniej: “Woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem
            spływa do głównej rzeki i do Bałtyku”.

            Dziecko, ty wierz wierz w to, co Ci Moskwa mówi.

            Współczuje ci, demonie intelektu.
            Powodzenia.
            • fox1984 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 14:55
              No tak zapomniałam powinien był powiedzieć, że "trzeba się było ubezpieczyć" :]
              Czasami mam w zwyczaju używać rozumu, obawiam się że może być to dla Ciebie
              pewne ciało obce. Potwierdzili tylko to co od dawna było wiadomo :]
              Też współczuję zaślepienia i naiwności.
              • flying-mind Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 16:50
                fox1984 napisała:

                "Potwierdzili tylko to co od dawna było wiadomo :]"

                Tez tak uwazam. To ze ten samolot musial spasc wiadomo bylo jeszcze
                przed katastrofa:-) Wiec spadl.
                • fox1984 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 17:40
                  flying-mind napisała:

                  > fox1984 napisała:
                  >
                  > "Potwierdzili tylko to co od dawna było wiadomo :]"
                  >
                  > Tez tak uwazam. To ze ten samolot musial spasc wiadomo bylo jeszcze
                  > przed katastrofa:-) Wiec spadl.
                  >
                  Nie akurat nie to :] Wręcz coś zupełnie innego :]
              • kulak_0 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:29
                fox1984 napisała:

                > No tak zapomniałam powinien był powiedzieć, że "trzeba się było ubezpieczyć" :]
                > Czasami mam w zwyczaju używać rozumu, obawiam się że może być to dla Ciebie
                > pewne ciało obce. Potwierdzili tylko to co od dawna było wiadomo :]
                > Też współczuję zaślepienia i naiwności.

                Dlaczego denerwujesz sie tak szybko? Myslalem ze jestes bardziej zrownowazony
                • fox1984 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 22:27
                  Jestem kobietą nie mężczyzną drogi wielbicielu (skoro tak dokładnie
                  przestudiowałeś wszystkie moje wypowiedzi i stwierdzasz iż sądziłeś, że jestem
                  istotą bardziej zrównoważoną):]
                  Poza tym gdzie tu widzisz zdenerwowanie, rzekłam bym raczej iż była to mało
                  subtelna złośliwość :]
                  • kulak_0 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 22:33
                    fox1984 napisała:

                    > Jestem kobietą nie mężczyzną drogi wielbicielu (skoro tak dokładnie
                    > przestudiowałeś wszystkie moje wypowiedzi i stwierdzasz iż sądziłeś, że jestem
                    > istotą bardziej zrównoważoną):]
                    > Poza tym gdzie tu widzisz zdenerwowanie, rzekłam bym raczej iż była to mało
                    > subtelna złośliwość :]

                    Uj przepraszam bardzo szanowna pani, to byla naprawde duza gafa.
          • kulak_0 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:26
            fox1984 napisała:

            Tuskomatołki doskonale radzą sobie z pojęciami sarkazm i ironia, z czym zdaje
            się inne nacje polityczne miewają problemy.

            Ja nie rozumien Ciebie to wytlumacz mi dlaczego denerwujesz sie jak jest temat na tego Tuska czy Komorowskiego?
            Wydaje mi sie ze nie masz tak jak uwazasz wcale poczucia chumoru.
            • fox1984 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 22:24
              Gdzie tu widzisz jakiekolwiek zdenerwowanie? Nie znasz mnie więc nie możesz
              stwierdzić czy i jakie mam poczucie humoru :]
      • kulak_0 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:20
        joanna_on-line napisała:

        pragnę zauważyć, że do lekarza określonej specjalności nie potrzeba skierowania.


        Takiego specjaliste to chyba juz oni maja na miejscu. Ten glowny z MON.
    • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 20:08
      Ja powiem wiecej: nie bylo katastrofy i nie bedzie niczego. Ruskie po
      zakonczeniu "sledztwa" zlikwiduja wszystko: czarne skrzynki, zapisy, szczatki
      samolotu. Bedziemy se mogli pogwizdac.
      • ae911truthorg Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 20:15
        zaplutykarzelupa napisał:

        > Ja powiem wiecej: nie bylo katastrofy i nie bedzie niczego. Ruskie po
        > zakonczeniu "sledztwa" zlikwiduja wszystko: czarne skrzynki, zapisy, szczatki
        > samolotu. Bedziemy se mogli pogwizdac.

        Ubrania spalili (nasi),Andrieja szukają już 2 tygodnie, linia en. nie zerwał
        samolot,bo tam nie ma linii energetycznej, to był sznurek do bielizny.
        Ja już sobie gwiżdże . Fiu,fiu ;)
        • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 20:26
          Najgorsze ze to chyba na wlasne zyczenie. Przeciez wielu takze na tym forum gra
          w salonowca z Rejsu (Andrzej Dobosz i Stanislaw Tym), moze sie z tym pogodzili,
          bo wiedza ze tak czy siak klapsa od ruskich dostana, wiec po co sie wychylac?
        • kulak_0 Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:35
          ae911truthorg napisał:

          Ubrania spalili (nasi),

          Teraz to chyba trudno powiedziec kto sa "nasi". Bo nasi moga byc tez "wasi".
          • ae911truthorg Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 23:39
            kulak_0 napisała:

            > ae911truthorg napisał:
            >
            > Ubrania spalili (nasi),
            >
            > Teraz to chyba trudno powiedziec kto sa "nasi". Bo nasi moga byc tez "[b
            > ]wasi[/b]".
            Tak mi się powiedziało. Nie moi oni, razem z reżyserem +1, Danielem, omc
            profesorem i coraz dłuższym szeregiem "europejczyków".
    • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 20:44
      Wlasciwie czego my chcemy od nich. Czarnobyla nie bylo, Katyn wiadomo, Kurska
      nie bylo, a poza tym w Ameryce wciaz bija murzynow
    • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:01
      Jeszcze raz przypomne przebieg dzisiejszej kunferencyji:
      Anodina:
      bla bla bla ble ble bum cyk cyk pilot... pilota... pilotem....bledne szkolenia
      ....mlask ciam pstryk
      Klich:
      mniam mniam ble ble ble ruskie szczegolnie pierogi dobre som
      Ten w okularach od techniki:
      samolot no.... tego... no.... lecial no a potem spad
      Dziennikarze na sali:
      Na jakiej wysokosci znajdowal sie samolot w momencie zetkniecia sie z ziemia i
      czy Kaczynski do ostatniej chwili wywieral presje?
      • ae911truthorg Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:10
        Zapomniałeś o najważniejszej informacji, drzwi otwarte były.
        Przeciąg był i pilot jak czytał instrukcję to mu podwiało kartkę.
        Bidok przeczytał dopisek długopisem ,dukając, "Kak dieriewa uwidzisz, dawaj w
        niz i na griby".Nie zdążył doczytać "Eto szutki. Putin"
        • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:24
          Wot Putin-Szutin!
      • esther-leah Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:28
        "Bidok przeczytał dopisek długopisem ,dukając, "Kak dieriewa uwidzisz, dawaj w
        niz i na griby".Nie zdążył doczytać "Eto szutki. Putin"

        :)))

        "Na jakiej wysokosci znajdowal sie samolot w momencie zetkniecia sie z ziemia i
        czy Kaczynski do ostatniej chwili wywieral presje?"

        :)))

        Ae911 i zapluty, zwykle zgrzytam zebami czytajac Wasze teorie, ale gdy humor
        (choc wisielczy) Wam dopisuje, mam wielki usmiech na twarzy :D
        • ae911truthorg Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 23:46
          esther-leah napisała:
          zwykle zgrzytam zebami czytajac Wasze teorie

          Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale ja też zgrzytam zębami jak piszę te teorie.
          Jestem gotów pokryć koszta naprawy Twojego uzębienia, o ile protetyk będzie
          panią w sile wieku, w miarę atrakcyjną i zgodzi się na zapłatę w naturze
          (ostatecznie może być nawet stosunkowo młoda ;).
          Pan Karzeł ma problem, to ja wpadłem na ten pomysł.Pozostaje mu być zaplutym,
          albo stać się karłem reakcji, chociaż niewiele to zmienia, bo on też był zapluty.

          • esther-leah Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 00:50
            Ok, zastanowie sie, mam bowiem jeden ciut krzywy zab (lata gry na skrzypcach, no
            a teraz to zgrzytanie :) ). Tu dentysci sa koszmarnie drodzy, ale znam taka
            jedna fajna babeczke, wesola, z pieknym usmiechem i blyskiem w oku, lat ok. 45.
            Moze na to pojdzie :) ( Tyle, ze teorii spiskowych nie bede jej tlumaczyc na
            fr., nie chce, zeby byla spieta jak mi bedzie wiertlowac w dziaslach.)
          • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 08:35
            Wszystko juz tu bylo na tym forum, bo ja wiem co mi sie w podswiadomosci
            placze.....Pewne rzeczy przychodza ludziom tez same naturalnie do glowy, na ten
            przyklad kolo. Ten przyklad akurat nie jest za dobry, bo kultury prekolumbijskie
            w Ameryce nie znaly kola.
            Myslisz ze jotes i igor maja w sobie geny starozytnych Inkow?
            • ae911truthorg Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 09:21
              zaplutykarzelupa napisał:

              > Wszystko juz tu bylo na tym forum, bo ja wiem co mi sie w podswiadomosci
              > placze.....Pewne rzeczy przychodza ludziom tez same naturalnie do glowy, na ten
              > przyklad kolo. Ten przyklad akurat nie jest za dobry, bo kultury prekolumbijski
              > e
              > w Ameryce nie znaly kola.
              > Myslisz ze jotes i igor maja w sobie geny starozytnych Inkow?

              Staram się nie oceniać ludzi na forum,każdy ma prawo do własnych opinii nawet
              najgłupszych w ocenie innych. Mogą to robić dla kasy, dla idei.
              W sprawie katastrofy mnie interesuje każda hipoteza, która ma choć cień
              prawdopodobieństwa.
              Nic nie wskazuje na to, że prędko ;) uzyskamy przyczyny katastrofy, nadal nie
              znamy podstawowych informacji.
              • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 09:30
                Ja tu nie chcialem oceniac, przeciez geny starozytnych Inkow to nie jest ujma
                (jak to ktos powiedzial: komunizmu nie nalezy sie wstydzic, przeciez to nie
                syfilis).
                Albo jak to powiedziano w "chlopaki nie placza":
                jedni po smierci zamieniaja sie w sokola, wilka lub lamparta, a inni no coz,
                kaczka, to max na co moga liczyc
                • ae911truthorg Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 09:45
                  Jestem zdania,że podsyłanie trolli to element gry na szeroką skalę.
                  Wojny u umysły ;)
                  Do tego dochodzi zasada "dziel i rządź". Co widzimy proszę wycieczki.
                  Partie które parę lat temu nie istniały, stały się reprezentantami
                  społeczeństwa, dwubiegunowego ponoć. Pozostałe to margines,a Ci co nie chcą
                  wyboru zła czy mniejszego zła to oszołomy.
                • esther-leah Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 09:53
                  Inkowie znali kolo, tylko bylo ono dla nich symbolem slonca, ktore czcili jako
                  Boga, wiec nie uzywali go do robot powszednich.
                  Co do wcielen, jesli reinkarnacja istnieje, to podejrzewam, ze nie wcielamy sie
                  w to i owo z powodu winy czy zaslugi, tylko wedlug potrzeb do przejscia
                  nastepnych progow, i konsekwencji minionego zycia, czyli "pozycji", w jakiej sie
                  znajdujemy w momencie smierci. Kazdy z nas jest/by/bedzie w ktoryms zyciu
                  jednorozcem, kaczka, feniksem i konikiem polnym :)
                  • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 20:01
                    No a jakby ten ta Inka chciala sie przejechac na wycieczke rydwanikiem, przeciez
                    to nie robota powszednia?
                    Swoja droga to musi byc bolesne, niejeden Inek pewnie se myslal: tak bym se
                    wynalazl kolo (takie praktyczne, do jezdzenia i w ogole), a tu ni ch...ja, nie
                    nada, inkaska inkwizycja infiltruje innowatorow
                    • esther-leah Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 21:43
                      :)
                      Moze Inkowie-ateisci kryli gdzies takie malenkie rydwaniki-deskorolki ?
                      Belki drewniane znali na pewno. Niby okragle jak slonce, ale troche nierowne,
                      poza tym dlugie. Nie wierze, ze mogli targac na ramionach te wielkie glazy na
                      budowe Macchu Picchu. To chyba jakas dezinformacja towarzyszy Perezow, Gomezow i
                      Ramirezow ;)

                      • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 22:04
                        Cosik mi sie zdaje ze z podkladaniem belek pod bloki kamienne to sciema rowna
                        winie pilota ;)
                        Raczej transportowali je na saniach, gdyby stosowali belki przy nieduzym spadku
                        lub wzniosie toby musieli miec niezle hamulce, najlepiej tarczowe w ksztalcie
                        dyskow solarnych, co za profanacja.
                        A w ogole to dzwigaly te ufoki ze strefy 51 (Daniken juz dawno to opisal ze
                        szczegolami)
                        A propo
                        gdzie sa zwolennicy teorii katastrofalno-ufologicznych?
                        • joanna_on-line Re: Nie było żadnej katastrofy 20.05.10, 22:50
                          zaplutykarzelupa napisał:

                          > A propo gdzie sa zwolennicy teorii katastrofalno-ufologicznych?

                          jak to gdzie? na wycieczce - zwiedzają latające talerze...
    • zaplutykarzelupa Re: Nie było żadnej katastrofy 19.05.10, 21:18
      Moje typy co bedzie na nastepnej konferencji
      -co pilot jadl na sniadanie i dlaczego byla to jajecznica
      -czy pasazerowie byli rownomiernia rozlozeni na pokladzie i kto nad tym czuwal
      -czy wejscie piatej osoby do kokpitu moglo niebeziecznie zachwiac rownowaga
      samolotu i dlaczego byl to Lech Kaczynski
    • kulak_0 2 Generalow tez nie podalo sie do dymisji 20.05.10, 00:37
      bo z innych powodow: "zdrowia choroby, na wlasna prosbe" odchodza, tak tez przez przypadek 2 generalow w ciagu jednego lub dwoch dni...

      Pan Premeier mowil o nich jako o tchorzach i ludziach ktorzy opuszczaja go w momentach trudnych...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja