Czy leci z nami pilot?

19.05.10, 19:46
Telewizor twierdzi, że w prezydenckim Tu-154M autopilot działał do T -5 sekund od katastrofy. Powstaje więc pytanie, dlaczego nie został wyłączony przed lądowaniem. Chyba wszyscy zdawali sobie sprawę, że w na wojskowym lotnisku w Smoleńsku nie ma zachodniego systemu ILS, więc nie dało się wykonać automatycznego podejścia. Moim zdaniem są dwie możliwości, albo pilot nie umiał obsługiwać przyrządów pokładowych, co jest mało prawdopodobne, ale możliwe, bo samolot był świeżo po przebudowie. Druga możliwość jest taka, że "podmieniono" pilota i za sterami posadowił się np. generał Sił Powietrznych, który wiedział, że w kokpicie znajdują się migające lampki i brzęczyki (ovczywiście niemigające) i bardzo mu się tam podobało.
    • Gość: baca Re: Czy leci z nami pilot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 20:18
      Ciekawe jakbys pilotowal majac swiadomosc ze stoi za toba general a w salonce
      siedzi bohater ktory poslal poprzedniego pilota na rente.
      Widzisz w resortach mundurowych jest jeden hak ktory ostro dyscyplinuje
      funkcjonariuszy. Emeryture nalicza sie z ostatniego miesiaca sluzby. Tylko z
      jednego miesiaca. Jesli bedziesz grzeczny to rzutem na tasme awansujesz i
      emeryturka skoczy Ci o nawet pare tys. zlociszy/ miesiac. Jak podpadniesz to
      czeka Cie postepowanie z byle powodu, zawieszenie dodatkow i na emeryturke
      wypchna Cie z cienizna w kieszeni. Poprzedniego pilota nie mogli wypchnac na
      emeryture bo nie mial lat. To zachorowal. Klapa, gozdzik, kopa w dupe. Teraz
      chyba juz lata. Pukneli sie glowe.
    • Gość: kieprze_paczynsch Re: Czy leci z nami pilot? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.05.10, 20:26
      Mało prawdopodobne, jak dla mnie. Aż taki burdel w armii? Same czuby? Choć z
      drugiej strony przebieg ostatniej fazy lotu jest absurdalny. Szkoda, że nie ma
      na razie ujawnionego zapisu głosów.
      • Gość: baca Re: Czy leci z nami pilot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 20:57
        Malo prawdopodobne.
        Mylisz sie.
        Resortami silowymi dowodza partyjni aparatczycy z kategorii "mierny, bierny ale
        wierny". To efekt wieloletniej dbalosci o zaplecze partyjne naszych
        pseudoprawicowcow. Armia i pozostale resoprty sa do tego celu idealne bo na
        cieplutka emeryture odchodzi sie wczesnie a i o pieniazki martwic sie nie
        potrzeba. Panstwo placi a aparat dziala.
        Dziesieciolecia mina zanim sie tych kukulek pozbedziemy.
        Jesli sie pozbedziemy bo dzis obserwuje wielkie poruszenie w tym srodowisku.
        Jedni odchodza by jeszcze choc w ciagu tych paru miesiecy inni mogli dorwac sie
        do naszej kasiory.
        To rzeczywisty "uklad" i "szara siec" a co najciekawsze to najaktywniejszymi w
        tym procederze byli tak dzis wielbieni przez glabow bracia K. Jeden dzis odpadl
        bo byl bohaterem idiota. Drugi rozpaczliwie kandyduje. Wie ze PiS podobnie jak
        wszystkich innych ktorzy kiedys byli przy nim rozwalil i prezydentura jest dla
        niego ostatnia szansa by jeszcze pofermecic w tym polskim kotle. Spieszy sie bo
        wie tez ze tego ktory piastujac urzedy panstwowe dbal wylacznie o budowe za
        panstwowe pieniadze zaplecza partyjnego juz nie ma.
        Dedykuje to elektoratowi Jaroslawa Kaczynskiego. Moze coponiektorzy pukna sie w
        glowe wreszcie przejza na oczy.
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Czy leci z nami pilot? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.05.10, 21:07
          Co do diagnozy stanu armii, to zgoda, co do wydarzeń w kokpicie, mam
          wątpliwości. Myślę, że próbowali jakąś jakąś nielegalną sztuczkę pilotażową i
          nie wyszło. Przejęcie sterów przez generała, który w życiu nie pilotował takiej
          maszyny, w skrajnie niekorzystnych warunkach pogodowych wydaje mi się
          nieprawdopodobne. Trepy to czuby, ale nie samobójcy.
          • Gość: baca Re: Czy leci z nami pilot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 22:04
            Pisalem o kadrze dowodczej i o sile presji jaka moga wywierac.
            Srednia kadra jest poza zainteresowaniem partyjnych elit i jeszcze sie trzyma.
            Nie wydaje mi sie ze ktos przejal stery.
            Zdecydowaly sekundy. Byla presja, pilot sie wahal i niestety o pare sekund za dlugo.
            Lotnictwo to jak F 1, nawet najmniejsze bledy potrafia skonczyc sie katastrofa.
            Sporo latamy samolotami. Spytalem kiedys zone czy sie boi. Uslyszalem, eeee tam
            przerobilam juz z pomoca TV sat wszystkie "katastrofy w przestworzach".
    • pisicile Re: Czy leci z nami pilot? 19.05.10, 20:55
      Nie masz racji!!!
      To przecież oczywiste, że do kokpitu włamali się ruscy. To oni spowodowali
      katastrofę. Na 2 sekundy przed końcem lotu wysiedli z samolotu i włączyli wulkan
      na Islandii by na pogrzeb prezydenta RP przyleciało jak najmniej głów państw,
      obniżając w ten sposób rangę uroczystości pogrzebowych. Następnie w sposób
      wredny spowodowali, że większość pyłu wulkanicznego zebrała się nad Sudetami i
      Karpatami wywołując nadmierne opady deszczu co spowodowało powódź w dorzeczach
      Odry i Wisły.
      • Gość: baca Re: Czy leci z nami pilot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 21:03
        Zapomniales dodac ze "kacapy" uknuli to z PO.
        To uslyszysz w radiu ktore nazywa ks Tischnera tzw. ksiedzem, podobnie jak
        biskupow ktorzy jeszcze zachowali olej w glowie.
        • pisicile Re: Czy leci z nami pilot? 19.05.10, 21:05
          ach widzisz zapomniałem o tym napisać ale dzięki Tobie rzecz nie zostanie bez
          pamięci. Chwała Ci, że pamiętasz!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja