Genczab, mak i inne...

20.05.10, 07:53
Tzw. generał tzw Czaban ubolewał nad tym, iż MAK niesłusznie obciąża pilotów winą za katastrofę. Zgadzam się z nim całkowicie i w całej rozciągłości jest tylko jedno ale...
W cały raporcie nie znalazłem słowa obciążenia winą pilotów. Znalazłem natomiast stwierdzenia obciążające właśnie jego jako szefa wyszkolenia i wszystkich pozostałych odpowiadających za szkolenia - w tym wypadku konkretnie - załóg Tu-154M.
MAK podaje nieprawdziwe informacje na temat 36 pułku, doświadczenia załogi i procedury przygotowania do wykonania zadania. No dobra! Ja się tylko zapytowywuje skąd do jasnej cholery Ruski wzięli te informacje o pułku, o szkoleniu, o brakach dokumentacyjnych - wyssali je sobie ze swoich brudnych paluchów??? A może GRU ma wtyki w najważniejszych organach Wojska Polskiego??? A gdzie w takim razie kontrwywiad???
Stwierdzenie, że szkolenia były wysokiej jakości, w przełożeniu na czabanowy - jakoś(ć) to będzie...
- certyfikaty z jęz. rosyjskiego - nie potrzebne znają doskonale(???)
- trenowanie załóg na trenażerze w Rosji - nie ma potrzeby bo nie zainstalowano na nim podstawowych urządzeń (w znaczeniu TAWS i inne amerykańskie badziewie)
- opracowanie podstawowej instrukcji obsługi Tu-154M dla czteroosobowej - nie potrzebne skoro jest dla trzyosobowej
- nalot pierwszego-530 godzin, drugiego-160 godzin, mechanika-235 godzin to wspaniałe doświadczenie (o nawigatorze nie wspominam, jego 30 godzin nie żadnego znaczenia - bo w instrukcji obsługi nie ma go w ogóle - znaczy po prostu leciał jako balast)
- brak aktualnych danych nawigacyjnych w tym NOTAM dla Siewiernego jest zupełnie nie istotny - wszak piloci doskonale znali to lotnisko a pierwszy 3 dni wcześniej tam lądował jako drugi
- brak aktualnej prognozy pogody dla lotniska końcowego jest całkowicie nieistotny - polecą to zobaczą
- przekładanie godziny startu na coraz to bardziej odległą to przecież zwyczaj powszechnie panujący w naszych Siłach Zbrojnych.
Noż qrva nać - dobrze, że mnie już nie powołają do rezerwy...
Przypomina mi się jako żywo mój politruk-frontowik zaciągający pięknie wschodnim językiem. Otóż ten całkiem mądry pułkownikikoniec miał swoje ulubione powiedzenie: "nu wojsko u nas prawda jest totalny burdel ale pamiętajcie wojsko, że największy porządek jest zawsze w burdelu".
No cóż burdel pozostał a porządki zrobił Macierewicz.

A teraz płacz i lament, że te cholerne Ruskie czepiają się drobiazgów - zamiast jak przystało na byłych sojuszników - zamknąć w cholerę lotnisko i niech sobie lecą gdzie chcą...
Bo nas przecież nikt przekonać nie zdoła, że czarne jest czarne a białe jest białe (JK). Nam na drodze nie stanie, żaden Putin, bo możemy mu najwyżej dać w szczękę (LK).
Tak nam dopomóż św. PiS!
    • ergief Re: Genczab, mak i inne... 20.05.10, 10:10
      "- wyssali je sobie ze swoich brudnych paluchów??? A może GRU ma wtyki w
      najważniejszych organach Wojska Polskiego???"
      Nie wiedziałeś?
      • jot-es49 Re: Genczab, mak i inne... 20.05.10, 10:47
        Эргеф! Игора уже давно вычислил! Себя пока сдавал не буду, прийдут наши, будем
        расберать со всеми!
    • jot-es49 Re: Genczab, mak i inne... 20.07.10, 17:21
      Wiem, że nieładnie tak czynić przepychając stary, niewyeksploatowany wątek do przodu ale prawda histeryczna musi zderzyć się z historyczną.
      Piszemy zatem swoją Księgę Czarno na Białym!
      Co prawda Macierewicz & Co., Białą Księgę już naPiSali ale jeszcze nie opublikowali.
      Do dzieła więc!
      Sądzę, że ten wątek może być przyczynkiem naszej Czarno na Białym Księgi!
Pełna wersja