Przestańcie snuć domysły ...

21.05.10, 11:06
i popatrzmy prawdzie w oczy.
Ten samolot nie powinien tam lądować, nie powinien tam w i w tych
warunkach w ogóle podchodzić do próby lądowania.
Pytanie dlaczego to zrobili:
a) piloci chcieli popełnić zbiorowe samobójstwo ......
b) zostali zmuszeni do popełnienia zbiorowego samobójstwa ....
To są jedyne alternatywy nad którymi śledztwo powinno i musi się
skupić. Wszystkie inne domysły to zaciemnianie prawdziwej przyczyny
katastrofy.
    • kon_napoleona Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 11:29
      Zuzka, goldencośtam i ae i tak wiedza lepiej. Szkoda Twojego pisania.
      Do rozsądku nie masz też sie co odwoływać, bo oni go nie mają, aczkolwiek są
      przekonani, ze jako jedyni posiadają otwarty umysł, który w ich mniemaniu
      charakteryzuje sie snuciem najbardziej durnych teorii.
    • pszb Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 11:56
      Dokładnie.
      16 i 11 min przed kraksą wieża podała warunki: 50 góra, 400 poziom (minima to 100/1000). 4 min przed kraksą Jak40 podaje 50/200, a oni ciągle podchodzili zamiast już dawno spadać. Podchodzili jeszcze kilkanaście sek. jak wyły sygnały alarmowe.
      To jakieś jaja, to się nie miało prawa zdarzyć.
      Co ich tak przypiliło????? Tu jest zagadka katastrofy, a cała reszta bez znaczenia.
      W tych okolicznościach coraz bardziej zastanawia mnie tajemnicza przemiana JarKacza w baranka, cieplutkie przemówienie do Rosjan, łzawa historia o dziadziusiu i obecne milczenie.
      pozdr.
      • kon_napoleona Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 12:02
        A mozę Jareczek powiedział braciszkowi: Niech cię w hu... nie ładuje pilot, każ
        tchórzowi lądować! Ale nie idź sam, bo znów będą na nas pluć, tylko każ
        generałkowi iść do pilota.

        No i teraz ładniutko wszystko pasuje do przemiany w owieczkę:)
        • ingeborga.dapkunaite Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 12:14
          Jezeli isc tym tropem, to wtedy staje sie wytlumaczalne zachowanie
          Jaroslawa na pogrzebie brata i Pani Marii. On nie podszedl do Marty,
          nie wzial nawet za reke, nie wykonal zadnego gestu w jej strone. Na
          dobra sprawe na jej miejscu moglaby byc jakakolwiek obca osoba. I
          nie sadze, by bylo to zwiazane z "jak wypadne w mediach". Jezeli
          ktos ma poczucie winy, to wlasnie stara sie odsunac od osoby, ktorej
          wyrzadzil krzywde, a Marta stracila za jednym zamachem oboje
          rodzicow. Moze Jaroslaw czul sie winien? Ale to tylko domniemanie
          jesli Kon Napoleona mialby racje...
          • ae911truthorg Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 13:23
            ingeborga.dapkunaite napisała:
            Moze Jaroslaw czul sie winien?

            Oczywiście, że czuł się winien, mógł przewidzieć zamach i przynajmniej
            ograniczyć jego skalę. Niestety ludzie uczciwi oceniają innych w/g siebie.
            Uważał zamach za "teorię spiskową", możliwą do realizacji tylko przez zwierzęta
            chore z nienawiści, dla których główny cel życia to władza i pieniądze.
            Wina JK jest podobna do winy za śmieć czerwonoarmistów którzy jak dzicz w 1920
            napadli na Polskę po 2 latach od odzyskanie niepodległości.
            Umarli z głodu i chorób, tak jak wielu Polaków w tym czasie, żyjących na wolności.
            Ta wina przez władców Rosji porównywana jest do winy za zamordowanie obrońców
            Ojczyzny, którzy wzięci do niewoli na własnej ziemi w większości nie oddali
            strzału do żołnierzy A.CZ.
            Winni katastrofy są mordercy i bandyci,poruszanie winy JK w tym kontekście to
            zwykła podłość.


            • fox1984 Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 13:43
              Po pierwsze chciałabym wiedzieć kogo tytułujesz mianem "zwierzęta chore z
              nienawiści, dla których głównym celem życia to władza i pieniądze". Bardzo
              jestem ciekawa kogo mieścisz w tej definicji.
              Po drugie czemu kłamiesz? Wojna polsko-bolszewicka zaczęła się już w 1919 roku.
              Po trzecie ciekawa jestem kim są "winni katastrofy(...) mordercy i bandyci".
              JK to święta krowa, że nie wolno o nim nic powiedzieć? Skoro Ty trąbisz na prawo
              i lewo o odpowiedzialność rządu za katastrofę (chociaż wybitnie nieudolnie idzie
              Ci wskazanie dowodów na to) to inni mają prawo doszukiwać się odpowiedzialności
              w inspiratorze tej całej wycieczki. Bo wybacz ale nie uwierzę iż sam pan
              prezydent wpadł na tak genialny pomysł przed samymi wyborami prezydenckim :]
              • ae911truthorg Re: Obrońcy bandytów 21.05.10, 18:24
                Wykształciuchy popisują się wiedzę na temat jeńców, a tu poczytać - encyklopedia
                Komorowskiego, Waszego idola:
                "Po Bitwie Warszawskiej 1920 roku do niewoli polskiej trafiła wyjątkowo duża
                grupa 60 tys. jeńców rosyjskich.
                Trwające nadal walki na wschodzie
                powodowały dalszy wzrost liczby jeńców. Ocenia się, że jesienią 1920 roku w
                Polsce znajdowało się 80-85 tys. jeńców rosyjskich, ulokowanych w wyżej
                wymienionych miejscach oraz w obozie w Tucholi."

                Pisałem o wydumanej winie, odpowiedzialności moralnej JK.
                Wina JK nie leże w sferze odpowiedzialności karnej.
                Wina za katastrofę spoczywa na zamachowcach.
                To właśnie dzikie zwierzęta.
                Komisja ustali kto to był, chyba nie macie wątpliwości.
                • fox1984 Re: Obrońcy bandytów 21.05.10, 19:31
                  Dookreślaj się, że chodziło Ci o AntyKatyń i obozy jenieckie, a nie o "napad
                  czerwonych na Polskę" :]
                  JK jest odpowiedzialny moralnie za tą całą "wycieczkę" i doskonale sobie zdaje z
                  tego sprawę co było świetnie widać po nim w sobotę 10.04.2010 jak przyjechał na
                  lotnisko.
                  Zamachowcach, zwierzętach? Nadal nie uzyskałam odpowiedzi na pytanie kim, że oni są.
                  Nie komisja nie ustali kto jest winny, ustali jedynie dlaczego doszło do
                  tragedii:] Kto jest winny to już sprawa pana Seremeta, o ile mnie pamięć nie
                  zawodzi mianowanego przez pana prezydenta na stanowisko więc liczę iż jest to
                  człowiek kompetentny i jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu :]
            • mzjmaciek Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 13:53
              Nie ma większej radości dla głupiego, jak znaleźć głupszego od siebie.
              Nie zbliżaj się do kozy z przodu, do konia z tyłu, a do głupiego z każdej strony.
            • ingeborga.dapkunaite Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 14:19
              Hmm, a ja cale zycie sadzilam, ze wojna o ktorej mowisz, zaczela sie
              w 1919 roku. I co do katastrofy pod Smolenskiem maja czerwonoarmisci
              z tamtych lat? Kompletnie nie rozumiem Twojego argumentu.

              Przy czym tu sa jacys mordercy i bandyci? Nie daj Boze masz na mysli
              sp. pilotow i juz na wstepie, jeszcze bez ostatecznego raportu
              komisji, osadzasz ich jako winnych? No to jak ich podejrzewasz, to
              ja ze swojej strony moge podejrzewac, ze inspiratorem ladowania we
              mgle mogl byc Jaroslaw. A co to - swieta krowa, czy kto? Zwykly
              czlowiek. Rozmawial ze sp. bratem przez telefon? Rozmawial. O czym?
              A dlaczego nie o tym, ze ma ladowac? Jak isc tropem, zaproponowanym
              przez poprzednika mojego wpisu, to moglo byc i tak.

            • kzet69 Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 22:28
              czerwonoarmistów którzy jak dzicz w 1920
              > napadli na Polskę

              łżesz ae911... łżesz i to z premedytacją.... wstyd
          • igor_uk Re: Przestańcie snuć domysły ... 22.05.10, 11:32
            ingeborga.dapkunaite napisała: >Jezeli ktos ma poczucie winy, to wlasnie stara
            sie odsunac od osoby, ktorej wyrzadzil krzywde, a Marta stracila za jednym
            zamachem oboje<

            Ja o tym wspominalem odrazu po pogrzebie,juz wtedy mnie nie pokoil telefon Lecha
            Kaczynskiego do brata,a w swietle nowych faktow (inna
            godzina,wczesniejsza,katastrofy) wszystko uklada sie w logoczna calosc.Lech
            zadzwonil do brata z pytaniem "Co mam robic?" ,a odpowiedz mogla pasc taka- "
            Ladowac bez wzgledu na wszysko,za duzo postawiono na ta karte." Jarek napewno
            wie co bylo tematem ostatniej rozmowy(za pare minut przed wypadkiem) z bratem i
            chociaz nie jest czlowiekiem honorowym i poprostu ludzkim,na poczatku bylo po
            nim widac,ze jhest przerazony skutkiem tej rozmowy. A rozmowa odbyla sie,to
            fakt.Za kilka minut do ladowania,to rowniez fakt.I prokuratura rosyjska bardzo
            chce przesluchac nagrania tej ostatniej rozmowy (ciekawe czemu?) i to tez fakt.
            • pszb Re: Przestańcie snuć domysły ... 22.05.10, 13:22
              No, ale popatrz jak to się teraz ładnie komplikuje ;)
              Parę dni temu paplano, że zaginęły telefony satelitarne z tutki, nasz wywiad czy
              kontr wywiad szybko powiedział, że to nie jest istotne, bo to były zwykłe
              telefony bez żadnych NATOskich kodów czy szyfrów.
              To ważna informacja, bo oznacza, że każdy mający właściwą antenę po drodze
              słyszał rozmowę, nie mówiąc już o właścicielu satelity. Kto teraz trzyma
              JarKacza za j..a ???????????????
              Ja myślę, że na pewno Ci, do których się tak ciepło zwracał wspominając
              dziadziusia :)
              A, to że rosyjska prokuratura żąda od nas treści rozmowy, to zmyłka jak by jej
              nie znali, to by się nie wygłupiali ;)
              Trwa wojna nerwów.
              pozdr.


              • igor_uk Re: Przestańcie snuć domysły ... 22.05.10, 13:29
                pszb,napewno Rosjanie nie moga powiedziec odkryto-mamy przechwycone rozmowy z
                pokladu samolotu,z ktorego jasne wynika ,ze i dalej zgodnie z trescia
                rozmowy.Tak nie wypada,ale z kolei w polsce rowniez dobrze wiedza z kim,kiedy i
                o jakiej tresci ta rozmow odbyla sie. Ta prosba (zadanie) prokuratury rosyjskiej
                to tylko gra wstepna.
                • pszb Re: Przestańcie snuć domysły ... 22.05.10, 13:36
                  Oczywiście, wiem to :)
    • vargtimmen A czemuż? 21.05.10, 13:03

      Taką wersję, o zbiorowym samobójstwie na rozkaz, się nam wciska od początku, a
      konkretnie robią to Rosjanie. Pilot Jaka podkreśla, że Tu niekoniecznie lądował,
      być może intencją pilota było pozostać nad wysokością decyzyjną, ale "coś poszło
      bardzo nie tak".
      • fox1984 Re: A czemuż? 21.05.10, 13:31
        A może dookreślić co rozumiesz pod pojęciem "coś poszło bardzo nie tak"?
        • vargtimmen Re: A czemuż? 21.05.10, 13:59
          fox1984 napisała:

          > A może dookreślić co rozumiesz pod pojęciem "coś poszło bardzo nie tak"?

          Najprostsza, niespiskowa wersja: złe ciśnienie, zła ocena wysokości. Ale mogą
          być i inne, np. awaria informatyczna autopilota. Rozważać też można, że nasz
          flagowy 101 miał precyzyjną trójwymiarową nawigację wojskową by NATO, która, z
          nieznanych przyczyn, zawiodła.
          • fox1984 Re: A czemuż? 21.05.10, 14:07
            Bardzo dziękuję za rzetelną odpowiedź :)
            Też skłaniam się ku teorii, że nie była to tylko i wyłącznie błędna decyzja
            pilotów, niekoniecznie przez kogoś inspirowana.
          • madameblanka Re: A czemuż? 21.05.10, 14:51

            >np. awaria informatyczna autopilota.

            vargtimmen, hmmm....18 sekund przed katastrofą system TAWS zaczyna się drzeć:
            „pull up, pull up!”. Punkt pierwszy procedury w takim wypadku brzmi: „Autopilot
            – off”. Pilot natychmiast naciska przycisk TOGA, który ma pod palcem na
            wolancie, odłączający autopilota. Tymczasem MAK podał, że nastąpiło to 5 sekund
            przed katastrofą. Różnica wynosi 13 sekund – kawał czasu!
            Cos tu naprawde jest nie tak!
            • kon_napoleona Re: A czemuż? 21.05.10, 17:09
              Sami wiecie, jak łatwo popełnić błąd prowadząc samochód, a jak
              rzadko kończy się to tragicznie. Piloci też popełniają błędy, bo to
              cecha ludzka i nie ma co tłumaczyć ze oni "najlepsi i nieomylni".
              Nie ma takich. Coś zrobili nie tak, czy to wskutek nacisków, czy też
              presji. I skończyło się jak skończyło. Powiedzmy, że to oni
              popełnili błąd, ale wina nie do końca jest po ich stronie.
              • kulak_0 Do konia napoleona.Znow brednie pisze 21.05.10, 19:09
                kon_napoleona napisał:

                > Sami wiecie, jak łatwo popełnić błąd prowadząc samochód, a jak
                > rzadko kończy się to tragicznie. Piloci też popełniają błędy, bo to
                > cecha ludzka i nie ma co tłumaczyć ze oni "najlepsi i nieomylni".
                > Nie ma takich. Coś zrobili nie tak, czy to wskutek nacisków, czy też
                > presji. I skończyło się jak skończyło. Powiedzmy, że to oni
                > popełnili błąd, ale wina nie do końca jest po ich stronie.

                Ty znow piszesz cos, co ci sie w nocy snilo?

                Bo jak zwykle w twojej wypowiedzi nie podajesz ani jednego argumentu, czytez faktu ktory by potwierdzil chociaz jedno przez Ciebie napisane zdania.

                Piszesz jak zwykle tylko brednie ktore sie nawet kupy nie trzymaja.
                • absurdello A jakir ty masz argumenty za boską nieomylnością 21.05.10, 23:00
                  pilotów ???? Jak na razie, to wychodzą różne dziwne, sprawy, typu
                  obecność 5 osoby w kabinie na minutę przed nieszczęściem (tam jej
                  nie powinno być w tych warunkach, nawet gdyby nic nie mówiła, bo
                  rozpraszała uwagę pilotów, którzy i bez tego mieli dość roboty z
                  lotem na przyrządy we mgle i bez wspomagania lotniska).

                  Nawet w autobusie wisi kartka "Rozmowa w czasie jazdy z kierowcą
                  jest zabroniona" obowiązująca nie tylko jak jedzie we mgle.
                  Oczywiście VIP-ów zakazy nie obowiązują, bo oni są wyżsi ponad to, a
                  prawa fizyki, to są dla nich zbyt skomplikowane ...
            • flying-mind Re: A czemuż? 21.05.10, 17:15
              madameblanka napisała:

              "18 sekund przed katastrofą system TAWS zaczyna się drzeć:
              „pull up, pull up!”. Punkt pierwszy procedury w takim wypadku brzmi
              > : „Autopilot
              > – off”. Pilot natychmiast naciska przycisk TOGA, który ma pod palce
              > m na
              > wolancie, odłączający autopilota. Tymczasem MAK podał, że
              nastąpiło to 5 sekund
              > przed katastrofą. Różnica wynosi 13 sekund – kawał czasu!
              > Cos tu naprawde jest nie tak!


              Albo w pelni swiadome samobojstwo, albo ...
              Bo chyba nie chcesz powiedziec, ze facet ktory lezy na torach i
              widzi i slyszy nadjezdzajacy pociag nie rozumie, ze to smierc i sie
              nie boi. A Rosjanie sugeruja, ze nie byli dosc wyszkoleni, zeby sie
              bac. Ciekawe.
              • zgred-zisko Re: A czemuż? 21.05.10, 17:58
                > A Rosjanie sugeruja, ze nie byli dosc wyszkoleni, zeby sie
                > bac. Ciekawe.

                Który Rosjanin Ci tak powiedział?
              • absurdello "Pull up" jest także przy zbyt szybkim zniżaniu 21.05.10, 23:05
                się ... z tego co mówił płk Pietrzak (były szef 36splt), to
                procedury zakazywały używania TAWS w Smoleńsku, bo oni podawali
                ciśnienie na poziomie lotniska zamiast względem poziomu morza a to
                nie pasowało do map w TAWS. To raczej nie było ostrzeżenie przed
                zderzeniem tylko przed zbyt ostrym schodzeniem w dół ...

                Wywiad z płk
                Pietrzakiem
                • gucio60 Re: "Pull up" jest także przy zbyt szybkim zniżan 22.05.10, 11:00
                  A ty dalej poszukujesz czarownic. Chłopie, zacznij używać rozum i zadaj
                  sobie pytanie, kto kazał im tam lecieć i lądować w takich warunkach.
                  Właśnie to jest faktyczną przyczyną katastrofy ale może ta prawda jest
                  nazbyt realna i nie mieści się już w twojej zbyt ciasnej wyobraźni. Ty
                  wolisz być męczennikiem i dalej snuć domysły, że wszyscy zawinili jeno
                  nie twój idol. To oddala prawdę od bolesnej świadomości.
            • zuul-uu1 Re: A czemuż? 22.05.10, 11:21
              > vargtimmen, hmmm....18 sekund przed katastrofą system TAWS zaczyna się drzeć:
              > „pull up, pull up!”. Punkt pierwszy procedury w takim wypadku brzmi
              > : „Autopilot
              > – off”. Pilot natychmiast naciska przycisk TOGA, który ma pod palce
              > m na
              > wolancie, odłączający autopilota. Tymczasem MAK podał, że nastąpiło to 5 sekund
              > przed katastrofą. Różnica wynosi 13 sekund – kawał czasu!
              > Cos tu naprawde jest nie tak!

              Jste nikdo nebyl na vojně?
              Co udělají vojáci jestliže do místnosti vstoupí generál?
              Postaví se do pozoru, zasalutují a velitel místnosti podá hlášení. To celé nějakou dobu trvá a máš 13 sekund vysvětlených.
          • kzet69 Re: A czemuż? 21.05.10, 22:40
            vargtimmen prośba: dośc bzdur kolego...
            "złe ciśnienie"
            Wieża dawała dobre dane

            Klich rozwiał tez spekulacje odnośnie informacji o ciśnieniu, jakie
            z wieży dostali piloci tupolewa. To na podstawie tych danych jeden z
            wysokościomierzy podawał załodze informacje o odległości do ziemi.
            Według ustaleń śledztwa, kontrolerzy lotu podali załodze dobre dane.

            "awaria informatyczna autopilota"

            ????? a to ki diabeł????

            że nasz
            > flagowy 101 miał precyzyjną trójwymiarową nawigację wojskową by
            NATO, która, z
            > nieznanych przyczyn, zawiodła.


            a na chu...steczkę mu byly 102 nawet pięciowymiarowe nawigacje skoro
            ladował na radiolatarnie????
    • gucio60 Re: Przestańcie snuć domysły ... 21.05.10, 22:24
      Po dzisiejszej wypowwiedzi Klicha wersja " b " jest coraz bliżej
      prawdy.
      Piszę o tym od kilku dni po katastrofie.
      W tej sprawie nie trzeba być ekspertem pilotażu, tu trzeba używać głowę
      i logicznie myśleć. Trzeba umieć zaakceptować, że winnymi katastrofy są
      bracia Kaczyńscy.
      Piszę tak bo nie byłem "w żałobie". Nie poddałem się narodowej
      histerii. Patrzyłem na katastrofę jak na wiele innych katastrof gdzie
      jest wiele ofiar. Ani mnie grzało ani ziębiło, że zginął Prezydent, ani
      mi brat ani swat. Zginęli niepotrzebnie ludzie, mi to wystarczało.
      Mogłem więc zachować "zimną głowę" w ocenie tego co się stało.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja