8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej

24.05.10, 09:51
www.rp.pl/galeria/459542,10,466823.html
Jeszcze ciekawiej, pierwsza godzina jaką widziałem w necie to była 8.39.40,
potem zmieniona na 8.39.50.
Jak widać z dokumentu było to 15 sek wcześniej, albo jeszcze wcześniej, kilka
sekund .
Na dokumencie widnieje opis "godzina odłączenia".
    • michotek No i co z tego 24.05.10, 10:50
      ma wynikać?
      • ae911truthorg Re: No i co z tego 24.05.10, 11:21
        michotek napisał:

        > ma wynikać?

        To, że 8.39.40 to godzina kiedy samolot zatrzymał się po przyziemieniu.
        Do 8.41.06 upłynęło 86 sekund, wtedy została zniszczona 4 "polska"
        cz.s.Dopiero wtedy nastąpił wybuch,a nie jak jest to w wizualizacjach w momencie
        uderzenia w ziemię.
    • jot-es49 Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 13:11
      ae911truthorg - w jednym z postów napisałeś, że na tym wątku nikt nie chce z
      Tobą dyskutować o faktach. Otóż nie masz racji. Dyskutować można. Należy tylko
      nie zakładać a priori, że różnica czasu to "schowanie" 15 sekund. Dlaczego nie
      postawisz pytania "dlaczego?" A powodów może być bardzo wiele, a najbardziej
      prozaiczny - różnica pomiędzy wskazaniami zegara w elektrowni i zegara w
      samolocie. I wychodząc z takiego założenia staraj się wyjaśnić z czego wynika ta
      15 sekundowa różnica. Internet jest naprawdę kopalnią informacji.
      No ale jeśli Ty chcesz uzyskać potwierdzenie, że te 15 sekund było ruskom
      potrzebne np do dobicia żywych - to znajdź na to potwierdzenie (choćby nie
      wprost) no może z wyjątkiem filmiku o dobijaniu - to już się przejadło.
      Pisz rzeczowo - otrzymasz rzeczowe odpowiedzi. Staraj się niczego nie zakładać a
      priori a sam znajdziesz odpowiedź na dręczące Cię wątpliwości. I nie używaj
      argumentów ad personam - będziesz przez innych szanowany w dyskusji.
      Przemyśl to sobie i zrób jak Ci sumienie i rozum dyktuje!
      • flying-mind Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 13:36
        jot-es49 napisał:

        "I nie używaj argumentów ad personam - będziesz przez innych
        szanowany w dyskusji."


        Akurat ae911truthorg jest jednym z niewielu na tym forum, do ktorych
        z takim apelem nie trzeba sie zwracac.

        "że różnica czasu to "schowanie" 15 sekund. Dlaczego nie
        postawisz pytania "dlaczego?" A powodów może być bardzo wiele, a
        najbardziej prozaiczny - różnica pomiędzy wskazaniami zegara w
        elektrowni i zegara w samolocie."


        Ta roznica to nie 15 sekund, tylko ponad minuta. Czy jeden z zegarow
        sie spoznial? Postawiono juz taka hipoteze. U mnie w laptopie zdarza
        sie, ze sie spoznia po dluzszym czasie, ale w komputerze sluzbowym,
        ktory chodzi w sieci - juz nie. Sa pewne systemy, w ktorych
        niedokladny poiar casu jest malo prawdopodobny. Do takich systemow
        nalezy miedzy innymi system energetyczny.

        A jezeli oba zegary chodzily dobrze, to mamy doczynienia z jednym z
        najbardziej intrygujacych faktow, bo roznica czasu to ponad minuta, a
        samolot w czasie przelatuje kilka kilometrow. Wiez albo to nie on
        zerwal linie, albo - jak sugeruje ae911truthorg - nie eksplodowal od
        razu po uderzeniu o ziemie.

        Uwazasz, ze to na tyle niewazne, ze Anodina nie odniosla sie w zaden
        sposob do tego faktu. Bo jezeli zegary zle chodzily to wystarczylo
        powiedziec na konferencji. Czasy bylo dosc na opowoadanie o
        skandalicznym szkoleniu Polakow, wiec wystarczyloby i na podanie
        informacji o cisnieniu i na podanie informacji o roznicy czasu. Po co
        ludzie maja spekulowac, jezeli to juz zostalo ustalone?
        • jot-es49 Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 13:48
          flying-mind - widzisz, cała rzecz polega na tym, iż komisja nie zakończyła
          jeszcze śledztwa, a przedstawione zostało tylko to co się udało wyjaśnić. Brak
          jest jeszcze zapisów z polskiej czarnej skrzynki i ze strony amerykańskiej z
          zapisów TAWS i GWPS. Nigdzie natomiast we wstępnym raporcie nie spotkałem się z
          podaniem czasu zerwania linii energetycznej. Zapewne przyjdzie na to czas w
          momencie pisania raportu końcowego, który, zgodnie z wymogami IATA, musi
          zawierać wszelkie dane istotne przy określeniu czasu, miejsca i okoliczności
          katastrofy. To samo tyczy się trajektorii podchodzenia do lądowania, jak podała
          Komisja Techniczna, może on zostać skorygowany po otrzymaniu zapisów z Polski i
          USA.
          Cierpliwości!
          • flying-mind Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 14:23
            jot-es49 napisał:

            "Cierpliwości!"

            No wlasnie postanowilem opuscic forum, bo bez dalszych oficjalnie
            potwierdzonych faktow dyskusja nie ma sensu. Moze rzeczywiscie
            nalezaloby sie zajac szerszym kontekstem katastrofy i posrednimi
            przyczynami, bo do tego nie potrzeba raportow MAK. Dziwi mnie, ze od
            Rosjan musze sie dowiadywac, jak sie szkoli polskich pilotow. A to u
            nas w kraju nia ma sie kto tym zainteresowac?
            Ale taka dyskusja teraz, przed wyborami zamieni sie w poltyczne
            mordobicie na forum, a ja na to nie mam ani czasu, ani ochoty.

            Chcialbym jot-es49, zeby WSZYSCY zyjacy odpowiedzialni za katastrofe,
            rowniez posrednio, zostali ukarani, chocby politycznie. Ale wiem, ze
            trzeba ich szukac po kazdej ze stron wyborczej barykady, bo to co sie
            stalo w Smolensku to efekt wieloletnich procesow toczacych nasze
            panstwo od srodka jak korniki. Dlatego obawiam sie, ze nawet cos tak
            horrendalnego jak to co sie stalo w Smolensku moze nie doprowadzic do
            zadnych zmian. Obym sie mylil. Jedyna sila, ktora moze cos zmienic
            jest solidarny gniew spoleczenstwa. Ale my solidarni i lojalnie wobec
            siebie nawzajem nie jestesmy.
            • jot-es49 Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 14:45
              flying-mind - I tu w 100% zgadzam się z Tobą. Opowiadanie bajek przez Seremeta,
              że prokuratura rosyjska jest właścicielem śledztwa jest zwykłym mydleniem oczu.
              Owszem odpowiadają oni (Rosjanie) za przebieg śledztwa na swoim terytorium.
              Natomiast nie widzę i nie słyszę o żadnych działaniach prokuratury na terenie
              Polski. Chciałbym wiedzieć kto wysłał pilotów bez prognozy pogody, dokumentów
              lotniska i NOTAM w taki lot, kto personalnie odpowiada za szkolenie załóg i
              wyposażenie ich w instrukcję eksploatacji Tu-154M dla czteroosobowej załogi,
              dlaczego posługiwali się instrukcją dla załogi trzyosobowej bez nawigatora i
              skąd on miał znać swoje obowiązki? Kto w MSZ odpowiada personalnie za
              akceptowanie programu uroczystości w tym samego lotu, kto opracował taki program
              (BBN czy KP RP)?
              Tych pytań na które powinna dać odpowiedź nasza prokuratura jest bardzo dużo, a
              odpowiedzi na nie w żaden sposób nie wpływają na rosyjskie śledztwo, a więc nie
              naruszają ich tajemnicy śledztwa.
              Mam jakieś niejasne przeczucie, że szybciej poznamy wyniki rosyjskie niż polskie.
              No ale odpowiedzialność kogokolwiek, nie jest domeną działania Komisji
              Technicznej MAK - oni mają opracować wnioski w jaki sposób należy zapobiegać
              podobnym wypadkom - tego żąda IATA.
          • niegracz Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 18:32
            jot-es49 napisał:

            > flying-mind - widzisz, cała rzecz polega na tym, iż komisja nie zakończyła
            > jeszcze śledztwa, a przedstawione zostało tylko to co się udało wyjaśnić. Brak
            jest jeszcze zapisów z polskiej czarnej skrzynki i ze strony amerykańskiej
            zzapisów TAWS i GWPS. Nigdzie natomiast we wstępnym raporcie nie spotkałem się z
            podaniem czasu zerwania linii energetycznej. Zapewne przyjdzie na to czas
            .
            sprawa zerwania linii mogłaby byc wyjasniona najpoxniej nazajutrz po katastrofie

            Wariant I
            linia została zerwana przed katastrofa Tu-
            a wieć po pierwsze nie ma potrzeby utajniac czegos co zdarzyło się przed -
            (gdyby tak było) przecież jest to w takim miejescu ze swiadkowie by
            powiedzieli czy cos jechało, leciało, czy ktoś właził -a ślady można wyrkyć

            Wariant B
            -
            linie zerwał Tu-154
            ale wtedy komisja winna podać inny czas katastrofy

            skoro podała 8.41

            to wracamy do wariantu I
            • ae911truthorg Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 18:50
              To jest właśnie dziwne, że w raporcie nie mówi się wcale o zerwaniu linii en.
              Przecież to nie jest jakaś dziwna rzecz,leciał zerwał i co z tego ?
              Dopiero jak porówna się czasy i wyjdzie, że samolot stał przez 82 s zanim
              nastąpił wybuch, to wtedy rodzi się pytanie - czemu nastąpił zapłon oparów
              benzyny,wewnątrz zbiornika nie powinno dojść do zwarcia.
              Jeżeli kadłub popękał, to mogło natychmiast dojść do zwarcia, jak nie popękał
              (co według mnie się stało ) to czemu tak późno zapłon ?
              • absurdello Czy są gdzieś wyraźniejsze skany tych danych 30.05.10, 11:27
                energetycznych, bo tez RP, to są mało czytelne ?
              • absurdello Jeżeli samolot zaczepił o linię, to 30.05.10, 11:37
                zrobił to najprawdopodobniej albo oponami i wtedy raczej śladów na
                samolocie nie będzie lub częściami metalowymi goleni, a wtedy
                powinny być na nich ślady łuku elektrycznego i charakterystyczne
                osmalenia/nadtopienia mietalu.

                Pytanie czy o 8:39 to było zerwanie linii czy też zanik napięcia w
                linii ?

                O 10:41:11 wygląda (małoczytelnie), że napięcie jest znów włączone a
                przecież linia nie "odrosła" ani nikt na linię zerwaną nie podał
                napięcia, bo to by było niebezpieczne dla osób postronnych ...

                Czy to jest zestawienie widziane ze strony zakładu energetycznego
                czy też odbiorcy energii (który ma np. zasilanie rezerwowe z innego
                kierunku) ?
                • ae911truthorg Re: Jeżeli samolot zaczepił o linię, to 30.05.10, 11:46
                  absurdello napisał:

                  > zrobił to najprawdopodobniej albo oponami i wtedy raczej śladów na
                  > samolocie nie będzie lub częściami metalowymi goleni, a wtedy
                  > powinny być na nich ślady łuku elektrycznego i charakterystyczne
                  > osmalenia/nadtopienia mietalu.
                  >
                  > Pytanie czy o 8:39 to było zerwanie linii czy też zanik napięcia w
                  > linii ?
                  >
                  > O 10:41:11 wygląda (małoczytelnie), że napięcie jest znów włączone a
                  > przecież linia nie "odrosła" ani nikt na linię zerwaną nie podał
                  > napięcia, bo to by było niebezpieczne dla osób postronnych ...
                  >
                  > Czy to jest zestawienie widziane ze strony zakładu energetycznego
                  > czy też odbiorcy energii (który ma np. zasilanie rezerwowe z innego
                  > kierunku) ?

                  Z tym śladem łuku to raczej przesada, to były ułamki sekund.
                  Sam chciał bym zobaczyć wyraźniejszy skan tego raportu.
                  Opisane jest klika operacji przed ponownym włączeniem .
                  Najprawdopodobniej chodzi o przełączenie na drugostronne zasilanie, z innej
                  linii. Tam jest wojskowy zakład produkcyjny, musi mieć drugostronne zasilanie.
                  • absurdello Ja bym nie lekceważył łuku, bo odłączenie nie jest 30.05.10, 12:14
                    momentalne a musi popłynąć przez chwilę prąd zwarciowy (a te linie
                    mają "trochę" wydajności prądowej) co się zwykle łączy z łukiem
                    elektrycznym i wyładowaniami (bo łączenie nie jest raczej czyste) co
                    zawsze zostawia ślady.

                    Jak na przełączenie na drugi kierunek, to podejrzanie długo trwa,
                    nie wiem może mają podtrzymanie na agregatach albo UPS-ach ale i tak
                    długo.
                    • ae911truthorg Re: Ja bym nie lekceważył łuku, bo odłączenie nie 30.05.10, 12:21
                      absurdello napisał:

                      > momentalne a musi popłynąć przez chwilę prąd zwarciowy (a te linie
                      > mają "trochę" wydajności prądowej) co się zwykle łączy z łukiem
                      > elektrycznym i wyładowaniami (bo łączenie nie jest raczej czyste) co
                      > zawsze zostawia ślady.
                      >
                      > Jak na przełączenie na drugi kierunek, to podejrzanie długo trwa,
                      > nie wiem może mają podtrzymanie na agregatach albo UPS-ach ale i tak
                      > długo.

                      Spawałeś kiedyś elektrycznie ?
                      Wytworzenie łuku zachodzi w bardzo małym zakresie odległości.
                      Tam końcówki zerwanej linii były w ruchu, zerwij strunę w gitarze, będziesz miał
                      podobny efekt.
                      Zuzka pisała, że przełączenie trwało na Okęciu 20 minut.
                      Takie przełączenie wiąże się z wyjazdem ekipy do podstacji i ręczne wykonanie
                      przełączenia.
                      • absurdello Tylko zważ, że łuk elektryczny zapala się już przy 30.05.10, 18:29
                        70V między elektrodami a w takiej lini jest 15kV wartości skutecznej
                        co daje ponad 21kV amplitudy napięcie w przewodzie fazowym i pewnie
                        kilkadziesiąt amperów wydajności prądowej linii.

                        Tu masz zwarcie gałęzią na linii 35 kV

                        Zwarcie na linii 35
                        kV
        • ae911truthorg Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 15:05
          flying-mind napisał:

          > Uwazasz, ze to na tyle niewazne, ze Anodina nie odniosla sie w zaden
          > sposob do tego faktu. Bo jezeli zegary zle chodzily to wystarczylo
          > powiedziec na konferencji. Czasy bylo dosc na opowoadanie o
          > skandalicznym szkoleniu Polakow, wiec wystarczyloby i na podanie
          > informacji o cisnieniu i na podanie informacji o roznicy czasu. Po co
          > ludzie maja spekulowac, jezeli to juz zostalo ustalone?

          Dzięki za obronę ;), przepraszam osoby kulturalne za zmianę moich odzywek do
          osób, które uporczywie uprawiają często chamską propagandę.
          Ostatnio oszołomiłmnie ktoś co napisał o nieżyjącym LK "pachołek".
          Ja nikogo nie namawiam na zmianę stosunku do polityka, chociaż powiniene jako
          patriota, ale4 chamstwo ma swoje granice tolerancji.

          Do ad remu.
          Dziwi mnie, że ta różnica czasowa , oprócz Zuzki, której koncepcja wykracza poza
          moją zdolność percepcji, nikogo nie interesuje.
          Nie mówię, że jest jakaś super tajemnicza i ważna, ale chwila zastanowienia i
          można pospekulować,a w tej chwili nadal pozostaje nam w większości tylko to.
          Co do Anodiny, dopiero na YT zwróciłem uwagę, że powiedziała tak: (sens zachowany)
          "nie było ataku terrorystycznego ,pożaru ani wybuchu, w czasie lotu" .
          Powiedziała to jak mi się wydaję ciszej,ale niech tam.

          Co z tego wynika ? Nadal nie mówi się dokładnie o:
          godzinie uderzenia w ziemię (tylko o godz. katastrofy)
          o wybuchu na ziemi po zatrzymaniu samolotu
          o kierunku względem osi pasa
          o ścieżce schodzenia (dwa źródła : cz.s , nagrania w wieży)
          godzinie podchodzenia IŁa
          tylko tak z grubsza.
      • ae911truthorg Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 15:03
        jot-es49 napisał:

        > ae911truthorg - w jednym z postów napisałeś, że na tym wątku nikt nie chce z
        > Tobą dyskutować o faktach. Otóż nie masz racji. Dyskutować można. Należy tylko
        > nie zakładać a priori, że różnica czasu to "schowanie" 15 sekund. Dlaczego nie
        > postawisz pytania "dlaczego?"

        Odpowiedź masz w wielu moich postach, nie przeczytałeś nawet tego powyżej.

        "To, że 8.39.40 to godzina kiedy samolot zatrzymał się po przyziemieniu.
        Do 8.41.06 upłynęło 86 sekund, wtedy została zniszczona 4 "polska"
        cz.s.Dopiero wtedy nastąpił wybuch,a nie jak jest to w wizualizacjach w momencie
        uderzenia w ziemię. "
        Mam wrażenie, że Cię to nie interesuje,masz tylko w głowie polskie dochodzenie i
        błędy rzekome strony polskiej.
        Przypomnij sobie zapowiedzi strony rosyjskiej,2 tygodnie miała trwać
        synchronizacja cz.s. Ktoś wytłumaczył, czemu nadal nie ma odczytu, bo szumi coś
        ? Minęło już 6 tygodni.Gdzie 2 punkty na trajektorii potwierdzone zapisem
        wieża-pilot ?
        Na resztą odpowiedział Ci FM.
        • jot-es49 Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 15:20
          ae911truthorg napisał:
          wtedy została zniszczona 4 "polska"
          > cz.s.Dopiero wtedy nastąpił wybuch,

          Podaj mi link do informacji o 4 czarnej skrzynce bo jakoś mi to umknęło...
          • ae911truthorg Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 15:45
            jot-es49 napisał:

            > ae911truthorg napisał:
            > wtedy została zniszczona 4 "polska"
            > > cz.s.Dopiero wtedy nastąpił wybuch,
            >
            > Podaj mi link do informacji o 4 czarnej skrzynce bo jakoś mi to umknęło...

            Chodzi o "polską skrzynkę" o zapisie cyfrowym, o której Rosjanie nie
            wiedzieli. Mówił o niej sam Premier.Wysil się i użyj Google.
            • igor_uk Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 24.05.10, 16:01
              jot-es49,jemu chodzi o ta skrzynke:-""Prezydencki Tu- 154 miał cztery, a nie
              trzy czarne skrzynki – informuje gazeta.pl, która dotarła do szczegółów
              śledztwa.Czwarty rejestrator nazywający się KBN to urządzenie rosyjskie –
              starego typu, zapisujące dane eksploatacyjne Tupolewa. Nie był zabezpieczony
              przed zniszczeniem – powiedział Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury
              Wojskowej"". Ale ae911truthorg,jak zwykle cos pomieszal,intencje on ma zawsze
              dobre,ale nie wiadomo dla czego,wszystko mu sie piepszy.Ta skrzynka nie byla,a
              nie polska,a nie cyfrowa. Ona sluzyla tylko dla tego,zeby przy serwisowaniu
              samolota,mozno bylo z niej odczytac wszystko co dotyczy ekspluatacji.Piozdrawiam.

              do ae911truthorg ....... Przed tym jak komus cos zarzucac,najpierw sprawdz siebie.
              • ae911truthorg Sio agencie, do budy. 24.05.10, 16:21
                Polska skrzynka 3;4;5 jak kto woli
                "Dyrektor departamentu prasowo-informacyjnego MON płk Wiesław Grzegorzewski
                powiedział o trzeciej skrzynce, że jest ona polskiej produkcji. - To
                rejestrator szybkiego dostępu
                , który rejestruje dla celów szkoleniowych, jak
                również technicznych i bieżących, parametry techniczne samolotu - dodał.
                Podkreślił, że "niestety, ona nie rejestruje rozmów - te są tylko w rekorderach
                katastroficznych". I dalej "W Tupolewie jest standardowo pięć skrzynek
                rekordowych ".

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7776188,Czarna_skrzynka_TU_154_juz_w_Polsce.html
                I Premier

                "Premier powiedział też m.in., że z ustaleń komisji badającej przyczyny tragedii
                wynika, że niektóre instrumenty pokładowe TU-154 przestały działać o godz. 8:41"

                www.tvp.info/informacje/polska/raport-rzadu-ws-katastrofy-pod-smolenskiem/1716339
                • igor_uk Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 16:27
                  ae911truthorg ,co raz gorzej z toba jest.To o czym ty piszesz,nieuleglo
                  uszkodzeniu i jest badana w Polsce.ty wyraznie pisal o skrzynie,ktora byla
                  polskiej produkcji,cyfrowa i ULEGLA uszkodzeniu.Tak co siedz w swojej dudzie i
                  szczekaj dalej.

                  P.S.nie potrafisz zrozumiec tego,co sam napisales!! Czy moge cie w czyms pomoc?
                • jot-es49 Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 16:40
                  ae911truthorg - no i widzisz tym razem Igor ma rzeczywiście rację. Czarna skrzynka (zazwyczaj pomarańczowa) jest tzw. rejestratorem wypadkowym, zabezpieczonym zarówno przed zniszczeniem mechanicznym, wysoką temperaturą, wysokim ciśnieniem i innymi skrajnie ekstremalnymi warunkami. Rejestruje wszelkie parametry lotu (FDR) i wszelkie zdarzenia głosowe (CVR) i w każdym samolocie jest ich zazwyczaj dwie. W Tutce zainstalowano 3 skrzynkę tzw szybkiego dostępu, którą można odtwarzać w celach szkoleniowych po każdym locie (ona powinna również przetrwać warunki ekstremalne. Inne rekordery (niesłusznie chyba nazywane czarnymi skrzynkami) są instalowane w zależności od potrzeb - wykorzystywane są w różnych celach (np. nadzoru pracy załogi) ale one nie mają przetrwać katastrofy (tzn czasem mogą ale nie w swoim założeniu). Dlatego właśnie, aby nie zaciemniać sytuacji mówimy tylko o 2 + 1 czarnych skrzynkach...
                  • ae911truthorg Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 16:59
                    Pisząc o "zniszczeniu" miałem na myśli zaprzestanie pracy, a nie że nie można
                    odczytać zapisu. Nie jest ważne ile było skrzynek, mogło być 1 000 000. Ważne ,
                    że za czas katastrofy przyjmuje się zaprzestanie pracy urządzenia i była to 8.41.06.
                    Będziesz się tak czepiał, jeszcze napisz, że to nie skrzynka tylko walec, a
                    potem, że nie walec , bo się skrzywił i już nie jest walec.
                    MAK kłamie i to jest ważne,a nie kolor,wygląd czy co innego skrzynki, czy
                    rejestratora, czy czegokolwiek.
                    Comprende ?
                    Agenta nie pytam, bo i tak przepisuje z wytycznych i ma zabronione odpowiadanie
                    na pytania.
                  • igor_uk Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 17:09
                    jot-es49,ty widzisz jak ta menda kolejna kreczy sie w budzie i szczeka?Napisal
                    jedno,a rtteraz zaczyna wmawiac co innego.A propo,cie rowniez do budy wysylal
                    jako agenta.
                    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,111912093,111915472,Re_Jerszow_agentem.html
                    Cos temu dupku nerwy puszczaja.wszystko mu wali sie,zadna z jego teotij nie ma
                    szans utrzymac sie wiecej ,niz pare minut.nawet 4 skrzynka okazala sie nie ta co
                    on myslal.W summie mnie go nawet szkoda.
                    • ae911truthorg Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 17:14
                      Do budy.
                      • igor_uk Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 17:24
                        Przejzelam dzisiesze twoi posty i widze,ze cos cie wali pod deklem.wszzystkich
                        wysylasz gdzies.ae911truthorg ,ty nie jestes menda,ty jestes zwyklym chamem.
                        • ae911truthorg Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 17:56
                          A Ty niezwykły agent, nic na temat, dypłomat kakij to nibudz' . Skomentuj
                          Jerszowa arbitrze elegantiarum.
                          Możesz odpocząć i napisać raport, ocenę masz, ze dwa quid Ci dadzą za to.
                          • igor_uk Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 18:03
                            ae911truthorg,wiesz co,cie potrzebny specjalista. Na temat ja napisalem i
                            wytknal cie twoja glupote i zamiast tego,zeby odpowiedziec mnie
                            rzeczowo,wyzywasz mnie od agentow i zapraszasz do siebie w cosci.
                            • ae911truthorg Re: Sio agencie, do budy. 24.05.10, 18:29
                              Ja Tobie głupoty nie wytykam, jak na agenta jesteś mądry.
    • zuzka111 Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 16:12
      www.youtube.com/watch?v=W1gqkU8rhdA&feature=related
      ciekawa wypowiedź świadka.
      I chyba mówi o Ile, a nie o Tutce.
      • ae911truthorg Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 16:50
        zuzka111 napisała:

        > www.youtube.com/watch?v=W1gqkU8rhdA&feature=related
        > ciekawa wypowiedź świadka.
        > I chyba mówi o Ile, a nie o Tutce.

        Podziwiam Twój zapał z tym IŁ-em ;)
        Różnica czasowa IŁ - TU-154 to 1.26 min, to mniej niż podawane minimum 1.5 min.
        Warunki trudne, TU-154 ma paliwo.
        Oczywiście możliwe, ale mało prawdopodobne.
        Zwróć uwagę na filmie 1.06.
        "Rozpoczął lądowanie,a potem nie dali mu zgody na lądowanie i znowu podleciał do
        góry".
        Przecież to jest tragicznie-głupio-niemożliwe.
        Ale jeżeli już "schodził" i "nie dostał zgody" ;)))))))
        to chyba nie na 4 m nad ziemią,więc nie zerwał linii en. ;)

        Słabo szkolą teraz tych świadków, Ci co widzieli Niemców w Katyniu byli lepsi.
        No i jeszcze "światełko się tam pali zawsze, czerwone" ;)))))))))
        Może mu się z Amsterdamem pomyliło.
        I 1.19
        "A samolot nad drogą przeleciał już bez statecznika" - jazz ;)
        Pewnie dlatego, że na plecach leciał.
        A, i widać, że żaróweczka się świeci, wsio normalno, samolot już spadł dawno
        temu, ale jakby jeszcze jakiś leciał to światełko - miodzio, już przygotowane ;)

        Na serio. Nie mówię, że IŁ nie miał prawa zerwać linii en. , ale znajdź coś
        bardziej wiarygodnego, to na razie jakoś tak średnio wiarygodne.
        • zuzka111 Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 17:24
          Chodziło mi w tym wypadku o to, że to może iła widział ten człek z
          bloku.
          Dwa razy podchodził - może pierwszy był właśnie ił, a za nim Tupolew.
          A człowiekowi się zdawało, że to ten sam samolot.
          Czytałam na stronie jakiejś rosyjskiej gazety podobną relację
          pracownika jakiegoś garażu, lub warsztatu. Ten z kolei opowiadał, że
          widział przelatujące jeden po drugim samoloty. Najpierw jeden, a w
          chwilę po nim drugi.

          To nie jest jakiś specjalny upór :-), ale nie daje mi to spokoju.

          Podobnie jak czas startu samolotu. Pierwsze przekazy mówiły, że była
          to 7.23, teraz już oficjalnie jest to 7.27.
          Po 1,5 miesiąca ustalili godzinę startu.
          Irytuje mnie ten czas w wypadku wszystkich zdarzeń związanych z
          katastrofą.
          I mam wrażenie, że właśnie czas jest istotny.

          A gdyby założyć zupełnie teoretycznie, że Tupolew rozbił się o 8.25?
          (62 minuty od startu) lub w tej drugiej wersji startu o 7.27 - o
          8:30?
          Jak to zmienia scenariusz katastrofy?

          Tej relacji TVNu jeszcze nie oglądałam, więc wstawiłam.
          Pomijam zupełnie początek o wąwozie. A o stateczniku mówił również
          Bater.
          Może taka była rola tego Iła - przygniótł polski samolot i odleciał.
          Tupolew spadł. Na eksplozję i zacieranie śladów był czas.
          • kon_napoleona Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 17:44
            > Może taka była rola tego Iła - przygniótł polski
            > samolot i odleciał.

            Kury mają wyższe IQ...
            • ae911truthorg Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 17:57
              kon_napoleona napisał:

              > > Może taka była rola tego Iła - przygniótł polski
              > > samolot i odleciał.

              > Kury mają wyższe IQ...

              Od koni na pewno.
              • kon_napoleona Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:04
                Jesteś adwokatem głupka. To, co ta dziewczyna wypisuje i to, co
                siedzi w jej chorej głowie, świadczy o tym, że nadaje się ona do
                leczenia zamkniętego. A ty podniecasz się jak prawiczek jej
                bredzeniem, bo przecież jak i ty usilnie stara sie znaleźć dziurę w
                całym. I traktujesz ją jak sprzymierzeńca w "walce". Ale lepiej z
                mądrym zgubić niż z głupim znaleźć...
                • ae911truthorg Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:23
                  kon_napoleona napisał:

                  > Jesteś adwokatem głupka. To, co ta dziewczyna wypisuje i to, co
                  > siedzi w jej chorej głowie, świadczy o tym, że nadaje się ona do
                  > leczenia zamkniętego. A ty podniecasz się jak prawiczek jej
                  > bredzeniem, bo przecież jak i ty usilnie stara sie znaleźć dziurę w
                  > całym. I traktujesz ją jak sprzymierzeńca w "walce". Ale lepiej z
                  > mądrym zgubić niż z głupim znaleźć...
                  Dlatego z Tobą nie szukam.
                  • kon_napoleona Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:30
                    Tak, tak, znajdujesz z zuzką:DDD
              • igor_uk Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:04
                kon_napoleona-kolejny agent i powinien udasc sie w gosci do ae911truthorg .
                • kon_napoleona Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:14
                  Ae jest za cienki, by go wizytować:D
                  Wydaje mu sie, że jakiż to z niego mądrala i przenikliwy umysł, a
                  zwyczajny bufon i tępak.

                  Tacy ludzie są niebezpieczni nie z racji tego, co mają w głowie, a
                  tego, czego nie mają.
                  • ae911truthorg Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:28
                    kon_napoleona napisał:
                    > Tacy ludzie są niebezpieczni nie z racji tego, co mają w głowie, a
                    > tego, czego nie mają.

                    Wiem , wiem,że jestem niebezpieczny. Niestety nie mam w głowie gw.
                    To wszystko co masz do powiedzenia na temat zerwania linii energ. ?
                    Cienki Bolek jesteś.
                    • kon_napoleona Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:33
                      Zawsze mogę bredzić jak ty:D Wymyślę jeszcze bardziej antyruskie
                      teorie, wpiszę w nie i Stalina i Lenina, oczywista na czele z
                      Putinem:D A ty mi potem hołdy będziesz oddawał, żem taki przenikliwy
                      i sie wszystkiego domysliłem:DDD
          • ae911truthorg Re: jeszcze coś o prądzie 24.05.10, 18:43
            zuzka111 napisała:

            > Chodziło mi w tym wypadku o to, że to może iła widział ten człek z
            > bloku.
            > Dwa razy podchodził - może pierwszy był właśnie ił, a za nim Tupolew.
            > A człowiekowi się zdawało, że to ten sam samolot.
            > Czytałam na stronie jakiejś rosyjskiej gazety podobną relację
            > pracownika jakiegoś garażu, lub warsztatu. Ten z kolei opowiadał, że
            > widział przelatujące jeden po drugim samoloty. Najpierw jeden, a w
            > chwilę po nim drugi.
            >

            Nie wiem, czy o tym samym myślimy, ja zapamiętałem, że on wyszedłz garażu bo
            nagle zgasło światło, ale o 2 samolotach chyba nie mówił tylko o dwóch wybuchach.
            > To nie jest jakiś specjalny upór :-), ale nie daje mi to spokoju.
            >
            > Podobnie jak czas startu samolotu. Pierwsze przekazy mówiły, że była
            > to 7.23, teraz już oficjalnie jest to 7.27.
            > Po 1,5 miesiąca ustalili godzinę startu.
            > Irytuje mnie ten czas w wypadku wszystkich zdarzeń związanych z
            > katastrofą.
            > I mam wrażenie, że właśnie czas jest istotny.
            >
            > A gdyby założyć zupełnie teoretycznie, że Tupolew rozbił się o 8.25?
            > (62 minuty od startu) lub w tej drugiej wersji startu o 7.27 - o
            > 8:30?
            > Jak to zmienia scenariusz katastrofy?

            Czas jak widać ma znaczenie, ale LK mówił o 8.20, że za 15 min lądują, to pasuje
            do rozbicia o 8.40
            >
            > Tej relacji TVNu jeszcze nie oglądałam, więc wstawiłam.
            > Pomijam zupełnie początek o wąwozie. A o stateczniku mówił również
            > Bater.
            > Może taka była rola tego Iła - przygniótł polski samolot i odleciał.
            > Tupolew spadł. Na eksplozję i zacieranie śladów był czas.

            Bater coś usłyszał, nie widział i nie bardzo mógł wiedzieć.
            Jeżeli uznamy, że foty sat. są OK, to stateczniki poziome znajdują się
            symetrycznie do osi przyziemienia. To jest zgodne z teorią wybuchu, do tego
            odległość się zgadza przy założeniu, że samolot lądował bez koziołkowania i
            kręcenia się kadłuba w poziomie.
            • zuzka111 Re: jeszcze coś o prądzie 31.05.10, 09:41
              > Nie wiem, czy o tym samym myślimy, ja zapamiętałem, że on wyszedłz
              garażu bo
              > nagle zgasło światło, ale o 2 samolotach chyba nie mówił tylko o dwóch
              wybuchach.


              Nie o tym samym:


              - Утром в гараже возился с друзьями, - вспоминает один из очевидцев, -
              Над нами как раз самолеты на посадку заходят. Но видно их не было –
              слишком туман сильный был. Помню – один самолет низко прогудел. Потом
              через некоторое время - второй. Вроде нормально-нормально, а потом –
              треск отдаленный. Я еще подумал, как-то жестко он сел… Не упал ли? Но
              больше никаких звуков опасных вроде не было. Ну, взрыва в смысле. И я
              подумал, что все в порядке.

              www.penza.kp.ru/daily/24471/630392/

              Dodatkowo jeszcze raz czas startu samolotu 7.23?

              tvn24.lajt.pl/1652067,2,1,wiadomosc.html
              • ae911truthorg Re: jeszcze coś o prądzie 31.05.10, 10:27
                Ach ci świadkowie,ja zapamiętałem tego(drugiego), mówi o wybuchu, słyszałem (nie
                ma tego w tym filmiku, że wyszedł z garażu , bo zgasło światło. Ten pierwszy
                jest dobry - "drzewo rozdarło skrzydło i on poleciał z 50 m !!"
                Dobre ;))

                www.youtube.com/watch?v=30s34ipA-Hg
                • zuzka111 Re: jeszcze coś o prądzie 31.05.10, 10:38
                  Ze świadkami to jest tak, że wartościowe w jakiś sposób będą te
                  wypowiedzi nagrane nim świadek przeczytał cokolwiek na temat katastrofy w
                  gazecie, czy usłyszał w radiu.
                  Bo potem dopasowuje to czego doświadczył osobiście, do tego co
                  przeczytał, czy zobaczył w tv.

                  Bardzo zastanawiające jest zachowanie Pana Sławomira Wiśniewskiego w
                  zależności od odległości w czasie jego wypowiedzi od momentu katastrofy.
                  Warto poszukać i posłuchać. Na mnie zmiana Wiśniewskiego robi spore
                  wrażenia.
        • zuzka111 Kolejna ciekawostka 24.05.10, 17:40
          Co mówi Szajgu do Tuska :

          www.youtube.com/user/saltineye#p/u/19/nbwa_gOnRgw
          • ae911truthorg Re: Kolejna ciekawostka 24.05.10, 19:27
            zuzka111 napisała:

            > Co mówi Szajgu do Tuska :
            >
            > www.youtube.com/user/saltineye#p/u/19/nbwa_gOnRgw

            Oj Zuzka, po słabszy momencie skarb znalazłaś !!! ;)
            Mam nadzieję, że się nie obrazisz, założę nowy wątek, z komentarzem.
            • zuzka111 Re: Kolejna ciekawostka 24.05.10, 19:45
              Spoksik ;-)
    • vargtimmen Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 25.05.10, 00:34

      Bardzo, bardzo ciekawe!

      Ta sama linia była miała problemy o 10:39:35, potem są 3 zdarzenia o 10:40:59
      (prawdopodobny czas przelotu Tu), ostatnie zdarzenia związane z tą linią, to
      10:41:11 i 10:41:17.

      Te dwa ostatnie, to mogą być jakieś wtórne zwarcia, lub wyłączenie linii.

      Pytanie, co stało się o 10:39:35, na 84 sekundy przed tym, gdy tę linię przerwał
      Tu (wg czarnych skrzynek i śladów na drzewach).

      Czy ta linia zasila radiolatarnię?
      • vargtimmen Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 25.05.10, 23:44

        To jest nadal niezwykle nurtujące pytanie. Skąd problemy tej samej linii o
        8:39:35 i po 8:40:59?

        Pozwolę sobie powtórzyć pytanie: czy ta linia, biegnąca w pobliżu bliższej NDB.
        zasilała ją, czy nie?
        • absurdello Jeżeli o 8.39.35 zerwano linię, to czego 30.05.10, 12:54
          dotyczą następne zdarzenia, przecież nie podawania napięcia na
          zerwaną linię ???
          • ae911truthorg Re: Jeżeli o 8.39.35 zerwano linię, to czego 30.05.10, 13:05
            absurdello napisał:

            > dotyczą następne zdarzenia, przecież nie podawania napięcia na
            > zerwaną linię ???

            Znajdź czytelny zapis, zapytam się energetyków o co chodzi.
            Myślisz, że to istotne dla wyjaśnienia sprawy ?
            • absurdello Tak na prawdę to nie wiemy czego konkretnie 30.05.10, 18:18
              dotyczy ten log włączeń i wyłączeń. Czy to jest zapis po stronie
              zasilającej czy odbiorczej, bo będzie pewna różnica. Ja stawiam na
              odbiorczą (może to jest log z tych zakładów zasilanych z tej linii?).

              Przypuszczam, że samo wyłączenie nie miało wpływu na te
              radiolatarnie, bo one ze względów bezpieczeństwa powinny mieć
              podtrzymanie akumulatorowe. Awarii akumulatorów (np. rozładowania)
              też bym nie zakładał, bo trzy dni wcześniej, ze względu na lądowanie
              tam Putina, pewnie sprawdzono całość w trosce o własne "zdrowie" ;)
              • niegracz Re: Tak na prawdę to nie wiemy jak to konkretnie 30.05.10, 18:49
                absurdello napisał:


                > Przypuszczam, że samo wyłączenie nie miało wpływu na te
                > radiolatarnie, bo one ze względów bezpieczeństwa powinny mieć
                > podtrzymanie akumulatorowe.

                ......
                było

                Jeżeli linię uszkodził samolot Tu-154 to katastrofa była wczesniej niż
                oficjalnie się podaje

                Jeżeli katastrofa miała miejsce o czasie jak sie oficjalnie podaje to
                co uszkodziło linię ?
    • zuzka111 Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 26.05.10, 08:48
      Amatorskie zdjęcia służą Międzynarodowej Komisji Lotniczej jako
      podstawa badania katastrofy lotniczej.

      Pytałam o to zasilanie jakiś czas temu, nikt chyba nie wie.
      Na pewno zasilania nie miały sąsiednie bloki. Ciekawe, czy lotnisko
      miało zasilanie.

      • ae911truthorg Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 26.05.10, 09:03
        zuzka111 napisała:

        > Amatorskie zdjęcia służą Międzynarodowej Komisji Lotniczej jako
        > podstawa badania katastrofy lotniczej.
        >
        > Pytałam o to zasilanie jakiś czas temu, nikt chyba nie wie.
        > Na pewno zasilania nie miały sąsiednie bloki. Ciekawe, czy lotnisko
        > miało zasilanie.
        >

        Może zdjęcia nie są amatorskie, a służbowe ;)
        Chyba każda JW ma agregat prądotwórczy.
        Tym bardziej lotnisko wojskowe. Opóźnienie załączenia agregatu przy założeniu,
        że linię zerwał TU jest nieistotne,oświetlenie nie działało z braku żarówek ;).
        Gdyby zerwał IŁ, nie było by wymiany informacji z wieżą.
        • zuzka111 Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 26.05.10, 09:17
          > Gdyby zerwał IŁ, nie było by wymiany informacji z wieżą.

          Właśnie się nad tym zastanawiam.
          Podałam wcześniej linkę do informacji, że na Okęciu zasilanie
          awaryjne wieży uruchamiano ponad 20 minut.
          Nie wiem jak to wygląda w Smoleńsku, ale nie sądzę, że mają jakąś
          automatykę.
          Oświetlenie nie ma znaczenia. Znaczenie ma zdezorientowanie
          kontrolera, który nie miał pojęcia co się stało.
          Facet zniknął, więc trudno będzie ustalić co tam zaszło.
    • zuzka111 NDB 26.05.10, 21:20
      www.tvp.info/informacje/swiat/radiolatarnie-na-lotnisku-ulegly-awarii/1854298
      • ae911truthorg Re:Drugostronne zasilanie. 30.05.10, 11:25
        W zasadzie regułą jest tzw "zasilanie drugostronne".
        Przełącza się je dosyć szybko.
        Nie wiem czemu na Okęciu trwało to tak długo, może obie linie były uszkodzone.
        Smoleńska "wieża" mogła mieć zasilanie awaryjne z akumulatorów (?), ale nie
        radar. W zestawieniu z info , że kontrolerzy podawali fałszywe informacje - pasuje.
        Dowiemy się, przeczytam raport w całości o ile go udostępnią ;)
        • absurdello Mieliśmy kiedyś taki przypadek w firmie, dobrze,że 30.05.10, 11:43
          mamy agregaty. Wypadły oba kierunki zasilania ... bo awaria była w
          miejscu, gdzie te linie, teroretycznie różne kierunki, się spotykały
          (czyli nie były to zasilania z różnych elektrowni tylko z jednej ale
          gdzieś tam daleko od nas rozdzielonej na dwie linie, dochodzące do
          nas jako dwa różne źródła zasilania).
          Podobnie mogło być i tam.
    • niegracz Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 30.05.10, 09:38
      z forum Smoleńsk:
      Timing is important. If indeed the plane was losing altitute and increasing
      speed (after going into landing configuration that resulted in some kind of
      damage to the steerinig system), then this would explain why the plane crashed
      earlier than oficially reported. Electrical line broken at 10:39:35 and 280m
      further the plane crashed. Official time of crash: 10:40:06....

      I don't believe that a Power Plant (working in a network) does not synchronize
      their clocks with the global clock. This is not a grandmother's kitchen.
      ..
      (Zegar) elektrowni to nie (zegar) w babcinej kuchni( co może sie spieszyć 90 sek)

      The question is - why MAC insists on 10:40:06? On a 90 seconds difference. Two
      possible answers:

      1. There were technical problems with the plane - (implicating partial
      responsibility of Russia - service, etc.)
      ( może jednak samolot miał problemy techniczne)

      2. Does it have anything to do with the communication between the dispatcher and
      the pilots? It was reported that the important instructions to level the flight
      (Horizon) and to go on second approach or to alternative airport, were given
      within last minute, while the pilots "were not responding". Before the end of
      the communications, the plane disappeared from the radar? Maybe the plane has
      already crashed when the dispatcher was still giving the life-saving
      instructions? Maybe this is what MAC is trying to hide?

      amoze przesuniecie czasu katastrofy jest związane z komunikacją miedzy
      kontrolerem z samolotem
      - kontoler miał w ostatniej minucie lotu dawac zalodze polecenie wyrównaj
      - a moze samolot już wczesniej się rozbił ?
      • ae911truthorg Re: 8.39.35 godzina zerwania linii energetycznej 30.05.10, 11:29
        niegracz napisał:

        > A moze przesuniecie czasu katastrofy jest związane z komunikacją miedzy
        > kontrolerem z samolotem
        > - kontoler miał w ostatniej minucie lotu dawac zalodze polecenie wyrównaj
        > - a moze samolot już wczesniej się rozbił ?

        Dowiemy się już niedługo ze stenogramu rozmów.
        Zgodnie z zasadami spiskowymi powinni " zapomnieć" podać czasów
        przy wypowiadanych zdaniach, przynajmniej do wyborów ;)
        • absurdello Mnie zastanawia jak jest zapisywany czas 30.05.10, 11:55
          w kanale czasu CVR, czy to są:

          - co sekundę zapisywany pełnoformatowy czas typu 8:40:12, 8:40:13
          itd

          - czy też tylko sekundowe znaczniki czasu zapisywane jako np.
          piknięcia (np. kilkaset okresów sygnału 1kHz)

          Jak czasami pokazują w TV ujęcia z badań tych zapisów dźwiękowych,
          to najniższa ścieżka wygląda raczej jak zapis znaczników sekundowych
          (czas względny) a nie kolejne wpisy czasu rzeczywistego (oczywiście
          głowy nie dam, bo nie pokazali zbliżenia ekranu tak by było widać
          szczegóły tej paczki, czy stale wyglądają tak samo czy też są
          zróżnicowane.

          Jeżeli to są tylko impulsy sekundowe, to może stąd się pojawia ta
          różnica czasu (w sensie, że na zapisie nie ma czasu rzeczywistego a
          określono go przez porównanie np. jakichś słów z zapisami na FDR
          (choć to też była by spora różnica).

          Może być jeszcze tak, że zegar pokładowy był rozjechany w stosunku
          do czasu w Smoleńsku (nie wiem jak często się ustawia czas na
          zegarze w samolocie ale wiem, że ja osobiście nie szaleję z powodu,
          że mi się zegarek późni czy spieszy minutę czy dwie, więc i może tam
          tak było)
          • ae911truthorg Re: Mnie zastanawia jak jest zapisywany czas 30.05.10, 12:28
            absurdello napisał:

            > w kanale czasu CVR, czy to są:
            >
            > - co sekundę zapisywany pełnoformatowy czas typu 8:40:12, 8:40:13
            > itd
            >
            > - czy też tylko sekundowe znaczniki czasu zapisywane jako np.
            > piknięcia (np. kilkaset okresów sygnału 1kHz)
            >

            Raczej znaczniki w stosunku do czasu wyjściowego,stad może być potrzebny czas na
            synchronizację, ale nie 6 tygodni ;))


            > Jeżeli to są tylko impulsy sekundowe, to może stąd się pojawia ta różnica
            czasu (w sensie, że na zapisie nie ma czasu rzeczywistego a określono go przez
            porównanie np. jakichś słów z zapisami na FDR (choć to też była by spora różnica).
            > Może być jeszcze tak, że zegar pokładowy był rozjechany w stosunku do czasu w
            Smoleńsku (nie wiem jak często się ustawia czas na zegarze w samolocie ale
            wiem, że ja osobiście nie szaleję z powodu, że mi się zegarek późni czy spieszy
            minutę czy dwie, więc i może tam tak było)

            Ty nie wozisz prezydenta i generałów.
            Ja mam synchronizację czasu w tel.kom z sieci GSM, można też z
            innego serwera pobierać.
            TU miał czas z GPS, to nie Kukuruźnik.
            • absurdello Tylko kiedy jest zapisywany czas wyjściowy, bo 30.05.10, 13:00
              w CVR taśma leci w pętli o długości zapisu ok. 30 minut a potem
              stary zapis jest kasowany i nakładany jest nowy. Jeżeli to sa tylko
              znaczniki sekundowe, to jak się odbywa synchronizacja zapisu CVR z
              FDR, na oko czy jak ?

              Skoro prezydenci się spóźniają, to i zegarki mogą (na 96 osób na
              pokładzie, pewnie każda miała inny czas na zegarku)

              • ae911truthorg Re: Tylko kiedy jest zapisywany czas wyjściowy, b 30.05.10, 19:17
                Zegarki pasażerów synchronizowały czas w czarnej skrzynce ? Kup sobie GPS za stówę
                , albo telefon w promocji zrozumiesz może co to synchronizacja czasu. Albo jedź do Krakowa i dziw się że trębacz wie która godzina.
                • absurdello Mam prośbę czytaj najpierw teksty, na które odpo- 31.05.10, 11:15
                  wiadasz, bo mam wrażenie, że czasami robisz odwrotnie.

                  Nic nie pisałem o synchronizowaniu zapisu w CVR zegarkami pasażerów !

                  Chodzi mi o to, że szukanie dziury czasowej może nie mieć sensu, ze
                  względu na różne ustawienia zegarów w różnych miejscach (z wyjątkiem
                  tych synchronizowanych na siłę z jednego źródła GPS, DCF77 czy
                  podobnych). Nie wiemy czy zapis na CVR był synchronizowany z zegarem
                  GPS np. z odbiorników tegoż w innych przyrządach pokładowych czy też
                  z jakiegoś zegara pokładowego ustawianego ręcznie, jak wiele innych
                  parametrów w samolocie (np. wartości ciśnienia). Obawiam się, że ta
                  mieszanka rosyjskiego i amerykańskiego sprzętu mogła działać trochę
                  obok siebie.


                  Trębacz w Krakowie wie z radia, która jest godzina (włącza radio i
                  czeja na hejnał) ;)))
                  • ae911truthorg Re: Czytaj najpierw Wikipedię,zanim odpowiesz ;) 31.05.10, 11:46
                    absurdello napisał:

                    > wiadasz, bo mam wrażenie, że czasami robisz odwrotnie.
                    >
                    > Nic nie pisałem o synchronizowaniu zapisu w CVR zegarkami pasażerów !
                    >
                    To sarkazm był.

                    > Chodzi mi o to, że szukanie dziury czasowej może nie mieć sensu, ze względu na
                    różne ustawienia zegarów w różnych miejscach (z wyjątkiem tych
                    synchronizowanych na siłę z jednego źródła GPS, DCF77 czy podobnych). Nie wiemy
                    czy zapis na CVR był synchronizowany z zegarem GPS np. z odbiorników tegoż w
                    innych przyrządach pokładowych czy też z jakiegoś zegara pokładowego
                    ustawianego ręcznie,

                    Masz na myśli zegar wiszący, z wahadłem ?
                    > Uważasz że polski, cyfrowy rejestrator był synchronizowany ręcznie ? Ciekawa
                    teoria.
                    >
                    > Trębacz w Krakowie wie z radia, która jest godzina (włącza radio i
                    > czeja na hejnał) ;)))

                    "Hejnał Mariacki
                    Hejnał Mariacki, grany początkowo tylko w południe, od 13 lutego 1838 wyznaczał
                    punktualnie godzinę dwunastą. W ten sposób Kraków był pierwszym polskim
                    miastem, w którym podawano dokładny czas.
                    Fakt ten miasto
                    zawdzięczało
                    profesorowi Maksymilianowi Weissowi, dyrektorowi
                    Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja