Dodaj do ulubionych

Historia propagandowych pomysłów absurdalnych

24.05.10, 18:16
... zwanych dla niepoznaki teoriami spiskowymi. Których ciemny ludek nie kupił. A fakty im zaprzeczyły.

Mam prośbę do forumowiczów. Chciałbym zgromadzić historyczną listę tych wspaniałych tworów ludzkiego umysłu. Zupełnie mi przy tym zwisa i powiewa każda możliwa interwencja znanych powszechnie trolli o znanych powszechnie politycznych preferencjach oraz mocodawcach.

Tak więc niech Ci, którzy myślą się dopiszą (o co proszę), a Ci, którzy muszą służbowo siać propagandę - niechaj sieją, bo to i tak na nic nie wpłynie. Proszę o krótkie wpisy. Chodzi o listę, a nie o dyskusję. Na początek, mój wkład:

1) wybuch na pokładzie (=> stan szczątków. brak faktów, MAK wyklucza)
2) broń magnetyczna (j.w.)
3) jodek srebra i mgła (ciekawe, że w niej lądował Ił, fakty - jw.)
4) zamykanie lotniska (nie ma przepisów nakazujących nawet u nas)
5) wieża podała złe ciśnienie, QFE/QNH, hektopaskale... (E.Klich - było dobre)
6) załogę opuszczono meteorologicznie (to od Rzepy - oczywiście bzdura)
7) załoga nie znała warunków (znała: podawała wieża i JAK też)
8) wieża podała złe ciśnienie (E.Klich: było dobre (JAK - podobnie))
9) dobijano pasażerów (po przeciążeniu rzędu 100g)
10) nie było żadnej presji (2 osoby w kokpicie, jedna do końca; drzwi otwarte)
11) nie było presji czasowej (brak marginesu, przełożenie startu, opóźnienie o pół godziny, spóźnienie o kwadrans)
12) elita lotnictwa (spośród 2,5 załogi, tak? o marnych nalotach)
13) załoga to nie samobójcy, żeby przekraczali minima (E.Klich - wiedzieli, że przekraczają)
14) zamach przy użyciu meaconingu (nie chce mi się komentować)
15) nieprzejęcie śledztwa/dochodzenia przez Polskę (j.w.)
16) Klich, Bogdan, minister, winien wszystkiemu (E.Klich - wieloletnie zaniedbania, Czaban: z symulatora zrezygnowano za Szczygły)
17) Kancelaria Premiera jest odpowiedzialna (dysponentem była Kancelaria Prezydenta)
18) podwozie nie było wypuszczone (pilot sądził, że jest powyżej MDA(H) <- absurd)
19) BOR strzelał tuda
20) "Fakt" znalazł naistotniejsze urządzenie nawigacyjne - czyli kawałek intekomu
21) stosowanie konwencji chicagowskiej zamiast umowy z roku 1993 (która nic nie dawała)
22) brak drugiej sekcji zwłok (pasażerów - ciekawe po co? a, byli dobijani tuda)
Obserwuj wątek
      • vobo7 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 24.05.10, 18:38
        kon_napoleona napisał:

        > taka była rola tego Iła - przygniótł polski samolot i odleciał
        >
        .
        > Tupolew spadł.

        > zuzka111

        Koniu, myślę, że nie stary, dzięki:-))
        Zapomniałem na ... śmierć o możliwych rolach Iła:

        23) Ił robił turbulencje, w uniknięcia których celu nasz Tu musiał wlecieć w pagórek
        24) (licentia poetica "Nasz Dziennik") Ił to nie był żaden Ił, ale Beriev A-50 Mainstay (Шмель), z wielkim radarem na grzbiecie, który zakłóca wszystko, a umysły, to już przede wszystkim
        • absurdello Podobno lokalny Minister Magii powiedział 24.05.10, 19:06
          lokalnemu premierowi, że to byli zbuntowani dementorzy z Azkabanu
          (stąd ta mgła) i jeden z olbrzymów co się oparł o samolot, przez co
          pilot zleciał niżej, choć już i tak był w dołku przez obecność
          dementorów ... strach się bać. Podobno amnezjatorzy latali cały
          dzień z zaklęciem Confundus, by nikt nic nie pamiętał albo kręcił w
          szczegółach. Artur Weasley wziął na pamiątkę kilka mugolskich
          zarówek z takich żółtych lamp, przez co musiano je potem uzupełniać
          (zrobili to aurorzy przebrani za milicjantów).
          Na ciałach pasażerów wykryto działania zaklęcia Avada Kedavra, u
          pilota ślady zaklęcia Imperiusa, a u II pilota, nawigtora i
          mechanika ślady zaklęcia Confundus.

          (powyższe informacje pochodzą z pisma "Żongler" redagowanego przez
          zacnego Ksenia Lovegood'a)

          Niech chrapaki krętorogie będą z wami !!!!!
                • absurdello Przeczytaj HP, to zrozumiesz co napisałem, 24.05.10, 23:03
                  bo to jest ścisłe odwołanie się do realiów i osób z tej powieści
                  (świetnie się dają dopasować do naszej rzeczywistości, do
                  działalności mediów wypisujących rzeczy wyssane z palca, polityków
                  zamiatających problemy pod dywan, z nadzieją, że one spod niego nie
                  wyjdą (za ich kadencji)

                  Początek jednego z tomów (tekst raczej nie brzmi jak powieść dla
                  dzieci ;)


                  Rozdział 1: Inny minister

                  Zbliżała się północ, Premier siedział samotnie w swoim biurze,
                  czytając przydługawą notatkę, której treść przedzierała się przez
                  jego mózg, nie zostawiając za sobą najdrobniejszego śladu. Czekał na
                  telefon od Prezydenta dalekiego kraju, zastanawiał się, kiedy
                  wreszcie zadzwoni ten nędzny człowiek i próbował tłumić nieprzyjemne
                  wspomnienia bardzo długiego, męczącego i trudnego tygodnia, w jego
                  głowie nie było miejsca na nic więcej. Im bardziej próbował skupić
                  się na tekście na kartce przed nim, tym wyraźniej widział zawistną
                  twarz jednego z jego politycznych przeciwników. Ten szczególny
                  przeciwnik pojawił się w wiadomościach właśnie tego dnia, nie tylko
                  po to, żeby wyliczać wszystkie okropne rzeczy, które wydarzyły się w
                  ubiegłym tygodniu (jakby ktokolwiek potrzebował przypomnienia), ale
                  i po to, żeby wyjaśnić dlaczego wszystko i każda z nich, z osobna,
                  była błędem rządu ...


                  ten tekst, który napisałem odwołuje się, do dalszej części tego
                  powyższego fragmentu, gdzie Premier Wielkiej Brytanii dowiaduje się,
                  że nieszczęścia jakie dotknęły jego kraj, mają zupełnie inne podłoże
                  niż mu się wydawało ... dlatego bardzo lubię tę powieść, bo można
                  jej używać do pisania pozornych lub prawdziwych absurdów ... ;)))
            • absurdello Poczytaj Harry Pottera, to lepsze od kie ..Klicha 24.05.10, 19:17
              i działa mile wypoczynkowo na umysł (choćby zabawnością nazw
              zwierząt) :))) Polecam, przy tym całym kretyniźmie jaki nas otacza,
              jest świetną odskocznią w świat wyobraźni, który byc może jest tuż
              za rogiem (chrapaka krętorogiego oczywiście)

              Ględatki niepospolite, tylko u mnie, tanio !!!!
                • vobo7 Re: Poczytaj Harry Pottera, to lepsze od kie ..Kl 24.05.10, 19:34
                  state.of.independence napisała:

                  > wolę nieśmiertelnego Lema i "Bajki robotów".

                  Tylko bez bajek!

                  Może ew. być Ananke. Np. autopilot miał takie oprogramowanie, które realizowało
                  nerwicę natręctw u twórcy-programisty (i tu się włączy Flying-Mind, słynny,
                  medyczny znawca umysłów). Albo coś podobnego. Byle nie Tichy i Klapaucjusz!
                  Wątek ma swoją powagę, noo!
                        • absurdello Lem Potterowi nie przeszkadza ... 24.05.10, 22:44
                          Czytam jedno i drugie.

                          Potter to tylko pozornie książka dla dzieci, tam jest masa smaczków
                          z życia codziennego, których dzieci nie wyłapią, świetne obserwacje
                          życia codziennego, a magia to tylko jeden z elementów powieści i to
                          też niespecjalnie nadużywany, raczej na zasadzie odróżnienia
                          umiejętności jednych osób od drugich, trochę na zasadzie, że jedni
                          rodzą się ze słuchem absolutnym, inni z umiejętnością malowania tego
                          co widzą, a jeszcze inni ze zdolnościami magicznymi i wszystkie te
                          zdolności trzeba ćwiczyć, by albo dojść do jakiegoś poziomu
                          umiejętności albo by nie zrobić komuś krzywdy ... i całość zabawnie
                          umieszczona w świecie współczesnym ... taki trochę Matrix, tyle, że
                          innaczej przedstawiony, jedni widzą więcej a innym się tylko wydaje,
                          że widzą :))))

                          Moja Mama rocznik 1940 też miała opory, a potem jak się przyssała,
                          to zarwała parę nocy na poszczególne tomy, dość często się przy tym
                          zaśmiewając (na miotle nie zaczęła latać, więc chyba czytanie jest
                          bezpieczne :))

                          Ja kiedyś z ciekawości wypożyczyłem czwarty tom (mniej więcej jak
                          się ukazał), by zobaczyć czym to się ludzie tak ekscytują i
                          skończyło się to zakupem czteropaku z pierwszymi 4 tomami i
                          czekaniem na następne. Teraz sobie podczytuję czasami na wyrywki,
                          jak mi smutno i mam już dość doniesień o kolejnych katastrofach,
                          wypadkach, głupotach i rozlewiskach wody :|

                          A Lemem też nie gardzę, trochę sobie nawet bibliotekę uzupełniłem
                          jak dołączano kolejne tomy jego dzieł do gazet. W każdym razie
                          polecam HP (warto zacząć od wyższych tomów, bardziej wciągają, a
                          potem sobie uzupełniać czytanie poprzednich, by poznać poszczególne
                          wątki (szczególnie te, które idą przez całą powieść) :))


                          a teraz wróćmy do realu czyli "Kto zabił .... ;)))
                          • state.of.independence Re: Lem Potterowi nie przeszkadza ... 24.05.10, 22:51
                            Absurdello, a gdzież ja znajdę czas i chęci żeby czytać ileś tam tomów HP? Ja w
                            życiu prywatnym mam dom wariatów i prawie latanie na miotle. To już instrukcję
                            obsługi Tu bym wolała dla jakiejś odmiany czy odskoczni.

                            A pytanie "Kto zabił..." to chyba dotyczy tego indyka, którego szczątki dusiłam
                            dzisiaj w winie na kolację ;-)
          • vobo7 Re: Podobno lokalny Minister Magii powiedział 24.05.10, 19:23
            Absurdello,

            Dostajesz upomnienie w związku z działaniem sprzecznym z konstytucją wątku.
            Chodziło o teorie posiadające już swoją historię, a nie o wymyślanie nowych.
            Niemniej jednak, biorąc pod uwagę osobiste odczucia, jakie mogły się pojawić w
            związku z interakcją między twoim nickiem a tytułem wątku - niechaj Ci będzie
            wybaczone ;)

            A dementor jest na tyle niezły (nawet jeśli wymyślony na poczekaniu), że zostaje
            wciągnięty na listę pod numerem (29), bezpośrednio poprzedzającym porwanie przez
            UFO, na wzór prezydenta Kałmucji (30).
            • absurdello Niestety,dementor to nie mój wymysł (byłbym milio- 25.05.10, 12:05
              nerem jak autorka powieści Harry Potter). Dopasowałem fragment
              powieści, w którym Premier Wielkiej Brytanii, dowiaduje się, że ta
              zimna mgła za oknem w środku lipca, to wynik rozmnażania się
              dementorów (uprzednio strażników więziennych w więzieniu dla
              ciężkich przestępców magicznych - zabójców, znęcających się nad
              innymi i tych co zmuszali innych do popełniania przestępstw, przy
              wykorzystania zaklęcia Imperiusa - Azkaban mieszczącym się na Morzu
              Północnym ;) Fajnie pasuje do rzeczywistości ;))))

          • vobo7 Re: W podobnym stylu 24.05.10, 19:26
            state.of.independence napisała:

            > To wieża podfrunęła do Tu zastępując mu drogę od przodu i musiał zrobić unik w
            > dół.
            >

            Pudło. Na dodatek - niehistoryczne, wymyślone ad hoc i wzorowane na górze wraz z Mahometem. Obraza uczuć religijnych! Niezgodna z konstytucją wątku! State.Of - ostrzeżenie ;)

            Try harder :)
            • state.of.independence Re: W podobnym stylu 24.05.10, 19:35
              vobo7 napisał:

              >
              > Try harder :)

              A to bym musiała być szalona. Przecież to się ludziom strasznie musi nudzić, że
              tak ciągle powołują się tu na linki z "Faktu" czy innego szmatławca.

              Ze starych forumowych teorii to było kiedyś coś o gazie, który wpuszczono do
              kabiny pilotów, ale już nie pamiętam kto to pisał i kiedy.
              • vobo7 Re: W podobnym stylu 24.05.10, 19:44
                state.of.independence napisała:

                State.Of, ja Tiebia bardzo proszu, Ty sobie przypomnij co z tym, gazem, i to
                gazem! Gaz jest niezły, tak to nosem czuję. Jako teoria, that is. Znajdź coś o
                gazie (tylko nie pomyl ze strefą Gazy) a uzyskasz na liście zaszczytne miejsce o
                numerze wieku Chrystusowego (aktualnie - pierwsze wolne). Try - as hard, as...
                convenient ;)
                • state.of.independence Re: W podobnym stylu 24.05.10, 19:53
                  Vobo, z tym gazem to w pierwszych dniach po katastrofie pier... któraś z mądrych
                  koleżanek. Nawet tytułu wątku nie pamiętam i nie sposób przekopać całego
                  archiwum. Spróbuję jakoś sprytnie wyszukać, ale za bardzo starać się nie będę -
                  nawet dla zaszczytnego miejsca, zwłaszcza, że ja już Chrystusa przeżyłam i mnie
                  jego wiek ani ziębi ani grzeje ;-P
                  • state.of.independence Ale gaz :-))) 24.05.10, 20:17
                    No Vobo, znalazłam. A jednak nie baba tylko chłop tę bzdurę z gazem wymyślił. Niestety człowiekiem jestem i jak każdy człowiek ulegam stereotypom: czasem wydaje mi się, że tylko blondynki mogą być głupsze od brunetek i ciemnych szatynek. Ale i faceci z mentalnością blondynek się zdarzają.

                    No ale wracając do linku to jak będzie? Machniom? Tyle, że zamiast zaszczytów to ja wolę flaszkę :-DDDDD
                    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,109864410,109899207,Re_Blad_pilota_wywolany_presja_sp_Prezydenta.html

                    A tak jeszcze do kompletu w kwestii teorii gazowych dowalę jeszcze to:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110560340,110640337,Re_piloci_nie_moga_sie_bronic_wiec_.html
                    i również nieśmiało przypomnę, że toczyła się tu szeroko zakrojona dyskusja na temat gazu łupkowego jako przyczyny "zamachu". Było jeszcze coś o gazie w dezodorantach, ale to chyba żartem.
                    • vobo7 Re: Ale gaz :-))) 24.05.10, 20:56
                      State.Of,

                      Niniejszym oświadczam, iż wiszę Ci flaszkę Chivas Royal Salute :)

                      > "w środku samolotu bylo coś, nie wiem, gaz, cokolwiek, co ich zatruwało"

                      Oraz dostajesz numer Chrystusowy, a także - dwa następne ;)
                      Dzięki za link.

                      Przypomniał mi się film, w którym, podczas gangsterskiego przyjęcia z tortem, z
                      tortu wyskoczyła reprezentacja bandy przeciwnej i rozstrzelała pozostałych
                      biesiadników, którzy by zresztą i tak niebawem umarli z nadmiaru cholesterolu.
                      Ktoś tam przeżył i na pytanie przybyłej policji, która prowadziła intensywne
                      śledztwo, stwierdził: "W torcie było coś, co im zaszkodziło" :)
                      • state.of.independence Re: Ale gaz :-))) 24.05.10, 21:22
                        vobo7 napisał:

                        > Niniejszym oświadczam, iż wiszę Ci flaszkę Chivas Royal Salute :)

                        Be carreful with me. Gotowa jestem po tę flaszkę iść nawet po kablu.


                        > > "w środku samolotu bylo coś, nie wiem, gaz, cokolwiek, co ich zatruwał
                        > o"


                        > "W torcie było coś, co im zaszkodziło"

                        Czyżby obie te sytuacje były dziełem tej samej mafii?
                        • vobo7 Re: Ale gaz :-))) 24.05.10, 21:30
                          state.of.independence napisała:

                          > Be carreful with me. Gotowa jestem po tę flaszkę iść nawet po kablu.

                          Ty też bądź ostrożna. Czytałem ostatnio w Bilbii, że Ain zabił Kabla.

                          > Czyżby obie te sytuacje były dziełem tej samej mafii?

                          Na to mają odpowiedź tylko dwie osoby:
                          1) Igor UK
                          2) Leonardo Sciascia
                          • state.of.independence Re: Ale gaz :-))) 24.05.10, 21:37
                            vobo7 napisał:

                            > Czytałem ostatnio w Bilbii, że Ain zabił Kabla.

                            A co to za Biblia była? Ain i Kabel? Chyba to po żydowsku te imiona napisali?


                            > > Czyżby obie te sytuacje były dziełem tej samej mafii?
                            >
                            > Na to mają odpowiedź tylko dwie osoby:
                            > 1) Igor UK
                            > 2) Leonardo Sciascia

                            Igora zawsze możemy zapytać :-)
    • zuzka111 Najważniejsza teoria spiskowa 24.05.10, 18:56
      Niewyszkolona załoga pilotowała samolot we mgle szukając kontaktu z
      gruntem na wysokości 2,5 metra.
      Działo się to pod wpływem stresu trwającego nieprzerwanie od 2008 roku.
      Stres potęgowała bieżąca presja by lądować za wszelką cenę.

      :-DDDDDDDD

        • igor_uk kikolejna teoria. 24.05.10, 19:17
          bede wpisywac po jednej.

          Brzoza,w ktora walnela Tutka,posadzil Stalin ,osobiscie,jego zly genij juz w
          1940 roku wiedzial,ze tu bedzie leciec prezydent Polski.
          • igor_uk Re: kolejna teoria. 24.05.10, 19:20
            L.Kaczynski,dla dobra PiS poswiecil siebie i zone dla wygranej Jarka w
            wyborach.Dla tego swoim malym pistolecikiem zabil zaloge i sam poprowadzil
            samolot ku chwale w dol.
              • vobo7 Re: kolejna teoria. 24.05.10, 21:18
                igor_uk napisał:

                > Dopoki vobo7 mnie nie przeprosi,nastepnych teorij nie bedzie.


                Nie przeprosi, bo z Ciebie jest krętacz polityczny, który się nie zna na pistolecikach. Pistolecik jest JEDEN, a braci było dwóch. I tylko jeden miał mały pistolecik - ten większy bliźniak (to taka reguła jest: im większy bliźniak, tym mniejszy pistolecik).

                Ew. byłbym w stanie przyjąć tę teorię, gdyby ona głosiła, iż strzały na filmie p.t. "Ubijaj Tuda!" były oddane z takiego małego pistoleciku.
                  • vobo7 Re: kolejna teoria. 24.05.10, 21:46
                    No dobrze, znaj moją dobroć - masz na to numer 37. Dochodzą wersje:
                    A) Tusk ma krew na rękach
                    B) Putin nosił na rękach Tuska (a krew jest relacją przechodnią)
                    • igor_uk Re: kolejna teoria. 24.05.10, 23:47
                      vobo,chociaz ty mnie do tej pory nie przeprosil,to ja i tak jeszcze jedna teorie
                      walne.Zeby nie bylo tak,jak z poprzednimi,masz odrazu link.
                      forum.gazeta.pl/forum/w,1157,111313461,111313461,Pan_Zenek_sie_waha_.html
          • absurdello Raczej nie znicz, za mała siła rażenia :)) 25.05.10, 12:24
            To raczej, któryś z tłuczków albo jakiś obrońca nie trafił w tłuczek
            tylko w skrzydło samolotu (a może po prostu przelatując zawadził
            miotłą).

            Oczywiście mogła to być też zabłąkane zaklęcie Diffindo, względnie
            Sectumsempra (tylko nie wiem czy ono też działa na metale) ;))
            • zuzka111 Re: Raczej nie znicz, za mała siła rażenia :)) 25.05.10, 12:47
              Tłuczek ... też pasuje.
              Kiedyś właśnie myślałam o miotle ;-), ale jakoś nie mogłam nigdzie
              znaleźć informacji co się z nią mogło potem stać :-).
              Sectumsempra pasuje bardziej niż diffindo, choć mogły oczywiście
              działać w powiązaniu. Najpierw diffindo, potem sectumsempra.
    • madameblanka Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 24.05.10, 19:18

      z tym zestawieniem kłoci się wyrażenie ludzkiego umysłu, zachodzi bowiem
      podejrzenie iż mózg nie miał tu nic do czynienia:)

      no dobra,

      -no a coś o UFO?? Pilot jakies światła kątem oka widział...
      -po drugie, brakuje mi w tym zestawieniu Putina, gdzies go trza upachac bo on
      napewno maczał te swoje kacapskie paluchy w sprawie;
      -i jeszcze kogoś kto stał za kontrolerem;
      -na lotnisku wlali za mało paliwa i samolot siłą rzeczy musiał lądować, /taki
      malutki sabotaż/
      • vobo7 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 24.05.10, 22:19
        behemot17-13 napisał:

        > kur...., największym absurdem było lądowanie,kiedy co drugi w tym samolocie był
        > pilotem.


        Behemot, poczułem się mały:)

        O co chodzi? Co drugi tu na tym forum jest już pilotem. Ale w samolocie? Tam tylko jeden był co drugi, a ten drugi był pierwszy. (inna rzecz, że ja się nie znam na lataniu)
        • aleksandra.kozel Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 24.05.10, 22:26
          vobo7 napisał:

          > behemot17-13 napisał:
          >
          > > kur...., największym absurdem było lądowanie,kiedy co drugi w tym samo
          > locie był
          > > pilotem.

          >
          > Behemot, poczułem się mały:)
          >
          > O co chodzi? Co drugi tu na tym forum jest już pilotem. Ale w samolocie? Tam ty
          > lko jeden był co drugi, a ten drugi był pierwszy. (inna rzecz, że ja się nie zn
          > am na lataniu)

          Najgorzej jest robić coś mając za plecami ludzi, którzy się na tym znają...To po
          prostu okropność...nie dziwię się, ze biedny pilot sie zestresował..
    • mania_28 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 24.05.10, 22:50
      Zapomnieliście jeszcze tego:

      cytuję:
      Jak podaje niezależne źródło piloci zostali na polecenie LK zakuci w kajdanki
      przez funkcjonariuszy BOR, samolot usiłował posadzic dowódca sił powietrznych.
      Zlekceważył ostrzeżenie automatu pull up.
      Informacja pochodzi ze źródła w USA gdzie jak wiadomo badane sa zapisy.

      lej_cenzora
    • vargtimmen Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 00:58
      vobo7 napisał:


      > 14) zamach przy użyciu meaconingu (nie chce mi się komentować)
      > 15) nieprzejęcie śledztwa/dochodzenia przez Polskę (j.w.)

      Jaka szkoda, że komentując, pominąłeś te szczególnie interesujące ;)

      > 21) stosowanie konwencji chicagowskiej zamiast umowy z roku 1993 (która nic
      niedawała)
      > 22) brak drugiej sekcji zwłok (pasażerów - ciekawe po co? a, byli dobijani tuda
      > )

      Te dwa też ciekawe. Nawet Konwencja Chicagowska umożliwia powołanie wspólnego
      komisji lub przekazanie śledztwa. A to, że nad całością dowodowych materiałów
      źródłowych w tym śledztwie panują niepodzielnie Rosjanie, zarządzając nawet
      zwłokami Polaków, jest horrendalne.
      • vobo7 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 01:07
        Ten wątek nie ma służyć dyskusji, ale wnoszeniu absurdu.
        Niemniej trochę wniosłeś, dziękuję.

        > Nawet Konwencja Chicagowska umożliwia powołanie wspólnego komisji
        > lub przekazanie śledztwa.


        Taak? A co to za "wspólna komisja", którą ta konwencja umożliwia? Może przytoczysz konkretny przepis, kolego? Tylko sobie nie zapomnij, jeśli byś odpowiadał, bo to by było bardzo nieładnie, wiesz.

        To, że umożliwia przekazanie, wiedzą dzieci w przedszkolu co najmniej od półtora miesiąca. Parafrazując Ciebie: i co z tego?
        Bo dla mnie jedno. Dobrze, że nie przekazano. Istnieje mała, jedna na 40 milionów szansa, że owo przekazane śledztwo mogłoby wpaść w twoje ręce.
        • vargtimmen Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 01:31
          vobo7 napisał:

          > Ten wątek nie ma służyć dyskusji ale wnoszeniu absurdu.

          Widzę, ten wątek wnosi wiele absurdu :)))


          >
          > > Nawet Konwencja Chicagowska umożliwia powołanie wspólnego komisji
          > > lub przekazanie śledztwa.

          >
          > Taak? A co to za "wspólna komisja", którą ta konwencja umożliwia? Może p
          > rzytoczysz konkretny przepis, kolego? Tylko sobie nie zapomnij, jeśli byś odpow
          > iadał, bo to by było bardzo nieładnie, wiesz.
          >


          Konwencja Chicagowska, zał. 13, rozdział 5, punkt 5.1:


          Państwo miejsca zdarzenia
          5.1 Państwo miejsca zdarzenia, podejmuje badanie okoliczności wypadku i ponosi
          odpowiedzialność za pro-wadzenie takiego badania. Może ono jednak przekazać, w
          całości lub w części, prowadzenie badania innemu pań-stwu na podstawie
          dwustronnej umowy. W każdym przypadku Państwo miejsca zdarzenia, powinno
          wykorzystać wszelkie dostępne środki pomocy w prowadzeniu tego badania.
          5.1.1 Zalecenie. Do Państwa miejsca zdarzenia, należy podjęcie badania
          okoliczności poważnych incydentów. Państwo to może jednak przekazać, w całości
          lub w części, prowadzenie takiego badania innemu Państwu na pod-stawie
          dwustronnej umowy. W każdym przypadku Państwo miejsca zdarzenia powinno
          wykorzystać wszelkie dostęp-ne środki pomocy w prowadzeniu tego badania.



          Jest tu:

          www.ulc.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=206&Itemid=393
          • vobo7 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 01:37
            Tu jest mowa o przekazaniu - w całości lub w części.
            A nie o żadnej "wspólnej komisji".

            Aaah - rozumiem. Jesteś wielki. Jeśli się przekaże np. w połowie, to tym samym "powołało się" "wspólną komisję". Brawo. Na dzisiejszy wieczór zostajesz królem absurdu.

            Teoria #45 - (C) vargtimmen: Polska nie spowodowała powołania przez Rosję "wspólnej komisji".

            Przemyśl sprawę sprzedaży swojego pomysłu Waszemu Dziennikowi.
            Idę spać, dobrej nocy.
            :)
              • vobo7 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 01:48
                Jesteś absurdalny w sposób beznadziejny. Najpierw twierdzisz, że "powoływanie
                wspólnej komisji" umożliwia konwencja chicagowska. Potem podajesz jakiś przepis,
                który nic o żadnej wspólnej komisji nie mówi. Potem twierdzisz, że należało
                spisać umowę. Czy z tego ma wynikać, że konwencja chicagowska przewiduje
                powołanie wspólnej komisji na podstawie odrębnej umowy?

                No poproszę o przepis z tej konwencji. Tylko trochę trafniejszy niż poprzednio.
                Może być na jutro. Na dziś - już mnie uśpiłeś. Niemal przebijasz Zuzkę :)
                • vargtimmen Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 01:53

                  Już mi chyba napisałeś dobranoc?

                  Wiem, że najwyżej dwa razy ;)))

                  Konwencja chicagowska stanowi, że formuła badania wypadku jest elastyczna i może
                  być oparta o dwustronną umowę, włącznie z przekazaniem całości badania państwu,
                  którego samolot miał wypadek.

                  Teza, że Konwencja Chicagowska uniemożliwia przekazanie postępowania państwu
                  macierzystemu samolotu lub utworzenia wspólnej komisji jest kłamstwem.

                  Bardzo słabo bronisz fałszywych tez, kolego Vobo.

                  Dobranoc.
                  • vobo7 Re: Historia propagandowych pomysłów absurdalnych 25.05.10, 10:55
                    A z Ciebie, kolego, jest beznadziejnie marny manipulant.

                    > Teza, że Konwencja Chicagowska uniemożliwia przekazanie postępowania państwu
                    > macierzystemu samolotu lub utworzenia wspólnej komisji jest kłamstwem.


                    To nie jest jedna ale dwie tezy.
                    Pierwsza cześć (przekazanie) jest oczywista i nie ma jej po co powtarzać. Chodzi o drugą.

                    Ja nie stawiałem w ogóle żadnych tez. To Ty je stawiałeś.
                    Ja poprosiłem o to, żebyś Ty wykazał cytując przepisy prawdziwość twojej tezy o "wspólnej komisji" powoływanej na podstawie konwencji. Czego zrobić nie umiesz.

                    Skoro nie umiesz wykazywać prawdziwości własnych tez, to przestań być bezczelny z pisaniem o kłamstwach. Wykazałeś się bezradnością w uzasadnianiu własnych stwierdzeń. Oraz erystyką dla ubogich.
          • vargtimmen Brawo! 25.05.10, 12:20

            W sam punkt.

            Rząd oparł się o konwencję, która się nie stosuje, zamiast o umowę dwustronną,
            która się stosuje.
            • joanna_on-line Re: Brawo! 25.05.10, 13:10
              vargtimmen napisał:

              Nawet Konwencja Chicagowska umożliwia powołanie wspólnego
              komisji lub przekazanie śledztwa.

              -----
              >
              > W sam punkt.
              >
              > Rząd oparł się o konwencję, która się nie stosuje, zamiast o umowę dwustronną, która się stosuje
              .
              -------

              Vargtimmen - ta kwestia była już poruszana na forum - istotne jest rozróżnienie pomiędzy badaniem przyczyn katastrofy a prowadzeniem śledztwa w sprawie - to jest często mylone (także przez Ciebie;), albo traktowane jak jedno i to samo postępowanie, a są to zupełnie inne działania - tu masz link do wątku na ten temat:
              forum.gazeta.pl/forum/w,1157,111416060,111416060,czy_jest_na_sali_prawnik_.html
              śledztwo prokuratorskie nie jest prowadzone w oparciu o konwencję chicagowską tylko o umowę dot. współpracy prokuratur różnych krajów.
              oparcie się o umowę dwustronną między RP a Rosją było oczywiście możliwe, ale niekorzystne, bo do umowy tej brak jest procedur wykonawczych - opracowanie ich trwałoby zapewne wiele tygodni albo miesięcy, więc strona polska mimo umocowania w umowie, w praktyce i tak nie mogłaby uczestniczyć w śledztwie, czyli w sumie wychodzi na to, że wybrano mniejsze zło ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka