Tylko jedna przyczyna katastrofy, są to

25.05.10, 19:58
naciski na pilota i zmuszenie go do lądowania.
Doszukiwania się innych przyczyn jest zwykłym zaciemnianiem faktu.
O co walczy PiS i jej media, o zbiorowe samobójstwo ?

    • jot-es49 Re: Tylko jedna przyczyna katastrofy, są to 25.05.10, 20:51
      Ej Gucio - Ty niczego widać nie pojmujesz! Nie tyle ważne jest jakie były
      przyczyny katastrofy, ważne aby odpowiadały one wyobrażeniom rodzimych
      śledczych. Każde odstępstwo w dowolną stronę będzie traktowane jak zamach na
      wolność "polskich patryjotów".
      Przyczyna prawdziwa jest taka jaka być powinna a nie jaka jest!
    • you-know-who imho, po wyborach pis 25.05.10, 20:56
      *bardzo zle wyladuje*

      (lubie zgadywanie przyszlosci, a jak nie to chocby przeszlosci)

      od poczatku jest nad nimi fatum: bog nakazuje im samodestrukcje.

      1. organizatorzy ze strony rosji namawiali na nie ladowanie w smolensku, ze
      wzgledu na niezbyt odpowienie wyposazenie nawigacyjne i in. lotniska. pis-owcy
      odrzucili stanowczo te proby bezczelenj ingerencji ich impreze polityczna.

      2. kontrola lotow minsk i kontrola lotw smolensk odradzaly najuprzejmiej ale i
      jak najgorecej jest przyjete w swiecie lotnictwa ladowanie w smolensku. ktos
      wpdal na pomysl poproszenia blasika zeby swoim autorytetem pomogl pilotom sie
      nie bac zlamac przepisy.
      (blasik jest wspolwinny prawnie smierci 96 osob, poniewaz zaniechal dzialania
      ktore by zazegnalo niebezpieczenstwo. wystarczy ze wszedlby do kabiny pilotow i
      powiedzial: nie, nie lamcie przepisow, piloci na pewno odeszliby z wys.
      decyzyjnej na drugi krag. genral jednak poparl pomysl ladowania, jesli wrecz go
      nie wymusil)

      3. jarek postanowil pochowac brata na wawelu, oburzajac wiekszosc polakow, i
      zajac jego miejsce na fotelu prezydenta.

      4. pelna para sunie ku przegranej w wyborach (por. przeglady opinii publicznej).
      tym samym dazy do samodestrukcji pis-u, ktory bez niego nie pociagnie, a z nim,
      przegranym kandydatem, straci grunt pod nogami.

      ergo: jest w tym wszystkim wola nieba. a z nia zawsze zgadzac sie trzeba. r.i.p.
      pis.
      • iminie Re: imho, po wyborach pis 25.05.10, 22:07
        No z tymi wyborami to taka pewna nie jestem, bo w Polsce mamy
        znaczną część ciemnogrodu, do których docierają newsy prosto z TVP1,
        Trwam i obowiazkowo Naszego Dziennika a tam prawda objawiona jest
        tylko jedna (zamach na największego Polaka w hisorii Polski). I to
        jest elektorat, który na wakacje nie wyjeżdża :/
        • fleur23-0 Re: imho, po wyborach pis 25.05.10, 22:14
          ludzie zawsze idą za skrzywdzonym, a w ich mniemaniu skrzywdzony
          został JK dlatego mogą głosować na niego
          • you-know-who Re: imho, po wyborach pis 26.05.10, 08:17
            problem owszem jest. ale prezydentow wybiera sie, jak pokazuje historia,
            bardziej dla wlasnych korzysci, a mniej z litosci lub innych uczuc.

            o ile osoba LK doznala przecudownej transmutacji z wiadomo-czego w wiadomo-co,
            to jednak pis jako partia nie, nadal wiekszosc ludzi nie sadzi zeby ich interesy
            dobrze reprezentowali. to zwyciezy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja