Jarka prezent na Dzień Matki...

26.05.10, 07:05
Ponieważ siedzę za granicą - mój kontakt z Polską jest jedynie za pośrednictwem internetu. Zawsze z samego rana sprawdzam wiadomości. I dziś podobnie. I cóż widzę w portalu TVN24? Duże zdjęcie Smutnego Jarka i pod nim podpis mówiący o tym, że Jarek powiedział Matce o śmierci Lecha. Zrobił to w przeddzień Dnia Matki. Ot, taki sobie prosty prezent z tej okazji!
Zdaję sobie doskonale sprawę, że nigdy nie ma dobrego momentu na przekazywanie takiej wiadomości, ale ten był chyba najgorszy z możliwych. Chcę sobie wmówić, że to serce kochającego syna, podyktowało mu ten sposób i ten moment przekazania tragicznej prawdy.
I jakoś mi to nie wychodzi...
Popełniłem swojego czasu na tym forum wątek:

forum.gazeta.pl/forum/w,1157,110588119,,I_wszystko_jasne_.html?v=2
Zastanawialiśmy się tam jak można grać trumnami zmarłych w kampanii wyborczej. Przypomniałem sobie, że gdzieś, w innym wątku, w swej bezczelności, imputowałem, że Jarek grał będzie w czasie wyborów swoją Matką...
Osądźcie to sami w swoich sercach...

Z głębokim szacunkiem i poważaniem chylę czoło w tym dniu przed wszystkimi Naszymi Matkami, tymi które są i tymi których już z nami nie ma...

"Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka,
a czarna suknia Matki szumiała jak Morze Czarne..."

(K.I.Gałczyński)
    • kon_napoleona Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 08:17
      Mnie dziwi co innego. W jaki sposób udało mu się zwodzić matkę przez półtora
      miesiaca? Skoro Lech wydzwaniał namiętnie do matki, odwiedzał itd i nagle
      przestał, to jaki faktycznie jest stan tej kobiety, że udało się ją tak długo
      oszukiwać i czy to uczciwe nie powiedzieć jej o śmierci syna i jego żony.
      • berta-live Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 30.05.10, 08:48
        Podobno powiedzieli jej, że Lech musiał pilnie służbowo wyjechać do Ameryki Pd i
        utknął tam z powodu wybuchu wulkanu. Nie wiem tylko jakim cudem uwierzyła, że
        wulkan łączność telefoniczną też zaburzył.
    • zuzka111 Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 08:30
      ale z twoich pustych wypowiedzi wynika, że nie doświadczałeś w życiu
      żadnych uczuć.
      Współczuję szczerze.
      • kon_napoleona nie ma to jak wypowiedź od rzeczy. 26.05.10, 08:37
      • jot-es49 Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 09:08
        zuzka111 napisała:
        > ale z twoich pustych wypowiedzi wynika, że nie doświadczałeś w życiu
        > żadnych uczuć.
        > Współczuję szczerze.

        Ty nie masz moralnego prawa osądzać mojej wrażliwości czy moich uczuć.
        Jakąkolwiek rodzinę na szczęście mam - troje dorosłych dzieci i czwórkę wnucząt.
        Niestety ni Ojca ni Matki nie mam już długo.
        Dlatego właśnie zastanawiałem się jak podłym trzeba być lub bezmyślnym
        człowiekiem aby w przeddzień Dnia Matki (święta, które powinno być głęboko w
        naszym sercu) zrobić coś takiego?
        A jeśli o mnie chodzi - ponieważ jestem niewierzący - wiersz, który zacytowałem
        jest zawsze moją modlitwą nad grobem Matki.
        Tak więc wara Ci od moich bliskich i od moich uczuć - trollu.
        • zuzka111 Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 09:29
          Mam prawo, tak jak ty sobie uzurpujesz prawo do osądzania zachowania
          człowieka, który ma ciężko chorą matkę i stracił brata bliźniaka z
          żoną.
          Dopatrujesz się jakiegoś znaczenia w terminie podania informacji.
          Łączysz to bezpodstawnie z dniem matki. Wysuwasz wnioski. Piszesz o
          sercu.

          Jesteś chorym człowiekiem. Chorym z nienawiści. Napisałeś podły
          tekst.
          Każdy człowiek ma prawo przeżywać swoje nieszczęścia w sposób dla
          siebie odpowiedni.
          To, że Kaczyński jest człowiekiem publicznym, obciąża go dodatkowo,
          bo wszystko co robi, różne gazetowe pismaki od razu z podłym
          komentarzem wyciągają po to by gawiedź miała radochę.
          Więc ty już swoją miałeś.

          I nie nazywaj mnie trollem, bo po raz kolejny mijasz się z prawdą.
          Zastanów się nad sobą. Bo źródło twoich problemów leży w Tobie.
          Nie interesuje mnie Twoja wiara, bo to prywatna sprawa każdego
          człowieka. A na marginesie - każdy w coś wierzy.
          • jot-es49 Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 09:46
            Zuzka - jedyne czego naprawdę nienawidzę to głupoty, ludzi mi czasem żal co
            najwyżej. I to nie ja robię przedstawienie z cudzej tragedii.
            Przeczytaj uważnie tekst mojego wątku oraz
            www.tvn24.pl/-1,1657904,0,1,kaczynski-powiedzial-matce-o-smierci-brata,wiadomosc.html
            a później krytykuj do woli.
            • kon_napoleona Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 09:57
              jot-es49, zuzka jest albo sobą chorą, albo mało rozgarniętą intelektualnie. A
              może jedno i drugie. Nie ma sensu odnosić sie do jej wypowiedzi, właśnie z
              powyższych powodów.
            • zuzka111 Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 10:32
              Słuchałam właśnie wypowiedzi Pani Jakubiak i powiem ci tyle, nic
              nikogo nie powinno obchodzić czy ciężko chora matka wie, czy nie wie
              o śmierci swojego syna. Bo to jest prywatna sprawa.
              Roztrząsanie tego publicznie jest obrzydliwe.

              Może niech zaczną drążyć temat co powiedział, a czego nie powiedział
              Tusk swojemu ojcu, czy matce. Dlaczego tego wspaniała Pani Olejnik
              nie robi? Przecież to "fajny" temat, bo Tusk chyba nienawidził ojca.
              Niech sprawdzą dlaczego i pytają potem Tuska.
              A tu natychmiast po katastrofie pojawił się "problem" - "czy matka
              wie"...
              A g...o to wszystkich obchodzi.

              Przeczytałam Twój tekst, uważnie. I nie cofam ani jednego słowa.
              Zastanów się nad sobą. Nie wiem, może jest ci ciężko, może masz
              problemy, może tęsknisz za tym co było... Ale to nie wróci.
              A nienawiścią nie warto żyć.
              Nikt ci nie każe lubić Kaczyńskiego, ale można przynajmniej próbować
              zrozumieć dramat tego człowieka. Wczuj się w jego sytuację.

              A potem idź na spacer, napij się wina, czy piwa, posiedź na słońcu,
              uśmiechaj się do ludzi. Po co ci ta człowieku nienawiść.
              • kon_napoleona Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 10:49
                > A g...o to wszystkich obchodzi.
                Skoro gówno obchodzi, to po chu.ja o tym pis klepie na lewo i prawo!!!!!!!!!!

                > A nienawiścią nie warto żyć.
                Dajesz przykłąd na każdym kroku bezinteresownej nienawiści.

                > Nikt ci nie każe lubić Kaczyńskiego, ale można przynajmniej próbować
                > zrozumieć dramat tego człowieka.
                Wczuwam się, wczuwam i groza mnie ogarnia!]

                > Po co ci ta człowieku nienawiść.
                Ty nie jesteś zdrowa na umyśle. Tyle nienaWIŚCI, ILE WYLEWA SIĘ Z PISU, KTÓRY
                TAK ZACIEKLA BRONISZ NIGDZIE NIE MA.
              • iminie zuzka, plisssss 26.05.10, 10:51
                "Słuchałam właśnie wypowiedzi Pani Jakubiak i powiem ci tyle, nic
                nikogo nie powinno obchodzić czy ciężko chora matka wie, czy nie wie
                o śmierci swojego syna. Bo to jest prywatna sprawa.
                Roztrząsanie tego publicznie jest obrzydliwe."

                To dlaczego w ogóle ktokolwiek oprócz Jara o tym wiedział????
                Dlaczego rozmawiano o tym w TV, dlaczego Jakubiak musiała to
                wyeksponować?????????????
                Plis, otrząśnij się, kto chciał aby top trafiło do mediów? Pzrecież
                nie wiemy o każdym wyjściu J.K. do wc to dlaczego musieliśmy o tym
                wiedzieć???
                Do J.K. słowa Zuzki:
                Roztrząsanie tego publicznie jest obrzydliwe. Tak tak,
                obrzydliwe!!!!!!
                • zuzka111 Re: zuzka, plisssss 26.05.10, 10:56
                  Spytaj o to Panią Olejnik i TVN.
                  • iminie Re: zuzka, plisssss 26.05.10, 11:03
                    Wiesz, KAŻDY potrafi odmówić, a już na 100% Jakubiak mogła
                    odmówić, bo to nie Jej "biznes" prywanta sprawa J.K. i Jego matki.
                    Ale nie, no taaaaaaaka okazyyyyyyyja :)

                    Przez 1,5 m-ca nakręcamy Polaków, bo matka jeszcze nie wie. I BOMBA,
                    matka już wie. Musiał to przekazać J.K., ten J.K., ten biedny J.K.
                    Ach sama do tej pory płaczę, nie no, nie otrząsnę się, wzruszyło
                    mnie to na wskroś.

                    Jest coś do czgeo J.K. sie nie posunie? Po co łap nie wyciągnie?
                    Kurdę kurczy się. Marta, juz. Mam już. Przyszywane wnuczki już.
                    Hmmm. Został kot :/ Co an kocie można zbudować, jakie emocje?
                • joanna_toja Re: zuzka, plisssss 26.05.10, 11:09
                  iminie napisał:

                  > To dlaczego w ogóle ktokolwiek oprócz Jara o tym wiedział????
                  > Dlaczego rozmawiano o tym w TV, dlaczego Jakubiak musiała to
                  > wyeksponować?????????????
                  > Plis, otrząśnij się, kto chciał aby top trafiło do mediów? Pzrecież nie wiemy
                  o każdym wyjściu J.K. do wc to dlaczego musieliśmy o tym wiedzieć???


                  obawiam się, że media doskonale potrafia wyciągać informacje np. od personelu
                  szpitala, a jak już zaczeto o tym pisac, to JK raczej nie miał wyjścia...
                  teoretycznie mógł zapowiedzieć, żeby wszystko komentować słowami: no comment,
                  ale to raczej nie powstrzymałoby mediów od dywagacji na ten temat - inną kwestią
                  jest postawa koleżanek i kolegów PiS... duzo, duzo za dużo sie w tej kwestii
                  udzielają :/
                  • iminie Re: zuzka, plisssss 26.05.10, 11:13
                    W tym konkretnym wypadku chodzi mi dokąłdnie o postawę pani
                    Jakubiak :/ Okaaaaaazja, okaaaaazja, trzeba skorzystać. Ale nie
                    oszukujmy się, w PiS nie dzieje się nic bez wiedzy
                    głównodowodzącego, nikt się nie wychyla :/

                    A weź mi powiedz, skoro odwiedza matkę codziennie, skąd wiedza, że
                    akurat tego dnia powiedział? Skoro odwiedza codziennie, nie wiem
                    kiedy zaniósł pomarańcze a kiedy banany. A to kiedy powiedział
                    musiałam wiedzieć? Nie chciałam!
                    • joanna_toja Re: zuzka, plisssss 26.05.10, 11:29
                      iminie napisał:

                      > W tym konkretnym wypadku chodzi mi dokąłdnie o postawę pani
                      > Jakubiak :/ Okaaaaaazja, okaaaaazja, trzeba skorzystać. Ale nie
                      > oszukujmy się, w PiS nie dzieje się nic bez wiedzy
                      > głównodowodzącego, nikt się nie wychyla :/

                      >
                      postawy pani Jakubiak nie chce mi sie nawet komentowac - ta kobieta powinna być
                      odsunieta od polityki na biegun północny ;/ jednak nie jestem pewna, czy JK tak
                      znakomicie kontroluje dziś PiS

                      > A weź mi powiedz, skoro odwiedza matkę codziennie, skąd wiedza, że akurat
                      tego dnia powiedział? Skoro odwiedza codziennie, nie wiem
                      > kiedy zaniósł pomarańcze a kiedy banany. A to kiedy powiedział
                      > musiałam wiedzieć? Nie chciałam!


                      personel szpitala - to może być wystarczające źródło - wystarczy umowa: za info
                      kiedy pani Jadwiga dowie się prawdy dostajesz gratyfikację - masz moje słowo, że
                      nie zdradzę źródła - jednak nie roszczę sobie prawa do nieomylności - to tylko
                      jedna z mozliwości ;)
                      • joanna_toja Re: zuzka, plisssss 26.05.10, 11:53
                        a jednak wyglada na to, że to Ty masz rację...

                        "Kto to dał dziennikarzom?

                        Przed potwierdzeniem tej informacji przez Elżbietę Jakubiak przez media przetoczyła się seria "nieoficjalnych" wiadomości. Podobnie brzmiących. "Super Ekspress" na swojej stronie internetowej napisał, że o sprawie dowiedział się "nieoficjalnie ze źródeł powiązanych z partią PiS" i że "kampania prezydencka Jarosława Kaczyńskiego uległa zatrzymaniu". Podobnie pisał na Twitterze dziennikarz Tomasz Machała (on najprawdopodobniej podał tę informację jako pierwszy): "Jarosław Kaczyński powiedział dziś mamie o śmierci Lecha Kaczyńskiego. Jego kampania z tego powodu w chwilowym zawieszeniu". Jako druga była "Rzeczpospolita" - Na początku był wielki szok, ale potem rozmawiali - twierdzi anonimowy informator "Rz"."


                        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7935740,Jakubiak__Jadwiga_Kaczynska_wie_juz_o_smierci_syna.html
              • jot-es49 Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 11:45
                Zuzka - ja na prawdę nie mam żadnych problemów z sobą. Nikogo, jak już Ci napisałem, nie nienawidzę, w każdym staram się dostrzegać dobro, nawet w Tobie - Twoje dowcipy mnie powaliły. Wcale nie uważam, jak niektórzy, że jesteś "niereformowalna". Ważne jest abyś choć trochę starała się przyjąć argumenty i ogląd adwersarzy, a nie od razu odsądzała ich od czci i wiary. Spróbuj cofnąć się krok do tyłu i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy - może w innych dostrzeżesz takiego samego człowieka tyle, że o nieco innych poglądach (mam to prawie na każdego dnia ze swoją połówką - tolerujemy się na wzajem w swoich poglądach i walczymy na argumenty a nie epitety).
                Za słusznie minionym nie tęsknię, nie podoba mi się tak samo Kaczyński jak Tusk czy Komorowski (w ogóle nie podoba mi się obecna scena polityczna - ale nikogo z nich nie nienawidzę).
                Piwa nie piję - lepszy koniaczek - rozjaśnia umysł. Uśmiecham się do świata. A że czasem przez łzy... No cóż taka już świata i życia uroda.
                Życzę Ci takiego samego podejścia!
                GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
                ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)
                • zuzka111 Re: Nie wiem, czy masz jakąkolwiek rodzinę... 26.05.10, 12:14
                  jot-es49 napisał:

                  > Zuzka - ja na prawdę nie mam żadnych problemów z sobą.

                  ;-) każdy uzależniony tak mówi ...

                  > Ważne jest abyś choć trochę starała się przyjąć argumenty i ogląd
                  adwersarzy, a nie od razu odsądzała ich od czci i wiary. Spróbuj cofnąć
                  się krok do tyłu i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy - może w
                  innych dostrzeżesz ta kiego samego człowieka tyle, że o nieco innych
                  poglądach (mam to prawie na każdego dnia ze swoją połówką - tolerujemy
                  się na wzajem w swoich poglądach i walczymy na argumenty a nie epitety).>


                  Ja właśnie staram się widzieć w Tobie człowieka. Dlatego przecież
                  rozmawiam z Tobą. Gdybym nie widziała człowieka, to byś się znalazł na
                  liście w koszu i już...
                  W Tobie jest jakiś potencjał. Szukałeś informacji, tłumaczyłeś je, coś
                  starałeś się udowodnić, tyle tylko, że masz zbyt wiele wiary w rosyjską
                  prawdę. I na to chyba nie ma rady. Właśnie zastanawiam się skąd ta wiara
                  się bierze, bo jeżeli urodziłeś się w pierwszej połowie ubiegłego wieku,
                  to powinieneś widzieć pewne zjawiska. Powinieneś pamiętać propagandę
                  sukcesu w tv, puste sklepy i rozliczenia w rublach transferowych.
                  Mogę zrozumieć sentyment do dawnych lat, bo miłym jest wspomnienie
                  młodości, ale czy coś więcej?

                  A tu - z matką Kaczyńskich - poszedłeś za daleko. I to jest dla mnie
                  bezdyskusyjne.
    • ae911truthorg Re: Zrobiłeś "prezent" Mamie 26.05.10, 08:57
      Skoro jesteś tak wrażliwy, to nie czytaj swojego postu własnej Mamie.
      • jot-es49 Re: Zrobiłeś "prezent" Mamie 26.05.10, 09:16
        Z trollami skończyłem pieszczoty - do budy!
    • kosmiczny_mlynarz Zglupiales do reszty 26.05.10, 09:18
      Jest jasne, ze pierwsza rzecza jaka zrobil Kaczynski, to poinformowanie tvn-u o zaistnialym fakcie? Lub tez Kuzniar z rymanowskim zroibli transmisje na zywo. A moze to jednak scierwojady z tvn-u zrobily kaczynskiemu taki prezent z okazji dnia matki? Nie przyszla ci taka wersja do zakutej paly?
      • jot-es49 Re: Zglupiales do reszty 26.05.10, 09:34
        Przeczytaj sobie kosmiczny i nie posądzaj nikogo o głupotę.
        "We wtorek o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego dowiedziała się matka, Jadwiga Kaczyńska. Tragiczną wiadomość przekazał jej Jarosław Kaczyński. - On był w roli, której chyba nikt z nas sobie nie wyobraża - mówiła w programie "Kropka nad i" w TVN24 Elżbieta Jakubiak ze sztabu wyborczego kandydata PiS w wyborach prezydenckich."
    • megi1973 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 09:59
      czyli kandydat na prezydenta oszukiwał własną matkę??? sory ale czy
      ten czas coś zmienił? czy wiadomość przekazana 1,5 miesiąca po
      śmierci syna będzie mniej bolesna dla matki?
      • ziemski_mlynarz Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 10:50
        > czyli kandydat na prezydenta oszukiwał własną matkę???

        Ale z was hieny, porzygac sie mozna
    • joanna_on-line Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 10:07
      jot-es49 napisał:

      Duże zdjęcie Smutnego Jarka i pod nim podpis mówiący o tym, że Jarek powiedział Matce o śmierci Lecha. Zrobił to w przeddzień Dnia Matki. Ot, taki sobie prosty prezent z tej okazji!
      > Zdaję sobie doskonale sprawę, że nigdy nie ma dobrego momentu na przekazywanie takiej wiadomości, ale ten był chyba najgorszy z możliwych. Chcę sobie wmówić, że to serce kochającego syna, podyktowało mu ten sposób i ten moment przekazania tragicznej prawdy.
      I jakoś mi to nie wychodzi...


      jot-es49 - nie myśl w ten sposób, jak sam powiedziałeś - nigdy nie ma dobrego momentu na przekazywanie takiej wieści... ale to, że JK zrobił to w przeddzień Dnia Matki, to akurat jest jak najbardziej dla mnie zrozumiałe - nie mam pojęcia jak udawało mu się unikać powiedzenia prawdy przez tak długi okres i szczerze mówiąc wcale nie chcę tego wiedzieć. nie cenię, a nawet gorzej, JK jako polityka, ale współczuję mu jako człowiekowi. To koszmarna sytuacja i postronnym nic do tego, jakie motywy kierowały nim, że powiadomił matke dopiero wczoraj - nic o tym nie wiemy i to nie nasza sprawa, moim zdaniem to w ogóle źle, ze także media uznają za właściwe zajmowanie się tą kwestią.
      A co do wyboru terminu - pomyśl - nawet jeśli udawało mu sie jakoś tłumaczyć nieobecność w szpitalu LK przed matką, to naprawdę sadzisz, że jeśli ona byłaby dziś, czyli w Dzień Matki przytomna, to nadal by sie to udało? Przecież JK musiał sobie zdawać sprawe z tego, że w tym dniu nic nie będzie w stanie przekonać serca matki, że jej drugiemu synowi nic nie jest, jeśli nie pojawiłby sie u niej z życzeniami albo przynajmniej nie złożył ich telefonicznie. mozna dywagować dlaczego JK nie zrobił tego ciut wcześniej, ale nie mamy do tego prawa, absolutnie i nic na ten temat nie wiemy, zapewne było to dla niego zbyt trudne... odsuwał tę decyzje jak mógł najdłużej, ale dłużej już nie mógł, właśnie z uwagi na świeto matki. Myślisz, że lepiej byłoby gdyby dowiedziała sie 26 maja? Wtedy to rzeczywiście byłoby jeszcze gorzej. Nie chciałabym nigdy stanąć przed takim wyborem, i nie doszukiwałabym sie w tym gry wyborczej - to stanowczo za dużo :/
      • kzet69 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 11:18
        Akurat ! Już wierzę w to co mówi p. Jakubiak. Słupki Jarka stanęły,
        a nawet nieco spadły to sztab uznał że teraz gramy smutnym Jarem u
        łoża Mamy.
        Pani Jadwiga opuściła OIOM bodajże 6.IV, to co przez przeszło 40 dni
        nie zauważyła że syn i synowa się nie pojawiają? Od mediów ją
        odcięli? Nawet od radia? Przecież to bzdura! Chyba że p. Jadwiga
        jest nieprzytomna, ale wtedy poinformowanie jej by nic nie dało.

        "Po trupach i cierpieniu do celu" oto hasło PiS na te kampanię.
        Normalny człowiek gdy traci kogoś z najbliższych dostaje 2 dni
        wolnego i wraca do roboty, Jaro cierpi już publicznie 7 tydzień. On
        może i potrzebuje pomocy psychoterapeuty, ale nie ma powodu by za
        gabinet psychoterapeutyczny służyło mu 38 milionów rodaków. Jak taki
        delikatny psychicznie że nie podoła kampanii to niech zrezygnuje,
        obowiązku kandydowania nie ma.
        To co robi sztab JK wykorzystując chorobę p. Jadwigi (notabene
        wspaniałej kobiety, której żaden z synów do pięt nie dorósł) jest
        OBRZYDLIWE
        • joanna_on-line Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 27.05.10, 02:47
          kzet69 napisał:

          > Akurat ! Już wierzę w to co mówi p. Jakubiak. Słupki Jarka stanęły, a nawet nieco spadły to sztab uznał że teraz gramy smutnym Jarem u łoża Mamy.

          "Po trupach i cierpieniu do celu" oto hasło PiS na te kampanię.
          > Normalny człowiek gdy traci kogoś z najbliższych dostaje 2 dni
          > wolnego i wraca do roboty, Jaro cierpi już publicznie 7 tydzień. On może i potrzebuje pomocy psychoterapeuty, ale nie ma powodu by za
          > gabinet psychoterapeutyczny służyło mu 38 milionów rodaków. Jak taki delikatny psychicznie że nie podoła kampanii to niech zrezygnuje, obowiązku kandydowania nie ma.
          > To co robi sztab JK wykorzystując chorobę p. Jadwigi (notabene
          > wspaniałej kobiety, której żaden z synów do pięt nie dorósł) jest OBRZYDLIWE


          co do powyższego czyli postępowania sztabu JK - w zupełności się z Tobą zgadzam, jednak co do premedytacji w postępowaniu JK z matką (jako elementu kampanii wyborczej) nie jestem w stanie się zgodzić - być może to moja naiwność, ale po prostu nie mieści mi się w głowie taka perfidia :/
    • madameblanka Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 10:07

      no szczerze mówiąc obstawiałam że powie mamusi ze dwa tygodnie przed wyborami,
      bo też kiedyś tu napisałam że jest poważny atut aby powalic elektorat na kolana.
      A on na tych kolanach do urn.

      >Chcę sobie wmówić,
      > że to serce kochającego syna, podyktowało mu ten sposób i ten moment przekazani
      > a tragicznej prawdy.> I jakoś mi to nie wychodzi...

      widzisz Jot-es, musisz wiedzieć że charakterek Jarusia i Lecha nie ukształtował
      nikt inny jak właśnie rodzic /tu matka/. Ich czyny, sposób w jaki walczyli na
      arenie politycznej, dobitnie pokazują jak zostali wychowani i jakie wartości
      zostały im przekazane.
      Także nie dziwne że nie wychodzi ci wiara w to że uświadomienie matki w takim
      dniu to przypadek. Jabłko od jabłoni....
      • gucio60 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 10:22
        Problem mediów i tu piszących nie w tym kto moralniejszy ale kto
        głupszy a jeżeli robi to Tvn24, głupota tym większa. Kogo właściwie
        obchodzi co Kaczyńscy powiedział swojej matce ? Ludzie, zastanówcie
        się. Ten facet ma 61 lat.
        • madameblanka Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 10:35

          zaraz zaraz, to nie my gramy tylko ten kto te informacje podaje do mediów.
          gdyby Guciu, Kaczyński&Co naprawdę uważaliby ze to jest sprawa prywatna, no
          osobista, nie informowali by na bieżąco mediów o każdym wahaniu stanu matki,
          przebiegu choroby, planowanych zabiegach, o tym czy matka wie czy nie itepe.
          Proste.
          • iminie Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 11:20
            "naprawdę uważaliby ze to jest sprawa prywatna, no
            > osobista, nie informowali by na bieżąco mediów o każdym wahaniu
            stanu matki"

            Ta wiedza m atrafiać do ans i już! Element kampanii jak Marta, jak
            wnuczki :/
          • gucio60 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 12:30
            madameblanka napisała:

            >
            > zaraz zaraz, to nie my gramy ........

            ok ale media, przynajmniej te tzw. "obiektywne" nie muszą tego
            powielać ...., grają jednak na "uczuciach" ciemnogrodu
      • jot-es49 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 13:05
        madameblanka - ja myślę, że akurat ich Matka, podobnie jak Pani Maria, są czy były Kobietami w pełnym znaczeniu tego słowa. Nie sądzę, że to wina wychowania. Otoczenie w którym przyszło obracać się zarówno Lechowi jak i Jarkowi wymuszało na nich takie zachowania. Nie wiem jak Jarek, ale Lech nie był złym człowiekiem, choć moim politycznym przeciwnikiem. Nie wiem czy w tym wszystkim większy był wpływ Matki czy Żony. Nie chcę tego roztrząsać. Na pewno był w swojej dziedzinie bardzo mądrym człowiekiem. Na pewno nie było w nim tyle nienawiści i złości co w Jarku. Może to prawda, że u bliźniaków zło i dobro nie rozkłada się po równo...
        A co do zaistniałej sytuacji, naprawdę nie wiem czy więcej w tym wyrachowania czy prostej głupoty. Nie jest bowiem dla mnie argumentem, że musiał to zrobić akurat przed Dniem Matki a nie tydzień wcześniej czy później. Tyle czasu z tym zwlekał...
        Moim zdaniem cała podłość polega na tym, że informacja ukazała się dzień wcześniej a rozpowszechniona została w DNIU MATKI. W dniu kiedy wszyscy jesteśmy, jeśli nie fizycznie, to przynajmniej myślami z tymi, które są najbliższe naszemu sercu i naszym uczuciom. "Ona mi pierwsza..." - to zostaje z nami na zawsze do ostatniego naszego tchnienia.
        Widać nie u wszystkich...
    • zapijaczony_ryj To włąśnie dowodzi iz to jest psychol i zyje 26.05.10, 10:30
      w innej niż my rzeczywistosći, z ci co mu doradzaja sa tez inni inaczej.
      I Takie coś kandyduje na prezydenta-zgroza
    • pszb Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 13:11
      Ja, to widzę lekko inaczej :/
      JarKacz wyjął ostatniego asa z rękawa i będzie nim grał do końca,
      ile się da. Teraz codziennie będziemy odbierać od Jakubiak, albo
      Bielana komunikaty jak mama to dzielnie znosi i jak z nią źle. I
      ile, to Prezesa kosztuje cierpienia.
      Ale, to wszystko nie z powodu Dnia Matki, pewnie nawet nie wie kiedy
      wypada - uważam, że to z powodu wczorajszego ujawnienia, że Generał
      interweniował w kabinie. On ma nieczyste sumienie z powodu tej
      swojej rozmowy i czuje, że pętla się zaciska i chce zneutralizować
      efekt. A tym swoim ciepłym przemówieniem zwyczajnie chciał się
      sprzedać za cenę milczenia, ale chyba oferta nie została przyjęta.
      pozdr.
      • jot-es49 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 14:29
        pszb - obyś nie miał racji, bo może się okazać, że Pani Jadwiga, przeczytała
        wszystkie nasze wredne komentarze i skończyła się na serce (tfu, tfu, tfu przez
        lewa ramię - naprawdę tego nie życzę -nikomu - uwierz mi). I w ten nikczemny i
        wredny sposób przyczynimy się do kolejnego nieszczęścia.
        A tak na marginesie - gdyby Jarek nie chciał tego ujawniać i przeżywał to
        wszystko w rodzinnym gronie, jak przystało na silnie, co by tu nie mówić,
        doświadczonego przez los człowieka - to nie byłoby sposobu, żeby informacja taka
        zobaczyła światło dzienne.
        Nie mam pojęcia czy Rosjanie wiedzą coś więcej niż ujawniają i w zasadzie "mnie
        eto po tam-tamu". Ważne jest aby wszyscy współwinni tej tragedii ponieśli choćby
        moralną odpowiedzialność - i tyle.
        A działania zbolałego syna niech każdy osądzi w swoim sumieniu...
        • pszb Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 26.05.10, 15:01
          Wcale nie chcę mieć racji, ale JarKacz to przecież gracz. To tylko moja nic nie
          znacząca opinia i może błędna. Pożyjemy, zobaczymy.
          pozdr.
          • el_matador9 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 27.05.10, 03:37
            Matko bolesna jasna Tyś, na zwieńczeniu Stalina Pałacu świetlista
            Pani,
            czarnego pająka cień tajemny jasny spokój nam od tylu lat rani
            dwóch blondo-włosych chłopczyków Tyś na świat przywołała
            Polityków ,Faraonów, zdumiała się POLSKA cała
            żałobą bezkresną świat pokryty, dymi Wulkan i grzmią ciemnych
            piekieł trzewia,
            karta historii w zdumieniu świata nad Wisłą się znowu bielą z
            czerwienią zamienia
            a oni walczą z potworem, mitu ogromnego wzrasta wszechtoporna
            Piramida
            czy zdołają nas obronić przed Ciemnością, błagajmy,
            zwątpienie pryśnie,
            runie w przepaść Tamtych Wszechmocnych bogini,
            w kawałku skośnego z fałszu oka
            złamana na wieki markaby staroegipska Izyda.
            • el_matador9 Re: Jarka prezent na Dzień Matki... 30.05.10, 02:52
              byłaś Anno W. suwnicową ze Wschodu obrządku
              życia zaś smakując, parłaś w robotnika-sprawie,
              nieraz wykompałaś się w ubeko-śmierci totalkomunizmu wrzątku
              Solidarność nazwę ,skradłaś od Allende i Angeli Davis,
              materializm dialektyczny obcy dla Cię wówczas aż zanadto
              był to zgniły nawis,
              lata prób minęły, kapitalizm zdycha
              na co Wam się zdała durnie stoczniowa, strajkowa zagrycha?
              błędną drogą poszłaś z tłumem niedouków
              kradzież zawsze wyjdzie na jaw,
              już u Twoich wnuków
              zaś ducha historii kołem Głupca nie zawrócisz
              skąd przybyłaś tam i nawrót doświadczona wrócisz



Pełna wersja