przyczyna katastrofy - polityka historyczna

29.05.10, 07:35
Katastrofa z 10.04.2010 to klęska polityki historycznej narzuconej przez tzw
styropianowe solidarnościowe elity .
Od 1989 prawicowa strona polityczna nie widząc szans w normalnej rywalizacji
na wiedzę ,kompetencję i fachowość postanowiła swoją wyższość utwierdzić
totalitarnymi metodami .
Po to wymyślono lustrację i dekomunizację ,a polityka bieżąca była stanęła w
cieniu polityki historycznej .
Miejsce znakomitych fachowców zaczęli zastępować niedouczeni,niekompetentni i
nie nadający się na wysokie stanowiska
ignoranci .
Rusofobia spowodowała ,że zwalniano ze służby wojskowej czy wywiadowczej
wszystkich ,którzy tylko otarli się o Moskwę .
Oficerowie po 2 tyg kursach ,generałowie w rok - takie" elity" zaczęły
panoszyć się na wysokich szczeblach władzy .Przecież ktoś musiał tamtych
zastąpić .
I to jest właśnie główna przyczyna katastrofy smoleńskiej.
Wszystko to inne to pochodne niszczącej polityki historycznej .



    • wyluzowana.kaczka Re: przyczyna katastrofy - prezes 29.05.10, 07:39
      www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/premier;mam;kandydata;na;prezesa;nbp,22,0,190230.html

      pisiorkow, ktory de facto siedzial na dwoch stolkach.
    • ave.duce przyczyna katastrofy - polityka historEczna 29.05.10, 09:14
      img.interia.pl/rozrywka/nimg/h/w/Rysunki_full_color_4014385.jpg

      ps. byłam PRZED Mleczką ;)

      :p
    • sibod Re: przyczyna katastrofy - polityka historyczna 29.05.10, 09:55
      Nie daj Bóg wojny. Z tym kwiatem intelygencyji czeka nas...lot
      nurkowy i światło w tunelu.
      • lwi2 Re: przyczyna katastrofy - polityka historyczna 29.05.10, 11:56
        A mi sytuacja naprawdę wydaje się teraz groźna, na naszych oczach to
        się dzieje i nic nie można zrobić. Tylko obserwować i mieć wiedzę na
        tyle, żeby mieć własne zdanie. Brrr....
        Polityka historyczna sama w sobie nie jest zła, ale zależy od ludzi,
        na ile potrafią się wznieść ponad to, czyli o historii wiedzieć,
        badać, ale iść do przodu bez obciążeń historycznych (nie segregując
        ludzi bo to apartheid).
        Jest teraz świadomość powagi sytuacji. Mi rozbiory się przypominają,
        jakoś tak, Polska okazała się "słabym ogniwem", niepoważne
        zachowanie nie wiadomo po co i dlaczego, wstyd na cały świat. Teraz
        tym "niepoważnym zachowaniem" są teorie spiskowe, też wstyd. Oby to
        tylko był margines, a jak nie jest? Bo to chyba taka naturalna
        reakcja, jak głupstwo się zrobiło, żeby z całych sił mu zaprzeczać,
        czyli iść w zaparte. Ktoś powinien "narodowi" wytłumaczyć, że to nie
        jest właściwa i mądra postawa, wydaje mi się, że robi to Klich.
        .
        .
Pełna wersja