jot-es49
03.06.10, 09:14
Jaruś wybrał się na kolejną wycieczkę do Elbląga (ukochał to miasto, zwłaszcza
przed wyborami).
I tu przykra niespodzianka. Mgła! Gęsta mgła utrudnia lądowanie? Ależ nie -
uniemożliwia lądowanie. Musiał się biedaczysko udać na lotnisko zapasowe do
Malborka. Dlaczego nie zary(d)zykował? Pochowalibyśmy go z honorami! A on
wystraszył się zwykłej mgły!
Otóż nie! On wiedział, że mgła ta przyszła z Kaliningradu! Ohydna ruska mgła.
Czysta prowokacja!!!
A jak przedwczoraj powiedział, Ruskim nie ufa! Nie, nie tak! On nie ufa
rosyjskim czynownikom, specjalistom, FSB, MCzS, patologom, mediom,
dziennikarzom, dyspozytorom i innej swołoczy. Ludziom ufa! No i wychodzi mi z
pobieżnych rachunków zostało mu 5-10% procent zaufania wliczając w to
białoruską Borys i ukraińską Tymoszenko!